Boni-Bobo
Members-
Posts
942 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Boni-Bobo
-
Witaj Pajo, zbliżają się wakacje - zły czas na pukanie do ludzkich serc.
-
Mamy od rana piękne słoneczko, Kacperek zrobił pobudkę o 5.30. Jest z niego ranny jamniczek. Też lubię poranki, gdy wszystko budzi się - wyszliśmy na godzinny spacerek na łąki w jamnikowym rytmie. Od trzech dni opuszczamy ogród, Kacperek poznaje okolice, bardzo to lubi. Maluch jest coraz w lepszej formie, radosny i zainteresowany otoczeniem. Myślę, że jego chorobą była przede wszystkim samotność, trauma porzucenia i brak własnego człowieka. Dopiero na drugim miejscu posypany kręgosłup i starość. Tą ostatnią zwalczamy niebieskimi kocykami:lol: Pozdrawiamy słonecznie:p
-
Wojenne potyczki organizuje Kacperek:evil_lol: -od samego początku nie akceptuje Argosa. Argos też nie jest dyplomatą i na powarkiwania Kacperka pokazuje zęby. Wobec tego panowie są rozdzieleni i na przemian wędrują za barierkę - obaj już zorientowali się, że to kara, ale nie odpuszczają. Generalnie obaj nie znoszą małych samców, kochają wszystkie sunie i nie wrzeszczą na duże psy. W tym wszystkim tylko Boni orientuje się :crazyeye::lol:
-
Sama prawda:lol:. Kacperek jest bardzo mądry. Początkowo sądziłam, że nie zna poleceń - szybko musiałam to zweryfikować. On ma bardzo słaby słuch, odbiera tylko bardzo głośne słowa. Wprowadzało to zamieszanie w moim zwierzyńcu, bo na głośne'' na miejsce ''reagowały wszystkie. Kacperek szybko załapał, że wyciągnięta ręka to właśnie ''na miejsce'', smyczka w dłoni to spacerek, a ręka w górze to wróć. Na razie nauczył się tyle. Pracujemy dalej.:lol: On uwielbi zabawy kocykami, chowa się pod nie, piętrzy, zwija. Nie wie nadal dlaczego Boni bawi się pluszakami, nie naśladuje jej. A z Argosem totalna wojna. Jak myślicie - kto zaczyna?
-
Dowiedziałam się w jednym z programów TV, że w schroniskach w Polsce przebywa 100tys. psów. Przeliczając to na liczbę rodaków pytam jak to możliwe, że Pajo jeszcze czeka?
-
[quote name='keakea']Pajusiek, w górę chłopaku, w górę i DO DOMU! :)[/QUOTE] Jestem Pajo, ale domku nie widziałam :shake:
-
[quote name='Isadora7']Noż kurcze jeszcze nie wszyscy byli:mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad:[/QUOTE] Chyba zaczynam się bać:evil_lol::evil_lol: Warto podnosić malucha, może na Dogo ktoś go zauważy szukając jamnika. Na wszelki wypadek gdybym się zagapiła:mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad:.Formacja obronna
-
To wszystko zaczęło działać. Kacperek czuje się lepiej, sprawniej porusza się i nawet zaczął przeciągać się po drzemce. Najważniejsze że już nie popiskuje, nie płacze - myślę że zęby tak mu dokuczały. Nadal otrzymuje leki - z podawaniem nie problemów, bo zawsze jest gotowy do wrzucenia coś na ząb. Apetycik dopisuje, przybrał 40 dkg.:lol: rita60 dziękuję za przelew 375 zł za leczenie Kacperka
-
[quote name='Wisełka']Kacperku prezentujesz się FANTASTYCZNIE :loveu: Achhh jestem taka dumna :evil_lol: że dla Ciebie właśnie był w 50% mój bazarek :lol: Wisełko też uważam, że Kacperek wygląda wspaniale, ale nie jestem obiektywna:oops: - kocham tego szkraba. Żal, że nie można tego samego zrobić z kręgosłupem:shake: Twój bazarek to wspaniały dar - gdyby Kacperek umiał mówić...Przyznaję szczerze trudno byłoby mi samej zapewnić mu wszystko co potrzebuje....musiałabym rozłożyć to w czasie. Dziękuję wszystkim, którzy pomagają Kacperkowi - podarowali mu kawałek własnego serca. Nawet nie myślałam, że jamniczek zgromadził wokół siebie tyle ludzi....
-
Isadora moje sumienie mocno się kaja - dawno nie byłam - ale czasami podglądam wątek. Na szczęście Pajo radzi sobie w schronisku, chociaż to nie miejsce dla jamnika. Trzymam kciuki za domek przed jesienią - on ma za sobą schroniskową zimę i dość...
-
Ząbki jeszcze trochę przypominają o sobie, gdy Kacperek podbiera nielegalną suchą karmę Boni lub Argosa. On dostaje na razie gotowane, aby ząbki mogły się ładnie zagoić. Niestety kontrola misek, to ulubione zajęcie malucha, aż trudno mu tego zabronić bo płacze wtedy rozpaczliwie. Trzeba szybko chować miski - wtedy protestuje Boni i Argos, które uwielbiają mieć swoje na oku:lol: Mam niezły węzeł gordyjski...:roll: Kocyki jeszcze nie dotarły, ale spoko teraz cała Polska świętuje, też stawiam na poniedziałek a nawet wtorek
-
Kacperek miał dzisiaj bardzo ciężką noc. Płakał - nigdzie nie mógł sobie znaleźć miejsca - wyraźnie był obolały i nieszczęśliwy. Rano było już lepiej, a po poludniu, po wizycie u Weta i solidnym jedzonku Kacperek kwitnie :lol: Kacperek bardzo interesuje się szwem po usunięciu guzka i dlatego musi nosić kołnierz.
-
Już jesteśmy w domu - zabieg przeszedł pomyślnie. Teraz zmęczony Kacperek podsypia. Guz usunięty, niestety usuwanie kamienia zostało poszerzone o usunięcie trzech zębów trzonowych. Z powodu stanu zapalnego dziąseł został włączony do leczenia antybiotyk, na razie na 3 dni. Jutro wizyta kontrolna + zastrzyk.