Jump to content
Dogomania

Boni-Bobo

Members
  • Posts

    942
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Boni-Bobo

  1. Dzisiaj mijają dwa miesiące od czasu gdy Kacperek opuścił schronisko i zaczął urządzać swoje nowe życie.:lol:
  2. [quote name='keakea']Powiedzcie, jak wygląda teraz skarbonka Kacperka? Chciałabym wiedzieć, żeby jakieś działania wspierające dla niego zaplanować na najbliższy czas. Mam nadzieję, że jak upały zelżały, to cała trójca Ciotki Boni odzyskała wigor :)[/QUOTE] Osobistą księgową Kacperka jest rita60 i wszystko rozlicza na początku wątku. Tam też jest stan aktualny. Ostatnie dwie wizyty u weta i zakup leków sfinansowałam z własnych środków, obiecałam to w zaproszeniu dla jamniczka. Na razie skarbonka jest bezpieczna:lol: Upały najbardziej dokuczały Boni, dużo czasu spędzała w domu. Argos wigoru nie traci żadną pogodę, jest młodym jamniczkiem, energia go wręcz nosi, a Kacperek musi go mieć w zasięgu wzroku i choć nie może za nim zdążyć to chociaż szczeka. Spokojniej jest teraz gdy pada - na mokrej trawie mokra zabawa i brzuszek mokry i łapki - lepiej w kocyku:lol:
  3. [quote name='keakea']Kacper, kopałeś dziś tunel? Ja kopię dwa - wiosną i jesienią do Chin, a latem do Giżycka. R(rrr)ulon[/QUOTE] Masz R(rrr) kondycję, aż zazdrość mnie dopadła. Kacperek uwielbia kopanie, ale łapki nie dają rady i denerwuje się. Ułatwiłam mu zadanie i przekopałam jego grządkę, ma łatwiejsze zadanie i codziennie aż sapie z zachwytu:p Zakopał wędzoną kostkę i muszę jej pilnować, aby Argos mu jej nie zwinął:lol: Na szczęście Boni nie interesują zapiaszczone kostki:lol: Kacperek pięknie wygląda, futerko gęste i błyszczące i te jego mądre oczka...Zaczęłam nawet myśleć o tekście do ogłoszeń....Rzeczywistość jednak skrzeczy...Po tygodniu od odstawienia leków wcześniejsze objawy zaczęły powracać. Znowu tracił równowagę, wrócił chwiejny chód, popiskiwanie i nietrzymanie moczu. Wet. zlecił ponownie leki i widać po dwóch dniach poprawę, nie płacze, chętniej wędruje. Potrzebuje Kacperek jeszcze trochę czasu na dojście do równowagi, ale leki będą już mu zawsze potrzebne:shake: To wzruszający, mądry jamniczek, pies jednej pani:lol: Na szczęście pozostałych domowników traktuje z wyrozumiałością:lol: pod warunkiem, że nie blokują mu dojścia do pani. Tylko Argos ma u niego totalnie przechlapane:angryy: Kacperek dziękuje wszystkim za odwiedziny na wątku, za troskę i pomoc. Aż ciepło robi się na serduchu.....
  4. Chyba coś napisałam nie tak. Mnie chodziło tylko o to, że zdjęcia są ciemne, dlatego czekam na następne. Cieszę się, że piszecie o Rufim, że daliście mu dom i pracujecie z nim. Ten psiak wiele przeszedł, a teraz nareszcie może czuć się dobrze - ma Was. Życzę wszystkiego dobrego.
  5. Bardzo burzowy teraz czas, mam nadzieję że znosisz go dobrze.....że kocyk masz suchy, że chociaż w przelocie ktoś pogłaszcze główkę. Obawiam się, przed wakacjami przybyło ci kolegów...Trzymaj się Pajo.
  6. Fakt, tajemniczy Rufi na fotkach:lol: Agent jakiś albo podobnie:cool1: Poczekam na 13-ego, a Rodzinkę pozdrawiam.
  7. Szczególnie ten uścisk łapy podoba mi się:lol: I szczekaj Rufi, szczekaj, tylko nie w domu - niech wszyscy się dowiedzą jaki fajny z ciebie pies:evil_lol: :evil_lol:
  8. Dziękujemy, dziękujemy....Już drugi dzień u nas ulewy i chłodno. Patrząc jednak na relacje pogodowe z południa Polski, to chyba jednak wolę pomorskie klimaty - mój zwierzyniec też nie narzeka:cool3:
  9. [quote name='waldi481']N arazie poza filmikami zdjęć nie ma-bedą po 13-tym.. Rufi poszedł własnie na spacer... E+W+R[/QUOTE] Będę czekać wobec tego:lol: Świetny ten Wasz podpis, a szczególnie R na końcu:loveu:
  10. Też zaczynam mieć wątpliwości co do jego wieku. Jego problemem jest kręgosłup, po leczeniu jest dużo lepiej. Wet. na kontroli wczoraj powiedział, że jeżeli nic się nie wydarzy z kręgosłupem, to przed Kacperkiem sporo fajnych lat życia. Serducho dzwoni, wątroba i nerki w porządku, tylko cieszyć się i pędzić do przodu:multi: I Kacper tak żyje - ciekawski, charakterek jamniczy w pełnym wydaniu, zazdrosny o względy ludzi, kochany despota. Jego choroba nazywała się porzucenie i schron.
  11. [quote name='danka1234']Mnie niestety nie udało się obejrzeć filmu wiec bedę czekać na inny lub zdjęcia. Zgodnie z umową wysłałam dzisiaj dokumenty (poszły priorytetem ). Lika ,jak z sunią?mam nadzieje ze lepiej.[/QUOTE] Też chciałabym zobaczyć szczęśliwy pycholek Rufiego:oops: Z tymi mailami nie nadążycie:lol: Proszę o zdjęcia na wątku. Było tu trochę cioteczek dogomaniackich, niech się wszyscy cieszą:loveu: Niech wiedzą, że Rufi ma DOM I RODZINKĘ:loveu:
  12. Kacperkowi upał wcale nie jest straszny. Cały dzień spędził w ogrodzie. Zastanawiam się skąd w tym staruszku tyle wigoru? :evil_lol: Może to przez te leki które bierze.:evil_lol: Dzisiaj na noc otrzymał ostatnią dawkę.
  13. Dziś masz święto Pajo - DZIEŃ PSA. Życzę ci piesku DOMKU i zdrówka,:lol:
  14. I spotkałeś Rufi serdecznych, przyjaznych ludzi, masz miejsce do spania, miskę z jedzeniem i wodę w drugiej. Tak miało być, chociaż droga była trudna i długa. Życzę całej trójce samych dobrych dni:lol:
  15. Oczywiście, mogą być esiki;) Kacperek ma niesamowite pokłady energii, to zupełnie inny jamolek niż ten z pierwszego postu. Cieszy się życiem, jest radosny i piekielnie zazdrosny o każde względy okazane Argoskowi. Gdyby tylko można zapomnieć o kręgosłupie. Czasem w nocy popiskuje, są dni gdy widać, że go boli. Łyka dzielnie leki, lubi masaże, mam nadzieję, że jest z nami szczęśliwy:oops: Isadora dziękuję za aukcję dla Kacperka - za czas który poświęcasz Kacperkowi i jamolkom. Dziękuję wszystkim, którzy nas odwiedzają, pomagają. Przepraszam, że nie wymieniam nicków, ale jest Was dużo:multi:
  16. Proszę nie podgladać... ..... pokopię sobie:evil_lol::evil_lol:
  17. Lepiej powiedz jak zatrzymać te zapędy Kacpra do kopania, bo wygląda na to, że to ja jestem wykorzystywana :roll: Kacperek powiększa pole kopacza, ćwiczy łapki, może uniknie obcinania pazurków. Bardzo tego nie lubi :lol: Mam też prośbę czy można wymienić fotki na SOS ? Te które tam są nie pokazują mojego Kacperka, on już tak nie wygląda :p:loveu:
  18. :lol:Kacperek był bardzo zadowolony z tego wykorzystywania, więc mam nadzieję na łagodniejszy wyrok:oops::oops: Najgorsze, że rano popędził w to samo miejsce i chciał tym razem wykopywać krzewy:-o:lol:
  19. Jestem, ale wczoraj Dogo nam padło Kacperek pomagał przy sadzeniu krzewów - nawet do domu nie chciał wracać, taki zapracowany.
  20. To jest zupełnie inny jamnik, aniżeli ten z pierwszego postu:lol: Trzeba uaktualnić dane:cool1: Powinno być ''jamnik który chce, aby go kochano''On musi mieć swojego osobistego''ludzia'', takiego, który nie zauważy, ze w domu jest jeszcze jeden jamnik:diabloti: i bokserka:lol:
×
×
  • Create New...