Jump to content
Dogomania

Boni-Bobo

Members
  • Posts

    942
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Boni-Bobo

  1. Ale cichutko siedziałeś, pewnie domku nie szukałeś:roll: Może jest ci tam zbyt dobrze?
  2. Niemożliwe nie istnieje :lol: Pędź przez życie z radością maluszku :lol:
  3. Niemożliwe, że jeszcze czekasz maluszku:shake:
  4. Ech, nostalgia nas dopadła. Przeglądaliśmy fotki od początku, od czasu gdy powiększyła się nam rodzinka i Kacper objął rządy. Kacperek dziękuje za odwiedziny, kość mniam, mniam. Maluch śpi coraz więcej, wiadomo jesień... Spacerki tylko w ogrodzie, bo dalej nie da rady. Humor na szczęście mu dopisuje. To wieczny optymista :lol:
  5. Argos zawsze ma podejrzany wzrok:angryy: Myślał, że nie zauważę drania na wątku :mad:Rulon dzięki, razem załatwimy tego jamola:razz:, może coś podpowiesz? Byłem wczoraj w takich nerwach, że w nocy mocno pobrudziłem się i teraz warczy pralka:oops: To nie moja wina, bo mam ciągle argosowe stresy. I nie daruję mu tej porannej kąpieli:mad:. Staruszka, chorego rano do wanny:shake: Skandal:angryy:
  6. [quote name='danka1234']O tak,Kacperek w kazdej sytuacji wygląda przesłodko. Całusy dla Kacperka,Argoska i Boniuli. W imieniu pozdrowionych wielkie dziękuję mówi Argos vel. Argonia:lol: Tylko nie mówcie Kacprowi, że tu byłem. :evil_lol:
  7. Portosie nie wiem kto jest bardziej szczęśliwy, chyba Oni. Dobrze trafiłeś:multi:
  8. Wczoraj miałem święto. Stuknęło równo 6 miesięcy od dnia gdy Ciocia Malkoz przywiozła mnie do domu. Z tej okazji dostałem piekna, pachnacą i prawdziwą kość do gryzienia. Miałem zajęcie na pół dnia. Wcale nie chciało mi się wracać do domu. Przez całą noc byłem bardzo niespokojny, bo kość została w ogrodzie. Rano była, jest, mam swoją ukochana kość. Martwię sie tylko żeby nie znalazł jej Argos :mad: Dziękuję wszystkim Cioteczkom za wyciągnięcie ze schroniska, za podróż, za pomoc i za to, że tu jestem. Kacperek
  9. [quote name='rita60']Kacperku nikt nie jest doskonały:razz:BUZIOLE:loveu:[/QUOTE] Ciociu ja jestem:p Jeszcze nie spotkałem niedoskonałego jamnika, są tylko indywidualiści czyli mocniej doskonali:multi::lol:. Pozdrawiam wszystkich - Kacperek
  10. Z odzewu widać, że nie ma na Dogo puszystych jamników. A tak liczyłem .... Dziekuję Jasiu! Tutaj jestem piękny, uroczy i inteligentny. Na tej fotce wyraźnie widać że jestem szczupły i zgrabny. Boni wie. :evil_lol:
  11. [quote name='danka1234']Fruzia wita zainteresowanycyh jej losem. [IMG]http://sphotos-f.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/550124_419409648125025_1684892998_n.jpg[/IMG][/QUOTE] Na tym oknie doskonale widać jaka ona maleńka. Świetna fotka:lol:
  12. Wiem dlaczego Pajo drapie się !!! On ma uczulenie na schroniskowe życie, bo ileż można czekać na dom? We wrześniu minął rok.....
  13. Sarunia-Niunia jesteś usprawiedliwiona:lol: Zawsze podziwiam ludzi, którzy robią tak wiele i prostują pokręcone ścieżki psich tragedii. W ogóle fajnie, że wracacie do Kacperka, że może liczyć on na Wasze wsparcie i jamnicze moce. Sama też mam mniej obaw, bo wiem, że podpowiecie......Kacperek ma teraz lepsze i gorsze dni, ale nie poddaje się się. Wiem,że dopóki widzi Argosa ma jasny cel do wygrania - dorwać młodego:mad:
  14. [quote name='rita60']Tylko nie przesadzaj Kacperku:razz:posłanko jest ok,tylko ty troszkę urosłeś:evil_lol:;)[/QUOTE] Urósł, waży 12kg. Jest najgłodniejszym jamnikiem na świecie :placz:Ciągle hałasuje miską, uprawia notoryczne żebractwo, trzyma wartę przy lodówce. Spokojne posiłki możemy mieć tylko za zamkniętymi drzwiami. Wet uprzedzał, że po lekach tak będzie, ale chyba nie docenił Kacperka:evil_lol: Teraz maluch leży przy komputerze i liczy na solidarność puszystych :p
  15. [IMG]http://img209.imageshack.us/img209/2829/1002116.jpg[/IMG] [IMG]http://img823.imageshack.us/img823/5791/1002223o.jpg[/IMG] Lubię sobie ostatnio więcej poleżeć. Dostałem nawet nowe legowisko, to stare jakoś się tak pociło. Podobno trzeba wyprać i wysuszyć. Niestety, to nowe wcale nie jest większe :mad::lol:.
  16. Może zacznijmy szukać czarownicy, niech odczaruje Pajowi zły czas:cool3::mad:;)
  17. [quote name='rita60']No niestety to są "uroki" starości,nasz biedny sikawkowy chłopaczek. Ciocia wysyłać te 30,- ?[/QUOTE] Nie, to tylko informacja, że maluszek chodzi na wizyty i nie bagatelizuje swojego zdrówka. Obiecałam przecież w zaproszeniu, że biorę na siebie podstawowe koszty leczenia, a to była wizyta kontrolna:lol: Jeżeli Kacperkowi będzie potrzebny wózek to dopiero będą koszty:shake:
  18. [quote name='keakea']Oj trzeba będzie na Ciocię Boni-Bobo napuścić TOKiJPdDK * [IMG]file:///C:%5CUsers%5CDorota%5CAppData%5CLocal%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_image001.gif[/IMG] R(rrr)ulon * Towarzystwo Ochrony Kacperka i Jego Prawa do Dużej Kanapy[/QUOTE] Niestety z kanapą będzie problem. Kacperek nigdy u mnie sam na nią nie wskoczył, podnosiłam malucha. Teraz niekontrolowane siusianie, podkłady.......musi zostać w legowisku. Na szczęście Boni dzielnie mu towarzyszy, nie jest chłopakowi przykro. W poniedziałek byliśmy u weta. Kacper coraz gorzej porusza się, właściwie wygląda to jak chód foczki. Opiera się na lewym biodrze, łapka pod brzuszkiem i tak przesuwa się. Robi tak coraz częściej. Czasem nie może utrzymać się na tylnych łapkach, siada więc i robi pod siebie. Podtrzymywany nie umie załatwić swoich potrzeb. Chce wszystko robić sam. On nie akceptuje swojej niepełnosprawności. Jest naprawdę dzielnym jamniczkiem, dziarskim, walecznym. Najważniejsze, że ma wielką wolę życia, ciągle zainteresowany, ciekawski, tropiący ślady - ostatnio namierzył w ogrodzie kreta. Żałujcie, że nie znacie go osobiście. On uwielbia gości - w końcu to nowe ręce do głaskania. Przydałby się zlot kacperkowych cioteczek.......z kawą i gotowanymi łapkami kurzymi. Leki mamy dalej te same, dawki też. [IMG]http://img820.imageshack.us/img820/2319/1002227wm.jpg[/IMG]
  19. Uprzejmie donoszę, że DT w którym umieściliście Moją Jamniczą Dostojność nie wywiązuje się z powierzonych obowiązków i nie spełnia pokładanych nadziei. Na dowód wysyłam fotki. Dokładnie widać że przeznaczyli dla mnie zbyt małe legowisko. Musicie przyznać, że wymiary 160 cm x 90 cm nie spełniają jamniczych oczekiwań, a dla gościnnego jamnika są wręcz torturą. Trudno mi ułożyć moje schorowane kosteczki, kręgosłup męczy się, jest ciasno - cierpię jednym słowem. Będę uważnie śledził podjęte działania w celu ukrócenia nieprawidłowości. Brak reakcji zmusi mnie do zainteresowania .... itp. .... itd życzliwy Kacperek [IMG]http://img560.imageshack.us/img560/8692/1002211x.jpg[/IMG] [IMG]http://img805.imageshack.us/img805/9092/1002210p.jpg[/IMG]
  20. Pajo wysłałam ci kocyki, ale tobie potrzebny domek. Takie problemy można zwalczać w domu, a w schronisku trudno zauważyć, że mokry już kocyk. Mało rąk dla tylu psiaków.....
  21. Zima do nas nie dotarła. Było wprawdzie pochmurno, ale nic nie padało. Grabiliśmy z Kasperkiem liście w ogrodzie. Niezły z niego pomocnik. :p Wyszukiwał najmniejsze patyki i ostrzył zęby.
  22. Gdzie jak gdzie, ale na Dogo to ja mogę liczyć na zrozumienie. Pięknie dziękuję. Kacperek
  23. W górę maleńka, trzeba domku szukać. Byłam w schronisku, coraz więcej porzucanych, coraz mniej chcianych....
  24. Kacper jak każdy prawdziwy jamnik nie znosi listonosza. Może być w najdalszej części ogrodu, ale gdy usłyszy jego samochód natychmiast biegnie do bramki i robi awanturę. Czasem schowa się gdzieś w krzewach i nie przychodzi na wołanie, nie słyszy:razz: Znajduje się natychmiast, gdy podjeżdża listonosz. W domu mówimy, że gdy Kacper nas olewa to czeka na listonosza;)
×
×
  • Create New...