Jump to content
Dogomania

Paulix

Members
  • Posts

    851
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Paulix

  1. [quote name='Lottie']Może nie tyle że "czeskie hodowle są złe" ale ostatnio pisali na forum bc, że Czesi zaczęli taniej sprzedawać szczenięta bo za dużo ich "naprodukowali" a nabywców brak. Na ile to prawda, to nie wiem, ja tylko piszę co wyczytałam na forum bc. I może ktoś tam piąte przez dziesiąte przeczytał to, komuś powtórzył i na końcu wyszło że czeskie hodowle są kiepskie bo sprzedają tańsze zwierzęta i nie mają na nie nabywców? Tak tylko gdybyam. A hodowli nie znam.[/QUOTE] W Czechach jest znacznie więcej bc niż w Polsce, a i w Polsce jest sporo wolnych miotów. Rynek kształtuje cenę, tam już nikt nie sprzeda średniego psa za 2000, jeżeli ktoś inny da 1800 za takiego samego.
  2. [quote name='smerfeta']Autor tematu tylko sie spytal o rade i najnormalniej w swiecie rozmawia, bo moze sa inni, ktorzy mieli podobne doswiadczenia. przeciez nie napisal : jak mu te uszy nie stana to go oddaje do schroniska, wiec nie podawaj tutaj glupich sugestii, ze pies nie bedzie kochany z opadnietymi uszami. temat dotyczy uszu a nie hodowli.[/QUOTE] Sposoby już wykorzystał wszystkie, brak efektów nie jest winą złych metod, a hodowli właśnie.
  3. [quote name='engelina_88']Nie wspominając o piekarniach i wspomnianych już bułeczkach ;)[/QUOTE] Kiedyś kto ostrzegał mnie, że w pewnym sklepie pewna pani praktykuje obgryzanie (dosłownie) bułeczek z ziaren i słodkich z kruszonki... :P
  4. Tutaj dziecko to tylko pretekst. Jakby Burek albo Bonifacy byli agresywni w domu, to czy dziecko, czy nie dziecko i tak pewnie zostaliby uśpieni, bo tak ma być. Argument dania psa do kojca, a jak będzie darł mordę to do uśpienia - jakby lał w domu zanim pojawiło się dziecko też by tam pewnie trafił i stałoby się to samo. Grzecznych piesków nikt nie usypia - grzeczne pieski siedzą w kojcu na podwórku i raz dziennie zanosi im się miskę żarcia.
  5. [quote name='pa-ttti']od dziś jak tylko zobaczę, że ktoś się zneca nad swoimi zwierzętami, lub trzyma je w złych warunkach, dzwonię do pogotowia dla zwierząt. wydaje mi się, że oni rzeczywiście sprawdzają te zgłoszenia. wcześniej nie wiedziałam nawet o tej organizacji!! byłam pewna że jest tylko toz, a toz niestety do dupy, i chyba tylko kasę chcą zarabiać a zwierzęta mają gdzieś. kiedyś zgłaszałam im, że moja sąsiadka(kilka domów dalej) wydłubała swojemu psy oko kijem od miotły, a poza tym psy są w skandalicznym stanie, ledwo chodzą, nic w miskach nie mają. ale widocznie to nie był wystarczający powód, żeby się sprawązainteresować, bo nigdy żadnej interwencji nie było....psy w końcu pozdychały...[/QUOTE] Ja jak zgłaszałam suczkę na metrowym łańcuchu, chodzącą po posesji, która była pełnym odpadków gruzowiskiem, a wokół żadnej miski z wodą przyjęli zgłoszenie i po kilku dniach pojawiła się policja - myślę, że zadecydował fakt, że wysłałam dowody w postaci zdjęć.
  6. Ok, mają problemy - ale wtedy już szuka się rozwiązania u hodowcy, dlaczego przodkom uszy stały, a szczeniakowi nie. Jeżeli te uszy są uwzględniane na wystawach, to można wtedy spisać umowę, że w przypadku oklapniętych uszu pies nie będzie pełnowartościowy. Co chcesz zrobić z uszami psa, które nie stoją, bo są za ciężkie? Nie można patrzeć po rodzicach czy dziadkach, bo nie ma potwierdzenia, że nimi są. A pies na wystawy się nie wybiera, skoro nie ma "głupiego" papieru. Więc chyba uszy są małe istotne, u psa do kochania?
  7. [quote name='konwalia62']A może z nieumiejętności znalezienia rozwiązania i dlatego szuka pomocy na forum? Może po prostu doświadczeni właściciele psów mogą Jej podsunąć jakieś pomysły?[/QUOTE] Wychodzenie ze zdrowym psem na siku, to nie jest skomplikowany proces, w którym mogą pomóc jej doświadczeni dogomaniacy. Może niech sama właścicielka powie, dlaczego wzięła psa mając małe dziecko, nie wiedząc, czy będzie miała drugie?
  8. [quote name='konwalia62']Ja osobiście zgadzam sie z Tobą w 100%; osobiście swoje życiowe marzenie o psie spełniłam, gdy dzieci są już nastoletnie. Ale w przypadku tamtej Pani to chyba jednak dobrze, że szuka rozwiązań - chocby niestandardowych - zamiast oddać psa do schroniska, prawda?[/QUOTE] Tak, szuka. Ale już teraz spacer jest dla niej problemem - jak pies nie nauczy się korzystać z kuwety, to do widzenia i do schroniska? Jak wyobrażasz sobie to za dwa lata? Trzy latek w parku w prawo, bo zobaczył kaczuszkę, pięciolatek w lewo, bo chce do sklepu po batonika? A za cztery lata? Siedmiolatek do kina, pięciolatek na karuzelę, a pies zostanie sam. Skoro wzięła psa, to niech pakuje dzieci w wózek i wyjdzie na pięć minut na dwór. Jak drugie dziecko pewnego dnia dostanie krwotoku, to wtedy też nie pojedzie do szpitala, bo pierwsze jej płacze? Jak się chce, to się potrafi.
  9. Czy Atom w ogóle ma w sobie jakiś plastik? Czy to jest sama guma? Wiadomo, że plastik się odkształca, a guma nie.
  10. [quote name='konwalia62']Pewnie macie rację, bo 3-letnia psina ma już utrwalone przyzwyczajenia. Skoro NadziejaA miała prawie równocześnie dziecko i szczeniaka, to gdyby wtedy przyzwyczaiła sunię,że moze sie załatwiać albo w kuwecie albo na dworze, to byłoby to akceptowalne, mam rację?[/QUOTE] Kto normalny i odpowiedzialny bierze na siebie drugie dziecko, kiedy jest pochłonięty opieką nad pierwszym?
  11. [quote name='konwalia62']Czy naprawdę uważacie, że z psem musi się wyjść zawsze i bez wyjątków, gdy on tego chce??? Czy nie można - tak jak NadziejaA - załatwić potrzeby inaczej i np. za godzinę pójść z psem na spacer?[/QUOTE] Rozumiem, że jak masz małe dziecko, to nie idziesz do toalety kiedy masz potrzebę, tylko czekasz aż nie będziesz miała nic lepszego do roboty? Czy ustawiasz kuwetę na środku? Uważam, że biorąc psa, trzeba wziąć pod uwagę, że się z nim wychodzi, kiedy to on chce siku, nie kiedy ty chcesz.
  12. Konwalia62, ja myślę, że to ty nie czytasz ze zrozumieniem. W pierwszym poście jest wyraźnie napisane, że dzieci mają 3 lata i 9 mies. W drugim poście właścicielka powiedziała, że pies ma 3 lata. Oznacza to, że wzięła ona psa będąc w ciąży lub mając noworodka. Czy dla Ciebie to jest odpowiednia postawa? Aktualnie ma dwójkę małych dzieci, których nie może zostawiać w domu, ale wychodzi o piątej rano, kiedy dzieci śpią. Z treści wynika, że wtedy zostają same. To też jest skrajnie nieodpowiedzialne! Skoro bierze się psa, to znaczy, że wie się, że jest się w stanie zapewnić mu opiekę - żeby nie było takich sytuacji, jak tutaj - a wezmę sobie szczeniaczka jak mam dziecko, bo małe i niekłopotliwe, a jak będę miała drugie i nie dam sobie rady to coś tam się wymyśli. Tak samo znajoma od beagla - po co brać psa, skoro nie ma się dla niego czasu, nie można z nim wyjść na głupie siku? Co z socjalizacją, co z ułożeniem psa? Przez całe życie będzie robił do kuwety, albo truchtał obok wózka, bo dzieci płaczą?
  13. [quote name='roda']Macie rację, macie wrażenie! W trójkąt można złożyć każdy dysk, tylko trzeba się postarać. Kwestią jeszcze jest to co będzie po rozłożeniu. Ręce opadają czytając takie wypowiedzi. :smhair2:[/QUOTE] Miałam to właśnie napisać, że każdy dysk tak można złożyć, ale się odkształci :D Ale czy np. standardy przy takim złożeniu nie pękną? ;) One się odkształcają już przy lekkim wygięciu.
  14. [quote name='Migori']Rozumiem to podejście. Sama dbam o zdrowie mojego psa, odrobaczam, szczepię, pies ze mną spi, leży na kanapie... Nie każdy dba o czystość czy zdrowie swojego psa jak my. A odnoście wytłuszonego tekstu, mogły jeść psy zarobaczone, chore na choroby wirusowe, poza tym taka brudna micha/wiadro to siedlisko bakterii. O niestrawność nietrudno.[/QUOTE] Właśnie o tym mówię - mogły to jest psy chore, które to przeniosą, np. psy bezpańskie, o których zdrowie i czystość nikt nie dba. zaba14 ale psy generalnie się ślinią przy jedzeniu, bakterie się przenoszą itp. a na trawniczku są śmieci wyrzucone przez ludzi, zazwyczaj jedzenie, więc to jest mniej szkodliwe.
  15. Ja bym wzięła atom i softa, mi się wydaje, że atom będzie gumowy, a soft coś bardziej pod silikon - plastik. I zobaczysz w domu, który jest bardziej miękki, i zaczniesz od tego, a potem przejdziesz na drugi i na standardowe.
  16. Ja bym kupiła atoma i softa, mam jakieś wrażenie, że ten Atom może latać dość średnio i softem będzie się rzucać lepiej.
  17. [quote name='chi23']Nie miałam nigdy yorka, więc piszę na podstawie tego co wyczytałam w różnych książkach, gazetach o psach i właśnie w większosci yorki są odradzane jako psy dla dziecka.[/QUOTE] Odradzane są z prostej przyczyny: jak takie dziecko mocno przytuli yoreczka, to wszystkie kości mu połamie, jak nadepnie czy szarpnie to też nie będzie za przyjemnie. Małe psy są za małe dla dzieci, bo dzieci nie mają zbyt dużego wyczucia. Duże z kolei dadzą radę, ale może się to skończyć źle dla dziecka. Dlatego pies nie jest dla dziecka. Ile już było przypadków, że piesek był kochany, łagodny, w ogóle nie reagował na dziecko, a pewnego dnia dziecko wylądowało na szyciu?
  18. Ja patrząc na to zdjęcie, mam wrażenie, że jest z cienkiej gumy i można go złożyć identycznie, tyle tylko, że na zdjęciu ktoś nie wykorzystał tego aż tak.
  19. [quote name='ladySwallow']Znam dom, gdzie jest 2letnie dziecko i york - lepiej ułożonego psa o takich gabarytach nie widziałam :evil_lol: Ale dużo zależy od właściciela psa.[/QUOTE] Są domy, gdzie jest rottweiler i dziecko, ale to zależy od osobnika i właściciela. Ja znam yoreczki, które niekoniecznie kochają dzieci. Nie należy zapominać, że pies to nie jest zabawka dla dziecka.
  20. [quote name='zaba14']No tak i ja mam kupić bułkę chwile po tym jak sprzedawca będzie głaskał psa? chyba żartujesz... :/[/QUOTE] Gorsze rzeczy z tymi bułkami się dzieją, oj wierz mi :D
  21. [quote name='seikeit']...wybaczcie, że dobrnąłem tylko do 4 strony wpisów po moim ostatnim komentarzu....sam nie wiem, jak niektórych z Was określić....ograniczeni, czy może zwyczajnie ślepi ???? od 2 tygodni ( niecałych ) odwiedziłem 3 hodowle yorków....rozmawiałem z właścicielami kolejnych 4.... zwracałem uwagę na METRYCZKE i na papiery rodziców ( dowiedziałem się, że psiaki nie rodzą się z rodowodem tak jak wcześniej mi sie zdawało)...mam w rodzinie 2 pokolenia weterynarzy, osłuchałem sie i oczytałem na temat większości chorób genetycznych występujących w tej rasie...[/QUOTE] Masz w rodzinie dwa pokolenia weterynarzy i dopiero teraz się dowiedziałeś? A to dobre :roll: Czemu jeszcze w poprzednim poście pisałeś, że my możemy sobie mieć te głupie metryczki i rodowody, a Tobie one do szczęścia nie potrzebne? :roll: [quote name='seikeit']ja chcę pieska rasy york (to jest pies, dodaje i nie porównuje tej rasy tak jak ktoś skwapliwie dodał ,,carmii to nie piwo, york to nie pies,, i nie chodzi tu też o to, że to słowa małej dziewczynki, a o to, że taki cytat sie pojawił ) ta rasa odpowiada mi pod kaźdym wzgl. jest bardzo malutki, przyjazny, skupiający uwagę, nie stanowi zagrożenia dla dzieci, ma predyspozycje do jazdy samochodem, spełnia moje osobiste walory estetyczne.....podoba mi sie york i koniec kropka...[/QUOTE] To co piszesz o tej rasie, jest śmieszne wręcz. Może najpierw chociaż byś o niej poczytał? Malutki jest, i owszem, co dobrego towarzysza do zabaw z dziećmi go nie czyni, bo może i on zagrożenia nie stworzy, ale dzieci stworzyć je mogą na pewno. Przyjazny, zależy co przez to rozumiesz, bo z tego co ja słyszałam, sporo psów wobec obcych jest nieufnych. Uwagi pies nie skupia sam z siebie, chyba, że wybierzesz się z nim na szkolenie, bo skupianie uwagi nie jest cechą żadnej rasy. Predyspozycji do jazdy samochodem też nie ma żaden pies, może Ci się trafić egzemplarz z chorobą lokomocyjną. [quote name='seikeit']Napiszcie prosze Ci najbardziej krzyczący, gdzie sie udzielacie społecznie ??? W jaki sposób walczycie z pseudo ??? (mam nadzieję, że nie tylko na tym forum szydząc z innych heheheh) Co konkretnie zrobiliście ??? [/QUOTE] Ja chodziłam na wolontariat, zgłaszam przypadki psów w złych warunkach do TOZu. Ale nie o to chodzi. Sama mam w domu ofiary pseudo kupione przez rodziców, i nigdy bym nie powiedziała, że to, że mamy chore psy jest winą pseudohodowcy. Wina leży po stronie tych, którzy uznali, że wiedza o psach wyjdzie "w praniu". I sama wielokrotnie powtarzałam to moim rodzicom.
  22. [quote name='chi23']Słyszeliście że w amerykańskich ogłoszeniach często pada nazwa "teacup" i oznacza pieska mieszczącego się w filiżance. I teraz wyobraźcie sobie jakie te psy mają zdrowie zjechane, szkoda psów[/QUOTE] Mi się wydaje, ale mylić się mogę, że u szczeniaka chihuahua taki rozmiar to chyba nie jest przegięcie... Skoro np. szczeniak waży 4 kg w średnich rasach, a dorosły 15, to kilogramowy chihuahua powinien mieć mniej więcej 300 coś g jako szczeniak? Ale niech się wypowiedzą znawcy rasy.
  23. [quote name='pa-ttti']hehehe:):) trzeba zrobic ogłoszenie, i zobaczyć jaki jest zasięg ludzkiej naiwności. a może uwierzą?:)[/QUOTE] Uwierzą - ja kiedyś spotkałam panią, która tłumaczyła mi, że chce kupić chihuahau - stwierdziła, że są takie malutkie, że dorosłego psa można włożyć do kubka :D
  24. Cena dość wysoka...
  25. [quote name='dorotan']Wpisałam w google "york polarny" i wyświetliło mi tylko ten temat na dogo, reszta stron w ogóle nie związana z yorkami, a nawet z psami. Pierwszy raz słyszę coś takiego jak york polarny czy arktyczny, a w zasadzie to pierwszy raz przeczytałam tu, na dogo, w tym temacie. Ogólnie uważam, że cały ten temat to jeden wielki pic na wodę.[/QUOTE] Ja w internecie tego nie przeczytałam, spotkałam kilka osób, którym ktoś wcisnął kit, że niedorobiony maltańczyk to taka odmiana yorka, i nazwy padały różne, w tym arktyczny ;)
×
×
  • Create New...