Lilek
Members-
Posts
1678 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Lilek
-
Linda, DZIĘKUJĘ BARDZO,BARDZO.Ogromnie mi pomogłaś. I dziękuję za pośpiech. Ta informacja jest w samą porę.
-
LOJALNOŚĆ? A w stosunku do kogo,malgosmalgos? Ja znam w takich przypadkach lojalność tylko w stosunku do pokrzywdzonych zwierząt. Organizacja niech broni się sama, skoro taka szlachetna i ratuje, gdzie może. Czyż brakiem lojalności byłoby publiczne wskazanie na tę jedyną,wspaniałą organizację,która robi to, zgodnie z twoją opinią, uczciwie? I pokazanie dowodów,że robi to rzeczywiście uczciwie? To jest brak lojalności? Widocznie inaczej rozumiesz to słowo.
-
Linda,to bardzo ważne dla mnie. Odkąd obowiązują te przepisy?Czy mogłabyś to szybko sprawdzić? Dziękuję.
-
Nie witałam się z tobą,więc żegnać cię też nie będę. A swoją drogą,cóż jest tak tajnego w organizacji szlachetnej ze wszech miar, która, oczywiście, nie bierze udziału w obrzydliwych praktykach wspomnianych na tym wątku,że podanie jej nazwy nasza nieodżałowana malgosmalgos traktuje jak zdradę? Zadziwiające. Cóż,moja pani,powiedziałaś więcej niż chciałaś. Dziękujemy. PS. Nie mówimy tym samym językiem,także w sensie dosłownym
-
Kurażu? Ależ,droga moja, ja nie zamierzam z tobą dyskutować ani w realu ani w wirtualu. Zbyt wiele dowiaduję się powolutku,systematycznie, żeby z tobą dyskutować.Wiem także,kto jeszcze udziela bratniej pomocy ukraińskim psim biedakom i ten jeden nick wystarcza mi,żeby odwrócić się ze wstrętem. Czyżbyś doprawdy sądziła,że będę maczać palce w transportach psów? Tak zrozumiałaś ostatnie zdanie? No cóż, błąd.Byłam jedynie ciekawa,któż to udziela POMOCY z takim ZAPAŁEM i kogo z takim zapałem bronisz.
-
A jakże. Wedle starego,dobrego wzoru: Łapy won od komunizmu/ socjalizmu (niepotrzebne skreślić). I jeszcze było"Każdą rękę wyciągniętą przeciw (tu wpisać odpowiednie słowo) odrąbiemy". Późny Gomułka. A to ogromnie poprosimy o ten kontakt, droga adwersarko. Może i my przydamy się w WIELKIEJ SPRAWIE.
-
Linda,nie ma takich słów ani takich argumentów. Osoby,które rzeczywiście naiwnie wierzyły,że te nieszczęsne zwierzaki jadą do raju, już chyba przestały w to wierzyć, bo jazgotowi kilku osób przeciwstawione zostały argumenty i materiały tak oczywiste,że chyba tylko głupiec mógłby jeszcze wierzyć. Natomiast w stosunku do handlar pogarda jest ciągle jeszcze zbyt ludzkim uczuciem. Takim typom nie przysługuje prawo do traktowania ich jak ludzi, a swołocz to zbyt łagodne określenie.
-
I to zleżałą słomą, bo siana na takich to całkiem szkoda. Do boksu! Harutka! O,niedoczekanie ich !
-
Miejmy nadzieję, że jest to dobra wiadomość i że NIK solennie zajmie się sprawą masowych wywózek, ponieważ to, czego dowiedziałam się na temat działań prokuratury w sprawie moich zaginionych psów spowodowało, że osłupiałam. Nie do tego stopnia.oczywiście,żeby zaprzestać jakichkolwiek działań, ale zdecydowałam się na bardzo radykalne podejście. Nie wierzę już w prokuratury i sądy. Został jeszcze NIK.
-
Aaa,tak,te 25 lat czuje się jako żywo. Bo,jak widać, nie znasz jakże inteligentnych i zabawnych tekstów Jana Tadeusza Stanisławskiego (pełnych takich właśnie neologizmów), a i odmiana słowa "mniemalność" jest nieco inna.
-
Powiadasz,malgosmalgos, że[B] implantant [/B]zaczął wychodzić? A to dobre. Kilka linijek wcześniej wytykałaś Aleksie kiepską ortografię. Wiesz, to doskonały przykład twojej wysokiej mniemalności o sobie. Niestety,tylko twojej.
-
Oj, co racja, to racja, Lindo. Ta jedna pozostała biedulka też ucieka w popłochu. Ot, smutek tropików.
-
Ojej, kto wykopał Doggi?
-
Jeszcze dwa linki do tematu. Jak się okazuje, to rzeczywiście nie sa już pojedyncze przypadki, ale wręcz moda i styl życia. Handlary wiedzą, na czym zrobić pieniądze. Niech je piekło pochłonie razem z ich klientami. http://www.greenfudge.org/2012/02/06/animal-sex-abuse-is-on-the-rise-in-germany/ http://www.fr-online.de/rhein-main/tierschutz-in-hessen-verbot-von-sex-mit-tieren-gefordert,1472796,11566986.html
-
24 marca w Kolonii odbędzie się demonstracja przeciwko zoofilii. Zoofilia nie jest karalna w Niemczech, jednak ten koszmar jest, jak widać, zjawiskiem powszechnym na tyle, że zorganizowano tę demonstrację. https://www.facebook.com/events/307277609332682/ http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=bfWOFbcnGsU&fb_source=message http://www.youtube.com/watch?v=5em3qoA0-s8&feature=youtu.be
-
Mam nadzieję, malizno, że dotyczyć to będzie wszystkich powszechnie i mniej powszechnie znanych handlar.
-
I jeszcze zapomniałam dodać, że tylko ciemni Polaczkowie trzymają zwierzęta w okropnych warunkach. Kolejna akcja PETA: [URL]http://www.youtube.com/watch?NR=1&feature=endscreen&v=Xbq3rIum5wY[/URL]
-
No i, oczywiście, TAM nie ma pseudohodowli, gdzie zwierzęta są trzymane w okropnych warunkach, bo to kraj wyłącznie wielkich miłośników zwierząt. Kolejna akcja PETA, tym razem w znanym nam już z tego wątku Altenkirchen. Czy to nie tam pojechały mieleckie biedaki? [URL]http://www.youtube.com/watch?v=RUN9ifH6VWg&feature=related[/URL]
-
[URL]http://www.youtube.com/watch?v=EieWPLfZVDM&feature=related[/URL] To jako bonus do wspaniałych domków dorzucę jeszcze film z akcji PETA. Wspaniałe warunki. Dużo lepsze niż w polskich schroniskach oczywiście.
-
Dziękuję, ale nie skorzystam.:p Nie chcę mieć siebie i paru innych osób na karku.
-
Panie upilyście się razem czy osobno?:shake:
-
OK, to ja mam teraz pytanie, na które o odpowiedż poproszę znawczynie zjawiska pod tytułem "pani Ilona". Z własnej praktyki codziennej wiem, ile ciężkiej, fizycznej pracy wymaga ogarnięcie dużego stada psów. Karmienie czyli dźwiganie ciężkich garów z kaszą lub toreb z karmą. Gotowanie czyli dżwiganie wiader z kaszą i rozmrożonym mięsem. Wynoszenie legowisk na taras i mycie ich, wietrzenie kocy, pranie ich. Czesanie psów, opatrywanie skaleczeń, szukanie i usuwanie ewentualnych kleszczy, odpchlanie, odrobaczanie, szczepienie. Pilnowanie, żeby psiaki miały czystą wodę w umytych naczyniach, mycie misek, wizyty u weta, a w przypadku cięższej choroby podawanie kroplówek i zastrzyków, czasem całonocne czuwanie przy chorym zwierzęciu i codzienne wizyty u weta.I ciągłe sprzątanie ton piasku i błota wnoszonego na łapach do domu. Powiedzcie mi, kto to robi w rodzinie tak schorowanej, jak przedstawiała swego czasu swoją rodzinę pani Ilona. Przecież jeden z członków rodziny ponoć jeżdzi na wózku inwalidzkim. Kto więc robi to wszystko na codzień? I jeszcze pani Ilona w Polsce jeżdzi po schronach i zabiera psiaki. No, czyż nie zjawisko? My pracujemy przy tym oboje i z trudem wystarcza nam doby. Mimo, że niektóre zabiegi są wykonywane tylko okresowo, to na te codzienne z trudem wystarcza czasu. To ja poproszę o wytłumaczenie mi, jak to się robi, że można ciągle jeszcze brać do siebie kolejne psy (a przy starych, schorowanych psach jest o wiele więcej pracy) i utrzymać wszystkie w dobrej kondycji.
-
A ja dodam jeszcze tylko, że sądząc po tonie wypowiedzi pań opisanych poniżej przez Alexę i Holminę brakuje paniom adrenaliny. Przecież wiadomo, że słowo "akcja" daje tego kopa. Akcja!!! Wszystko się może zdarzyć. Jedziemy, już, działamy, poszło!!!A jakie opowieści można snuć potem. I wiesz, my tu, a oni... no to my tak, a oni tak. O rany! Już wiem, skąd to znam. W mojej pracy z trudną młodzieżą nauczyłam się, co to znaczy "chodzić na ustawkę". Tak, to są własnie te opowieści. Ten ton, ten kop adrenaliny widoczny jeszcze przy opowiadaniu o samym fakcie. Mam zatem propozycję, drogie panie. Umówcie się z kimś na ustawkę, dajcie czadu i nie zawracajcie ludziom głowy opowieściami o waszych akcjach dobroczynnych względem nieszczęsnych zwierzaków, bo nikt przy zdrowych zmysłach nie uwierzy w waszą bezinteresowność.Tym bardziej, że nie jesteście osobami nieznanymi pewnym ludziom. A adrenalinka będzie jak znalazł.
-
Staruszek Lucky już w domku u pani Ilony
Lilek replied to Ammounie's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To nie jest pierwszy przypadek na dogo, kiedy są zdjęcia dwóch różnych psów przedstawiane pod tytułami "piesek w schronisku" i "Hura!Piesio w nowym domku.Zobaczcie, jaka metamorfoza!Dziękujemy cioteczkom.". Przyjrzałam sie dokładnie i wydaje się, że, niestety, masz rację. -
malgosmalgos, to może faktycznie oddal sie już z watku, bo razi nas blask twojej aureoli.