Lilek
Members-
Posts
1678 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Lilek
-
Ja ją kocham, ale to nie jest TEN DOM:-(
-
Cześć, Bast. Opowieści o tobie to były tylko opowieści, dokąd cię nie poznałam, piesku.I powiem to tak-Daj, dobryPanie Boże, każdemu takiego psiaka jak Bastuś.Jest wyjątkowo kochany, mądry i ufny.Ja tych ludzi nigdy nie zrozumiem.Zdrowiej, Bastku.Przecież to nie wypada,żebyś z kokardką na grzbieciku chodził cały czas.I do zobaczenia, Kochany Panie Psie.:loveu::loveu::loveu:
-
A w ktrą stronę idziecie? To ja idę z Wami, bo Dżumie trzeba dom znależć.Słuchajcie, ona zamęczy Lukę, bo taki niej przytulas, że tylko na kolankach by siedziała.Ratujmy Lukę!!!!!!!!!:evil_lol:
-
KOSTEK, teraz La Kosta - Szukamy DT dla odnowionej suni
Lilek replied to luka1's topic in Już w nowym domu
No, to ja się obudziłam.Dopiero teraz, ale zawsze to lepiej niż wtedy, jak juz zaczniecie mówic dobranoc.:evil_lol: A gdzie podziała się Bea 100? Ona martwiła sie o Kostkę, a teraz ja zaczęłam martwic się jej zniknięciem.:cool3: -
KOSTEK, teraz La Kosta - Szukamy DT dla odnowionej suni
Lilek replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Dobranoc, Pulpeciku.A dla Was wszystkich na dobranoc:lol::lol::lol::lol::lol: Miłych snów. -
Historia Spaniela, która ma szczęśliwe zakończenie. MA DOM.
Lilek replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Cleo, wcale nie przesadzasz z tym lękiem i niepewnością. Ale z drugiej strony nigdy nie wejdziesz do głowy człowieka, z którym rozmawiasz i nie przejrzysz sobie jego prawdziwych myśli i intencji, nawet gdy rozmawiasz z nim twarzą w twarz. Ba, gdyby to było możliwe... -
KOSTEK, teraz La Kosta - Szukamy DT dla odnowionej suni
Lilek replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Oooo, Piesy dwa przywędrowały. Cześć, Kruszynko. Jak miło, że odwiedzasz koleżankę LaPulpecję( to do Kruchy było, żebyś się nie pomylił:evil_lol:). Ej, ej, spokojnie (to do Ciebie:lol:).Jakby co, to..., ale narazie jest ok.Fajnie, że znów jesteście. -
Historia Spaniela, która ma szczęśliwe zakończenie. MA DOM.
Lilek replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Dziewczynki kochane, Luka wiedzieć, co mówić. Ona ma nosa, ta kobieta i jak mówi, że będzie dobrze, to będzie dobrze. Niech już ten stary miś jedzie do domku i nie patrzy tak smutno.Luka nigdy nie ukrywa wad swoich podopiecznych i dlatego jeśli Pani zdecydowała się na przygarnięcie Spanielka, to z pewnością wie, co robi. Eeeej, uśmiechnijcie się. I jeszcze jedno-sama na własnej skórze i ,niestety, na skórze moich psów przekonałam się, jak ludzie potrafią grać i kłamać. Wbrew pozorom w czasie wizyty przedadopcyjnej tak naprawdę możecie tylko naocznie stwierdzić, w jakim domu lub mieszkaniu będzie mieszkał psiak.A ludzie mogą odpowiedzieć Wam na pytania tak, jak tego oczekujecie i zakręcić Wami tak, że uwierzycie,że spotkałyście kolejnego psiego anioła.Co nie zawsze musi się pokrywać z prawdą. -
KOSTEK, teraz La Kosta - Szukamy DT dla odnowionej suni
Lilek replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Neris, myszko miła, przestań.Dziewczyny, co Wam?Kasa i kasa. Potrzebna, ale tak naprawdę to potrzebni fajni, mili ludzie, którzy czasem wpadają , jak mawia to moja koleżanka, "na geniusz" (okropnie mi się to podoba) i doradzą, podrzucą wątek.Wpadaj, Neris i już. O raaany, czy ta Kostka coś poczarowała, że wszyscy tak się zachowują? -
KOSTEK, teraz La Kosta - Szukamy DT dla odnowionej suni
Lilek replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Kochanie, w tym wesołym country jest mnóstwo ludzi w tej samej sytuacji. Zgadzam się, to boli, szczególnie jeśli wiesz, że mogłabyś pomóc, gdyby nie dno wyjące w portmonetce. I że tak bardzo chciałabyś coś zrobić, a nie możesz, bo nie masz "armat".Ale zawsze możesz podrzucić wątek, napisać coś fajnego, podpowiedzieć pomysł, który akurat przyszedł Ci o głowy.To czasem o wiele więcej warte niż KASA.No, Słonko, głowa do góry.I bądź tutaj,a czasem prześlij nam wszystkim uśmiech o taaaki :lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol: -
KOSTEK, teraz La Kosta - Szukamy DT dla odnowionej suni
Lilek replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Iljova, już o tym rozmawiałyśmy. Przecież wiesz, że chodzi o to, żebyście były z Luką w tej trudnej sytuacji, rozsyłały wieści i pomogły szukać ludzi.A jeżeli ktoś może dorzucic grosik do pustej skarbonki, to super. Ale nie czuj się winna, że nie masz kasy. Ja też nie mam:mad:Pomóżmy Luce tak, jak potrafimy, każde z nas. -
Historia Spaniela, która ma szczęśliwe zakończenie. MA DOM.
Lilek replied to luka1's topic in Już w nowym domu
OK, tak obserwuję sobie wątek Spanielka i obserwuję. No, dobra, Luka, dzwoń do Pani, a jeśli jest zainteresowana, ja przetransportuję Cię na wizytę i z powrotem. Wprawdzie mieszkam ok 100 km od W-wy, ale skoro NIKT w pobliżu ABSOLUTNIE nie jest w stanie zrobić wizyty..... -
KOSTEK, teraz La Kosta - Szukamy DT dla odnowionej suni
Lilek replied to luka1's topic in Już w nowym domu
No, przecież Kostka wygląda świetnie, nie ma AFERY, to o co chodzi?Eeech.......:shake: -
KOSTEK, teraz La Kosta - Szukamy DT dla odnowionej suni
Lilek replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Dlatego bardzo prosimy, rozsyłajcie wątek i, jeśli możecie, dorzućcie choć grosik dla Kostki (chociaż właściwie należałoby zmienić jej imię na LaPulpecja). -
KOSTEK, teraz La Kosta - Szukamy DT dla odnowionej suni
Lilek replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Dusje, proszę, tyle, ile możesz, nawet, jeśli to są grosiki, przelej na konto Fundacji NERO. Ja dam sobie radę.Pojechałam, bo trzeba było i basta. Natomiast bardzo potrzebna jest Kostce pomoc teraz i to jest ważne. -
KOSTEK, teraz La Kosta - Szukamy DT dla odnowionej suni
Lilek replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Nooo.U nas już mruczy burza. Mam nadzieję, że nie będzie złościła sie przesadnie. A gdzież to się wszyscy podziali?Tyle osób wchodziło na wątek, a teraz głucha cisza.Już nikt nie martwi się o Kostkę?:-o -
KOSTEK, teraz La Kosta - Szukamy DT dla odnowionej suni
Lilek replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Jak to, kto?My wszystkie trzy, ino ja trzymała za pazuchą, bo samochód prowadziła, to żeby mnie się paseczek mojej ulubionej torebeczki Barbie, różowej oczywiście,w dźwignię biegów nie zaplątał, za pas wsadziła. Wiesz, "czerwony (ups, przepraszam) pas, za pasem broń." Ale dziewczynki ładnie w torybeczkach trzymały, bo kobiety przecie som, co nie?:diabloti: -
KOSTEK, teraz La Kosta - Szukamy DT dla odnowionej suni
Lilek replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Iljova, czy Ty myślałaś, że jak nie masz kasy, to sio?No, coś Ty, kobieto.Każdy życzliwy człowiek jest mile widziany.A szczeniaczki są maluśkie-2-3 tygodnie, ciągle przy cycu. Ale śliczne są i trzebaby już rozglądać się za domkami. Mnie, tak jak Lukę, rozwaliły jednak stareńkie psy, łagodne, zrównoważone, kochane. Mają niezłe życie, ale najcudowniejsze życie dla każdego z nich byłoby z własnym panem, w domu.Tak sobie myślę, że wszyscy ludzie boją się starości i śmierci.Pewnie dlatego boją się w domu mieć stareńkiego pieska, który im przypomina, że ich też czeka starość i przejście na druga stronę.I nie mają racji, bo obecność starego psa oswaja z tym i pomaga przestać się bać tak histerycznie.A poza tym one są tak rozumne i kochające, że dech zapiera. Gdybym mogła, przygarnęłabym właśnie te staruszki. -
KOSTEK, teraz La Kosta - Szukamy DT dla odnowionej suni
Lilek replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Zapomniał o Tobie?Oj, on to jest.:cool3:Psie Wolny, łolkiee była z nami i zdjęcia czyniła. Dla niej szacuneczek wielki się należy. -
No, gent są jak najbardziej Bruńciowe. I charakterek też. Tak, jak tata, jako dzieciak i pannica podrośnięta, nie lubiła pospolitować się z tłumem i zawsze była gdzieś na uboczu. Źle czuła się w zbyt wielkim stadzie i dlatego szukaliśmy dla niej domu, gdzie byłaby sama albo z jeszcze jednym psiakiem. I udało się. Naprawdę sie udało.Obiecuję cyknąć Bruńcia i prześlę jego zdjęcia.:loveu: Ucałuj tego śnupulca.
-
A to własnie jest Ardżuna, mama Pati. Teraz siedzę i grzebię w archiwum, ale wygląda na to, że nie sfotografowałam Bruna.Nadrobię i wyślę.:lol:
-
No i dałam plamę.Nie poznałam Malty.Jejku, ja chyba się spalę ze wstydu.:oops::oops::oops::oops::oops::oops::oops::oops: Ucałuj ją na przeprosiny w kopytko od gapy Lilek.Oj, Maltuś, przepraszam.:oops::oops::oops::oops::oops::oops:
-
Anuś, dzięki. Nie mogę, ojejku, co za gryzoń z tej Patuliny. Małpa jedna. Zaczynam się przyzwyczajać do golaska Soniaska. A wiesz, że ona jednak fajnie wygląda, misiek jeden.Ania, jej bohu, przyślę obiecane zdjęcia, tylko u nas chwilowo nie pada i rzuciłam się na koszenie trawska, bo wielgachne urosło jak nie wiem co.Kleszcze zaraz będa, jak tego nie pokoszę.Jeju, ile mam roboty.Wrrr.A Pączuś śliczny.A Maltusia?Co z nią?Bo przecież to nie Malta,prawda?Pamiętam ją jako dużo ciemniejszą.Ucałuj konisko.Cudne jest.I suczorki też.
-
Ania, jutro odszukam w archiwum zdjęcia Ardżunki i Bruna und rodzeństwa Patulca. Poznasz całą rodzinkę moich wariatuńciów ukochanych.I Pati może spoważnieje pod okiem mamy i taty.Mama Pati nie żyje.Umarła 2 lata temu (18 września będzie 2 lata), to była moja najukochańsza przyjaciółka. A tata Pati, Bruno, to prawdziwy man. Facet taki, że ho,ho.Mądry, piękny i wielki przyjaciel.Jest u nas już 9 lat.Zwinęliśmy go z ulicy.Był dorosły, ale młody. Starzeje nam się bardzo, ale ciągle jest najwspanialszy.I taki będzie jako bardzo stary psi pan, bo on tak ma.Także Pati ród ma zacny, więc niech się zachowuje, Patulec jeden.Ucałuj ode mnie ją w pychol i powiedz jej, że jak się nie będzie grzecznie zachowywać, to przjadę z jej tatą i manto jej spuści, dzieciakowi niegrzecznemu.
-
O rany, Anka, dzięki. Zaczęłam wpadać w lekką panikę i schizy mi się w głowie lęgły:oops: Eee, bo te dzieciaki Ardżunki sa nieprzewidywalnie delikatne mimo, że potężne z nich psy. Wiesz, siostra Pati, moja kochana Lila też tak ma. Inne psy przechodzą jakieś choróbki i sterylki bezproblemowo, a ona zawsze musi ciężko.Kiedy była sterylizowana na jesień z innymi suniami, wszystkie były ok, tylko jej musiało puścić duże naczynie w skórze, krwawienie jak z prosiaka i z powrotem do kliniki do Płocka. Kleszcze?Proszę bardzo. Wszystkie, które miały kleszcze (te skunksy chyba na Fiprex się uodparniają czy co?), zero stresu, Lila miała jednego i leciałyśmy biegiem do kliniki, bo były początki babeszjozy. Dlatego tak martwiłam się o Patkę, bo wiem, jakie te dzieciaki są. Anulka, pisz, co słychać, częściej, kiedy możesz. Mówiąc szczerze, tęsknię za Twoimi relacjami i za Patulcem trochę też. Może zdjątka masz jakie nowe?