-
Posts
2100 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Balbina.
-
Zgadzam się w całej rozciągłości z Błyskotką.Ludzie powoli traktują psy jak maszynki do robienia szczeniąt-im lepsza maszynka tym lepiej bo zrobi lepszy 'towar':roll:a jak maszynka się znudzi tudzież ktoś da za nią dużo kasy to idzie w świat.Mówimy o zwierzaku czy nowoczesnym urządzeniu do zarabiania pieniędzy?To jest żywa istota,czująca i myślaca!I mnożenie jej 6 razy w życiu jest w moim odczuciu nieza bardzo.Bo tysiące psów koczuje w schroniskach a ktoś rozmnaża suczkę 6 razy w jej życiu.Weźmy niech ma np. średnio 5 szczeniaków.6x5=30.30 żywych storzeń.Łudzicie się ,że to dla dobra rasy?Stojąc chwilę przy ringu na wystawie naprawdę , mam inne przemyślenia.Psy siedzą,dyszą,co chwilę lakier w oczy.TO jest dobro rasy?No i właścicielki nie mające żadnego pojęcia o chorobach genetycznych jak i o samej genetyce.Mam wrażenie ,zę spełniają swoje ambicje na psach.No ale to moje poglądy...:p
-
jak ja lubię takie uogólnianie:lol: Pies nie musi mieć specjalnych wymagań żeby jeść karmę a nie syf(czyt.chappi).Royal jest drogi ale dobry.Jedyne co wg. nie zależy na pochwałę to BHA i BHT...niestety mars robi swoje.Ja obecnie karmię-rano i w ciągu dnia pies przegryza sobie hillsa a popołudniu jedzonko ugotowane i jest ok.Nie wyobrażam sobie dawać psu chappi.Dlaczego?Ano nie dlatego,że wygląda jak york,jest mały etc.Tylko Zboża, (min. 4% w chrupiących granulkach), mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego (wołowina min. 4% w chrupiących mięsnych granulkach), oleje i tłuszcze, substancje mineralne, produkty pochodzenia roślinnego, warzywa (min. 4% w warzywnych granulkach). Dodatki: witamina A – 4000 j.m./kg, witamina D3 – 400 j.m./kg, witamina E – 40 mg/kg, miedź (jako siarczan miedzi) 0,9 mg/kg. oto skład owej karmy.Błagam Cię,4 % w jakiejś tam kulce produktóz ubocznych no to sory ale nie można nazwywać tego wogóle jedzeniem dla psów:roll: Porównaj to sobie choćby ze składem tego royala.Różnica jest? Natomiast co do gotowanego-wg mnie bardzo fajny sposób żywienia.Ja robię tak,że raz w tygodniu gotuję i zamrażam-codziennie wyciagam.Pies szczęśliwy przy misce ale kulki przy takim urozmaiceniu też zjada:razz:
-
To nie zamierzaj lylko biegnij bo to profesjonalista-to własnie doktor Słodki stwierdził u mojego psa kardiomiopatię.Na lekach, badaniach stan Franka polepszył się diametralnie,EKG wyszło super(oczywiście jak na tę chorobę);)Lekarz przyjmuje w klinice Centrum;)Tylko warto zadzwonić bo czasem go nie ma:p
-
:evil_lol:błagam,powiedz,że żartujesz bo zwątpię w to forum...:roll:
-
asiorek-jeśli mogę wiedzić to do jakiego lekarza chodzicie?Bo mam namiary na bardzo fajnego,mogę dać.Może warto umówić się na konsultację jeszcze do jakiegoś lekarza.:shake:
-
Jak dla mnie to pies może nawet mieć sukieneczki,kwiateczki byleby było mu wygodnie i był szczęśliwy.I...co jest złego w tym,że ktoś ubiera psa w róż?Ja osobiście mam alergię na róż,ubieram psa raczej w czerń,czasem jakiś czerwony dodatek może być.Lecz sądzę,że nawet jakby zamiast swojego ubranka nosił różową sukienkę z cekinami i różowe szelki I PRZY TYM byłby na spacerkach wybiegane i szczęśliwy to sądze ,że wielkiej różnicy by mu to nie zrobiło.A papiLLonkiem się nie przejmuj.Jak dla mnie dziewczyna szuka sensacji,robi problemy z niczego. ;)
-
no to się cieszymy:lol:My już nie kupimy kosmetyków z żadnej innej firmy-wg. mnie z wypróbowanych dr. seidla 8in1 espree megamazon gimborn chris christensen johnons&johnons bio-grom najlepiej sprawdza się isb.Włoski przyjemne w dotyku,mięciutkie ale nie tłuste :loveu:
-
A skąd w takim razie ty czerpiesz informacje?Bo wydaje mnie się ,zę weterynarz po kilku latach studiów,uznawany za jednego z najlepszych w moim mieście ma jednak szerszą wiedzę niż internet.Tak naprawdę w internecie nie ma odpowiedzi na nurtujące pytanie bo zawsze jest kilka możliwości.Jak szukałam czym karmić psa to jednej stronie było tylko o suchych karmach , na innej gotowane obiadki, jeszcze na innej BARF.I jak ktoś chce karmić dajmy na to suchymi kulkami to znajdzie masę stron potwierdzających jego zamiary.Ale znajdziemy też te przeciwko suchym karmom.I tak w kółko.Także ja radzę się weta i kupek mojego psa.No i jego kubków smakowych.Bo niestety trafił mi się smakosz dla którego sucha karma mogłaby zniknąć z powierzchni ziemi...No i pańcia gotuje:evil_lol:
-
mnie do szału doprowadza starsza babka na moim osiedlu:angryy:Chodzi sobie na spacerki z kundelkiem coś do kolana.Kundelek smyczy na oczy nie widział,podlatuje do wszystkich psów w tym do mojego.Jako,ze pani nad psem kontroli nie ma żadnej zaczyna mnie to irytować.Sytuacja sprzed tygodnia idę z francem.Nagle z tyłu pojawia się ten pies.Odciągam Franka i szybkim krokiem odchodzę.Znowu pojawia się pssiur i ja znowu robię to samo.Wkońcu nie wytrzymałam i mówię -proszę wziąć tego psa na smycz Pani-a co Ci on przeszkadza -przeszkadza mi i to bardzo.Nie mam ochoty spędzić kolejnej części spacery z pani psem więc proszę go wziąć Nie powiedziała nic,psa na smycz nie wzięła:cool3:Czyli coś w stylu-rozmowa ze ścianą:razz: Sytuacja z dzisiaj idę z Frankiem i koleżanką.Zza rogu widzę babę wymachującą smyczą i psa.Idę z Frankiem,pies podlatuje.Zirytowana uderzyłam butem o chodnik,próbując go przepędzić(psu NIC nie zrobiłam) na co pani -proszę tak mojemu psu nie robić! wkurzyłam się nie na żarty więc stanęłam i mówię -proszę pani,ja nie mam ochoty spacerować w towarzystwie tego psa.Poza tym nie wiem czy pani wie ale na osiedlu trzyma się psy na smyczy więc jedyne co mogę zrobić to zadzwonić na straż miejską skoro pani coś ciągle nie pasuje Stanęła,patrzy się i idzie dalej.OBIECUJĘ ,ze następnym razem dzwonię na sm.Dosyć przyczepiających się do mnie kundli i plujących się właścicieli.
-
jak możesz to nie dawaj karmy.Ja niestety muszę-wychodzę rano a pies jest przezwyczajony,ze rano jest żarełko-więc dostaje hillsa.A popołudniu odmrażam gotowane.A właśnie.Jak już rozmroże to gotowane to jakoś je podgrzać?Ja stawiam na chwilę na kaloryfer i wtedy się robi takie cieplejsze.
-
na mnie kiedyś najechał pewien człowiek też u weta jak kupowałam psu karmę ,ze pies o musi mieć urozmaicone a on podaje psu flak po białej kiełbasie z chrzanem 'coby coś poczuł' Genialne myślenie
-
[quote name='Martens']Balbina, nie chodzi o to, że masz dawać psu śmieci - tylko chude (i przy okazji drogie, bo dla ludzi najsmaczniejsze) mięso bez chrząstek i ścięgien jest zwyczajnie uboższe w składniki odżywcze i na dłuższą metę nawet bardziej obciąża nerki niż takie o jakim pisałam, z elementami chrzęstnymi (tchawica), ścięgnistymi, itp.[/QUOTE] Martens, rozumiem.Ja mielę mu indyka razem z ścięgnami itp. ale...co jest złego w tym ,ze raz miesiącu przez kilka dni zje cielęcinę?Zresztą-w wcześniejszym poście wszystko wyjaśniłam.Mam psa jakiego mam i wiem jak raguje na kości,nieświeże mieso.A tluszczyk też daję,ścięgna też,bez obaw;)
-
dla mnie najlepszym wyznacznikiem co dla mojego psa jest dobre jest mój wet,dla mnie wyrocznia i kupa mojego psa a nie co 'dobre' a co 'niedobre'. Podajecie mi przykłady dużych psów.Ja mam psa który waży 3 kg, jest więc mnie stać aby kupować takie a nie inne mięso,taką a nie inną karmę.Gdybym miała doga albo pracowałabym w biedronce pewnie inaczej bym na to spojżała. Frankowi pasuje takie jedzenie,wyniki ma super więc w czym sęk?Co, mam teraz potruchtać i popriosić o skrawki żylastego, nieświeżego mięsa?zasypać kaszą,dodać brudne marchwki i podać?A potem potruchtać drugi raz, tym razem do weta? Ja rozumiem ,ze powrót do natury jest na topie , wszystko jest 'eko' ale zachowajmy resztki rozsądku.Jeśli wiem jak mój pies reaguje to to chyba jasne ,że nie podam mu posiłku jak dla onka bo tak.Albo bo tak mówi delph czy kto tam jeszcze. Nie zauważyłam aby mój pies być jakiś zdruzgotany jedzeniem cielęciny.Owszem,nieświeża wołowina również znikała w minutę a potem stówa za stówą równie szybko znikała z mojego portwela.A na wydanie dwa razy w miesiącu 250 zł bo piesek musi być eko niestety mnie nie stać.
-
Jak ja lubię takie uogólnianie:lol:Może przy dużych psach takie działanie ma rację bytu ale jak się ma małego wrażliwca to ostatnie o czym marzę to srający pies po nieświeżym, surowym mięsie:loveu:Mój pies ma chore serce.Jego dieta musi być dopięta na ostani guzik.Lekarz stwierdził,że karma to głównie chemia więc lepiej gotować . Z kolei Franek nie wytrzyma całą dobę bez jedzenia a ja nie mam czasu coby rano mu odmrażać.Dostaje więc wtedy hillsa a po południu gotowane. Nie róbcie ze mnie babci od Pusi,blagam.Mój pies jest psem, może jestem przewrażliwiona na punkcie jedzenia ale dla mnie wszystko musi być świeże,smakowite i musi ładnie wyglądać.Mój pies jak widać podziela moje poglądy bo po lekko zzieleniałej wołowince miał rewolucje a po chudej cielęcince nie.Francu chyba mi się przekształca w Pusię:razz:
-
[quote name='Grey']Cockermaniaczko trzema mieć jakieś zasady .Można krócej , ale jest ustalone gdzie są dłuższe włosy.[/QUOTE] zasady czyli wzorzec trzeba przzestrzegać jeśli pies jeździ na wystawy.Jeśli nie to ja mogę sobie nawet afgana opitolić na łyso i nikt mi nic nie zrobi.Nasz klient-nasz pan niestey drogi grey-u.A jeśli dla ciebie jest inaczej to ja śmiem wątpić w ilość Twoich klientów.
-
a przy małym wychodzi przyzwoicie.Więcej-ja to jestem już taka wariatka ,że jak wchodzę do mięsnego to coby piesek miał świeżutkie to mówię,ze ma być dla małego dziecka:evil_lol:Jak mówiłam ,że dla psa to dostawałam najgorsze odpadki których moje psisko nie trawi.;)A tak wychodzi mniej więcej tak,że F. zjada pół posiłku dziennie-rano-karmę a po południu gotowane.Więc miesięczne wyżywienie kosztuje mnie w granicach 40-50zł.Idzie przejść.:cool3:
-
zależy jeszcze jakie mięsko podajemy psu.U mnie gotowane wychodzi mniej więcej tak samo jak hills.No ale ja tam daje takie normalne mięsko, z najlepszego mięsnego.:loveu:Stosuję różne rodzaje mięsa np -cielęcina-chude mięso z jakiejś tam cześci ciała,ale bez kości -indyk-udziedz ew. golonka -wołowina-albo w kawałku albo gulaszowe -kurczak-udka -ryba,najczęściej dorsz albo pstrąg. jako warzywka podaję -marchewkę nieśmiertelną -seler -pietruszkę -kalarepkę -jabłko a jako wypełniacz ryż.Ew. płatki owsiane.Mięso kosztuje za kilogram różnie.od 8 zł dochodzi do 40 nawet.Warzywka tanio,ryżyk też.Ale tanio to to nie jest.:roll:
-
my też wcinamy hillsa.a ten preparat dodaje się do karmy?Może bym go dawała do gotowanego to był wgl. było super:Dacha.Co ile robicie badania?Ja robiłam ostatnie w połowie grudnia i teraz mamy iść w połowie marca na ECHO i EKG;)Bidula mały znowu będzie wysmarowane tym żelem i klamry będą mojemu maleństwu zakladać:-(Ale cóż-jest jak jest.
-
Albo gotowane jedzonko typu podroby(chudziutkie)z warzywami i malą i lością wypełniacza w postaci np. brązowego ryżu.Do tego karma zwykła,ligtów psy z reguly nie lubią,długie spacery na których się coś dzieje i będzie ok.:lol:
-
Jaki kosmetyk/kosmetyki dla maltańczyka do dobrego rozczesywania włosków?
Balbina. replied to LadyBunnly's topic in Kosmetyki
a co sądzicie o john paul pet?A konkretnie spray-u do rozczesywania??- 51 replies
-
My na śniadanko wcinamy suchego hillsa a na obiadek gotowane:lol:Karmiłabym samym gotowanym ale pies musi dostawać(z zaleceń weta)2 posiłki dziennie a rano nie miałabym czasu...ale on i tak jest zachwycony jak jest gotowane.:evil_lol:Sama siebie trochę oszukuję bo wmawiam sobie,ze piesek musi dostawać zbilansowaną karmę a potem jak gotuję to do woreczków wrzucam wielkie porcje bo mi żal tego diabła małego:oops:Obecnnie na tapecie mamy gotowany udziec z inyczka z ryżem i marchewką.Wcześniej mial kurczaka a jak się skończy to mu ugotuję cielęcinkę....Pies się cieszy a mój portfel też więc jest ok.;)
-
Dość pilnie poszukiwana PŁATNA przechowalnia (nieaktualne)
Balbina. replied to Katasza's topic in Yorkshire terrier
no!Super! Ale Ci się udała,no,no;) -
Ja przestałam karmić animondami bo mi droo się wydawało.Teraz daję gotowane i jest ok.Sami zobaczcie na moje wyliczenia animonda 150g.-3,90 tutaj wychodzi 26zł za kilogram,tutaj jest 30% mięsa,reszta nieznana gotowany obiadek(indyk,ryż,marchew)-ok.1kg,cena-ok.10zł tutaj wychodzi 10zł za kilogram,tutaj 40% mięsa,30%warzyw,30% ryżu Co się bardziej opłaca?No i stopień przetworzenia...:razz: Broń Boże nikogo nie zniechęcam-tylko piesze jak to cenowo wygląda.Ja zmieniłam i dzieki tej zmianie mój pies dostaje codzinnie wielkąąąą czubatą łychę gotowanego dziennie a nie malutaka łyżeczka animondki:roll:
-
może ktoś mi pomoże? A więc tak.Mój pies jese 3/4 posiłku dziennie-karma a reszta to gotowane.I w piątek będę mu gotować golonkę z indyka z ryżem i marchewką.Chcę aby proporcje wyszły 1/3.I teraz tak.Ile ugotować ryżu w stosunku do tej golonki?Mam torebki 100gr.Czy to nie za dużo?I jak mam je gotować?W torebce czy bez i czy w tym samym garnku co mięsko czy w osobnym? a i jeszcze trochę odbiegając.Czy 2 średnie marchewki wystarczą?
-
Dość pilnie poszukiwana PŁATNA przechowalnia (nieaktualne)
Balbina. replied to Katasza's topic in Yorkshire terrier
Informacja wklejona.Wysłałam do kilku znajomych.Jak coś-mów.Będę rozsyłała gdzie się da.;)