Jump to content
Dogomania

Balbina.

Members
  • Posts

    2100
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Balbina.

  1. z tańszych to purina pro plan albo brit ;)
  2. [quote name='Sybel']A, jeszcze coś. Argyment, że do zwykłego kosza się nie wrzuca jest dziwny. Kosze nie są od tego, zeby w nich grzebać, a żeby wyrzucac śmieci. Tak więc nie mam oporów, zeby wyrzucac do zwykłego kosza, jak psich niet.[/QUOTE] :cool2:Dokładnie. Jak ktoś rozgrzebuje kosze to niestety,jego problem na co trafia. Przecież są tam też potłuczone butelki,pampersy,brudne chusteczki i co tego też nie mamy wrzucać? Bo ktoś musi sobie pogrzebać?:roll: Nie mam nic do tych ludzi,niech sobie grzebią ale ja nie mam zamiaru uważać na to co wrzucam(a psich koszy niestety niet.)bo kosze są przeznaczone to wyrzucania różnego rodzaju odpadków i tyle.;)
  3. Zresztą nawet jak jest jakieś pogryzienie to mało jest wypowiadających się behawiorystów, ludzi trochę znających się w temacie.A szkoda...
  4. [quote name='filodendron'] Na liście ras, które zabijają (co najmniej jedna ofiara śmiertelna) są pit bull, rotweiller, owczarek niemiecki, husky, malamut, doberman, chow-chow, dog niemiecki, bernardyn i akita.[/QUOTE] Chyba muszę zmienić okulistę ale jakoś tutaj yt albo chi nie dostrzegam...Może wy widzicie?:p
  5. [quote name='omry']A taki 5,5 kilogramowy? :)[/QUOTE] nie no to zmienia postać rzeczy:lol: Ten to od razu przegryza tętnice i łamie kości z prędkością światła :evil_lol: Weźmy przestańmy gdybać co by było gdyby chi albo york zagryzł dziecko bo to się powoli robi śmieszne. Jakbyście to powiedzieli komuś niezwiązanemu z dogo kto nie jest przyzwyczajony do strasznie tu uwielbianych skrajności to by się wam w twarz zaśmiał. :lol:
  6. KAŻDY pies który zabije człowieka nie powinien dalej funkcjonować w społeczeństwie.Problem w tym ,że taki 2 kg york naprawdę,wierzcie mi nie jest w stanie zabić.Dla mnie EOT.
  7. Byłam na tym forum kilka godzin.Zostałam z niego wyrzucona.Nikogo nie obrażałam-napisałam co myślę,dlaczego nie robią badań,dlaczego rozmnażają,powiększają grono tych bezdomnych.Dostałam odpowiedz że nie ma czegoś takiego jak pseudo,badań pani robić nie musi bo ma w rodzinie lekarzy a testy z wiedzy o genetyce to sobie robi sama.Ot,co.Towarzystwo wzajemnej adoracji, mnożące na potęgę swoje sweet yoreczki żeby mieć słodkie kreciki.Wiele razy tam pisały ,ze one rozmnożą swoją sunię bo kochają te malutkie kreciki.Aż krew zalewa.Posty nt. kastracji i sterylizacji również usunęły.Wywalają każdego kto ma inne zdanie-i się kółko zamyka,zostają sami pseudohodowcy.
  8. gdyby był...ale nie jest!Gdyby babcia miała wąsy to by była dziadkiem ;) YT nie jest w stanie zabić i tyle.może posiniaczyć, podrapać ale nie przesadzajmy z zabijaniem...
  9. [quote name='HelloKally']Doprawdy, moje serce krwawi. Z mojej strony eot, dyskutuję z ludźmi, którzy choć trochę trzymają jakikolwiek poziom, niektórzy do nich nie należą.[/QUOTE] No rzeczywiście,rzeczywiście niektórzy tutaj to prezentują taki poziom wyzywając innych od ścierw ,że sama jestem w szoku. EOT.
  10. [quote name='HelloKally']Słucham? A tak poza tym to wszyscy zdrowi? [/QUOTE] czytając [B]twoje[/B] posty odnoszę wrażenie ,ze jednak nie...:p
  11. Ty jesteś jakaś niereformowalna...na wszystko odpowiadasz trochę nieudanym sarkazmem. wiem,głupia nie jestem ,ze ttb nie ma takiego uścisku ale sytuacja opisywana na poprzednich stronach mówi sama za siebie-duży pies potrafi zrobić naprawdę wielką krzywdę,nawet zabić.
  12. Wy piszecie o jakiś ekstremalnych przypadkach,ludzie...York ma ostre zęby ale nie aż tak żeby jakoś specjalnie zmasakrować twarz...Mój pies raz jedyny ugryzł panią która sobie ot tak weszła na działkę bez pytania i po dalszych konsultacjach mówiła ,że został siniak i małe zaczerwienienie które po tygodniu zeszło.Nogi nie trzeba było amputować,spokojnie :) A gdyby to zrobił ttb?Mogłaby do końca życia jeździć na wózku. Czujesz różnicę?
  13. jeszcze raz napiszę-york porani dziecku twarz,posiniaczy je,zmiany są uleczalne a ttb może zabić,sytuacja nieodwracalna.jak ktoś dalej nie rozumiem to już raczej nie zrozumie.
  14. OMG...Piszemy o sytuacji kiedy ttb zabija dziecko a york je posiniaczy...widzisz różnice?;)
  15. [quote name='Balbina12'] Co nie zmienia faktu ,ze sytuacja podczas której york zrywa się i rzuca na dziecko również zdarzyć się nie powinna i konsekwencje powinny być bardzo surowe.Ale niestety nie są w tym naszym pięknym kraju...[/QUOTE] Umiesz czytać ze zrozumieniem?To przeczytaj to jeszcze raz a potem pisz.
  16. co do warzywek-lepsze oczywiście surowe mają więcej witamin :) Ale dobrą alternatywą jest gotowanie na parze-ponoć zachowują swoje wartości odżywcze o wiele lepiej niż te które są gotowane tradycyjnie :)
  17. pies ma oprawo się obronić-ale broniący się pies warczy albo dwa czy trzy razy kłapnie zębami a nie zagryza na śmierć.Ot,taka mała różnica.A zabić dziecka według mnie pies nie ma prawa cokolwiek by się nie działo...
  18. [quote name='filodendron']Strasznie to czytać. Strasznie :shake: Aż tacy jesteśmy? Trzy wałęsające się psy (zapewne nie aniołki, skoro doszło do tego, do czego doszło) - zagryzły dziecko. Przecież to horror. Ci ludzie nie podźwigną się z traumy :shake: Mają przerąbane życie. Czy jesteś sobie w stanie wyobrazić katastrofę, jaka ich dotknęła? Bo ktoś nie zbudował kojca tak, jak trzeba? Jak to w ogóle możliwe, że w teoretycznie cywilizowanym kraju dochodzi do czegoś takiego?[/QUOTE] Niestety dogomaniacy tacy są.Jakby to był zagryziony pies-poszły by tony kondolencji i wierszyków.Przykre bo miłość do psa nie powinna wykluczać racjonalnego spojrzenia na niektóre sprawy i przede wszystkim człowieczeństwa.
  19. wina rodziców jest ale nie ma porównania ich winy a winy właściciela...On wypuścił 3 psy które zabiły dziecko a rodzice pewnie kazali iść się dziecku pobawić nie myśląc ,że może już do domu nie wrócić bo psiaczki go zagryzły. Byli lekkomyślni,nieodpowiedzialni a jak opisać zachowanie właściciela?Chyba nie ma słów...
  20. dziękuję za polecenie,chętnie skorzystam.:razz: Szkoda tylko ,ze nie odpowiedziałaś na mój post w którym ci napisałam żebyś przeczytała co pisałam w poprzednich postach...nie lubię jak mi ktoś wmawia coś czego nie napisałam..
  21. [quote name='HelloKally']Ależ Balbiona się ni miesza, York to nie pies, nie roi krzywdy, więc nie usypiamy, choćby poharatał całą twarz dziecku, ttb warknie na dziecko - do piachu, a najlepiej ukamienować.[/QUOTE] Ja piernicze...Tego się już czytać nie da! Zacytuj gdzie napisałam ,ze jak ttb warknie to do piachu? przeczytaj proszę post nr. 5957 a potem się wypowiadaj. [SIZE=1]I pisz trochę dokładniej bo czasem trudno odszyfrować o co ci chodzi-robisz straszne literówki...[/SIZE]
  22. [quote name='Patyś_']York może poranić twarz ale nie przesadzajmy ze zmasakrowaniem? W zeszłym roku widziałam 10 przypadków pogryzień przez "Yoreczki". Najgorsze jakie widziałąm? Palec który musiał przejść rekonstrukcję i 76 szwów. To nie jest zmasakrowanie ? Każdy pies ma zęby. Każdy pies potrafi ich użyć! A gdyby ten palec zamienić na gardło? Przegryzienie tetnicy - śmierć ? Przez Yoreczka. Pies to pies - i tyle. Nie ważne jak bardzo nad psem panujemy, to zwierze kieruje się instynktem. Nie można tak tego dzielić. Że mały psie to nic nie zrobi. York, jamnik, kaukaz czy TTB , czy zwykły kundel - to ciągle pies, ciągle zwierze. Boże te chore podziały. Po prostu nie każdy powinien mieć psa. Mieszkam teraz w wielkim bloku i zauważyłam, że rodzice predzej chowają dzieci przed osiedlowym jamiorem, urzędujacem razem z "yorkiem" Niż przed wielkim czarnym corsiakiem. wystarczy zdrowe podejscie właściciela. Ludzie i te chore podziały - mały dobry, duży zły.[/QUOTE] No ja nie słyszałam ani razu o tym żeby york pogryzł dziecko.Tylko wy wiecznie spotykacie na swojej drodze jakieś krwiożercze bestie pod postacią 2 kg yorka...U mnie na osiedlu wszystkie yorki są normalne,chodzą na smyczach,czasem bez ale jakoś dzieciom tętnic nie przegryzają.Na jakichkolwiek wakacjach w innych miastach też widziałam yt na smyczach zazwyczaj a jak nie to truchtające za właścicielem. Jakieś dziwne yorki spotykam najwidoczniej. Raz tylko spotkałam małego yorkasa który szedł bez smyczy podbiegł na odległość ok. metra od labka siedzącego pod sklepem i zaczął szczekać.Właściciel tylko powiedział imię psa i yorczek grzecznie za nim pobiegł.Reszta to yorki usłuchane,na smyczach,czasem pokrzywdzone dziwnymi ubrankami ale z reguły-nie agresywne.
  23. Niczego nie można być pewnym,tak samo nie możesz być pewna ,że jak wyjdziesz z psem na wieczorny spacer to ktoś cię nie zgwałci np. Tak samo jest z psem,twoim tokiem rozumowania każdy teraz powinien niezależnie czy mastiff czy chi zakuć psa w kaganiec to by była pewność.Trochę chore by to było według mnie.;)
  24. Spytałam się ciebie czy rozróżniasz posiniaczenie od zabicia?I tak jak myślałam nie. Każdy pies może być agresywny tak samo york jak i TTB.Rożnica jest taka ,ze jak zerwie się york to posiniaczy a jak zerwie się duży pies-konsekwencje mogą być takie jak w przypadku który wałkowaliśmy ostatnie kilka stron. Co nie zmienia faktu ,ze sytuacja podczas której york zrywa się i rzuca na dziecko również zdarzyć się nie powinna i konsekwencje powinny być bardzo surowe.Ale niestety nie są w tym naszym pięknym kraju...\ Jeśli właściciel nad psem panuje-to proszę bardzo ja nie mówię żeby usypiać każdego agresywnego dużego psa:roll: Ale jeśli zabije człowieka-przykro mi bardzo, prawdopodobieństwo ,ze zrobi to po raz drugi jest ogromne...Jeśli zabije zwierze-może mnie przekonaliście to tez nie jest czarno-białe.... zależy w jakiej sytuacji-jeśli we własnej obronie,podczas zabawy,kagańcem-w takim razie usypianie to rzeczywiście za dużo.Ale z psem który zagryzł innego szczerze mówiąc nie chciałabym mieszkać w jednej okolicy....
  25. [quote name='zaba14'] Balinko mówisz o psach i o braku kagańców chciałabym aby w końcu właściciele małych psów także zrozumieli, że york, pinczer czy zwykł 6kg kundelek ma zęby.. i owszem będę pokuszać się o to że york potrafiłby pogryźć buśkę małego dziecka, bo zazwyczaj dzieciaki sie nachylają nad zwierzakami... ale to tylko mały pies, jego agresja jest śmieszna... Nie piszę tego bo nie lubię małych psów, miałam małego psiaka, ale też wiedzialam do czego jest zdolny... nigdy więcej małego psa już nie chcę , tylko dlatego że z wyglądu wole duże psy, a yorki osobiście lubię te zrównoważone u kogoś innego bo u siebie nie wyobrażam sobie takiego psa... w rodzinie mam świetnego młodego yorka i chyba w sumie dzięki niemu przekonałam się z powrotem do tej rasy ;)[/QUOTE] Mój pies dziecka nie ugryzie więc kagańca nie nosi.Panuję nad nim,więc zakuwanie go w kaganiec uważam za bezsensowne na każdym spacerze.W autobusie,pociągu-kaganiec zawsze jest między innymi dlatego ,że jest to normalny pies którego obowiązuję takie same przepisy jak inne psy.Więc średnio rozumiem powyższy post...:-? Rozumiem,że york to taki pies jak każdy inny-dlatego też sądzę ,ze jeśli właściciel nie panuje nad takim potworkiem powinien mu założyć kaganiec. Wiem,ze york może poranić dziecku twarz ale nie przesadzajmy z jakimś zmasakrowaniem :razz: Bo zaraz wyjdzie ,że york to jak się uprze to nawet rękę może odgryźć.Owszem-może ugryźć,zranić więc jeśli yt jest ewidentnie agresywny w stosunku do dzieci,bez jakichkolwiek zaczepek rzuca się i gryzie POWINIEN NOSIĆ KAGANIEC.Tak samo mnie denerwują mikrusy bez smyczy bo to też pies,też może ugryźć ale to temat rzeka,więc nie będę juz rozpoczynała kolejnej rozmowy o upierdliwych yoreczkach.:evil_lol:
×
×
  • Create New...