-
Posts
5193 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Dada M
-
Tłuścioch ;)
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
Dada M replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
APSA - dostałam maila od Agaty, która adoptowała Żabę. Szukają dla Babci spokojnego, potulnego staruszka. Domyślam się, że staruszki z geriatrii są już zbyt zabytkowe (choć może Roderyk ? Umberto ?), pomyślałam o Tobim, Bajeczce, Pchełce (ona może nie z tych potulnych, ale myślę, że z tych potrafiących się "sprzedać" ;) ). Napiszę im, że będziemy w sobotę w schronisku (od której ?) -
Dzielny Krecik, jestem z niego dumna :) Uważam, że Krecikowi bardzo pomoże zmiana diety. Chociaż i tak zważywszy na jego wiek (oceniają go różnie, 13-17 lat) i to, czym był żywiony w schronisku - naprawdę nie jest źle. Też się cieszę, że nie Krecik nie ma w sobie żadnego "obcego", mam nadzieję, że w jego przypadku przydział nowotworów już się wyczerpał. Też się trochę bałam, jak Krecik będzie znosił te wszystkie zabiegi, podróże, badania ... teraz już tylko musi dojechać bezpiecznie do swego nowego domu, tfu, tfu. Krecik zaprzyjaźnił się z kotami ?
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
Dada M replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Gdyby były z tym jakieś poważne problemy, przy nr Dziadka na tablicy obok boksu mogłaby się pojawić taka informacja (ale jej nie ma), dawne opiekunki też pewnie wiedzą, zapytamy je. Od kilku dni jest nowa opiekunka, która dopiero poznaje psiaki. A jeśli chodzi o to, czy Dziadek czasem popuszcza, to tak, jak pisałam - pewnie nikt nie wie. Skoro psy często śpią po kilka na jednym posłaniu, trudno stwierdzić, kto zabrudził legowisko. Psy są w większości brudne i nad wszystkimi unosi się nieprzyjemny zapach. -
Sms od APSy - "Wątroba trochę zmieniona, nerki trochę zmienione, ale nie dały się obejrzeć dokładniej, złogi w pęcherzyku, lekkie szmery w sercu. Bestia się dzielnie broniła". APSA pyta, czy ktoś z Was ma może ok. 10 tabletek ursocanu. Krecik będzie musiał otrzymywać też cholamid, APSA ma pół pudełka.
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
Dada M replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Dziadunio trafił do schroniska przed 2004 rokiem, czyli siedzi tam co najmniej 7 lat. Żeby wiedzieć dokładniej, trzeba by było zajrzeć do jego karty. Prawdopodobnie nikt nie wie, na ile Dziadziuś zachowuje czystość. Na pewno po tak wielu latach spędzonych w zamknięciu może mieć z tym problem. Jeśli dobrze pamiętam, czasem załatwia swoje potrzeby na spacerach. -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
Dada M replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Tylko te zdjęcia - wtedy razem z clo wzięłyśmy na spacer na chybił-trafił 4 staruszki. Tak oto poznałam Krecika :) Tego samego dnia clo adoptowała staruszka Gepetta, Kołtun niedługo potem został adoptowany i niestety cieszył się domem tylko kilka dni, a Ufo chyba na razie ma się w miarę dobrze ? -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
Dada M replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Darek na pewno wyprowadza część z nich, muszę go dopytać, które konkretnie - wyprowadza na spacery też niektóre psiaki z kontenerków, ale nie wszystkie, te dopiero mają przechlapane. Dziadziuś jest nieco wyższy od Krecika, waży ok. 10-14 kg, jest bardzo puchaty i długowłosy, stąd trudno mi określić dokładniej. -
Dobrze, że ze złapaniem moczu nie powinno być problemu, Krecik ma mocny pęcherz, jak już siknie, to to trwa i trwa ;) Nie jest źle. Może dobrze byłoby od razu zrobić usg, i tak trzeba będzie się upewnić.
-
Co słychać u Szanty ?
-
A "Wasz" Krecik otrzymał imię dlatego, że jest niewidomy, czy po bohaterze dobranocki ? :) Nasz Krecik podobnie zwieszał głowę jak ten bajkowy, stąd imię :)
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
Dada M replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Już nie ma. Miała też paskudną narośl na karku, ale jest już po operacji. Ze względu na ogólny dobry stan została przeniesiona do "normalnej" części schroniska, do boksu maluchów. Regularnie wychodzi na spacery. Jest sympatyczną przylepą, dość energiczną. APSA - przeglądałam wczoraj te zdjęcia Puchatka, ale nie wstawiałam, bo za bardzo mnie zasmuciły. -
Nie mogę się doczekać dzisiejszej relacji, jak Krecik sobie radzi :) Trzymam kciuki, żeby wyniki badań krwi były ok.
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
Dada M replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
No właśnie o tym samym myślałam, bo przeglądałam 1 stronę wątku i widziałam Twój opis tego psa, a zimą zachowywał się przyjaźnie. Trzeba więcej czasu poświęcić na geriatrię, ale jak to zrobić ... dodatkowo teraz te koszmarne domki, przecież dobrze byłoby, żeby psy z nich wychodziły na spacer choć raz na 2 tygodnie, do tego wyprowadzanie "zbiorowe" i boksy pod stałą opieką. A staruszki wymagają sporej ilości czasu, z nimi się nie da hop-siup, 20 min biegania i z powrotem, następny proszę. -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
Dada M replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Pomogę Ci z tym strachajłem w sobotę. Z drugim strachajłem, skoro 2 razy wyszło na spacer, będzie już łatwiej. Szkoda tego Wedelka, ewidentnie źle trafił - skoro prawdopodobnie został adoptowany jako szczenię, a wylądował z powrotem w schronisku jako przerażony pies z problemami. Wiem, że to strzelanie nam w stopę, ale wizyty poadopcyjne to konieczność. -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
Dada M replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
A może Twoja znajoma będzie chciała Roderyka ? Najbliżej mu do cziłka ;) A propos Wedelka - musiał trafić do superdomu, skoro po adopcji jest w takim stanie psychicznym. EDIT - sprawdziłam ten poprzedni nr Wedelka ? - wygląda na zdjęciu jak szczeniak: [IMG]http://img697.imageshack.us/img697/2443/3462i.jpg[/IMG] -
Krecik: A tu jakiś piesek Krecikopodobny:
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
Dada M replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Jeśli ktoś będzie rozważał adopcję bezproblemowego malucha (czyli nie-dzikiego, nie-gryzącego, nie-wymagającego ogromu pracy) bardzo polecamy z APSą Dziadziusia. Dziadziuś jest w schronisku już od wielu lat (przybył przed 2004 rokiem), jest kochany, niekłopotliwy, lgnie do człowieka. Na razie jest dość dziarski, ale wiadomo, że to niczego nie gwarantuje. Na tym zdjęciu: Krecik - adoptowany, Puchatek - odszedł wczoraj za TM, sunia Pchełka - przeniesiona do pawilonów, Dziadziuś - czeka: [IMG]http://s683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/staruszki/PICT2170.jpg[/IMG] -
Znamy Kubusia, znamy ;) Choć czasem były niespodzianki, bo Kubuś ma/miał ? w schronie swojego sobowtóra. Oglądałam wczoraj zdjęcie Krecika z przyjęcia do schronu. Wszystko, co teraz jest brudno-żółte było kiedyś śnieżnobiałe. Jaaga - wczoraj wszystkie staruszki z boksu Krecika wyglądały fatalnie. Krecik był jak jedno wielkie nieszczęście, wciśnięty w kąt, smutny, zrezygnowany. Pewnie przeżywał też odejście Puchatka. Już poza bramą schronu - inny pies. Początkowo była to bardzo subtelna zmiana, ale już w mieszkaniu APSy Krecik odżył. O to chodziło - by zdążyć zabrać go, zanim do reszty się podda. Uzik - także pies z geriatrii - zmarł 3 dni po adopcji, nie odzyskawszy chęci do życia. Nie chcemy, aby inne staruszki, które otrzymały szansę, powielały jego los. Niech dostaną choć kilka miesięcy godnego życia. Jak widać, bardzo trudną jest wybrać tę największą z bied, tę, która jest najbliżej przejścia za TM. W sobotę APSA oceniła, że był to Krecik. I być może za kilka dni Krecik dołączyłby do Puchatka. Niektóre staruszki odchodzą cichutko, wydaje się, że do końca są w dobrej formie, czasem są to właśnie te zawsze dziarskie i energiczne - jednego dnia skaczą po trawie, drugiego dnia już ich nie ma. Inne psy cierpią, gasną miesiącami - ale choć teoretycznie nie ma dla nich szans - wciąż żyją. Przecież zarówno ja, jak i APSA, mamy staruszki, zabierane ze schroniska w stanie "granicznym". Nasz owczar był sparaliżowany. Nie chodził, nie wstawał. Lekarze kręcili głowami. A on 2 dni po adopcji stanął na nogi ... i tak stoi już od prawie 10 miesięcy, choć nikt mu tego nie wróżył. APSowy Jacuś też już dawno powinien być za TM, a on wciąż walczy :) A Buba, starsza sunia zabrana do hoteliku nie ze względu na stan zdrowia czy zły stan psychiczny, ale na fakt, że po 8 latach w schronisku to jej się należało - zmarła po 5 miesiącach. A przecież do końca czuła się dobrze i była szczęśliwa. Loteria.
-
Sir Roderick the Ratler - R.I.P. :-(((
Dada M replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Roderyk nie wyglądał dziś najlepiej ... Z drugiej strony wszystkie staruszki wyglądały dziś niemrawo. Rano zmarł bardzo fajny i miły dziadzio, który mieszkał z Roderykiem :( -
Tytus powinien mieć zrobiony porządek z zębami ... Kto może wspomóc seniora ? Pilnie potrzebne są też wpłaty na hotel, we wrześniu będzie brakować prawie 200 zł ... Clo - kiedy mogę spodziewać się wpłat od Was ?
- 1131 replies
-
- amstaff
- pies w potrzebie
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Muszę się przyznać, że śmierć Puchatka niemalże zupełnie przyćmiła moją radość z udanej adopcji Krecika. Gdy tylko udało mi się dotrzeć do schroniska (po ponad 3-godzinnej podróży :crazyeye:), natychmiast pobiegłam sprawdzić, czy Krecik żyje. Krecik leżał na zewnątrz, ale obok niego brakowało w koszyku jego przyjaciela. Do końca miałam jeszcze nadzieję, że może go przeniesiono, może trafił do szpitala ... Od 5 dni w tym rejonie jest nowa opiekunka, która bardzo przeżyła śmierć Puchatka. Tylko to mnie pociesza, że nie odszedł jako numer, że ktoś opłakuje jego śmierć. Jego wolontariuszka jeszcze nie wie ... miałam wrażenie, że Puchatek jest jednym z jej ulubieńców :-( Krecik był w kiepskim stanie. Ale urządziłyśmy mu z APSą prawdziwe SPA :) Był w lecznicy wet., oczyszczono mu uszy, pobrano krew, kąpiel zniósł bardzo mężnie, choć na razie udało nam się pozbawić go najgorszej warstwy brudu i najgorszego zapachu - zapaszek pozostał. Choć ponoć w schronisku zdarzało mu się bronić zębami przed lekarzami, teraz zachowywał się nienagannie. Czasem podnosił wzrok i patrzył na nas wiernie tymi mądrymi oczami :loveu: Wykąpany, wymiętoszony ręcznikami, miał okazję wypróbować różne opcje posłań i legowisk, ale żadne nie spełniało w pełni jego wymagań. Przed chwilą dostałam smsa od APSy, że Krecik zniknął i znalazł się ... schowany do połowy w kociej budce :evil_lol: Zwiedził mieszkanie, zachwycił się niektórymi zabawkami i ma ogromny apetyt. Myślę, że udało się go zabrać ze schronu w samą porę.
-
Przed sekundą wróciłam od APSy - mam 2 wiadomości, jedną bardzo dobrą, drugą bardzo złą. Dobra jest taka, że Krecik jest już bezpieczny, jest cudowny i w domu nawet bawił się ( ! ) kością i piłką na smakołyki. Za chwilkę opiszę wszysto dokładnie. Niestety zła wiadmość jest taka, że Puchatek, przyjaciel Krecika, dziś rano odszedł za TM :( Tak niewiele brakowało, by i on miał dom ... Zmarł też kolejny staruszek, nie wiem jeszcze, który.