Jump to content
Dogomania

Dada M

Members
  • Posts

    5193
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dada M

  1. Magdyska25 nie ma teraz dostępu do internetu, więc zaraz sprawdzę jej nr konta i prześlę Ci.
  2. Niestety. Ma ogłoszenia (zamówiłam kolejny pakiet z nowymi zdjęciami), było kilka maili, chyba jeden telefon, ale w rezultacie nic poważnego.
  3. Zapraszam serdecznie na bazarek dla Tytusa i Grizabelli: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/191548-POWIE%C5%9ACI-poradniki-encyklopedie-na-owczarki-staruszki-do-9.09-22.00?p=15254502#post15254502"]http://www.dogomania.pl/threads/191548-POWIE%C5%9ACI-poradniki-encyklopedie-na-owczarki-staruszki-do-9.09-22.00?p=15254502#post15254502[/URL]
  4. Zapraszam serdecznie na bazarek dla Tytusa i Grizabelli: http://www.dogomania.pl/threads/191548-POWIE%C5%9ACI-poradniki-encyklopedie-na-owczarki-staruszki-do-9.09-22.00?p=15254502#post15254502
  5. Super, od teraz będzie już tylko lepiej :) Jaaga - ile jest u Was psiaków ? Tzn. ile u Ciebie, a ile u Twojej mamy ? Jeśli jest na dogo wątek Waszych podopiecznych, pochwal się proszę :)
  6. A, to chyba pamiętam tych ludzi. Najpierw zmarnowali Norbertowi godzinę, bo zastanawiali się nad ok. 7-letnim owczarkiem, potem wybrali Malwinkę, ale Pani nagle przyszło do głowy, że 2-letni pies już się nie przyzwyczai do nowych warunków. Cóż, idioci też potrafią sprawiać dobre wrażenie. EDIT: He, he, pisałyśmy posty o identycznej treści w tym samym czasie ;)
  7. Ha, teraz to ja też już widzę ;) Niesamowicie bulwersujące jest to, że tym wszystkim twórcom pseudoprzytulisk i pseudoschronisk tak ciężko jest dobrać się do d... .
  8. No nie, kolejne nieszczęście :shake: Śliczna jest. Nikt nie był nią jeszcze zainteresowany czy ludzie rezygnują, gdy dowiadują się, że trzeba będzie ją leczyć ?
  9. Nie widać zdjęcia Pręguska w 1 poście, ciekawa jestem, jak wygląda ;) Ile lat spędził w schronisku ?
  10. Dobra wiadomość jest taka, że Grubcio wciąż widzi ;) Z kim teraz mieszka ? Cały czas z Uszatkiem ? Wciąż jest u Was Elza ?
  11. Clo - ręce opadają. Naprawdę to był ostatni raz, gdy próbowałam wyegzekwować od Ciebie spełnienie choć części Twoich obietnic. Namawiałaś mnie usilnie, by zabrać Tytusa, obiecywałaś, że nigdy "nie zostawisz go na lodzie". Jeśli dla Ciebie "niepozostawienie na lodzie" oznacza, że wpłacisz z wielkim bólem 100 zł za 4 miesiące, to chyba nie mamy o czym rozmawiać. I nie mówię tu tylko o pieniądzach (choć skoro masz w hotelu Reni kolejnego tymczasowicza, to chyba nie jest tak najgorzej). Czy w ciągu ostatnich miesięcy, gdy zoorientowałaś się, że będziesz mieć problem z wpłatami dla Tytusa, zrobiłaś cokolwiek, by jakoś mu pomóc? Podarowałaś rzeczy na bazarek (przecież malujesz - wystarczyłby jeden obraz), pytałaś rodzinę, znajomych, czy mogą pomóc, wysłałaś prośby o wsparcie do dogomaniaków ? Rozumiem bardzo dobrze, na czym polega trudna sytuacja finansowa, tym bardziej, że aktualnie przez to przechodzę. Ale nie zasłaniam się tym, by uniknąć odpowiedzialności. Nie oddam Tytusa do schronu. Natalia też oczywiście go nie wyrzuci. Doskonale o tym wiesz, więc jesteś spokojna, bo psu nic nie grozi. A że brakuje na opłaty, leczenie, karmę ? Eeee ... to już nie Twój problem. Kolejną kwestią jest to, że to nie jest tylko przypadek Tytusa. Pamiętasz, jak długo namawiałaś nas na zabranie Grubcia, pamiętasz, że obiecywałaś go wspierać ? Zajrzyj na jego wątek, bo Magdyska25 od 7 miesięcy nie otrzymuje Twojej deklaracji. Przykro mi, że tak to wygląda, bo podstawą współpracy tutaj jest wzajemne zaufanie i szczerość.
  12. Grubcio na pewno ma problemy z sercem, przydałoby się go zbadać. Upalne lato też pewnie trochę dało mu się we znaki. Mam ogromną prośbę do deklarowiczów, którzy zalegają z wpłatami - aby wywiązali się ze swoich deklaracji. Najwięcej wpłat brakuje od: clo - za 7 miesięcy, czyli razem 140 zł Faerie - za 7 miesięcy, razem 70 zł Ulka 1108 - za 5 miesięcy, czyli razem 75 zł Cajus JB - za 4 miesiące, razem 80 zł Jeśli ktoś jest zmuszony wycofać swoją deklarację, to byłoby miło, gdyby poinformował o tym Magdyskę25. Teoretycznie Grubcio ma pełne deklaracje na opłatę hotelową, w praktyce co miesiąc brakuje, więc trzeba dopłacać z puli na karmę i leczenie. Tym sposobem na daną chwilę nie ma funduszy na badania, a zaraz zabraknie na karmę :shake: Szczególnie o kontakt proszę clo, która przez wiele tygodni namawiała nas, aby zabrać Grubcia i obiecywała swoją pomoc, a gdy pies trafił do hotelu, straciła zainteresowanie i nie wywiązuje się ze swych obietnic. Przy okazji chciałabym bardzo podziękować tym deklarowiczom, którzy od 8 miesięcy dzielnie wspierają Grubcia i wszystkim, którzy mu kibicują :) Kasia - napisz proszę kilka podstawowych informacji o zachowaniu Grubcia: - czy zgadza się ze wszystkimi psiakiami, czy tylko z wybranymi - czy był sprawdzony jego stosunek do kotów - jak duże są jego problemy z poruszaniem się, czy zawsze trzeba mu pomagać przy podnoszeniu się - jakie są jego relacje z ludźmi (zawsze przyjazny czy obojętny, szybko nawiązuje kontakt czy raczej unika nowych ludzi) Itp., co tylko przyjdzie Ci do głowy. Czas zmienić tekst w ogłoszeniach Grubcia na bardziej konkretny.
  13. Dziś Lord głównie śpi. Nie chciał za bardzo jeść, ale pije. Mam wrażenie, że jest gorzej z tylnymi łapami - wczoraj reagowały na dotyk, dziś już nie. Jutro jedziemy z nim na kontrolę i podanie antybiotyku.
  14. Jak samopoczucie Chojraka ?
  15. W ostatnim zdaniu na plakacie pojawia się imię "Kuba" ;) Niewiarygodne, żeby tak trzeba było kombinować w sytuacji, gdy chce się po prostu pomóc psu i ofiarować mu szansę na dom. Choć kilka rzeczy zmienia się na lepsze, i tak nie znoszę tego schroniska.
  16. Jak on sobie radzi z tymiu kośćmi, skoro prawie w ogóle nie ma zębów ? ;)
  17. Kawa na pewno zostaje na stałe w DT u pani Ewy, co więcej dołączył do niej jej syn - Pimpek, zwany Ciapulą. Pimpek jako maluch spędził u pani Ewy w DT ok. 2 miesięcy, potem pojechał do DS. Niestety po kilku miesiącach okazało się, że nie może tam zostać ze względu na, delikatnie mówiąc, wybuchowy charakter pana domu. Szkoda było i psa, i dzieci, które bardzo się przywiązały. Potem była przygoda z kolejnym DS, nieudana. W końcu pani Ewa powiedziała dość, kazała przywieźć Pimpka do siebie. Wiadomość od Moniki z fundacji "PrzytulPsa": "Przesyłam Ci zdjęcia szczęśliwej, co widać na zdjęciach, Kawusi, a obok Pimpek obecnie Ciapulek. Przebywają u pani Ewy razem z jamnisią Nitką, są tak zakochane wszystkie 3 w Ewie, że nie da się opisać, bardzo im tam dobrze." Oto zdjęcia Kawy i Pimpka sprzed ok. miesiąca. [IMG]http://img842.imageshack.us/img842/8393/p7147416resize.jpg[/IMG] [IMG]http://img291.imageshack.us/img291/809/p7147421resize.jpg[/IMG] [IMG]http://img821.imageshack.us/img821/3646/p7147440resize.jpg[/IMG] [IMG]http://img833.imageshack.us/img833/9807/p7147434resize.jpg[/IMG]
  18. Dotarła wpłata od avii - 50 zł za sierpień - dziękuję :) Aktualny stan konta Lennona to minus 36 zł.
  19. Nie ma problemu. Megi ma to szczęście, że deklarowicze jej nie opuszczają, a przy komplecie deklaracji można spać spokojnie :)
  20. Kartki są częściowo nieaktualne. Ale jeśli nie ma go w zdjęciach z przyjęcia, może po prostu wpisany na kartce nr jest błędny ? Skoro nie ma psa, to pewnie już się nie dowiemy. APSA - masz może nr tel do opiekunki Ani O. ? Obiecała zająć się Preclem.
  21. Zapraszam serdecznie na bazarek m.in. dla Megi: http://www.dogomania.pl/threads/191405-GADŻETOWNIA-kosmetyki-farby-do-włosów-na-staruszki-do-6.09.
  22. Pamiętam, że gdy go zabierałam, bardzo wzruszyło mnie to, że tak do mnie lgnął (jak na swoje możliwości, on był wcześniej naprawdę bardzo przerażonym psem). Pozwalał się głaskać, nawet nie chował już głowy ani nie zamierał w bezruchu, pozwalał się brać na ręce (ale strasznie tego nie lubi ;) ), po prostu zaufał mi. Ciężko było go zostawiać, wysłać w nowe miejsce, trochę bałam się, czy to nie za dużo jak dla staruszka, który boi się zmian i w dodatku jest w tak kiepskim stanie. Ale to była jedyna szansa na godne życie dla niego i bardzo cieszę sie, że ją otrzymał :) Mam nadzieję, że zdąży nacieszyć się swoim prawdziwym domem. Smutne jest tylko, że dla niego szczytem szczęścia jest swobodne dreptanie tam, gdzie chce i własne, czyste legowisko. Niby tak niewiele, ale i tak jest to nieosiągalne dla większości jego dawnych kolegów. Krecik cieszy się trochę na spacerach ? Ostatnio nawet spacery go nie ekscytowały, ale jakiś czas temu, gdy dreptał po trawie, uśmiechał się od ucha do ucha :)
  23. Jak minął drugi dzień Krecika w nowym domu ? Odstresował się trochę ?
  24. Dzięki za pomoc :) Nasz wet doradził, aby poczekać z wózkiem, w ogóle dać Lordowi trochę czasu, by doszedł do siebie. Kupiłam zapas podkładów higienicznych i pieluchy, bo Lord je i pije, daje też wyraźnie znaki, kiedy chce załatwić swoje potrzeby. Udało mi się go podnieść i oprzeć o łóżko - w tej pozycji, podtrzymywany dodatkowo kocem, jest w stanie wytrwać 2-3 minuty, choć bardzo go to męczy (ale też jest z siebie dumny). Chce walczyć i jest niesamowicie zdeterminowany.
×
×
  • Create New...