-
Posts
5193 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Dada M
-
Wyjątkowa psiarystokratyczna Harietta - ma dom!!!!!
Dada M replied to APSA's topic in Już w nowym domu
Nie została przeniesiona. Wpisałam prośbę o przenosiny do zeszytu. Poprosiłam też o obcięcie pazurów i obejrzenie przedniej łapki, bo Harietta kuleje (może właśnie przez te długaśne szpony). Wyglądała kiepsko. Śpi w budzie z Hazardem (oczywiście musieli sobie wybrać akurat tę, przy której nie ma "firanki"). Włożyłam im do bud trochę słomy. Nie starczyło mi czasu, żeby wziąć je na spacer, było mi bardzo przykro, bo Harietta uparcie stała przy furtce i czekała [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/shake.gif[/IMG] Będziesz u niej w ciągu tygodnia ? -
Wyjątkowa psiarystokratyczna Harietta - ma dom!!!!!
Dada M replied to APSA's topic in Już w nowym domu
Sprawdzę, za chwilę wyjeżdżamy do schroniska. -
Wyjątkowa psiarystokratyczna Harietta - ma dom!!!!!
Dada M replied to APSA's topic in Już w nowym domu
Dziś ponoć dyrektorka zbierała nr psów, które należy na zimę przenieść do pawilonów np. ze względu na krótką sierść. Tylko dobrze byłoby jakoś dopilnować, żeby Harietta nie trafiła do boksu z 7 innymi psami. Jakby ludzie od Adory odrzucili jej kandydaturę (ale mam nadzieję, że pan zostanie przegłosowany) mam pod opieką nieco wiekszą sunię ON - nr 2150/09, bardzo młoda, przytulaśna i mieszka z dwoma małymi samcami. -
Jakiś czas temu pisałam o powrocie do schroniska mojego pierwszego podopiecznego, goldenowatego Fiodora, teraz nr 1885/09 - został odwieziony na Paluch po tym, jak zmasakrował twarz swojej opiekunki. Z psem jest bardzo źle - przebywał przez pewien czas w domku (totalna depresja, niechęć do ludzi, agresja itd.), został kilka dni temu przeniesiony do spacerownika (ponoć podczas przenosin był bardzo agresywny). Dziś ktoś z wolontariuszy chciał go wziąć na spacer, Fiodor warczał, a na koniec schował się do budy. Morisowa - co wiesz o osławionym paluchowym behawioryście ? To ktoś konkretny (w ogóle istnieje ?) czy raczej należy założyć ochraniacz na twarz i samemu się tym zająć ? Żeby chociaż zrobili mu wszelkie badania, możnaby wykluczyć agresję o podłożu organicznym. Pies przez 8 miesięcy zachowywał się ok i nagle taka "niespodzianka". A to, jak teraz zachowuje się w schronisku, jest już totalnie przygnębiające, zwłaszcza gdy przypomnę sobie tego pełnego radości, tulącego się nóg, łagodnego psiaka jakim był rok temu. [IMG]http://img61.imageshack.us/img61/2227/pal13.jpg[/IMG][URL="http://img61.imageshack.us/img61/2227/pal13.jpg"][/URL]
-
Ostatecznie rana zagoiła się ładnie. Naturalnie kwestia, czy guz był złośliwy jest wciąż "badana" Cytuję: "prawdopodobnie nie". Tytus jest w bardzo dobrej formie, choć można dostrzec zapowiedź przyszłych problemów charakterystycznych dla owczarkowatych - tylne łapy. Na razie jest to niemalże niewidoczne - ot, jakieś drobne potknięcia itp. Gdyby zamieszkał w domu, sądzę, że minęłoby kilka lat, zanim zaczęłyby mu dokuczać problemy ze stawami. Kolejna zima w schronisku i wylegiwanie się na betonie (co lubi i praktykuje) z pewnością mu nie pomogą. Zapomniałam wspomnieć o czymś bardzo istotnym, co wiem już od pewnego czasu - Tytus ma drugą wolontariuszkę, która zabiera go na spacery w poniedziałki i środy. Chyba nie ma drugiego takiego szczęściarza ;)
- 1131 replies
-
- amstaff
- pies w potrzebie
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Dogo07 - masz przepełnioną skrzynkę, nie mogę wysłać Ci odpowiedzi na Twoją wiadomość. Podaj proszę numery psów, które Cię interesują, sprawdzę, czy wciąż są w schronisku. Sporo kudłaczy ma pod opieką APSA, więc pewnie o niektórych może Ci powiedzieć coś więcej.
- 1131 replies
-
- amstaff
- pies w potrzebie
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Rana pooperacyjna wygląda kiepsko - wdało się zakażenie. Tytus, jak zawsze, był zadowolony podczas spaceru. Gdy tylko odprowadziłam go na miejsce przy budzie, stracił humor. Ech... taki piękny, kochany pies. On ma wszystko, czego można wymagać - akceptuje inne zwierzęta, jest zrównoważony, grzeczny, mógłby mieszkać z dziećmi. Ok, nie jest młody, ale cały czas to sprawny, dość energiczny pies. Jeśli takie psy nie znajdują domu, to co mówić o setkach tych starszych, przeciętnych, chorych ...
- 1131 replies
-
- amstaff
- pies w potrzebie
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
W związku z remontami na Paluchu, nastąpiły spore roszady w boksach - przykładowo, rozdzielono 4 moich podopiecznych: jedna sunia została w sektorze 2, reszta została przeniesiona do nowej klatki. Dzięki pomocy opiekuna udało się nam przywrócić dawny stan boksu, ale przy okazji tej zamiany przybyła mi dwójka podopiecznych - samiec, który wygląda jak krzyżówka owczarka belgijskiego z jakimś przegubowcem i sunia: śliczna, niewiarygodnie przerażona, bez numeru, bez mikrochipa, bez historii i być może szczenna. Nikt nie wie, skąd się wzięła w jednej z bud nowego boksu [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_rolleyes.gif[/IMG] [IMG]http://img15.imageshack.us/img15/6718/nowasunia.jpg[/IMG]
-
Wyjątkowa psiarystokratyczna Harietta - ma dom!!!!!
Dada M replied to APSA's topic in Już w nowym domu
Pamiętam, że wiosną miałam pod opieką owczarka, który miał bardzo podobne objawy. Lekarz zdiagnozował u niego drożdżycę. Po adopcji ludzie kupili mu jakiś preparat i wiem, że bardzo szybko doszedł do siebie. Może czas przenieść Hariettę do biura ? [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/eviltongue.gif[/IMG] -
Wyjątkowa psiarystokratyczna Harietta - ma dom!!!!!
Dada M replied to APSA's topic in Już w nowym domu
Zgodnie z obietnicą, Harietta i Diana były dziś na spacerze (zabrakło czasu, by molestować pod tym kątem Hazarda). Niestety Hariecie w kilku miejscach (łapy, pyszczek, okolice tułowia) zaczyna wypadać sierść. Nie znam się na chorobach skóry, ale nie wygląda to ciekawie (zapomniałam wpisać info do zeszytu uwag, morisowa - mogłabyś do niej zajrzeć, ewentualnie poprosić lekarza o konsultację ?) Poza tym sunie bawiły się ze sobą na spacerze i zaczepki Diany bardzo się Hariecie podobały [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/cool3.gif[/IMG] [IMG]http://img11.imageshack.us/img11/4831/harietta.jpg[/IMG] -
Na szczęście już po operacji. Nie wiem jeszcze, jakiego typu był wycięty guz. Tytus był dziś przeszczęśliwy i bardzo żywiołowy - może to leki tak na niego podziałały Odbyliśmy spacer w towarzystwie innego samca - Lorda, i wygląda na to, że Tytus będzie mieć kolegę
- 1131 replies
-
- amstaff
- pies w potrzebie
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Dziś odnieśliśmy sukces. Zimą, chyba w lutym, dołożono do jednej z naszych klatek młodego, wilkowatego psa - straszny dzikus, obecność człowieka wywoływała u niego paraliż. Kilka tygodni temu po ponad półgodzinnej gonitwie w klatce, udało nam się złapać go na pętlę. Przywarł do ziemi i za nic nie chciał się ruszyć. Wywieźliśmy go na wózku, potem nieśmiało zszedł na trawę. Dziś natomiast udało nam się namówić go do wyjścia na spacer [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/cool3.gif[/IMG] Potem spędziliśmy z nim trochę czasu w klatce i chyba od tej pory będzie nam znacznie łatwiej, a psiak, jako że jest ładny i młody, być może za kilka tygodni będzie "adopcyjny". Oto, jak wyglądał podczas spaceru : [IMG]http://img254.imageshack.us/img254/2435/wilkowaty.jpg[/IMG] Może uda się też z Hazardem z boksu Harietty ?
-
Brzmi absurdalnie, ale obawiam się, że to bardzo prawdopodobne ;) Pamiętam, że kiedyś zgłaszałam, że Tytus ma powiększone i zaczerwienione jądra, ale ponoć było to związane z reakcją na leki, a wszystko wróciło do normy po 2 tygodniach. Ok, miło, że jest już po kastracji.
- 1131 replies
-
- amstaff
- pies w potrzebie
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Jak wyprzystojniał Jakby wziął udział w schroniskowym programie "Chcę być piękny". Kiedy robiłaś to zdjęcie ? Też się zastanawiałam, czemu nie zrobili tego jednocześnie. Wzięłam go dziś na spacer - patrzę: wygolony prostokąt na łapce. Chwilę później podeszła do mnie dyrektorka "Będziemy mu usuwać guzy w tym tygodniu". Zdębiałam, bo wywnioskowałam, że jest już po operacji. Potem Tytus zaczął się tarzać po trawie i zauważyłam, że czegoś mu brakuje Bez sensu, bo on nie jest już młodzikiem, nie powinien mieć operacji za operacją.
- 1131 replies
-
- amstaff
- pies w potrzebie
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
W nadchodzącym tygodniu Tytus będzie miał operację usuwania guzów. Trzymajcie kciuki, żeby wszystko było ok. Ostatnio został też wykastrowany, choć wcale nie zapisywałam go na zabieg Biedny, zawsze jest taki smutny - czasem obserwuję go z ukrycia przed wyjściem na spacer. Tylko na spacerach ożywia się i wygląda na szczęśliwego.
- 1131 replies
-
- amstaff
- pies w potrzebie
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Dziś do adopcji pojechała ta sunia : [IMG]http://img32.imageshack.us/img32/7301/melap.jpg[/IMG] Nie miałam okazji porozmawiać z nowymi opiekunkami - wracałam ze spaceru z kilkoma psami, a sunia już wchodziła do samochodu. Adoptowały ją dwie młode dziewczyny, wyglądały ok. Bera, która została adoptowana 18 lipca i po kilku tygodniach zwrócona z adopcji (mówiłam, że nie jest odpowiednim psem do dzieci, uparli się i jaki był powód zwrotu ? "agresja w stosunku do dzieci" [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_mad.gif[/IMG]) - dziś została ponownie adoptowana [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/new_multi.gif[/IMG] Pojechała do domu z kilkuhektarowym ogrodem, jako pies towarzyszący starszemu małżeństwu. Wcześniej Państwo mieli mieszańca wielkości bernardyna, więc myślę, że dadzą sobie z nią radę. Trzy tygodnie temu adoptowana została Łajka : [IMG]http://img267.imageshack.us/img267/9646/pict6740.jpg[/IMG] Niestety nie było mnie przy adopcji, ale mam nadzieję, że trafiła do dobrego domu - to bardzo kochana, ciepła przylepa.
-
Wyjątkowa psiarystokratyczna Harietta - ma dom!!!!!
Dada M replied to APSA's topic in Już w nowym domu
Weźmiemy ją i jej koleżankę z boksu na spacer na tydzień. A Hazarda może wsadzimy na wózek (taki do rozwożenia karmy i puszek) i wywieziemy na trawę - kilka tygodni temu zrobiliśmy tak z innym sparaliżowanym ze strachu psem i nawet nieśmiało zaczął się cieszyć, w końcu zszedł z wózka, leżał na trawie i pozwalał się głaskać. -
Piękny szczeniak porzucony pod schroniskiem - MA DOM
Dada M replied to Dada M's topic in Już w nowym domu
A oto dzisiejsze zdjęcie. Biszkopt waży już 15 kg. Przystojniak [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/love.gif[/IMG] [IMG]http://img143.imageshack.us/img143/5005/bibiq.jpg[/IMG] -
Piękny szczeniak porzucony pod schroniskiem - MA DOM
Dada M replied to Dada M's topic in Już w nowym domu
Biszkopt w najbliższy czwartek bądź piątek jedzie do nowego domu. Będzie to najtrudniejsze rozstanie, z jakim przyszło nam do tej pory się zmierzyć, a mieliśmy już kilka psów w DT. Nasze sunie go uwielbiają, podbił serca wszystkich domowników, a przy tym jest tak delikatny, szaleńczo przywiązany do nas i tak bardzo boi się rozstań ... Dużo byśmy dali, by mógł z nami zostać. -
Wyjątkowa psiarystokratyczna Harietta - ma dom!!!!!
Dada M replied to APSA's topic in Już w nowym domu
Miłe, nawet bardzo, w niedzielę poznałam nieco bliżej ;) Harietta robi podkop - kiedy byłam u niej w niedzielę, potrafiła wyciągnąć poza klatkę pyszczek, przednie łapy i kawałek tułowia. Nie mogłam nigdzie znaleźć łopaty, żeby to zakopać. Pocieszeniem jest to, że próbuje się wydostać tylko wtedy, gdy widzi kogoś znajomego. Bardzo było mi jej żal [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/shake.gif[/IMG] A Hazard wyjątkowo leżał poza budą - i nawet był dość zaciekawiony, kiedy przyszłam. Spróbujemy wyjść z całą trójką w kolejny weekend ? -
Piękny szczeniak porzucony pod schroniskiem - MA DOM
Dada M replied to Dada M's topic in Już w nowym domu
Biszkopt jest już dwukrotnie większy niż w momencie, gdy przybył do nas. I w dalszym ciągu uroczy. [IMG]http://img36.imageshack.us/img36/9214/bibione.jpg[/IMG] Wciąż czeka na dobry dom. -
Zdjęcia z wczoraj : Oczywiście, obowiązkowo - tarzanko :
- 1131 replies
-
- amstaff
- pies w potrzebie
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Mi także jest bardzo szkoda tych ludzi, bo byli niesamowicie w Fiodorze zakochani - gdy wczoraj rozmawiałam z Asią, nawet pytała mnie, czy to ona zrobiła coś źle, że Fiodor tak ją potraktował [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/shake.gif[/IMG] Przepraszała, że musiała go oddać, prosi, żeby się nim zająć, żeby informować ją, jak on sobie radzi. Smutne bardzo. Najgorsze, że psiak prawdopodobnie spędzi w schronisku jeszcze długie lata - jest młody, a po tym wydarzeniu prawdopodobnie nie pójdzie do adopcji. Chyba, że specjalista stwierdzi u niego jakiś rodzaj zwichnięcia psychicznego - ale nie sądzę, skoro przez 8 miesięcy był super miłym i super grzecznym psem. Dziś dowiedziałam się, że Asia jest chora na padaczkę - czy to możliwe, żeby pies wyczuł nadchodzący atak u człowieka i zaatakował z tego powodu ?