Jump to content
Dogomania

Dada M

Members
  • Posts

    5193
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dada M

  1. TERESA - zgadzam się przede wszystkim ze stwierdzeniem, że starsze osoby nie chcą przyjać pod swój dach staruszków, bo to trochę tak, jakby pozwalały zbliżyć się widmu śmierci; jakby ten starszy, chory pies przypomiał swoją obecnością o tym, co nieuchronne i wcale nie tak dalekie, jak byśmy sobie tego życzyli. To też jest powód tego, że tak wiele starszych osób chciałoby mieć szczenię lub bardzo młodego psa - ich młodość, energia, żywiołowość pozwalają zapomnieć o własnej starości. Dobrze wyczułaś między wierszami, co myślę o takiej decyzji - i o obawach typu "mój pies ją zamęczy", "nie przeżyję, gdy ta sunia odejdzie". Z tym samym brakiem zrozumienia z mojej strony spotykaja się Ci, którzy mówią, że "są zbyt wrażliwi, by jeździć do schroniska i tam pomagać" - to ten sam typ ludzi, którzy nie nakarmią błąkającego się psa, wychodząc z założenia, że skoro nie mogą go przygarnąć, to nie będą się z nim w żaden sposób wiązać, bo potem troska o niego i wyrzuty sumienia nie dadzą im spokoju. Liczyłam, że u Pani Ani zwycięży jej wrażliwość na krzywdę i hart ducha. O swojego Maxa dba najlepiej jak to możliwe: codzienne, długie spacery, specjalistyczna karma za 200 zł (przy jej rencie ok. 600 zł); jest to osoba, która nakarmi bezdomnego psa, przyjmie pod swój dach uciekiniera. Ale niestety zwyciężył strach przed śmiertelnością - trochę podejrzewałam, że tak będzie, tym bardziej, że ostatnio pytała mnie ze łzami w oczach, czy pomoglibyśmy jej wykopać grób dla Maxa, gdyby zaistniała taka konieczność (dodam, że Max, choć jest seniorem, to za TM absolutnie się nie wybiera). Nic to - jest inne miejsce dla Megi, zbieramy fundusze i oby wszystko szło sprawnie :)
  2. Wstępnie mamy transport na czwartek - ponieważ sytuacja Gibona nie jest jasna (czy jedzie do ZuziM czy nie), na razie umówiłam się z Patrycją poleconą przez panią Lucynę, że zabierze do Zgorzelca Chojraka i Bubę (zabiera jeszcze jednego psa, którego nie znam). Koszt całości - 780 zł, za Chojraka i Bubę - połowa tej kwoty.
  3. Już umieściłam profil Megi na stronie. 11 lat dla domowego kundelka średniej wielkości to nie jest tak dużo. Ale dla psa w schronisku ... wiadomo, trochę inaczej się to liczy. Ja nie przyjmuję do wiadomości, że mogłoby się nie udać - Megi już niedługo będzie grzała kosteczki w ciepłym domu, obiecaliśmy jej to ;)
  4. Stronę znam, ale zupełnie o niej zapomniałam :oops: Wstawię dziś tam profile naszych staruszków - 3/4 moich podpiecznych ze schroniska się kwalifikuje :roll:
  5. http://www.animalshotel.com/dane.html - hotel w Lwówku
  6. W Lwówku Śląskim macie hotelik z ocieplanymi pomieszczeniami. Zaraz poszukam ich strony internetowej. Cena - 360 zł z wyżywieniem. Mielec - aktualnie chyba nie ma wolnych miejsc, ale Pani Asia ostatnio wspominała coś o dobudowywaniu pomieszczeń. Wysyłanie Gibona do kojca, gdy mamy -20, po tym, jak przebywał w ciepłej klinice, to wyrok dla niego.
  7. Niestety. Kawa = spotkanie z naszą sąsiadką, starszą Panią Anią, która ma duży dom z ogrodem i mieszka w nim sama z 8-letnim labradorem. Ostatnio, gdy przypadkiem spotkałyśmy się na ulicy, rzuciła hasło, że ona może nawet wzięłaby drugiego psa, ale nie ma już na niego funduszy (jest rencistką). Pomyślałam o Megi - że można by sponsorować karmę i leczenie, a sunia miałaby fajny dom na ostatnie miesiące. Ale, tak jak się obawiałam, staruszki Pani Ania nie przygarnie, bo by, cytuję "nie przeżyła jej śmierci". No i "labrador by ją męczył", bo nie jest wykastrowany. Wiem, że Pani Ania to dobra osoba, ale z tych, co to jak raz pojadą do schroniska, to potem już nigdy więcej się nie wybiorą, "bo im serce pęka". Obiecała zapytać swoje znajome, czy któraś chciałaby pomóc, ale nie spodziewam się wiele. Większość osób jednak nie wyobraża sobie, że można adoptować staruszka na kilka miesięcy i nie umrzeć wraz z nim, tylko być dumnym z tego, że podarowało się umierającemu psu tyle szczęścia.
  8. Przejrzałam wątek i widzę, że Pixel ma ogłoszenia od Cajus JB. Postaram się poogłaszać go na innych stronach, ale widzę, że tu najpilniej poszukiwane jest miejsce dla Pixela i pieniądze - w tej kwestii nie pomogę, niestety. Wysyłajcie dużo PW, może znajdzie się jakiś DT choć na kilka dni ... Biedny psiak, tyle zmian w tak krótkim czasie i jeszcze widmo schroniska.
  9. Tak, Kiara wróciła już do Astaroth. W weekend przyjeżdża do niej zainteresowana nią Pani, ale to jeszcze nic pewnego. Lamia2 - możesz podać kontakt do tych ludzi ?
  10. Jestem. Mogę zrobić psiakowi ogłoszenia dziś wieczorem.
  11. Feliksik - :loveu: Grubcio, teraz ktoś musi się w Tobie zakochać :cool3:
  12. Mapkę przygotuję Wam na niedzielę (mieszkam obok kościoła, także odbiór jest bezproblemowy). Nie wiem jeszcze, czy będę Wam towarzyszyć od początku akcji - wciąż nie wiem, co postanowiliście z transportem Gibona. Proszę podejmijcie dziś decyzję, bo jeśli Gibon nie jedzie, jutro raczej nie zabiorę Chojraka, chyba że znajdzie się jeszcze jakiś inny pies, który musi dojechać do Zgorzelca. (a moim zdaniem nie powinniście zabierać psa w takim stanie do kojca)
  13. Kudłatka :( Zmarła miesiąc temu. To ona najbardziej spodobała się Pani Ninie ...
  14. Już czyszczę i wysyłam, chwileczkę ;)
  15. No jasne, że przeoczyłam :oops: Dzięki, Obraczus87-Holmes ;)
  16. Obraczus87 - dziękuję pięknie :loveu: Tak, ja gromadzę zapasy dla Megi. Cioteczki - jeśli jutro moja "kawa" okaże się ostatecznie zbyt gorzka - może faktycznie warto już teraz zabrać Megi do DT ? Tereso, przypomnij mi proszę, w jakim mieście znajduje się DT ?
  17. Melduję, że przelew dotarł; dziękujemy Ci, kundelkowa skarbonko :)
  18. Faerie - witaj na wątku, dziękuję za deklarację :)
  19. Ja jestem w kontakcie z Panią Niną - ma wybrać którąś sunię ze schroniska na Paluchu, zastanawia się nad adopcją Cedry, która jest już od 5 lat w schronisku, więc proszę o kciuki :)
  20. Jutro dzień "kawy". Mam ogromną nadzieję, że się uda :)
  21. Talcott - dziękuję Ci pięknie ! Wspaniale, zwiększają się szanse Megi na zasłużony, wyczekany dom :) Dziś napisała do mnie Pani Nina, która wybrała wstępnie 3 suczki ze schroniska (obejrzała ich profile na stronie wolontariuszy) i prosiła o więcej informacji. Napisałam maila do wolontariuszy suczek - okazało się, że jedna zmarła miesiąc temu ... Straszliwy pech, miała szansę, Pani Ninie nie przeszkadzało, że sunia była seniorką. To tylko dobitnie pokazuje, jak bardzo musimy się spieszyć. Zgadzam się, że staruszki, zwłaszcza z długim "stażem" w schronisku są najbardziej potrzebujące. Szkoda, że tak mało osób dostrzega, iż podarowanie domu staruszkowi jest jedną z najpiękniejszych rzeczy, jakie możemy uczynić.
  22. LucySxy - czy ta osoba zabiera psa ze Zgorzelca, czy jedzie tam z psem ? Ile psów może zabrać ze sobą ? Poproszę nr tel do niej na PW :)
  23. Są wyniki. Grubcio ma przede wszystkim problemy z trzuską. Pani Asia ma już przygotowane dla niego leki. Zdjęcie wyników prześle mi w ciągu kilku najbliższych dni - zapytam potem mojego weta, jaką karmę kupić (co sądzicie o Trovecie ?)
×
×
  • Create New...