-
Posts
5193 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Dada M
-
Cajus JB - ślicznie dziękuję za banerki dla Tytusa :) Nie wiem, jak mogłam nie zauważyć Twojego posta.
- 1131 replies
-
- amstaff
- pies w potrzebie
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Kochany Grubcio już za TM........[*]
Dada M replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Grubcio już nawet fika koziołki :) Był kolejny raz u weterynarza - został dokładniej osłuchany. Prawdopodobnie problemy z oddychaniem są spowodowane początkiem niewydolności oddechowo-krążeniowej - ale weterynarz w Mielcu nie jest specjalistą, najbliższy kardiolog jest w Tarnowie. Póki co nie jest to bardzo poważne, ale jesli będzie okazja, możnaby zawieźć Grubcia do Tarnowa na badania. Teraz najważniejsze jest leczenie trzustki, Grubcio dostaje essenciale, a na następny miesiąc możemy mu kupić specjalistyczną karmę. Psychicznie super i to najważniejsze :) Wydatki : 45 zł - szczepienie przeciw wirusówkom 10 zł - dojazd do weta 32 zł - essenciale -
Teresa - dziękuję Ci bardzo za organizowanie pomocy dla Lennona i za wsparcie dla niego i Megi :) Z trudem udało mi się opracować dzisiejszy plan - ok. 15.15 jadę do Konstancina po Lennona, potem do weterynarza na usg i badania krwi (wyniki będą wobec tego jutro), o 16.30 jestem umówiona w Piasecznie z taksówkarzem z "Miau Hau", mam nadzieję, że nie oskubie mnie zanadto ;) A o 17.00 powinnam już być z Lennonem w jego DT. Postanowiłam nie podróżować z nim autobusem - nie chcę go jeszcze bardziej stresować, już i tak będzie miał dzien pełen wrażeń.
-
Dzwoniłam właśnie do pani Beaty - Lennon trochę wył nocą, ale powiedziała, że nie wyróżnia się na tle innych psów, które spędzają w nowym otoczeniu pierwszą noc. Ależ on musi być w szoku ... najpierw zabranie go z klatki, od suni, którą znał 5 lat, potem szpital, potem łańcuch, wreszcie opuszczenie schroniska, a gdy tylko przylgnął do mnie, znów kolejna zmiana. Tak się cieszę, że znajdzie przystań na dłużej. Musimy mu zapewnić bezpieczne ostatnie chwile.
-
Chyba dziś go przenieśli do tej budy, ale nie jestem pewna, bo przyprowadził go Janusz i potem gdzieś mi umknął, więc ostatecznie się nie dowiedziałam. Też uważam, że on tak reaguje na nowe miejsce - w końcu nie zmieniał go zbyt często (opiekunka Ania mówiła, że w tej klatce w sektorze 2 spędził co najmniej 5 lat). Na początku był osowiały i przygaszony, ale u weterynarza podczas usg już się cieszył (było dużo głasków i czułych słówek w tym momencie ;) ) Mam nadzieję, że wyjdzie na prostą, choć faktycznie jest wiekowy (te zęby !)
-
Jutro o 12 Lennon jedzie do Pani Basi do DT :) Nic pewnego o stanie jego zdrowia nie wiemy. Trafił do schroniska latem 2000 roku, lekarze oceniają jego wiek od 11 do 15 lat (w 15 nie wierzę, nie przetrwałby w tak dobrym stanie tak długo w schronisku). Przybył więc do schroniska albo jako bardzo młody pies albo jako szczenię - to by wyjaśniało, dlaczego tak dobrze sobie radził, schronisko było po prostu jego "domem". Miał dziś bardzo niepokojąco wyglądający brzuch - zdecydowaliśmy się zrobić usg pomimo tego, że Lennon był 2,5 godziny po posiłku - aby wstępnie wykluczyć obecność dużego guza. Miał nieco powiększoną śledzionę. Istnieje możliwość, że to po prostu robaki, lub też, że Lennon po raz pierwszy od tygodnia mógł się najeść, więc skorzystał z tej możliwości bardzo łapczywie. Jutro wszystko zrobi się klarowniejsze. Najważniejsze jest to, że Lennon wyraźnie ocknął się jeśli chodzi o psychikę. W domowym DT dojdzie do siebie, nawet jeśli okaże się, iż jest chory. Jutro, gdy Lennon będzie na czczo, wykonamy badania krwi i porządne usg. Ważne jest to, że jego stan ogólny został oceniony na w miarę dobry. Zęby Lennon ma w fatalnym stanie, większości z nich już nie ma lub ma bardzo pościerane, zobaczymy, czy nie powinien już jeść namaczanej karmy. Paskudnik nie chce się schować do budy - dzwoniłam przed chwilą do Pani Beaty z Konstancina. Dorzuciła mu więcej słomy do boksu, na wypadek gdyby postanowił spać poza budą. Lennon nie rób sobie żartów, masz wytrwać do jutra rano. Nie chciał się ode mnie odkleić. Zachowywał się wspaniale - grzeczny, łagodny, wizytę u weta zniósł bardzo dobrze, nawet nie pisnął. Anioł Lennon ;) DT będzie kosztował 250 zł miesięcznie, Ellig i Bogusia zapewnią karmę, Bogusia zadeklarowała dla Lennona 100 zł. Dziękuję Wam bardzo za błyskawiczne zorganizowanie pomocy dla Lennona - Ellig i Bogusi za dom tymczasowy dla niego, pomoc finansową i karmę, Malibo57 - za załatwienie miejsca dla Lennona w Konstancinie, pani Beacie za przyjęcie do hoteliku Lennona na łapu-capu, wszystkim darczyńcom za wsparcie :) Trzymajcie kciuki za wyniki badań Lennona - i za to, żeby schował się dziś w nocy do budy, ma być -10.
-
Ja jutro rano mogę pomóc - 8-10, potem jadę na uczelnię. W środę też mogę pomóc w tych godzinach, może nawet nieco dłużej. Co z tym palmerem ? Jeśli zobaczymy Anioła, a nie będziemy pewni czy akcja łapania się uda i czy go tym nazbyt nie przestraszymy, w jakim czasie może przyjechać ktoś z palmerem ?
-
Młoda suczka z Grójca - całe życie bezdomna, DT=DS :)
Dada M replied to Dada M's topic in Już w nowym domu
Niestety, to oznacza koniec DT - Pani Ewa jest starszą osobą, nikt nie będzie jej męczył kolejnym psem. Też bym wolała, żeby Kawa znalazła inny DS - wiadomo z jakich powodów. Ale Kawa jest tam przeszczęśliwa, Pani Ewa ją uwielbia. -
Pan Darek ... faktycznie, jak mogłyśmy o tym nie pomyśleć. Pan Darek jest świetny - przyjeżdża kilka razy w tygodniu, wyprowadza na spacery setki psów. Nie ma go w grupie mailowej wolontariuszy, dlatego też nie było odpowiedzi na moją wiadomość o Rudzi. Super. No i mamy pewność, że sunia jest wykastrowana :)
-
ZuziaM - bardzo Ci dziękuję, gdy tylko okaże się, że Lennon może mieszkać w zewnętrznym kojcu, wysyłamy go do Ciebie. Chojrak i Buba przyjeżdżają w czwartek - zaraz ustalę, o której. Płacimy za hotelik z góry ? Mam transport na Paluch i z powrotem. Może nie będę tam punkt 12, ale postaram się jak najszybciej. Psia taksówka ma wolną chwilę dopiero od 15. Może umówię się, żeby podwieźli mnie do hoteliku.
-
Buba - kochana 'czarna czekolada' odeszła ...
Dada M replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ZuziaM - wspaniale, wobec tego spodziewaj się Buby w czwartek :) Co się stało z Tosią ? Starość czy ona na coś chorowała ?