mimbr
Members-
Posts
435 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mimbr
-
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
mimbr replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, z Babelkiem nie jest dobtrze, on wcale nie jest zdrowy. Zapisałam go na jutro do chirurga, mam nadzieję, że dojedzie. -
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
mimbr replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
Witam poświątecznie. Czy możemy umawiać Bąbelka na piątek do salonu piękności? Podobno sam już próbuje robić sobie porządek z ogonkiem, co raczej nie byłoby wskazane. -
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
mimbr replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
Witam świątecznie. Zaraz wstawię foty Bąbeliniego z piątku. Pani Magda z hotelu tak o nim pisze: Jest przekochanym pieszczochem i wielkim indywidualistą. Nie jest konfliktowy w stosunku do innych psów, ale woli chodzić swoimi drogami. Ad uszek. Na pierwszej focie widać, że to na pewno nie była próba kopiowania. -
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
mimbr replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
Bąbelek dziękuje za okazaną pomoc i melduje, że u niego wszystko w porządku. -
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
mimbr replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
One dostają jeden posiłek gotowany a drugi Rafi. Jak ja go dokarmiałam, to on suchą karmę zjadł tylko, jak był mocno wygłodzony, a później już nie chciał. Zostawiłam mu trochę Royala Digestive Care (mini), podobno mu smakuje. Sprawy kulinarne postaram sie ogarnąć po Świętach. 80 zł kosztowałaby dla niego wizyta w salonie piękności. Tak sobie myślę, że skoro nie ma super potrzeb w zakresie leczenia, to możne można by zafundować mu takie spa, żeby ładnie wyglądał do zdjęć? Oczywiście jak się odstresuje. Opiekunka wyczesuje go po troszeczku, ale ciężko to idzie. -
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
mimbr replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
Piesio chyba coraz bardziej oswaja sie z nowym miejscem, dziś pierwszy raz zaszczekał. Jest bardzo przyjaźnie nastawiony do innych psów. Nie ma możliwości sprawdzić czy akceptuje koty, ale on chyba cały świat akceptuje. Zachowuje czystość, nie domaga się wyjścia, ale jak dzisiaj była ładna pogoda, to chętnie biegał. Zawołany, pędem przybiegł do domu. To pierwsze zdjęcie powinnam dać na końcu, kanapa to nie jego dzieło. -
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
mimbr replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
Dzisiejsza wizyta była gratis. Oceniony został przez weta na 6-7, a ja bym mu dała połowę. On jest bardzo zgaszony i sprawia wrażenie starszego niż jest, ale to chyba dośc młody pies. -
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
mimbr replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
Jest bardzo grzeczny i spokojny, taki psi ideał. Dużo spał, no bo musiał wreszcie odpocząć biedaczek. Ogonek momentami się uaktywnia, ale nie jest to wielka radość. Dzisiaj znów sie trochę zestresował wizytą u weta. Pani z hotelu zrobi świeże fotki, to wstawię, bo foty mówią same za siebie. Zaraz po Świętach odwiedzę go. Futro ma w fatalnym stanie, ogon chyba do ogolenia. Trzeba sie będzie za to zabrać, jak już się otrząśnie ze stresu. Na razie został odrobaczony, odkleszczony, no i uszka trzeba przemywać . W środku są czyste. -
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
mimbr replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
-
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
mimbr replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
Madie, ja 50 zł stałej deklaracji. Bąbiś jedzie do weta ok. pietnastej. -
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
mimbr replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
Nie są to całkiem świeże rany, ale tez nie są zabliźnione. Takie pokryte wilgotnym jeszcze strupem i dość mocno obolałe, bo bronił się przy przemywaniu. -
W pierwszym poście bou napisała, że podała się za właścicielkę tego psa, która jest gotowa odzyskać go nawet za kasę, więc nie wiadomo czy ktoś nie łyknął tej propozycji. Bou pisze też, że sprzedawczyni widziała, jak ktoś karmił go na ławce za sklepem.
-
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
mimbr replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
Proponowałam Madie. -
Trzeba tam jakoś dotrzeć i wykupić go. Może ktoś za kasę zgodzi sie go dokarmiać i oswoić. Nie wiem dlaczego mój post sprzed paru minut nie zapisał się.
-
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
mimbr replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
Dobrze byłoby, gdyby Madie się zgodziła. Co Wy na to? Fotki z hoteliku od Pani Magdy z dzisiaj. -
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
mimbr replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
Ojej, Maryna, dzieki serdeczne, zaraz tam zajrzę. Rozmawiałam z Panią z hotelu, Bąbiś ładnie się adaptuje. Jutro jedzie do weta, jak tylko dostanę kopię karty informacyjnej, to wstawię. Prawdopodobnie ma złamany ogonek. Futro w stanie tragicznym. Moje wczorajsze fotki do bani albo jeszcze gorzej. (Zrobione bez flesza) Nie wiem czy je wstawiać. Jutro albo dziś wieczorem dostanę zdjęcia z hotelu. -
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
mimbr replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
Piesio w hoteliku. Był trochę zestresowany obecnością tylu psów, ale one bardzo dobrze na niego zareagowały. Przed odjazdem stamtąd zaprowadziłam go do pokoiku, w którym będzie mieszkał, niechętnie tam został, chciał wracać z nami, kleił się do mnie. To taka baaardzo pokorna istotka. Boi sie mężczyzn i aparatu fotograficznego. Nie pojechał do Murki, tylko do Hotelu dla psów "U Rexa", Madie napisze o tym. Mam parę kiepskich fotek, jutro wstawię. Gusiaczek, też miałam watpliwości , co do Uszatka. w dzieciństwie byłam zakochana w Uszatku po uszy, ale w jego sytuacji to może niestosowne. Na razie tyle, bo jestem bardzo zmęczona i muszę ogarnąć moje stado. -
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
mimbr replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
Dziękuję i dzisiaj mówię już wszystkim dobranoc. -
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
mimbr replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
Witajcie. Dziś rano udało mi się wynająć dla piesia komórkę,takie coś, co do złudzenia przypomina schroniskowy boks, taki wewnętrzny. Okazał się baardzo pokorny, nie miałam problemu z wsadzeniem go do auta ani z podróżą. Po południu wzięłam go na mini przechdzkę po podwórku, żeby się załatwił. Wieczorem wyprowadzi go Pani, która go przyjęła, rano też. Jego zadaniem jest przetrwać tam do jutra. Jutro ok trzynastej wyruszam z nim w drogę do hotelu, bo Madie trochę zmodyfikowała swoją decyzję, ale myślę, że o tym Ona sama napisze, jak będzie miała możliwość. Pewne zachowania potwierdzają moje przypuszczenia, że to pies domowy. Zdaje się, że przyjazny wobec innych stworzeń. Wczoraj, gdy jeszcze był na tej posesji koło ronda, gościł koguta i jakiegoś małego pieska. Podzielił sie z nimi żarełkiem, bo jest wielkoduszny i z kolegą piesełkiem wyszedł na spacer (na rondo!). Ad peanów pochwalnych. Pomagając w pojedynkę, wcześniej czy później dochodzi sie do ściany. Ja po 16 latach stanęłam właśnie w takim punkcie i mogłam już tylko tłuc głową w mur. Tak więc uznanie należy się tym, którzy pospieszyli z pomocą, a mnie zdjęli kamień z serca. Ad imienia. My mówiłyśmy do niego Uszatek, ale on się jeszcze nie przyzwyczaił. Mnie Bąbel bardzo się podoba. Bazarek imienny też jest super pomysłem, a zasady tego bazarku jeszcze ciekawszym. -
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
mimbr replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
Zabrałam go stamtąd. Na razie tyle. Będę wieczorem. -
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
mimbr replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
Nie. -
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
mimbr replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
Łapki połamane raczej nie są. Ja myślałam, że on jest zalękniony i tak je przykurcza, ale teraz to już nie wiem, co o tym myśleć. One wyglądają tak, jak u onka.