mimbr
Members-
Posts
435 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mimbr
-
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
mimbr replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
Domek stały jest sprawa priorytetową, tym bardziej, że on szybko się otwiera na człowieka i przywiązuje. Ale trzeba go ogarnąć zdrowotnie, a następnie doprowadzić do kultury, zrobić dobre foty i wtedy mozna ruszać z ogłoszeniami. Charakter ma anielski, ale wygląd mocno ucierpiał. -
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
mimbr replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
U Bąbiego znów pojawił sie problem. Odebrałam go wczoraj o 17.30. Do wieczora nie sikał. W nocy wypił ponad litr wody, więc został wyprowadzony o piątej rano. Siku nie było. O sódmej wreszcie doczekaliśmy się, przykucnął i baaardzo dużo sikał, mocz był jasny. O dwunastej ponownie został wyprowadzony, tym razem przez faceta, a on się boi mężczyzn. Skupał sie dwa razy a si znowu niet. Ja wzięłam go na spacer o czternastej. Wlókł się niechetnie, nic go nie interesowałi i nie sikał. O 18 znowu do niego pojechałam, myśląc, że wreszcie siknie. I znowu nic. Juz nie wytrzymałam, pomyślałam, że ma problem z nerkami. Pojechałam z nim do weta. Zrobił mu próby nerkowe- kreatynina w normie, mocznik trochę podwyższony. Lekarz stwierdził, że to może być efekt przetrzymania moczu. Z kolei przetrzymywanie może być nawykowe- rzadkie wypuszczanie lub kamienie w pęcherzu . Potrzebne jest badanie moczu i USG pęcherza. W razie kolejnego długiego przetrzymywania cewnikowanie. Dzisiaj chciał go cewnikować, ale podjęłam jeszcze jedną próbę, wyszliśmy z gabinetu i Bąbel na szczęscie wysikał się, znów baaardzo obficie. Dzisiejszą wizytę zasponsorowała mu kolezanka, która razem ze mną dokarmiała go. Znów miałam zrypany dzięń. Zrobiłam jekieś fotki w pomieszczeniu, ale nie wiem czy będa przydatne. Trudno go sfotografować, bo łazi za mną jak cień, a poza tym boi się aparatu. Jak będe miała pomoc, to go obfocimy. Dzisiaj już nic nie wstawię, bo moim psom też się coś należy. Brzuszek to efekt uboczny podania Imizolu, ale kupal po nifuroxazydzie zagęścił się trochę. -
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
mimbr replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
Jestem. Co nieco z grubsza, jutro więcej. Bąbelka przywiozłam dzisiaj do awaryjnego DT, bliziutko mojego domu. Po drodze byliśmy na kontroli w lecznicy. Miał kontrolne badania krwi, jest niewielka poprawa. Lekarz uznał, że układ krwiotwórczy się regeneruje, więc na razie nie zaleca żadnych preparatów, tylko wartościowe jedzenie. Kuperek ma mocno zafajdany, więc mozliwe, że boli go brzuszek. Kupiłam mu Royal Gastro Intestinal na czas rekonwalescencji. Zjadł trochę na kolację, liznął ciut puszki i wypił duuużo wody. Czuł się zaniepokojony w nowym miejscu, wybierał się ze mną, gdy wychodziłam.Po godzince miałam telefon, że się rozgościł wcale nie tam, gdzie został zainstalowany, odwiedził kuchnię, gdzie na powitanie dostał smaczne kąski. Będziemy go obserwować. Jutro po południu ja go będę wyprowadzać. Wróciłam po dwudziestej, ogarnęłam stadko i idę spać, bo jutro mam egzamin, a samopoczucie nie najlepsze, bo coś mnie zawirowało. Jutro napiszę więcej i wstawię jakieś fotki&fakturę. -
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
mimbr replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
Witaj Sylwija. -
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
mimbr replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
Madie, Tusia??? Maryna, jedna 1 37MB, druga 1,39MB. -
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
mimbr replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
Wysłałam je do Madie, może Ona coś poradzi. -
Masz rację, Dunaj, nieszczęścia uwielbiają chodzić parami. Trzymaj się dzielnie. A odnośnie Maleńkiej, to może jednak trzeba zdecydować się na zabieg? Wspólnymi dogomaniackimi siłami jakoś to ogarniemy. Tylko najpierw Cormiś musiałby być do końca wyleczony. Dobrze, że pozostałe maleństwa znalazły domy.
-
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
mimbr replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
Dzięki serdeczne, Gusiaczku. Już tam byłam. Wstawiam Bąbelkowe faktury z piątku. Są dwie, bo były dwie wizyty. Najpierw ogonek, ogólne oględziny , morfologia i biochemia w pełnym zakresie, a po wyjściu z gabinetu okazało się, że Bąbiś ma babeszę, więc wróciliśmy i była druga wizyta. Nie wiem, co się dzieje. Wyświetla mi się komunikat: Wystąpił problem w przetwarzaniu dodawanego pliku-200. Może ktoś wie, co z tym zrobić??? -
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
mimbr replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
Bakusiowa, Maryna zrobiła kolejny bazarek, link na poprzedniej stronie. Maryna, właśnie chodziło mi o nazwę takiego umaszczenia, jak ma Adelka. Madie, dzięki za wstawienie karty informacyjnej. Te smaczki i zabawka,które tam figurują nie były zalecone przez lekarza i nie zostały ujęte w fakturze. Bąbiś stał się jakby żywszy, szybciej się porusza, sprawia wrażenie, jakby czuł się lepiej, ale... on tak perfekcyjnie opanował sztukę kamuflażu. Może to prawo stada? Nie może okazać słabości, bo będzie ostatni w hierarchii??? Nie wiem, skąd on bierze siły. Miałam obiecane popołudniowe fotki, ale nie dotarły. Jak dostanę, to wstawię. Jutro wstawię faktury. Tak Madie, to jest 240+131zł, ale to na spokojnie. -
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
mimbr replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
Ja też wolę zapobiegac niż leczyć. Swoim zwierzakom często robię badania profilaktyczne. W przypadku Bąbelka od początku prosiłam o badania laboratoryjne, brałam pod uwagę, że te nie do końca wygojone uszka mogły narozrabiać w całym organizmie. Niestety, moje prośby pozostały bez echa. Wetka orzekła, że pies zdrowy i kropka. Bardzo Ci dziękuję za chęć pomocy w ogłaszaniu piesia. Jak tylko doprowadzimy go do kultury i można będzie zrobić ładne foty, ruszymy z ogłoszeniami. Bąbelek został skutecznie oszpecony, ale charakter ma wyjątkowy, po prostu PSI ANIOŁ. Maryna, jak określane jest umaszczenuie OK? -
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
mimbr replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
Temperatura spadła- 37, 8. To chyba nawet lekkie osłabienie. Zjadł śniadanie, zrobił siusiu i kupe. W nocy nie wymiotował, chociaż lekarz uprzedzał, że może tak być. Nie jest osowiały. Tyle wieści z hotelu. -
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
mimbr replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
Maryna, on nie dostał tabletek do domu. Dostał leki o przedłużonym działaniu w iniekcjach. Spiszę na razie z karty informacyjnej, bo mam problem z drukarką. IMIZOL-0,4ML ORNIPURAL- 2ML BETAMOX 100ML 1,2ML RAPIDEXON !)) ML 2 ML Pytałam o kroplówki i pytałam o możliwość zostawienia psa w szpitalu. Lekarz uznał, że w przypadku psa, który je i pije jest to bezzasadne. Te leki mają działać do poniedziałku. Nasz wielkopies miał dwa razy babeszkę. Obydwie leczone w tej samej klinice, tylko lekarz był inny i... przy pierwszej przez dwie doby dostawał kroplówki prawie non stop, z przerwą na siku, a przy drugiej nie i leki poza imizolem były inne. tak więc wczorajsze postepowanie weta nie zdziwiło mnie zbyt mocno. Wstawię jeszcze te parametry, które odbiegają od normy. RBC- 4, 61 *10^12/L HCT-33,2% HGB- 10, 6g/dl MCHC- 209K/uL Monocyty- 1, 92*101g/L PLT- 94K/uL -
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
mimbr replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
AnulKa, gdybyś mi zadała to pytanie tydzień temu, odpowiedziałabym absolutnie twierdząco. Dzisiaj odpowiadam- Nie wiem, nie mam pewności. -
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
mimbr replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
Lecznica jest całodobowa, czynna również w niedziele i święta. Lekarz kazał pokazać go w poniedziałek. Dostał imizol, antybiotyk o przedłużonym działaniu, jakiś wspomagacz wątroby również długodziałający i coś jeszcze. Jak dostanę opis na e- maila, to wstawię. -
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
mimbr replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
doris, w międzyczasie napisałam. Zrobiłam mu cały kompet badań, wyniki nie wskazują na zakażenie. Jutro je wstawię, to zobaczycie. W tej chwili największym problemem jest babeszjoza. Kikutek oczywiście został zabezpieczony. -
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
mimbr replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj chirurg stwierdził, że nie jest w stanie jednoznacznie orzec czy ogon na pewno odpadł. Zdjęcie rtg też nie pozwoli jednoznacznie tego określić. Zostawiając psa w hotelu , informowałam o tym, że ma bardzo wrażliwy ogon. Lekarka, która badała go podczas pierwszej wizyty, 22 marca nie dostrzegła uszkodzenia, mimo że podobno była o tym informowana. Mam jeden wielki chaos w głowie. Strasznie mi żal tego psinki. ( 100% pokory i łagodności) Nie wiem czy wtedy, podczas pierwszej wizyty ogonek był jescze do uratowania, ale ta bezpowrotnie stracona szansa nie daje mi spokoju. Kolejna sprawa- podczas dzisiejszej wizyty okazało się, że Bąbi ma babeszjozę, płytki krwi ma na baaardzo niskim poziomie, właściwie wykasowane, miał wysoką gorączkę, 39, 9. Dostał komplet leków, wizyta kontrolna w poniedziałek. Dzisiejsza wizyta pochłonęła 371 zł. Na razie tyle, dziękuję Wam za obecność, cierpliwośc i wytrwałość. -
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
mimbr replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
Cała ta historia- od informacji, że Bąbi wylizuje ogon do informacji o odpadnieciu rozegrała się w ciągu niespełna doby. W międzyczasie tj. 29 marca wieczorem, Bąbelek miał wizytę w LCMZ, gdzie podjęto decyzję o amputacji, na którą nie wyraziłam zgody, dopóki nie usłyszę od specjalisty, jakie są szanse na uratowanie ogonka. Kartę informacyjną z tej wizyty dostałam dopiero parę minut temu. -
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
mimbr replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
Jestem, witam wszystkich wytrwałych. Nie wstawię chyba dzisiaj dokumentacji, ale przynajmniej z grubsza napiszę, co się dzieje. Bąbelkowi został żałosny kikucik ogonka, może 2 cm. Według relacji opiekunki stracił go późnym popołudniem w środę 30. marca. Tak wygląda to, co odpadło. -
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
mimbr replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
Bakusiowa, dzisiaj nie. Jestem tym piorażona i nie chciałabym pod wpływem emocji namieszać. Przepraszam, że wystawiam Waszą cierpliwość na próbę. -
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
mimbr replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
Jutro będzie opinia chirurga, bo na razie to zakrawa na baśń z cyklu Historia tysiąca i jednej nocy. -
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
mimbr replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, z Babelkiem nie jest dobtrze, on wcale nie jest zdrowy. Zapisałam go na jutro do chirurga, mam nadzieję, że dojedzie.