-
Posts
11562 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Awit
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
Awit replied to mari23's topic in Psy do adopcji
:-( o Boże. Takie dzieciątko nic nie winne wchodzi w życie na 3 łapinkach. Biedactwo kochane. I ten brzuszek taki rozczulający w te łateczki, taki golutki jeszcze, maleństwo. Strasznie szkoda, że nie dało się uratować tej łapki. Gdyby to była tylna łapka amputowana, łatwiej by mu się chodziło, bo ciężar ciałka by na 2 łapkach opierał. Ale jest młody, silny, nauczy się. Na pewno ktoś się w nim zakocha, a że nie ma 1 łapki, zakocha się w nim jeszcze bardziej. Kubusiu trzymam mocno kciuki!! byś szybko dochodził do zdrowia. Mari, całe szczęście, że te bestie nie uszkodziły mu nic więcej, że pozostałe łapki są zdrowe. Bo w takiej patologii mogło się wydarzyć wszystko<tfu>. -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
Awit replied to mari23's topic in Psy do adopcji
A może Dropsik ma dolegliwości stawowe? Może artrowet by mu troszkę pomógł? Moja Fredzia co prawda młodsza, bo tylko 8 lat ma, ale ma pobolewania stawów, jak pobiegała to później kulała. Teraz ma stałe bierze tabletki i może biegać i nie kuleje i oby tak jej zostało. -
A co w te oczko jej się stało? Pies ją dziabnął czy co?
-
Przyszło mi do głowy, czy ktoś widział tą sytuację z pogryzieniem, jakiś sąsiad, osoba z parku, ktoś znany z widzenia? A najbliższy wet nie zna amstafki chodzącej do niego? A może tak by rozlepić w okolicy kilka ogłoszeń, że pilnie poszukuje się właścicieli takiego psa i opisać amstafkę, może ktoś da do niej kontakt... Bo wiecie, tak naprawdę, to nie wiadomo czy ona była szczepiona na wściekliznę. I jeszcze pomyślałam, o zgłoszeniu na policję? A może ta baba ma już na koncie jakieś pogryzienie amstafki i mają to zanotowane? Dzielnicowy może by też kojarzył?
-
[quote name='Awit']Nie tam żebym moralizowała, ale... Inka, gdyby Kluska szła koło Ciebie byłoby bezpieczniej i dla Ciebie i dla niej. Klusia szła ponad metr przed Tobą, a przy takiej odległości psa od siebie nie jesteś w stanie szybko zareagować. A sytuacje bywają różne..... To Ty psa prowadzisz a nie pies Ciebie, więc nie powinien maszerować przed Tobą tylko obok:-) Zawsze jak są zakręty, skręty, krzaki wystające dobrze jest wyobrazić sobie, że nie wiadomo na co czy na kogo się wyjdzie, lub kto wejdzie na mnie, i psa wtedy trzeba trzymać króciutko a dziecko mieć przy sobie, bo np może gnać szalony rowerzysta i dramat. Moja Fredzia była też ugryziona, ranka była mała, od razu do lecznicy jechaliśmy. Oprócz zastrzyków a antybiotykiem dostałam maść, którą ze dwa razy dziennie wciskałam jej pod skórę na tą ranę, żeby się nie zasklepiała. I raz też jak była ugryziona mądra wetka jej zaszyła, ale zostawiła za mały otwór, zasklepiło się szybko, ale zbierało w środku. I też jej coś tam wstrzykiwałam, żeby się wypłukiwało. Trzymam kciuki, żeby dziewczynka się zagoiła i żeby nie cierpiała.[/QUOTE] Sama siebie zacytowałam, ponieważ nie chcę żadnych dopowiedzeń, przypisywania mi słów niewypowiedzianych przeze mnie. Nie padło z mojej strony ani jedno słowo krytykujące czy oceniające w negatywny sposób sytuację z pogryzieniem, nie napisałam słowa o jakiejkolwiek nieodpowiedzialności Inki. 1sze moje zdania to tylko porada poparta własnym doświadczeniem. I pisałam nie po to, aby wpędzać Ciebie Inka w jeszcze większe poczucie winy, tylko zwyczajnie napisałam to co akurat miałam na myśli. Bo u mnie też jak się wychodzi w 1 miejscu są wielkie krzaki i nic nie widać. I ktoś może przeczytać, i dzięki temu czegoś złego uniknie. Wiem Inka, i naprawdę rozumiem, że fatalnie się czujesz. Ale nawet jakby ta amstafka przechodziła obok was, też byś miała poczucie winy, że Kluska nie szła np po Twojej drugiej stronie. Po takich zdarzeniach tak się normalny człowiek czuje, czyli pojawia się poczucie winy. Mi np kiedyś rowerzysta przejechał szczeniaka, to były sekundy, przeżyła na szczęście. I teraz jestem "trochę" wyczulona na takie sprawy. Te rany są takie duże, nie sądziłam, że aż takie. Biedna jest. Wg mnie, jeśli nie umiesz, nie czujesz się na siłach płukać sama to powinnaś chodzić do wetki, tym bardziej, że nie wyglądają dobrze. Jak przestaną ropieć, i już napatrzysz się na te płukanie, zapewne sama sobie dalej poradzisz z płukaniem, a teraz chyba nawet dobrze, żeby na bieżąco oglądał je wet. Moje pogryzienia były malutkie w porównaniu do tych. Zagoiły się ładnie. Oby Klusce ropieć przestały, to będzie już dobrze.
-
Nie tam żebym moralizowała, ale... Inka, gdyby Kluska szła koło Ciebie byłoby bezpieczniej i dla Ciebie i dla niej. Klusia szła ponad metr przed Tobą, a przy takiej odległości psa od siebie nie jesteś w stanie szybko zareagować. A sytuacje bywają różne..... To Ty psa prowadzisz a nie pies Ciebie, więc nie powinien maszerować przed Tobą tylko obok:-) Zawsze jak są zakręty, skręty, krzaki wystające dobrze jest wyobrazić sobie, że nie wiadomo na co czy na kogo się wyjdzie, lub kto wejdzie na mnie, i psa wtedy trzeba trzymać króciutko a dziecko mieć przy sobie, bo np może gnać szalony rowerzysta i dramat. Moja Fredzia była też ugryziona, ranka była mała, od razu do lecznicy jechaliśmy. Oprócz zastrzyków a antybiotykiem dostałam maść, którą ze dwa razy dziennie wciskałam jej pod skórę na tą ranę, żeby się nie zasklepiała. I raz też jak była ugryziona mądra wetka jej zaszyła, ale zostawiła za mały otwór, zasklepiło się szybko, ale zbierało w środku. I też jej coś tam wstrzykiwałam, żeby się wypłukiwało. Trzymam kciuki, żeby dziewczynka się zagoiła i żeby nie cierpiała.
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
Awit replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Mari życzę zdrowia Twojej córce. Dobrze, że skończyła się gehenna tych psiaków. Trzymam kciuki za zabieg Kubusia. -
LESIO - tragedia finansowa w rozpaczliwym wymiarze.
Awit replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
Wpłaciłam moją deklarację. Pozdrawiam Was chłopcy i cioteczki. -
CELINKA prosi o adopcję - Schronisko "Kundelek" - Rzeszów
Awit replied to nikita1978's topic in Już w nowym domu
Czy coś wiadomo, Sabina? -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Awit replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Świetne zdjęcia:-) A potoki najpiękniejsze. -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
Awit replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Dobrze, że Tiara lepiej się czuje. A zdjęcie z Kasią czytającą psom na dobranoc książeczkę-przepiękne. Tak mało jest takich rodzin. -
Maja z puntu przetrzymań w małopolsce.......proszę o pomoc...............
Awit replied to MALWA's topic in Już w nowym domu
Dostałam zaproszenie. -
CELINKA prosi o adopcję - Schronisko "Kundelek" - Rzeszów
Awit replied to nikita1978's topic in Już w nowym domu
A zadzwoni do Ciebie żeby powiedzieć? Może Ty zadzwoń do niej? -
Weszłam na tego Eldana, piękne filmy, szczęśliwe zakończenia. Ile u nas też jest takich potrzebujących............
-
Liwka- 3 dni leżała na chodniku - pęknięta miednica, ciąża - MA DOM
Awit replied to kama210's topic in Już w nowym domu
I to jeszcze jest trzecim pieskiem w domku, wspaniale:-) -
CELINKA prosi o adopcję - Schronisko "Kundelek" - Rzeszów
Awit replied to nikita1978's topic in Już w nowym domu
No właśnie, a może warto zadzwonić do tego schroniska i spytać czy Celinka jeszcze tam jest. -
No właśnie te pinczerowate to takie "inne" psy. Fredzia oczywiście chciałaby być jedyna. Czasem mówię, że jest pieskiem specjalnej troski. Tylko moja niestety szczekać przestaje, gdy idziemy i zapomni. A jak sobie przypomni o rzucaniu, to idzie przy nogach, nawet na 2 łapach, i natrętnie podszczekuje. Zdarza jej się podwarknąć na mnie, jak chcę żeby np wstała i zeszła z łóżka bo rozkładam, czy żeby wyszła z łazienki, bo się rozłoży na podłodze a ja nie mam miejsca. Ale to tylko czasem, bo normalnie to nie ma problemu. A już jak coś znajdzie do zjedzenia, a jest luzem, to jakbym nie istniała. Wtedy nawet piłka odbijana o ziemię nie pomaga. Dziwnie się nieraz zachowuje, ale staram się zrozumieć tą jej nadpobudliwość, nerwowość. Te psy mają bardzo silnie rozwinięty i nadwrażliwy układ nerwowy. Chyba taka rasa, takie geny. I jak sobie pomyślę, że dobrze iż do nas trafiła, bo w innym domu, nie wiadomo jakby z nią było, czy też by ludzie ją rozumieli i kochali-to mi łatwiej akceptować mojego dziwoląga:-)
-
Crazy jaka dojrzała dziewczynka. Tyle czasu a domku nie ma.
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
Awit replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Bardzo się cieszę, że Tiara lepiej, bo coś się bałam wejść na wątek. -
Moja to taki średni pinczer, bo waży prawie 10kg. Szczekliwa, denerwuje mnie czasem. W parku jak na chwilę staniemy to by tylko za piłką biegała, albo patykiem. Jak nie rzucam, to szczeka, ale nie mogę ciągle rzucać, bo się zabiega na śmierć. Nie mogę w parku posiedzieć, pooddychać spokojnie, bo muszę czymś w kółko rzucać, bo ona nie posiedzi cicho nawet pół minuty. Nieraz szczeka na większe psy, na dzieci, bo się ruszają. W domu jak okno otwarte, podszczekuje nieustannie. Jak sobie zapamięta psa, którego nie lubi, to na zawsze. Zjada co znajdzie. W domu nie przychodzi jak ją wołam, przychodzi kiedy chce. Albo jak się zajmę drugą sunią, to przybiega z zabawką zazdrosna. Taka dziwna indywidualistka jest. Jesteśmy dla niej wszystkim. I ma obsesję na punkcie mojego męża. Kocha go prawdziwą psią miłością. Wolałabym żeby była trochę inna, szczególnie na dworze. Ale kocham ją, nie zamieniłabym na innego psa:-) Nawet na spokojnego.
-
A gdzie w hoteliku ma być?
-
LESIO - tragedia finansowa w rozpaczliwym wymiarze.
Awit replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
Przelałam moją deklarację 20zł. Ech chłopaki......