-
Posts
11562 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Awit
-
Byłaś w tym domku?
-
SZARIK w swoim DOMU!!!! Trzymajmy kciuki!!!!! Był uwiązany w lesie:-(
Awit replied to Awit's topic in Już w nowym domu
Też myślę, że smycz mu się bardzo źle kojarzy i co chłopak lepiej się poczuje, nabierze pewności, wydaje się, że jest dobrze, P.Małgosia podchodzi ze smyczą i on robi cofkę. Bo smycz = uwiązanie i walka o życie. -
Nieszczęście z przetrąconą łapką - piesek jednak znowu na ulicy
Awit replied to a topic in Już w nowym domu
Tylko co dalej, jak miałby dostawać leki, czy jakieś zabiegi z łapką, rtg, czy jakieś badania? Gdzie by był? Bardzo mi go szkoda, bardzo. A może gmina by mogła sfinansować np jego pobyt gdzieś w klinice? Przecież chyba ustawowo to powinni mieć jakiś program zapobiegający bezdomności? -
Maleńka Bunia z wielkim guzem i zapaleniem płuc.Już po operacji w DT.
Awit replied to ihabe's topic in Już w nowym domu
Odwiedzam Bunię. Czy ten guz był łagodny? -
[quote name='kkasiiiar']Z tego co sie orietuje o ile to wypali wiec nie chce byc pewna na 100 % suczka bedzie w DT gdzie bedzie miala sterylke, toyota nie wyda jej bez sterylizacji.[/QUOTE] BARDZO słuszna decyzja, bardzo:-)
-
SZARIK w swoim DOMU!!!! Trzymajmy kciuki!!!!! Był uwiązany w lesie:-(
Awit replied to Awit's topic in Już w nowym domu
To jest tak. Jest wszystko dobrze, Szarik biega z psami, przychodzi do P.Małgosi na głaski, chodzi za nią i jest ok. A w jednej chwili jego zachowanie się zmienia, przestaje podchodzić, nie reaguje na wołanie, nie wchodzi do kojca, jak się pMałgosia zbliża to ucieka. Ponieważ to się nieraz powtarzało, p Małgosia powiązała te fakty i doszła do tego, że dzieje się tak po kontakcie Szarika ze smyczą. Marta to nie jest tak, że on po pobycie w domu nie chciał iść do kojca. On nie chciał wejść do domu, nie chciał wejść nigdzie, uciekał przed smyczą, nie chciał iść za miską, którą z jedzeniem mu p Małgosia niosła do domu czy kojca. Po prostu zostawał na dworze. -
FAFIK ZA TM połknięcie kawałka wędzonego nosa - wymioty
Awit replied to sonia1974's topic in Gastrologia
Ja też bym go przegłodziła do rana, zresztą jak się będzie dobrze czuł to sam zje. A siemię wg mnie to dobry pomysł, ale od jutra ze 3 dni, ono zadziała tak łagodząco na błonę śluzową układu pokarmowewgo, bo na pewno jest podrażniona. -
SZARIK w swoim DOMU!!!! Trzymajmy kciuki!!!!! Był uwiązany w lesie:-(
Awit replied to Awit's topic in Już w nowym domu
To dobry sąsiad. Szczęściarz z tamtego psiaka, tzn szczęściarz w nieszczęściu porzucenia, że go znalazł człowiek. Cancer dziękuję, jak możesz to pamiętaj o naszym dziwnym ale kochanym Szariku. -
Post 16, kkasiiiar poinformowała. Wczoraj ta mała niewidoma, dziś ten mikrus, ja się wykańczam....
-
SZARIK w swoim DOMU!!!! Trzymajmy kciuki!!!!! Był uwiązany w lesie:-(
Awit replied to Awit's topic in Już w nowym domu
P.Małgosi starsza córka jest chyba behawiorystą czy kimś podobnym. Na razie uzgodniłyśmy, że żadnej smyczy Szarikowi nie będzie się zakładać. -
FAFIK ZA TM połknięcie kawałka wędzonego nosa - wymioty
Awit replied to sonia1974's topic in Gastrologia
[quote name='sonia1974']Chyba macie rację że jest trawiony bo mały zaczyna szaleć jak zwykle i puszcza śmierdzące bąki ale to bardzo śmierdzące :diabloti:[/QUOTE] Ciesz się z każdego bąka, jeśli chłopak lepiej się czuje:-) Oby tak dalej. -
Pusia w DS :). Pusia umarła w nocy na moich rękach :(((((((((
Awit replied to toyota's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Boże ta mała to cudo. Bardzo żal mi tej zagryzionej suni, tak skończyła w strachu i bólu życie:-( Jak można być osobą decyzyjną i podejmować decyzje po których przychodzi śmierć na niewinną istotę.... -
O matko, nie niewiarygodne, takie małe cudo kieszonkowe w schronisku:-( Skąd???
-
FAFIK ZA TM połknięcie kawałka wędzonego nosa - wymioty
Awit replied to sonia1974's topic in Gastrologia
Mojej suni zaszkodziła łapka kury kupiona na bazarku dogo........ Wędzona łapka. Ale trwało to 1 dzień i po kolejnej nocy było wszystko dobrze. Myślę, że powinno być dobrze jutro po tym nosku. Przejdzie dalej, pewnie już jest trawiony. Edit: Ale ten kolor spojówek.... Jutro rano jak się będzie nadal źle czuł, to ja bym jechała gdzieś do chirurga, gdzie mają rtg i usg, nie czekałabym, bo różnie może być<tfu> -
SZARIK w swoim DOMU!!!! Trzymajmy kciuki!!!!! Był uwiązany w lesie:-(
Awit replied to Awit's topic in Już w nowym domu
Przyszły pieniądze na życie dla SZarika. 20zł od Czorcik-dziękuję! 100zł od winter7 za dwa m-ce-dziękuję! Dziś zadzwoniłam do Noska. Jestem podłamana, P.Małgosia miała dwa koszmarne tygodnie z Szarikiem. Zaczęło się od tego, że wzięła go domu, było wszystko ok, poleżał na dywanie, poleżał na kanapie, zachowywał się normalnie. Ale już wrócić nie chciał. Do kojca też wchodzić nie chciał. Uogólniając, sypiał albo w domu jak go się udało wziąć na smycz gdy leżał na ganeczku, albo w kojcu, ale tego P.Małgosia nie widziała bo jak szła do domu to był na dworze, a jak rano przychodziła to też był na dworze. Albo sypiał pod drzewem, albo na ganeczku jak nie chciał iść do domu. P.Małgosia przeżyła z nim koszmar. Jak tak sobie myśli i przypomina, to z Szarikiem takie cyrki się dzieją, gdy ma kontakt ze smyczą. Jak go weźmie na smycz jest ok, idzie ładnie, jakby całe życie na niej chodził. Ale już następnym razem ucieka i na smycz nie chce, potem się wycofuje i jest tak jak ostatnio było. Już nie wiem. Do mieszkania w bloku nie wiem czy się nada w takim stanie. Do kojca gdzieś? Kto zechce psa, który jest takim dziwakiem? Dogomaniak by go zrozumiał i umiał z nim postępować. Ale normalny człowiek.... Jezu, co z tym robić. Na razie nie zmieniam tekstu, poczekam parę dni, potem pomyślę. Niech ktoś go zechce, Boże proszę. -
Wczoraj nie wysłałam tekstu bo zapomniałam go dodać do tych zdjęć. Ale dziś wtatara mi wysłała mmsem nowe zdjątka, to nawet dobrze to je wyślę catangel. A wyślę jutro bo mmsów nie odbieram, po kilku godzinach przychodzi mi info smsem, że na stronie w necie mam te niedostarczone mmsy. Pewnie w nocy to będzie, więc jutro wieczorem wyślę catangel. Edit: Mam fotki, śliczne. Nasza Zulcia jest naprawdę urodziwą suczką:-) Ona w ogóle jest w typie pinczera, już któryś raz mi tak to chodzi po głowie jak ją widzę. Nieduża, taka zgrabna, delikatna, drobne łapki, a że 12kg? Moja Fredka waży ponad 9 a jest typową sunią w typie pinczera:-) Zresztą pinczery średnie ważą właśnie ok 12kg. Może w pinczerowatych jej robić ogłoszenia? Aha, jutro tu wrzucę. Wtatara to zdjęcie z mężem jest super, ukazuje realną wielkość Zuli, może jakbym maznęła mu twarz to można by to zdjęcie też dać??
-
Ja też dostałam pw, niestety nie znam żadnego dt.Tylko Hotelik Mokry Nosek, gdzie jest mój Szarik. Są tam też psiaki w domu u Pani Małgosi. Biedne te psy, ta mała sunia tak patrzy, a ten onek długowołosy takie żałosne ma spojrzenie, aż się płakać chce. A Tekila piękna, troszkę za okrągła, wet na pewno wykluczył ciążę?
-
[quote name='Gosiapk']Zbierane są fundusze na dalszą diagnozę i leczenie (patrz tytuł wątku). Może ona jest po wypadku? :hmmmm:[/QUOTE] Wiem, że są zbierane, ale dobrze gdyby trafiła jak najszybciej. Wiem jak moja Teresa fatalnie się czuła po urazie i jak się czuła po wyjściu od okulisty, po lekach. Kurcze, nie mam kasy, drobiazgiem wspomogę, mała dyszką, na jakie konto? Bardzo mnie wzruszyła ta sunia, bardzo mi jej szkoda.
-
O mój Boże. wg mnie koniecznie dobry wet, najlepiej neurolog i oczywiście okulista i wg mnie badania powinna mieć wykonane oraz tomografię głowy. Moja suka niedawno miała zapalenie błony naczyniowej jednego oka, była po urazie, przypadkiem została silnie uderzona w oko kopniętą piłką. Ból ból ból przeogromny, czułam jakby dziecko moje cierpiało, od razu przychodnia drGarncarza i diagnoza i leczenie. Mogę sobie wyobrazić jak to maleństwo musiało cierpieć, i była bez pomocy i bez leków:-( Może cały czas czuje ból. Koniecznie niech ją dobry okulista zbada jak najszybciej, może da się uratować drugie oko, może nie jest za późno.
-
Malagos, no co powiedzieć..... Cieszę się, że jesteście razem:-)