Jump to content
Dogomania

Awit

Members
  • Posts

    11562
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Awit

  1. Z taką temperaturą Mari jest już chora........
  2. O jego wyglądzie na wiosnę chciałabym przekonać się oglądając zdjęcia z nowego domu. Szarik ma cały czas wyróżnienie na gumtree. I teraz kupiłam mu pakiecik ogłoszeń za 6zł. na bazarku u natie i zmieniłam troszkę tekst, by nie odrzucili. 2,5 letni wyjątkowo dobry i łagodny ……Pokocha na zawsze… Szarik ma dopiero ponad dwa ale przez swoją oryginalną urodę wygląda na starszego psiaka. Jest lekko terierowaty lub wyżłowaty. Jest psem o pięknych mądrych bursztynowych oczach, ze śliczną łatką na nosku, z wyjątkową sierścią i ma wspaniały charakter. Jest bardzo łagodny, spokojny, przyjazny. Potrafi ładnie zachowywać się w domu, pięknie chodzi na smyczy, reaguje na przywołanie i słucha się człowieka. Uwielbia zabawy z psami, uwielbia dzieci. Ma swoją książeczkę zdrowia, jest zdrowy, zaszczepiony i wykastrowany. Czeka na człowieka, którego będzie kochał całym sobą. Adopcja po podpisaniu umowy adopcyjnej.
  3. Niech się wet wypowie kiedy, a może już się wypowiedział? Biedna, musiała być totalnie wystraszona, sama z psami, które ciągle pewnie chciały kopulować. Z tego szoku nawet się nie umiała cieszyć, że wraca do domu.
  4. W Częstochowie zginął Misiek. Akcja zaczęła się od razu, tydzień wyjęty z normalnego życia: plakaty, plakaty, ludzie, ludzie, jeżdżenie, chodzenie w kółko po okolicy, plakaty i tak przez tydzień. Misiek się znalazł, a raczej Miśka odnaleziono. Odnaleziono dzięki natychmiastowej akcji poszukiwania. Odnaleziono dzięki determinacji osób szukających. Po raz kolejny już potwierdziło się: że istotne jest rozpoczęcie szukania od razu, że pies to nie "igła w stogu siana", że pies nie uciekł w nieznane, że warto było szukać niemal do utraty tchu. Igusia tej szansy nie miała:-( Pozostaje nadzieja, że może jednak gdzieś....ktoś.....jej pomógł.
  5. Czyli one nie są dzikie. Może tam na terenie tej jednostki czasem były pogłaskane. A Polarek ma obrożę? Bo jak ma, to można za jakiś czas, mu na początek kawałeczek sznurka przywiązać, to będzie mu coś małego dyndało, taki nawet kilka cm. Potem co parę dni dawać dłuższy kawałek, i smakołyki i pomalutku się przyzwyczai.
  6. Wygląda na zadowolonego:-) Ale tak mu zaserwować od razu kąpiel, ledwo wszedł do domu, niedobre ciotki:-) Moja Fredzia ma takie uszy czerwone jak się np nabiega na dworze, albo wyszarpie się zabawką w domu, jak jest taka rozgrzana to aż uszka są czerwoniutkie:-) To chyba taka psia odmiana rumieńca jak na twarzy człowieka. To Danavas miałaś naprawdę tydzień przeżyć. Teraz można się śmiać, ale to był dramatyczny czas. Danavas, ivette i wszystkie dziewczyny które szukały. Jesteście wspaniałe i niesamowite. To było niemal ponad ludzkie siły. Misiek musiał się znaleźć, szukany był z taką determinacją, że musiał. A co z tym małym psem z pod balkonu? Edit Ja oczywiście jak obiecałam, przeleję 20zł, ale pod koniec stycznia.
  7. Kiyoshi jeszcze do tych Mysłowic zadzwoń i zgłoś ją. Jak wiszą plakaty o znalezieniu to dobrze. Jutro u weta sprawdźcie czy ma czipa. I wiesz, ja bym jej do weta wzięła mocz do badania ogólnego, to tylko około 10zł, a powie czy jest ok. Biedna suczynka, jak ona musi tęsknić.... A jak taka zadbana, to musiała mieć dobry domek. Ludzie są tacy podli. Przecież nawet jeśli po śmierci właściciela, ktoś nie mógł jej zatrzymać, mógł szukać jej domu, mógł zorganizować jakąś inną pomoc.
  8. Zawsze jak dochodzi do rozdzielenia zżytych psiaków jest nam szkoda. One i tak do adopcji nie poszłyby razem i rozstanie by nastąpiło. Dopiero byłby ból dla nas, gdyby np po kilku m-cach pobytu np Trisia by znalazła domek i Polarek by został. A tak zaczynają nowe życie, każde osobno.... Oby wszystko było dobrze......
  9. Boże pozwól Miśkowi wrócić...........
  10. Zosieńka jest taka śliczna, taka nieduża delikatnie długowłosa. Pewnie się zestarzała, jeszcze chora, po co komu taki pies. Albo właściciel zmarł, a pies wynocha. Nie mam, naprawdę nie mam z czego wspomóc tej istotki. Szarik się hoteluje 1,5 roku.
  11. Nie zaglądałam kilka dni i tyle nowości. W sumie dobrze, że domek się wycofał tak szybko, a czy był nie sprawdzony.... Mógł być sprawdzony, tylko szykował się na psa korzystającego z kuwety, a Tusia nie korzysta. Gorzej jakby się wycofał po tygodniu, Tusia by tylko kołowrotek w główce miała. Czyli jest przeziębiona, ale ono na pewno nie przeszkadza w zabiegu? A sikanie się unormowało? Różni są weci, ta by nie sterylizowała ze złamaną nóżką, inna by nie sterylizowała aborcyjnie. Ale o barbarzyństwie nie musiała mówić, dla mnie barbarzyństwem było nieudzielenie psu pomocy po złamaniu łapki i doprowadzenie psa przez lata do takiego stanu z dyndającą łapką i jej zapasienie. No chyba że jadała normalnie, ale nie wierzę, pewnie jadła i jadła. Chyba lepiej że to tylna łapinka, łatwiej jej będzie chodzić niż gdyby to była przednia. Biedna sunia, tyle przeżyć, oby było wszystko dobrze po tych operacjach.
  12. A ja z uporem maniaka bardzo proszę powieście kilka ogłoszeń o znalezieniu psiaczka. Mnóstwo ludzi nie korzysta z internetu i nie ma nawet im kto w necie zamieścić ogłoszenia, nawet nie wiedzą że przez net można szukać czy znaleźć psa.
  13. I widzisz Szariczku, nikt nie dzwoni nikt nie pyta o Ciebie:-(
  14. Danavas nie wszyscy mają internet. Niech Molly jutro powiesi kilka ogłoszeń, ludzie tak mogą skojarzyć. I sprawdźcie tego czipa. Może tęskni za domem, za panem. Może też jest ofiarą np uwiązania przez pana i odwiązania przez jakiegoś cymbała.
  15. Strasznie to smutne, młoda osoba, 9 osób, ksiądz który przechodzi obok matki bez słowa i odchodzi. Różnie się może w życiu poukładać. Uważam, że księdza obowiązkiem powinno być podejście do matki i złożenie kondolencji. On prowadził mszę, on modlił się nad trumną przed złożeniem jej do grobu i on powinien po uroczystości choć na kilkanaście sekund nawiązać z matką zmarłej kontakt. Bez względu jak mały czy duży był pogrzeb, kim była zmarła, czy ją znał czy nie znał, czy byłą gorliwą katoliczką, czy wcale nie chodziła do kościoła. Była człowiekiem. A on jest księdzem.
  16. Boże, teraz przeczytałam o ich tragicznej śmierci:-( Nie wyobrażam sobie co czuje ich Pani:-( Boże że też taki zwyrodnialec w siebie nie strzelił. Powinien wyrok dostać jak za zamordowanie z zimną krwią człowieka. Ten sku.....chciał zabić, świadomie zabił te niewinne psy, chciał poczuć satysfakcję z zadania śmierci. Pieseczki śpijcie spokojnie:-(
  17. Te uszy pewnie mu tak nieustannie stoją. Kochany kundelek, też pewnie przemarzł, nie wiadomo jak długo tam się błąkał. Dobrze by było porozwieszać trochę ogłoszeń o znalezieniu gdzieś w okolicy. I zawiadomić schronisko o straż miejską. Może ktoś go szuka. A czipa nie ma?
  18. Ja się bardzo cieszę, że Trisia będzie u Madalleny:-) Tylko co teraz z Polarkiem będzie?
  19. Jest taki mróz, jak Misiek to wytrzymuje....? Danavas Ty nie będziesz pięknie zakonserwowana, Ty będziesz a raczej już jesteś podmrożona...... Misiek błagamy, znajdź się, danavas musi w końcu pobyć w cieple.
  20. Co mu jest w to oczko, miała amputowane? Bo widać tam śluzówkę.
  21. Rashelek, a może kilka plakatów byś porozwieszała? To zawsze coś, ktoś zobaczy, coś skojarzy, powie komuś innemu......
  22. Lizetka też może być, tylko jak gabinet wet zamknięty, to znalazca psa musi czekać do otwarcia. A czip na pewno jest wpisany do bazy? Warto sprawdzić i czy wyświetla się numer telefonu. Ale suka, no. Ciekawe jak się znalazła, pewnie wróciła sama.....
  23. O Boże zobaczyłam tytuł i tak się strasznie zdenerwowałam. Opowiedz co się działo. I mam nadzieję, że Pusia ma zawsze adresatkę. A co z cieczką?? Nie była szykowana do sterylizacji? No teraz to chyba ona w ciąży jest. Jak dobrze, że się znalazła.
  24. Trzymam kciuki za bezpieczną podróż, błagam pozapinajcie je, pooznaczajcie, bo ciągle jakiś pies ginie<tfu>. I oby na miejscu było też wszystko dobrze. Zapomniałam, one jadą z białegostoku do Amadorki czyli dokąd? Ile to km?
×
×
  • Create New...