Jump to content
Dogomania

kocyk

Members
  • Posts

    320
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kocyk

  1. Kapsel jest przekochany:loveu: jedzonkiem udało się Soni go z budy wyciągnąć... biedak patrzył się na nas i nie wiedział, czy chcemy mu coś zrobić... :sad: ale super, że się otwiera...:multi:
  2. niestety obecnie nie będę mogła pomoc, ponieważ z powodów rodzinnych muszę z Poznania wyjechać:-(
  3. No ale bez bicia:) my się nie znęcamy nad zwierzętami:) porozmawiamy ale najpierw małą zabiorę do siebie i zobaczymy co z tego wyjdzie.
  4. o kase nie chodzi;) już mieliśmy psiaka chorego na serce, więc mama jest "wprawiona" w opiece nad takimi psiakami. tylko, żeby tata się zgodził... a tu może być trudno, ponieważ jak tylko skończy budowę domu to zabiera do nas psa, którego przygarnął i wychował u siebie w jednostce i może marudzić, że 3 pies... co prawda Cycek(wiem, glupie imie...;/) mieszkałby w kojcu. a reszta w domu... będzie ciężka batalia. trzymajcie, wiec kciuki... a co do nas to bardzo ją chcemy. tak ją pokochaliśmy... a inne też moglibyśmy brać dwójka nas jest, wiec jeden pies na głowe:) tylko musiałyby być to małe psy. no ale pożyjemy zobaczymy... lipiec część ludzi z urlopów wraca, więc może coś ruszy... choć powiem szczerze, że z Suzą nie chcę się rozstawać i nie wiem jak jej serce to wytrzyma... jakby patrzeć z jej punktu widzenia to byłoby 3 porzucenie:sad:
  5. wróciłyśmy od weta. Suza ma problemy z sercem dostała enarenal. i będzie musiała brać już na stałe:( sama zainteresowana się raczej tym nie przejeła, bo na spacerze bawiła się z innymi psami i zrobiła się strasznie zazdrosna. no nie mogłam pogłaskać innego psa, bo już się między nas wpychała:evil_lol: a tramwaju była jak aniołek. trzymałam ją na kolanach ( nie będę na bilet tracić:diabloti::eviltong:) i Suza zauroczyła jedną pania. nie mogła się ona nadziwic jak grzecznie Suza siedziała. Małpa tak arystokratycznie łapki krzyżuje:)
  6. jejku cudownie:) kolejny piesek w kochającym domku:) jesteście cudowni, mimo takiej gromadki zdecydowaliście się na Here:loveu: słyszałam jej historie od Supergogi ciesze się, że ma happy end:)
  7. no ja nie wiem czy takie uszy są estetyczne;/ najfajniejsze są takie kłapouche, powiewające na wietrze:loveu: no i pieski merdające ogonkami a nie tyłkami! zwolenników kopiowania sama bym tak upiększyła:angryy:
  8. [quote name='mimiś']jamniki to cudowne psy z [B]osobowością , [/B]kazdy jeden[/QUOTE] najcudowniejsze:) z charakterkiem:diabloti: i niesamowicie wierne. moja kochana Dziula, która jest niestety za TM z obcym nigdy nie poszła, broniła mnie, pocieszała. i najbardziej wzruszjące; gdy wracałam do domu na weekend czuła, że to ja wchodzę do domu i wyczołgiwała się do mnie mimo paraliżu tylnich łapek:-( najcudowniejsze, najbardziej oddane psy... i dlatego Ząbek MUSI trafić do domu, który to doceni i będzie kochać go taaaaaaaaak mocno:)
  9. Dziś o 17 jedziemy do weta. wcześniejsze dolegliwości mineły ale zaczeła się pojawiać ropka w końcikach oczu i saneczkuje mi.;/ oj żeby się udało:) mamy serce już podbiła:loveu: pokazałam jej Suze na skype. no i od jakiegoś czasu mama właśnie zastanawiała się nad towarzyszką dla naszej Kaśki. a dla mnie to byłoby najlepsze wyjście, bo Goga mi nie pozwoli zatrzymać Suzy dla siebi:diabloti:e choć ostatnio to rozważamy z TZ dość poważnie. oczywiście pieski na tymczas bralibyśmy nadal... no ale zobaczymy co przyniesie jutro...
  10. dziękuję za Wasze odpowiedzi. niestety wiele wody jeszcze upłynie zanim będę posiadaczką CC... no ale ten czas przenaczę na poglębienie mojej wiedzy o tej cudownej rasie:loveu: a co do suchej karmy zdaję sobie sprawę, że ma wiele plusów. ale jestem ogromną zwolenniczką barfu i w przyszłości w ten sposób chcialabym karmić moje psy.
  11. jestem zmuszona z powodów rodzinnych wyjechać z Poznania. od jutrzejszego wieczora Suza będzie ze mną u mojej babci w Witkowie koło Gniezna. nie wiem jak długo tam będę. ale jeśli znajdzie się jakiś odpowiedzialny domek to przyjedziemy odrazu. kontakt może być trochę utrudniony, ponieważ będę tam korzystać z iplusa, a z nim to różnie;/ i najważniejsze... jeśli uda się przekonać mojego tatę to Suza będzie miała dom u moich rodziców... trzymać kciuki!:)
  12. Chyba się już nie odezwie... wydaje mi się, że jeśli by się na niego zdecydowali to odezwaliby się szybciej niż poniedziałek. chyba powinnyśmy szukać dalej. koniec lipca, część ludzi wraca już z urlopów, więc może teraz coś ruszy:) wierzę w to:)
  13. na chwilę obecną nie mam żadnej informacji od tej pani...
  14. no ale są na tyle odpowiedzialni, że wybiorą odpowiednie domy dla psiaków, wiec ich nie potępiajmy tak na maxa. ps. ojciec odszedł od pomysłu rozmożenia Kaśki:multi:
  15. to o goldenach to była ironia;)
  16. jeszcze nic- przynajmniej u mnie. ale wydaje mi się, że jeszcze za wcześnie. pewnie wieczorem się odezwą. trzymam :kciuki::kciuki:
  17. a w jakiej okolicy mieszka Bols. jeśli są to okolice rynku łazarskiego to mogłabym wyprowadzić psiaka. mam nadzieję, że pan Wojtek nie odda psa tak z dnia na dzień. jak długo pies może być u niego i czekać na nowy dom?
  18. moja Kaśka uwielbia- nie to za mało powiedziane. kocha, ubóstwia i nie wiem co jeszcze;) piszczące zabawki. zabawki kupujemy jej w sklepie dla dzieci. są bardziej wytrzymałe i tańsze od tych z zoologa:diabloti: nigdy specjalnie nie przeszkadzała nam jej zabawa. dodatkowo Kasia strasznie się przywiązuje do zabawek(wiekszość ma rok) psują się tylko te kiepskiej jakości, np taka gumowa kura z zoologa. a jak wypadnie gwizdek Kasia robi się strasznie smutna( ale zabawki nie porzuca;) ), wiec nie mamy sumienia nie kupić jej kolejnej albo jakoś naprawić starej. w sumie jej dym paierosów ojca też może przeszkadzać... wydaje mi się: czy kupić, czy nie zależy od upodobań psa i Waszych.
  19. Niektóre struszki są koszmarne... szłam z moją obecną tymczasowiczką do zieleniaka. wychodząca właśnie z kościoła kobieta (moherowy beret) sykneła gdy się mijałyśmy "psiara". odwróciłam się... byłam w szkou, nie wiedziałam co powiedzieć... serio zatkało mnie...
  20. Właśnie wznowiłam ząbkowe ogłoszenie... jak miałam nacisnąc "wystaw przedmiot'' to tak chamsko się poczułam... wiecie to słowo "przedmiot":sad: i miejmy nadzieję, że ktoś go teraz wypatrzy:)
  21. moim marzeniem jest Cane corso... po ukończeniu studiów planuję posiadanie tego cudownego psiura:loveu: do tego czasu staram się zebrać jak najwiecej informacji. i zastanawia mnie czy ktoś z Was stosuje Barf? jak maluszek:p to toleruje? zdaje sobie sprawę, że jest to indywidualna sprawa ale jestem ciekawa jak to u Was wygląda:)
  22. jej moja jamniczka robiła podobnie jak Roki... a najdziwniejsze jest to gdy zdażył się taki wypadek sznaucerce, arystokratce kochanej. Dziula dzielnie jej wturowała, tylko, że ona to bez krempacji... a i najadlam się kiedyś przez nia wstydu przed znajomymi. zaprosiłam ich na urodziny i ulegli żebraczym spojrzeniom Dziuli. a że ona żarta była to ledwo połkneła to co tam jej dali i już poszedł smród... na początku wszyscy się śmiali, a poźniej strasznie wstyd mi było za smroda jednego:oops:
  23. dostałam wiadomość od Pani, która była zainteresowana Ząbkiem. zamieszczam, ponieważ wszystkim los Ząbka jest równie bliski... "dzwoniłam jakąś godzinkę temu do Pani Aleksandry. Nie musicie się składać, Słoneczka, bo tu nie chodzi jednak o problem z dojazdem. Chodzi o to, że cały czas waham się, czy aby w obecnej mojej i męża sytuacji Ząbiszczak nie będzie się męczył. Mam w pracy dwunastogodzinne zmiany nocne/dzienne, a mąż często wyjeżdża. i co, jeśli moja dniówka i wyjazd męża się pokryją? (pytanie retoryczne). owszem, są znajomi - bardzo entuzjastycznie nastawieni do adopcji pieska. ale co innego gadanie, a co innego rzeczywistość - no jakoś mi się nie chce wierzyć, że w razie "w" będą dalej tak entuzjastycznie nastawieni do opieki nad, jakby nie patrzeć, "obcym" zwierzakiem. myślimy, myślimy, myślimy, damy odpowiedź do końca tygodnia. i jak się zdecydujemy, to LUZ - sami z chęcią po niego przybędziemy, a wolontariuszki to ewentualnie zrobią składę na awiomarinu połówkę :-) i tak... ośmieliłam się zadać pytanie Pani Oli, czy możliwe jest "przetrzymanie" szczerbatka jeszcze parę miesięcy, ale teraz sama widzę, jakże bezsensowne to było Odezwę się w poniedziałek z decyzją już podjętą. Nie złośćcie się Panie, nie rezygnujcie z nas :-) Pozdrawiam serdecznie."
  24. kurcze szkoda:sad:z resztą niepoważna kazać czekać psiakowi tyle czasu w schronie:angryy:... dziś wznawiam ogłoszenie Ząbka na allegro. będę robiła to do skutku. on będzie mieć kochający domek, czuję to:)
×
×
  • Create New...