-
Posts
1224 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Basia Z.
-
PROFESJONALNE KURSY - GROT - GDYNIA, Zbigniew Lenarcik
Basia Z. replied to zibby's topic in Kursy i konkursy
Witam. Panie Zbyszku nie mam powodów oceniać Pana dobrze ani źle, bo nigdy nie widziałam Pana przy pracy ani też ostatecznych efektów ale przeraża mnie gdy czytam "4-5 ruchów na sekunde", "pracować nożyczkami z taką prędkościa", "zmierzyć się w tej dyscyplinie sportu"....? zawsze myślałam, że psa strzyże się "na jakość" a nie "na czas" -
Nasze psy i inne zwierzęta, które odeszły w 2010 roku ...
Basia Z. replied to Maupa4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Agnieszka(Visenna)']Ivo zamarzł we wrocławskim Schronisku.. Przepraszam, jak to zamarzł ? to maleńkie psy są w schroniskach zamykane w klatkach bez schronienia, bez budy i nie miał kto przywieźć słomy, siana ? a opiekunowie idą sobie spokojnie spać pod ciepła kołderkę ? -
Bardzo proszę, nie wyprowadzajcie Betusi na golasa na dwór, bo to się może skończyć ciężkim przeziębieniem a nawet śmiercią, ona prawie nie ma sierści i jest bardzo drobna i chuda. Wcale się nie dziwię, że robi kupę w domu, wyprowadzona na dwór w taki mróz jak był mogła chyba tylko mobilizować wszystkie siły organizmu żeby wogóle przetrwać a nie myślała o załatwianiu :-(
-
CVały czas myślę o Betuni, nie mogę wziąc Belfra ale gdyby sytuacja jakos się ułożyła korzystnie też dla niego to ja po sunie gotowa jestem w niedzielę przyjechać i ją zabrać, a czy Belfer nie może zostać z tym kotem, który też został sam i czeka na adopcję ? Dzisiaj jest tak strasznie zimno, mój tata narzekał, że ręce mu zmarzły w rękawiczkach, zastanawiam się jak Beta jest wyprowadzana na dwór, czy macie dla niej ubranko ?
-
Co do Belfra to dla ewentualnych zainteresowanych powiem, że jest fajniejszy niż na zdjęciach, zyskał po bezpośrednim spotkaniu bo jest bardzo kontaktowy i jednocześnie delikatny w tym kontakcie, nie nachalny, sympatyczny taki gaduła i nawet wcale nie wygląda na chorego i chyba rzeczywiście opiekuńczy dla innych małych zwierzaków bo tak ładnie zapoznawał sie z małą suczką która była przywieziona na badanie
-
Sunia ma ucięty ogonek niestety - szkoda, temu co jej uciął też bym kazała coś uciąć. Byłam wczoraj odwiedzić pieski napalona na adopcję suni. Trochę sie rozczarowałam bo jest większa niż to oceniłam ze zdjęć a ja jeżdżąc pociągami i autobusami nieraz wożę ze sobą swojego pieska w torbie - takiej specjalnej, wygodnej do transportu małych psów no i ona chyba się nie zmieści...ale jest śliczna i wcale nie przestałam o niej ciepło myśleć i gdyby czasami została sama do adopcji to jeszcze nie mówię, że nie będę chciała jej adoptować
-
Jest podyplomowo psychologia zwierząt na SWPS - ie w Warszawie a wcześniej można skończyć psychologię ( dla ludzi ) albo weterynarię chyba też
-
Ludzie powszechnie nie wiedzą o tym, że tak pomagacie w utrzymaniu adoptowanych psów. Naprawdę. Ja sama o tym dowiedziałam się właśnie dopiero w tej chwili chociaż los psich sierot leży mi mocno na sercu. Masa ludzi nawet nie wie, że są do adopcji piękne zdrowe psychicznie a nawet rasowe psy. Trzeba to jakoś rozreklamować .
-
Chudzinka z cmentarza w Brzezinach - JUŻ W NOWYM DOMU !
Basia Z. replied to szajbus's topic in Już w nowym domu
może jakis telefon pod który można dzwonić w sprawie suczki ? -
Oooo, brawo Nemi !!!! :calus::klacz:Ja jestem pewna, że wiele starszych samotnych osób by nawet chciało wziąć pieska tylko boją się, że nie podołają - zachorują, umrą, osierocą, nie będą miały co zrobić jakby musiały pójśc do szpitala itd. Przecież utrzymanie w DT też kosztuje, więc możnaby ofiarowac tym ludziom pomoc i stały kontakt telefoniczny i że się zapewni psu opiekę na czas pobytu w szpitalu czy sanatorium. Ci ludzie sami mogliby czuć się wtedy bezpieczniejsi i potrzebni na tym świecie
-
Ważne, żeby na takim plakacie była widoczna cała sylwetka pieska i jego wielkość dlatego jedno ze zdjęć powinno być zawsze robione na tle nóg stojącego człowieka a na drugim może być zbliżenie samej główki - pyszczka. Jedni lubią jamnikowate, innych łapia za serce misiowate futrzaki czy kosmate czupurki a mnie np. takie krótkowłose laleczki na długich smukłych łapkach. Jeśli zdjęcia są czytelne i wiele mówią to bardziej wywołują reakcję i to zapobiegnie też niepotrzebnym i przykrym rozczarowaniom ( obu stron ) i pomyłkom. Te na tym wątku sa akurat bardzo dobre ale tak mi przyszło do głowy więc piszę co by było gdyby...;)
-
Tak, wiem. Ktoś już tu mądrze zauważył, że spora grupa ludzi nie korzysta z internetu. Na pewno jest wśród nich sporo takich, którzy braliby takie starsze osierocone czy porzucone psiaki tylko trzeba do nich dotrzeć. Proponuję zanieśc zdjęcia z odpowiednim opisem ( czytelnym - dużymi literami ) do drukarni, kazać zrobić z tego ileś plakatów i porozklejać po przystankach tramwajowych najbardziej uczęszczanych przez emerytów. Czy ktoś juz sie nad tym zastanawiał i orientował czy taka akcja byłaby bardzo kosztowna ?