Jump to content
Dogomania

Basia Z.

Members
  • Posts

    1224
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Basia Z.

  1. Dopiero teraz znalazłam ten wątek, przeczytałam i płaczę razem z Wami, trzymajcie się, biedna maleńka
  2. Taka zasada to nie dogmat, którego nie da się zmienić ale ok, szacunek dla założycielki wątku i niech będzie tak jak chce. Wielkości "ostatecznej" szczeniaka 2 miesięcznego nie umiem przewidzieć ale takiego 6-7 miesięcznego już tak. Nie mogę poprowadzić wątku, bo chyba nie umiem... co trzeba właściwie robić ? Myślałam, że wątek się tylko otwiera a później już prowadzi się sam, tzn tworzą go ludzie, którzy na nim się wypowiadają. Co to znaczy EOT ?
  3. to co, że nie widzą ale każdy kolor wysyła jakąs energię i może na psy też to działa, lepiej żeby posłanko było w łagodnym kolorku
  4. [quote name='Malwi']Basiu - tu nie chodzi o proces wzrostu ... psy młode - do roku szybciej znajdują domy , dlatego idą na szczeniakowo ... dajmy szansę tym troszke starszym ... wiadomo - jeśli ktoś ma wybrać mikroskopka który ma te 8 miesięcy i już nie rośnie a mikroskopka takiego 2-3 letniego to chętniej wybierze młodszego ...[/QUOTE] Rozumiem ten tok myślenia chociaż to bardzo przykre. Pocieszę Cię, że nie zawsze tak jest - ja adoptuje niezależnie od wieku pieska a kieruję się wyłącznie tym czy coś czuję do pieska czy nie. Jak do tej pory zaadoptowałam trzy małe suczki - wszystkie w wieku powyżej 10 lat mając do wyboru wiele młodszych. Pies przecież na całe swoje życie pozostaje dzieckiem, które nigdy nie dorośnie a im starszy tym więcej potrzebuje czułości i troski. Tym ludziom, którzy tego nie rozumieją i chcą tylko szczeniaki nie dałabym nigdy żadnego psa, bo oni nie kochają psów, potrzebuja tylko zabaweczki. To oni sa przyczyną, że bezdomność psów osiągnęła tak wielkie rozmiary, to ci właśnie przyczyniają się do masowej produkcji szczeniąt a dla dorosłych nie mają serca i mają w nosie co się z nimi dzieje. Szczeniakiem przecież każdy jest tak krótko, wszystkie bezdomne dorosłe psy tak niedawno temu też były przecież rozkosznymi szczeniaczkami
  5. [quote name='Monika z Katowic']Ale to czerwone na początkowych fotkach to chyba bluzka, a nie posłanko. :):):)[/QUOTE] achaaaa :)))
  6. Nie mogę pomóc bo sama mam cztery chore staruszki w tym dwa niedawno adoptowane ale obejrzałam wątek tej ślicznej kruszynki i poraził mnie czerwony kolor na którym ma zrobione zdjęcia, czyzby to było jej posłanko ? Czerwień nie jest dobra do snu i wypoczynku a i rudym w nim wcale nie do twarzy więc może by jakaś spokojna zieleń, beżyk, błękit...ja bym się bardzo męczyła gdyby mi kazano spać w czerwonym dlatego w dobrej wierze pozwalam sobie na tą uwagę
  7. Może na mikropsiakach więcej osób by ją zauważyło [URL]http://www.dogomania.pl/threads/176778-MIKROPSY-w-potrzebie-ogłaszając-swoje-MIKRUSY-pamiętajcie-o-innych-które-cierpią[/URL]!
  8. [quote name='Fiks']Malutka nie nadaje się do adopcji, jest w dużej depresji :([/QUOTE] Przepraszam ale dlaczego tak piszesz Fiks, czy uważasz, że wszyscy ludzie, którzy adoptują psy to kretyni traktujący je przedmiotowo i oczekujacy by piesek zaraz fikał radosne koziołki. Ja mam cztery chore staruszki, w tym dwie sunie niedawno właśnie adoptowane ze schronisk i nie stawiam im żadnych wymagań, cieszę się każdym dniem ich szczęścia, bo to też moje szczęscie :) one mnie bardzo kochają i ja je też. Nie mogę wziać tej maleńkiej chociaż mam słabość do pinczerkowatych suczek, bo moje już są o siebie zazdrosne ale życzę jej żeby trafiła do dobrego, kochającego domku i to jak najszybciej.
  9. Właśnie przeczytałam, że jamnisia Skowronka też staruszka z Marmurowej też znalazła domek i chciałabym się podzielić tą radosną nowiną [URL]http://www.dogomania.pl/threads/183544-Pozwól-mi-odejść-przy-Tobie..Juz-w-swoim-domku-!!!!!!/page30[/URL]
  10. No tak, a ja myślałam, że to ta sama Justyna. Wobec tego proszę ją pozdrowić i przekazać dobre wieści.
  11. Oj Pani Justynko ... . Jak ostatnio dzwoniłam, to z Sarunią było źle i trochę byłam podłamana. Nasza pani wet postanowiła wtedy, że kroplówki z Furosemidem trzeba dawać nie 2 razy na tydzień ale codziennie no i jest poprawa na tych kroplówach. Przestrzegamy też diety niskobiałkowej. Sarunia nie chce niestety Renala - jedynie suchego troche nieraz pochrupie więc jej wciąż podtykam. Jada chętnie makaron z gotowanym kurczakiem polane troszkę wywarem, bułeczke posmarowaną cienko pysznym pasztecikiem drobiowym, kaszankę (i do tego dodajemy proszek IPAKITINE), biszkopty moczone w mleku rozcieńczonym wodą, babke piaskową i kaszkę mannę na mleczku z Biedronki. No a poza tym Sarunia żyje miłością i codziennymi piesczotami :)
  12. Sarunia dziękuje wszystkim, którzy ją uratowali :), ciagle żyje i ma się dobrze chociaż prawie codzień musi dostawać kroplówki. Wybieramy się nawet razem nad morze i w okresie od 8 do 18 sierpnia będziemy w Jarosławcu w ośrodku Bałtyk, gdzie można urlopować z pieskami. Porobimy trochę zdjęć i może je tu wstawimy. Pozdrawiamy Panią Justynkę i wszystkich, którym los Saruni nie był obojętny.
  13. Anju jesteś szczęściem dla tej psiny :)) a czy można jeszcze liczyć na zdjęcia
  14. Salibinka uważam, że bardzo dobrze. Takich ludzi prawo nie karze ale może ich ukarać opinia publiczna i odpowiednia postawa społeczeństwa.
  15. Prześliczna psina, pinczerowaty czyli mój typ. Ja mam cztery staruszki w tym trzy chore wymagające stałej opieki weterynarza więc nie moge na razie wziąć żadnego pieska ale będe śledzić watek. Czy to suczka bo na zdjęciu tak wygląda ? Martwię się czy nie wybiegnie znów na to skrzyżowanie
  16. Czy w związku z zabiciem Ninki coś się jeszcze dzieje ? mam nadzieję, że sprawa nie wygasła i bardzo jestem za tym, żeby oprawców ukarać.
  17. to pierwsze szczęśliwe wydarzenie na tym wątku o ile się nie mylę
  18. :multi:Sylwiaso jestes kochana, cudowna!!!:lol: Ugłaskaj ode mnie Babunię serdecznie, życzę Wam obu wszystkiego najlepszego i czekam na zdjęcia
  19. Cudownie sylwiaso :)). Mi też Babunia wpadła w oko od samego początku jak pojawiła sie na stronie schroniska
  20. Babunia ciągle jest na stronie schroniska pod numerem 307 sylwiaso, czyżby był dla niej dobry domek ?
  21. [quote name='LadyBell']ma dom!! :)[/QUOTE] Bardzo proszę o informację gdzie jest Mini i co się z nią dzieje. Los tej suczki nie jest mi obojętny. Nie mogę sobie wybaczyć, że nie pojechałam po nią do schroniska w Ostrowii zanim została stamtąd zabrana. Pani Ida była ode mnie szybsza o zaledwie kilka dni i nie chciała mi jej już oddać pomimo, że wiedziała , że interesuję się Mini z racji jej podobieństwa do mojej ukochanej suni zamordowanej przez weterynarzy (sprawa jest obecnie w Krajowej Izbie Lekarsko - Weterynaryjnej). Powiedziała, że nie może mi jej oddać, bo kobieta z Anglii zakochała się w Mini i przysyła już na nią pieniądze. Prosiłam ale bezskutecznie. Wobec tak niezłomnego oporu poddałam się ale na koniec prosiłam o informację, gdyby tamta osoba zrezygnowała i o ile pamiętam zostało mi to obiecane.U mnie Mini spałaby ze mną w łóżku i nigdy nie zostawałaby sama, bo mieszkam i pracuję w jednorodzinnym domu z ogródkem. Mieszkam z rodzicami, którzy też kochają i rozpieszczają psy. Karmimy je najlepszą karma i kurczakami i wołowiną kupowana w sklepie misnym dla ludzi a nie jakąś padliną z psiej jatki. Od marca tego roku jest w Sieradzu wspaniała pani weterynarz, która opiekuje się psami jak troskliwy pediatra małymi dziećmi - dwunastoletnia Sarunia, którą adoptowałam z Rudy Śląskiej po ciężkiej operacji i z niewydolnością nerek doszła pod jej opieką do takiej formy, że funkcjonuje w tej chwili niemal jak zupełnie zdrowy pies. Czy Mini została oddana w równie dobre warunki ? Obawiam się, że poszła do kogoś, kto wziął ją z łaski i komu wcale na niej nie zależy. Być może siedzi godzinami sama w domu i wychodzi trzy razy dziennie na krótki spacerek a może ktoś ja karci i męczy ? Bardzo proszę o relację i zdjęcia z nowego domu. Ja zdecydowana jestem pojechać po Mini w każdej chwili.
  22. bo to trzeba mieć nie po kolei w głowie, żeby adoptować psa do Anglii jak wiadomo, że przepisy są tak zaostrzone, tak jakby w Anglii nie było psów do adopcji. Ja od razu mówiłam, że tej suni nie czeka nic dobrego i od dawna mogła być u mnie a teraz sie martwię w jakie ręce poszła i ile pożyje, żeby czasami nie takie jak ta biedna Ninka z Azylu z Łodzi
×
×
  • Create New...