-
Posts
1224 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Basia Z.
-
zapisuję wątek
-
Wątek ADOPCYJNY psów z PRZYBORÓWKA K. POZNANIA. Potrzebne ogłoszenia!
Basia Z. replied to Martali's topic in Już w nowym domu
zapisuję wątek -
Łowicz - Schronisko dla Zwierząt,strona wolontariuszy
Basia Z. replied to Romka's topic in Już w nowym domu
dzięki Romka, fajny psiaczek ale poszukiwana jest suczka taka jak na moim avatarze -
zapisuję wątek
-
Wroclawskie pieski proszą o domy !!
Basia Z. replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
szukam pinczerkowatej suni takiej jak na moim avatarze -
Łowicz - Schronisko dla Zwierząt,strona wolontariuszy
Basia Z. replied to Romka's topic in Już w nowym domu
Czy są w schronisku jakieś suczki pinczerkowate ? jeśli były tu jakieś zdjęcia to na której stronie ? -
Sznaucery w schroniskach - informacje bieżące - ZAJRZYJ i pomóż!!!
Basia Z. replied to malawaszka's topic in Sznaucer
zapisuję wątek -
Karmiący szkielet... już nawet nie prosi o pomoc...
Basia Z. replied to lika1771's topic in Już w nowym domu
zapisuję wątek -
Można zrobić porządne zdjęcia, których ja się nie mogę doprosić, bo albo sunia jest zwinieta w lulkę , trzymana na rękach i przykryta ogonem albo jest sam nos
-
Małgosiu miło, że jesteś. Nic tu nie wyjaśniałam, bo nie było odzewu i myślałam, że nikt się już Sarą nie interesuje. Tak to była mocznica. Ona od początku jak ją wziełam miała skaczący mocznik i kreatyninę i była na kroplówkach. Podawałam jej w domu, podskórnie 2-3 razy na tydzień i oprócztego dostawała Rubenal i dwa razy dziennie do jedzenia Ipakitine. Jak byłam z nią nad morzem to też miałam ze sobą kroplówki i jej leki i jej podawałam tak samo jak w domu.Nie chciała jeść Renala ani innych karm tego typu chociaż miała kupione i w miarę możliwości jej to "przemycałam". Przestrzegaliśmy diety niskobiałkowej. Przeważnie jadła drobny makaron z małą ilością kurczaka, bułkę posmarowaną cieniutko pasztetem i pokrojoną w kosteczke, biszkopty, kaszkę mannę. Jednak od momentu , w którym pisałam, że kreatynina podskoczyła do 8 i mocznik do ponad 200 jej stan już się nie poprawił pomimo, że dostawała dużo kroplówek i inne leki. Miała pokłute już trzy łapki bo trzeba było zmieniać wenflony, każdy dzień zaczynał się i kończył kroplówką i żadnej poprawy. Od tygodnia już karmiłam ją ze strzykawki (4-5 razy dziennie po troszku) a ona tylko leżała, często z otwartymi oczkami i gasła. Wychudła, spadło jej ciśnienie i pani doktor mówiła, że jej zimno więc cały czas była ubrana i zawinięta w polarowe kocyki, tuliłam ją do siebie albo kładłam przy niej termofor z ciepłą wodą. Tymczasem w ostatni piątek zaczęło się dziać bardzo źle z naszą ponad 16-letnią pudlicą Bajką (ur. 31.maja 1994r.). Bajka przestała jeść, przestała chodzić, na leżąco oddawała krwawe cuchnące stolce i tylko patrzyła albo przysypiała. Nie spaliśmy dwie noce i w niedziele poprosiłam pania doktor, żeby przyjechała Bajusię uśpić. Mój tata chciał, żeby i Sary nie męczyć dłużej ale nie miałyśmy sumienia, to by było jak jakaś zbiorowa egzekucja.Pozatym Sarunia ciągle siusiała i chodziła tyle, że nic nie jadła. Pani doktor kazała przerwać na jeden dzień kroplówki,( bo stwierdziła, że Sara ma już lekki obrzęk płuc) i poczekać jeszcze jeden dzień. Po odstawieniu kroplówek jednak następnego dnia Sarunia dostała konwulsji (zaburzenia neurologiczne), poza tym w ślinie pojawiały sie kropelki krwi a to podobno oznacza, że mocznik jest tak wysoki, że pooduje nadżerki w przewodzie pokarmowym. Nie było sensu tego dalej ciągnąć. Zabiegi eutanazji byłu przeprowadzone chyba najlepiej, najłagodniej jak można. Obie suczki były wcześniej przytulone, dostawały najpierw "głupiego jasia" a potem po jakimś czasie Morbital był podawany po milimetrze w odstępach kilkusekundowych az do samego końca. Usnęły naprawdę bez żadnego wstrząsu czy bólu. Tak naprawdę to mam teraz miejsce w domu na jakiegoś kolejnego pieska ale na razie panuje jakaś depresja i żałoba i nie chce mi się nic. Jak brałam Sarunię to myślałam, że troche dłużej pożyje, ze dwa lata albo chociaż rok a to nie trwało nawet sześć miesiecy, bo wzięłam ją dokładnie 1 marca.
-
zapisuję wątek
-
zapisuję wątek
-
Tina - młoda sunia oddana przez właściciela MA DOM
Basia Z. replied to Paula03's topic in Już w nowym domu
zapisuję wątek -
Łowicz - Schronisko dla Zwierząt,strona wolontariuszy
Basia Z. replied to Romka's topic in Już w nowym domu
zapisuję wątek -
Mam nadzieję, że jest jak mówicie. Wzięłam ją ze schroniska chorą, żeby pod koniec życia miała jak najlepiej. Pracuję w domu więc sunia była cały czas przy mnie pod czułą opieką, kochana i rozpieszczana. Byłysmy nawet razem nad morzem gdzie cieszyła się spacerkami, zapachem lasu i piaskiem na plaży. Szkoda tylko, że świeczka jej życia dogasła tak szybko, zaledwie w niecałe sześć miesięcy mimo stałej i najlepszej opieki lekarza wet.
-
Dzięki Holly i Kiniu. Uśpiłam dziś moją kruszynkę. Wczoraj pani doktor stwierdziła u niej lekki obrzęk płuc od nadmiaru wody w organizmie. Kazała odstawić na jeden dzień kroplówki , ale jak nie dostała dziś kroplówki to znowuż dostała konwulsji, w jej ślinie pojawiła się krew - podobno nadżerki w żoładku od nadmiaru mocznika. Staczała się bidulka po równi pochyłej i jutro byłoby tylko gorzej, wychudła, od tygodnia karmiłam ją strzykawką, nie chciałam żeby bardziej cierpiała.
-
Nasze psy i inne zwierzęta, które odeszły w 2010 roku ...
Basia Z. replied to Maupa4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Sarunia http://www.dogomania.pl/threads/180515-RATLEREK-3-kg-sunia-10-12-lat-(-P-Ma-forumowy-DOMEK-)-dziękujemy-Sara-za-TM -
Olusia, mam swoj dom w Złotym Stoku ,tam tez sa dobrzy ludzie:)
Basia Z. replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
no zgadzam się, że nieraz trzeba podpowiedzieć i ja [B]podpowiadam[/B] tak: moje psy mają swoje "budy" uszyte z gąbki obszytej materiałem albo misiem (bo mają inne na parterze a inne na piętrze) a oprócz tego te ich legowiska nie stoją bezpośrednio na podłodze, bo od podłogi "ciągnie" tylko kupiłam materac piankowy (taki do dziecięcego łóżeczka za 45 zł)), który owinęłam kocem polarowym i na tym stoją. Psy lubią na podwyższeniu. Moje mogą sypiać w łóżku ale nieraz wolą u siebie. -
Zarośnięty,z odparzeniami- kudłacz zerwany z łańcucha - LEŁON MA DOM!
Basia Z. replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
zapisuję wątek -
zapisuję wątek