Jump to content
Dogomania

Basia Z.

Members
  • Posts

    1224
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Basia Z.

  1. No są, ale te zdjęcia na stronie schroniska malutkie i mało ich i tam prawie nic nie widac a te suczki są takie śliczne i malutkie, jakby je tak bardziej ludziom pokazać to może znajdą domki przed zimą
  2. Czy może ktoś tu zamieścic zdjęcia Mini, Gumisi, Triady, Triszy, Pinezki, Rurki, a może gdzieś są tylko ja nie mogę znaleźć ?
  3. [quote name='Ela.B']Może w następnym życiu ta Paniusia będzie psem i wyląduje w takich warunkach!:mad:[/quote] Ooo widzisz Ela.B !!!:p Ja nie miałam odwagi tego powiedzieć ale mi też otuchy dodaje wiara w reinkarnację,i że piekło jest tu na ziemi, po to żeby każdy mógł przeżyć to, co sam kiedyś robił słabszym i od siebie zależnym biedakom. I chciałabym, żeby to przeczytali wszyscy, którzy prowadzają swoje psy na kolczatkach i dają im do jedzenia tylko tanie świństwa.
  4. A wiesz bila1, że jak kupujesz szczeniaka z metryką to jego prawdziwym ojcem też wcale nie musi być ten co jest wpisany w papierach? no ale to się podobno i ludziom też zdarza...
  5. [quote name='bila1']dorobić???:crazyeye: no chyba, że suka i szczenięta żyły powietrzem! 150 zł, Basiu Z., to blisko twojego ideału - prawie za darmo; sęk w tym, że aby prawidłowo odchować jedno szczenię przez 8 tygodni potrzeba większych nakładów finansowych, a gdzie tu jeszcze dobre jedzenie dla suki (najpierw ciężarnej, a potem karmiącej)???[/quote] Tak bila1, ta suczka jest bardzo biedna moim zdaniem ale co takiemu sk...owi można zrobić? ja znam takich jeszcze wielu. Ten szczeniak jak byl przyniesiony to miał robaki i tyle pcheł, że aż się cały ruszał, toteż mówię, że silny i zdrowy jak koń, inaczej by tego nie przeżył
  6. Masz trochę racji prittstick ale ja jednak zamiast usypiać biedne psy w schroniskach uśpiłabym tych co bezczelnie produkują na świat największe ich ilości i nie chcą ponosić odpowiedzialności ani za nie, ani za los wszystkich psów wogóle, niezależnie czy są to hodowcy "rodowodowi" czy nie. Jeżeli już psy się urodziły, to powinniśmy zapewnić im należytą opiekę, bo to nie ich wina, że przyszły na świat. Towarzystwo opieki nad zwierzętami powinno mieć więcej do powiedzenia i PRAWO powinno się zmienić tak, żeby objąć psy jakąś ochroną, bo jak na razie to pies figuruje jako jakiś uboczny...coś tam...produkcji rolnej, tak, że nawet od hodowli psów nie płaci się podatków, tak że jedni sobie uprawiają żyto i pszenicę a inni yorki, pudelki czy owczarki w dowolnych ilościach, wg naszego prawa te produkty są jakościowo tożsame. Można produkować ile się chce a nadmiar ewentualnie zutylizować i wg niektórych to jest w porządku. Ja się z Tobą zgadzam Isiak.
  7. Też mam o to żal Isiak, bo akurat owczarków niemieckich w schroniskach i poza do adopcji jest mnóstwo ale ludzie wolą szczeniaczka, zwłaszcza że tacy jak wy rozpowszechniają informacje, że te ze schroniska to są psy z zaburzeniami i zwichrowaną psychiką. Trzeba tez przyznać, że ci pseudo niestety wbrew temu co mówicie nieraz rozmnażają piękne psy bo rodziców kupili sobie z metryką tylko nie poszli na wystawę. I to są o czym wiecie psy biologicznie, genetycznie jak najbardziej przecież rasowe, one rasowe nie są tylko formalnie na papierze i ludzie to przecież wiedzą i widzą i wasze protesty, straszenie ludzi, że mają tam nie iść i tych psów nie kupować są po prostu naiwne i nie mają żadnej siły sprawczej. Przychodzi do mnie wiele pięknych psów bez papierów, nie wyglądających gorzej niż te z papierami. Powiem więcej - częstą wadą, którą obserwuję u psów kupionych w hodowlach rodowodowych jest taka sylwetka: źle kątowane, spionowane tylne łapy. kręgosłup w odcinku lędźwiowym podniesiony, wybrzuszony tak, że jest wyżej niż kłąb i łopatki, przednie łapy jakby wystawione przed psa - w rezultacie brak przedpiersia i szyja wciągnięta pomiędzy łopatki i wygląda jakby była za krótka, ach i duża dupa do tego. Przychodzi do mnie kilka tak zbudowanych sznaucerków miniaturowych z hodowli rodowodowych i jeden airedale terier, który z taką sylwetką zrobił championat krajowy, bo właścicielka jest w nim tak zakochana, że jeździła, jeździła, wybierała wystawy na których nie było konkurencji i wyjeździła i teraz gdyby chciała to on może być reproduktorem i dawać równie pokrzywione potomstwo i sędziowie na to pozwolili. Często u nierasowych uszy układają się wzorcowo a u tych z metryką załamują się nie w tym miejscu co trzeba tylko za wysoko, albo jedno - z reguły prawe jest prawidłowe a lewe zwija się w trąbkę i odchyla do tyłu jak u łosia. Ja rozumiem, że taki szczeniak może się urodzić ale dlaczego jest sprzedawany jakiemuś naiwniakowi jako pełnowartościowy z metryką. Jeśli hodowcy i sędziowie nie rozumieją, że w ten sposób sami sobie szkodzą i opinii innych to ja ich bronić nie mam zamiaru.
  8. Ja nie potępiam jeśli ktoś się zachwyca rasowym psem i pragnie takiego mieć - sama tego doświadczyłam i rozumiem zresztą wcale bym nie chciała żeby rasy zaginęły ale na hasło hodowca automatycznie włącza mi się nienawiść w obronie skrzywdzonych psów, za dużo widziałam i wiem. Otórz to mimoza, że ludzie nigdy nie będą wiedzieć czy to dobra hodowla, to po pierwsze a po drugie jak już pojadą i widzą, że hodwla jest zła to b. często szczeniaka i tak kupują bo im sumienie nie pozwala go tam zostawić. A Twój pomysł pinkmoon, że ludzi można uświadomić gdzie mają sobie kupować psa jest równie utopijny jak mój, żeby psy były za darmo. Zresztą co mam tłumaczyć? Ktoś miał owczarka niem. z rodowodem, z hodowli. Pies miał piękną głowę ale za to przerośnięte tylne kulosy i w rezultacie lędźwie wyżej niż kłąb. Nerwowy, dominant podszyty tchórzem i przez całe życie miał ciężką alergię w związku z czym ciągle wizyty u weta.Mimo to był psem kochanym ale żył tylko siedem lat, nie wiadomo co go bardziej wykończyło choroba czy leczenie. Ten człowiek tak się zraził, że po jego śmierci powiedział, że w życiu już nie kupi rasowego. I kupił sobie szczeniaka za 150 zł. od chłopa co ma sukę w kojcu i sobie ją dopuszcza, żeby dorobić. Wyrósł mu przepiękny eksterierowo i psychicznie pies. Lekko spadzista linia grzbietu, pięknie się porusza, mądry, zdrowy, pogodny, odważny. No i który hodowca był dobry z tych dwóch, co mam ludziom mówić, żeby kupowali z rodowodem? albo żeby szli do ZK, żeby ich tam skierowali do takiej Pani Kasi np. Ja mówię ludziom idźcie do schronu, bo tam są psinki najbardziej potrzebujące i w niczym nie gorsze niz te z hodowli, i rasowe też sa.
  9. Największy problem w tym, że przytłaczająca większośc kupujących szczeniaki stawia na równi...O nie! co ja mówię - wyżej stawiają pseudo
  10. O czym wy mówicie kochani i o co wam tak naprawdę chodzi, bo mi, żeby pomóc psom!!! Ja znam trzech, których wyrzucono z ZK, no i co z tego,cóż to dla nich za kara ? Oni i tak nie przestali hodować psów i jeszcze gorzej , bo teraz to już ich wogóle nie ma kto kontrolować i ukarać a wszystkie trzy to są ogromne hodowle-katownie jak ja je nazywam i w świadomości ludzi oni nadal figurują jako hodowcy wielcy i znani od lat a zdecydowana większość ludzi woli kupować "psy rasowe bez papierów". TU JEST POTRZEBNE SILNE TOWARZYSTWO OPIEKI NAD ZWIERZĘTAMI, KTÓRE BY KONTROLOWAŁA ZARÓWNO ZK JAK I TYCH CO DRĘCZĄ PSY POZA ZK. Ostatnio przyszła pani do mnie z "yorkiem", "bez papierów" oczywiście i jeszcze mi się chwali, że jechała po niego kawał drogi do "hodowli". Pytam czy widziała rodziców szczeniaka i jakie warunki pieski tam mają to powiedziała, że dorosłych psów nie widziała bo były w kojcach a pani hodowczyni jej tylko dwa szczeniaki przyniosła do wyboru. A ten "york" zdziczały biedny, z temperamentem tzw. trudnym i z wyglądu trochę do yorka podobny - w schronie widywałam podobne. I to mnie wkurza, że taki nie pójdzie do schroniska zabrać stamtąd psa, bo to by go poniżyło tylko daje zarabiać takim bandytom. Takiemu ciemniakowi się wydaje, że awansował społecznie, bo "se kupił yorka z hodowli i teraz ma prestige".
  11. Ale Funia miała sesję fotograficzną! :lol: Prześliczna jest ta sunia, gdybym nie miała teraz Kaji i tego egzaminu przed sobą jeszcze na dodatek to na pewno pojechałabym ją odwiedzić i niewykluczone, że już byłaby moja. Ma przepiękną sylwetkę, prześliczne łapki i oczka.
  12. Siemię lniane podobno pobudza apetyt i samo w sobie tuczy ;)
  13. Ja naprawde nie jestem wrogiem psów rasowych i ich miłośników, chciałabym tylko żeby psów się rodziło dużo mniej. Jeśliby to zależało ode mnie to wprowadziłabym ścisłą rejestrację wszystkich psów niezależnie czy kundel czy rasowy i czipowałabym je nazwiskiem nie a nie tego kto kupił czy dostał w prezencietego tylko tego kto wyhodował a jeśli któryś pies błąkałby się bez opieki czy stałaby mu się jakaś krzywda to do odpowiedzialności pociąnęlabym hodowcę. A oprócz tego zabroniłabym jeszcze sprzedawać psy za pieniądze, możnaby było je hodować tylko z miłości oddawać do adopcji dobrym ludziom, którzy by chcieli. Myślę, że wtedy liczba hodowców-miłośników by bardzo spadła.
  14. Ja psy rasowe kocham tak samo jak kundle i tak samo im współczuję. Też kiedyś marzyłam o pięknym rasowym psie konkretnej rasy ale jak patrzę w oczy sieroty, który nie rozumie dlaczego jest gorszy i niechciany to wiem, że nie zrealizuję swojego marzenia, bo sumienie mi nie pozwoli. I proszę mi nie mówić, że "rasy po coś zostały stworzone", proszę mówić to tym debilom co je hodują i kupują niby z miłości do tej właśnie konkretnej rasy i żeby żyły zgodnie z przeznaczeniem. Wystarczy sie przejść po osiedlach i popatrzeć jak husky siedzą na balkonach półtora metra na metr i wzdychają do trawnika albo wychodzą na spacerek na metrowej smyczy dookoła bloku. Spasione beagle przychodzą do mnie obcinać poprzerastane pazury - psy, które powinny dużo biegać. I to są psy rodowodowe z hodowli. Więc pytam sie kto tym ludziom te psy sprzedał w takie warunki? Kim jest hodowca z rzeszony w związku - miłośnikiem rasy ?
  15. Śmieszą mnie i oburzają teksty: "dobra hodowla", "jak chcesz mieć zdrowego psa, to tylko z dobrej hodowli", "jak kochasz psy to nie dawaj zarabiać pseudohodowcom, kupuj z rodowodem". Te teksty puszczają w obieg sami hodowcy, właśnie tacy o jakich tu jest mowa. Człowiek jest pazerną słabiutką istotą i pieniądze psują ludzi, nawet tych co na początku mieli ludzką godnośc i piękne ideały. Hodowca to hodowca, taki sam jak ten co hoduje na ubój i jak ci co pracują w rzeźniach. Zwierzę ma przynosić zysk, jest rzeczą-przedmiotem do eksploatacji a nie podmiotem mającym uczucia i cierpiącym.
  16. :multi:a będą zdjęcia Danieli z nowego domku ?
  17. Zajrzałam do Soni... . Ja już zaadoptowałam po Jagódce jedną suńkę, przywieziono mi ją do domu, też ma takie krótkie łapki jak Sonia, opiekuję sie nią najlepiej jak można ...ale w sercu nadal ból i wciąż szukam Jagódki. Wytypowałam już ze stron chyba z siedem suczek takich bardziej "w typie" Jagódki i boję się wziąć którąkolwiek z nich. Tak naprawdę to pieska nie powinno sie wybierać ze zdjęcia tylko trzeba się z nim spotkać i poczuć, że wybór jest obustronny. Ubolewam nad tym, że podli ludzie bezdusznie i ciągle zupełnie bezkarnie produkują na świat tyle psów, które później sa bezdomne, cierpią i rzadko który ma szansę trafić do tego właściwego człowieka w taki sposób o jakim mówię.
  18. Jak Kaję mi pan przywiózł i zostawił to ja się wzruszałam, że ona tak się cieszy jak wychodzimy na spacer. Teraz Kaja wcale nie życzy sobie długich spacerów, woli ogródek i siedzenie w domu. Zrozumiałam, że ona sie nie cieszyła spacerkiem tylko myślała, że pan ja zostawił na chwilę i po nia wróci a jak wychodziła ze mną to liczyła na to, że ją odprowadzię do "jej domku".
  19. Mróweczka jest prześlicznym sznaucerem, cieszę się, że jest szczęśliwa, w niczym nie ustępuje rasowością większości sznaucerów, które ludzie sobie kupili w "hodowlach". Fryzjer ją ładnie ostrzygł tylko nie rozumiem dlaczego nie ostrzygł jej głowy i uszu, nie chciała czy co ?
  20. Na poczatku jak szukałam to nic nie mogłam znaleźć "w moim typie" a teraz już się robi całkiem sporo tych suniek dla mnie do wzięcia, już zaczynam mieć rozdarte serce. Tylko że najlepiej się z pieskiem spotkac przed adopcją. Z Jagusią to było tak, że my się chyba wzajemnie wybrałyśmy w tym schronisku - ja wybrałam ją a ona mnie. Wtarabaniła mi się na kolana i patrzyła jakby pytała "kto ty jesteś ? Nie zapomnę pierwszego spacerku jak ja stamtąd zabrałam a ona z takim niedowierzaniem patrzyła na zieloną trawkę i szeroki świat
  21. :candle:Witam. To chyba ten [U]idusiek,[/U] którego szukam:multi:zamiast się uczyć. Przepiękna ta Funia, Uwielbiam takie zgrabniutkie psinki na prościutkich długich łapkach, aż się zastanawiam czy jej nie wziąć.To miałabym dwa takie wypłosze, co się boją chodzić na spacery. Robiłabym im terapię grupową
  22. Zgadzam się bila1. Wystarczyłaby kara wysokości 20-30 zł, tylko żeby karali powszechnie dużo osób a nie na zasadzie, że dopadną od czasu do czasu jakiegoś "kozła ofiarnego" i od razu człowieka zniszczą. Ten jeden słusznie się czuje skrzywdzony i upokorzony a reszta chodzi i się śmieją, że są sprytniejsi i że się nie dali złapać i i tak nie sprzątają
  23. Prześliczny ten Gigancik. Ja miałam podobną przecudną suńkę ze schroniska, dzisiaj właśnie za niecałą godzinę mija miesiąc od jej śmierci przez głupiego weta. To ta na moim avatarze..Może wszystkie pieski tego typu są takie mądre, kochane i z takim cudownym charakterem. Ja szukam sobowtóra Jagódki, może się uda powtórzyć to szczęście choc nie bardzo w to wierzę... nie wezmę Gigancika bo chcę suczkę ale polecam go gorąco bo to na pewno jakiś kuzynek albo braciszek Jagódki -te same geny...powodzenia
  24. Popieram sprzątanie i karanie za niesprzątanie w miejscach gdzie to jest widoczne i można wdepnąć. Myślę, że od wielkości psa powinno być jak najbardziej. :mad:Jak ktoś nie chce sprzątać to niech wynosi swojego psa na rękach poza tereny uczęszczane. Ja sprzątam. Mam takie plastikowe łapki chwytające -działają na takiej zasadzie jak spinacz do bielizny. Bierze się ... przez papier toaletowy albo przez woreczek, nie trzeba się wczuwać w ciepełko i konsystencję i jeszcze mi się ani raz nie ubrudziły nawet, polecam :cool3: jak to by było miło, gdyby było czysto...
  25. No więc odpowiadam Ci Onomato-Peja. Psu, który nosi kolce grozi ból, dyskomfort, skaleczenia, również ból psychiczny związany z lękiem i upokorzeniem. Jest takie prawo w psychologii i ono niestety działa, że jak się raz kogoś poniży i skrzywdzi to później to się powtarza i nasila i krzywdzi się i poniża jeszcze i jeszcze...już zawsze Jest mi bardzo przykro jak widzę, że psy są wykorzystywane przez ludzi agresywnych i sadystów do realizowania swoich morderczych popędów w sposób akceptowany społecznie. I jeszcze jedno od tych co prowadzają psy w kolczatkach ucza się tego inni na zasadzie bezmyślnego naśladownictwa i nie przyjdzie im nawet do głowy, że krzywdzą niepotrzebnie niewinnego zwierzaka. Gdyby kolczatki byłay używane tylko w uzasadnionych przypadkach i rzeczywiście w celu uczenia, czy raczej oduczania psów jakichś niepożądanych zachowań to byłoby ich w użyciu może 5% tego co jest teraz. Może ktoś mi wyjaśni jak to się stało, że kolczatka stała się popularną obrożą spacerową, dlaczego dla tak wielu ludzi kolczatka stała się ulubioną i najchętniej kupowaną obrożą dla ich psa. O czym to świadczy i skąd taka mentalność ?
×
×
  • Create New...