-
Posts
1224 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Basia Z.
-
Przecież żyjemy w XXI wieku, są sposoby żeby pozbawiać zwierzęta życia w sposób szybki, w miarę bwzbolesny i żeby nie były tak świadome i tak nie cierpiały. Ja widząc taie okrucieństwo zawsze stawiawiam siebie na miejscu ofiary i czuję ból tego męczonego zwierzęcia jak swój własny, czy inni ludzie tak nie mają ? czy ja jestem jakimś innym gatunkiem ? wy też tak macie jak ja ? czy ci oprawcy są upośledzeni ?! a może mądrzejsi ode mnie i ja tu czegoś nie rozumiem ? Zawsze chciałam o tym porozmawiać z księdzem ale nie udaje mi się, jak ostatnio chodził po kolędzie to szybko zmówił pacierz, powiedział że się śpieszy bo jeszcze dużo domów mu zostało do odwiedzenia, złapał kopertę i wyszedł...dzis rano jak się obudziłam to pierwszym obrazem jaki zobaczyłam był ten pies obdarty ze skóry jak mrugał oczami i poruszał łapami... i jak tu żyć dalej
-
[quote name='gonia66']NO własnie dokładnie o tym samym mysle... BAsiuZ...czy Ty moglabys tego psiaka u siebie zostawic choc na jakis czas po tym strzyzeniu..??Sory, ze tak "z grubej rury"..ale Twoja propozycja jest naparwde super..tylko co potem..??Znow na ulice..??[/QUOTE] Niestety nie mogę go przetrzymać ale jeśli znajdzie się domek tymczasowy to gotowa jestem pomóc troszkę finansowo.
-
Mnie ten obraz nie opuści już do końca życia. Będę to miec przed oczami zawsze. Jak wogóle można się śmiać i czymkolwiek cieszyć wiedząc, że takie rzeczy się dzieją na świecie. Ktoś mi kiedys mówił, że w Azji psy żywe jeszcze są obdzierana ze skóry ale ja w to nie wierzyłam. Jak wogóle można mówić, że zło i dobro wyrządzane innym do nas wraca ? przecież ten sk...wiel co obdzierał tego psa ze skóry to nie zrobił tak jednemu tylko wymordował tak setki, tysiące i gdzie niby jest ta sprawiedliwość dla niego...
-
[quote name='elinka']Bo zajrzałam do schroniska w Chorzowie, z którego psiaki tu powklejałaś, a tam na głównej stronie był właśnie ten film ;) [URL]http://chorzow.schronisko.net/[/URL][/QUOTE] :-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-( gdzie jest Bóg ? czy wogóle można wierzyć w jego istnienie? Ja nie chcę już dłużej żyć na tym świecie, nienawidzę ludzi !!! i boję się, po prostu się boję :-( jak wogóle mozna mówić, że człowiek to brzmi dumnie :-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(
-
[quote name='__Lara']Tylko ja się boję, że nie da się inaczej jak na łyso :( a maluch potem przemarznie na kość :([/QUOTE] Da się da i nie sprawi mi to najmniejszego problemu. Ja ze zgrozą ogladam nieraz w TV jak jacyś "dobroczyńcy" golą takiego zaniedbanego psa do gołej skóry nie zastanawiając się nad tym jak on to przeżywa a taki pies przecież nie dość, że marznie to jeszcze jest przerażony, czuje się bezbronny odarty z tego co dawało mu ochronę i w czym czuł się bezpiecznie i wcale nie wie, że włos mu kiedyś wogóle odrośnie.
-
[quote name='Kar0la']Matko aż strach myśleć co on ma pod tymi dredami. Jego trzeba ogolić praktycznie na łyso. Hmmm. Czy można się dowiedzieć kiedy konkretnie Adam jedzie? Wyczytałam, że kudłacz ma na imię - Bingo.[/QUOTE] Witam. Trochę daleko mieszkam, bo w Sieradzu ale zajmuję się od lat strzyżeniem i pielęgnacją psów i chętnie wykąpałabym i ostrzygła tego pieska - nie na łyso ale tak, żeby ładnie wyglądał i dobrze się czuł (oczywiście bezpłatnie). W podobnych przypadkach będe zawsze do usług. Zapraszam.
-
Żałuję, że nie mogę wziąc suni. Mam idealne warunki i kocham takie słodkie laleczki ale mam już cztery staruszki wymagające stałej opieki i w dodatku zazdrosne o siebie...hm
-
zapisuję wątek
-
rozmnażajmy suczki, bo wszystkie szczeniaczki znajdują domy.
Basia Z. replied to pinkmoon's topic in Okrucieństwo
zapisuję wątek -
Olusia, mam swoj dom w Złotym Stoku ,tam tez sa dobrzy ludzie:)
Basia Z. replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
zapisuję wątek -
Wroclawskie pieski proszą o domy !!
Basia Z. replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
zapisuję wątek -
OTOZ Animals oddział w Tczewie. Szukamy DT i DS dla podopiecznych!
Basia Z. replied to Pinesk@'s topic in Już w nowym domu
zapisuję wątek -
koniecznie jak najwięcej zdjęć, bo ludzie reagują jak widzą... a najlepiej jakb y się udało Nataszkę pokazać w TV
-
[quote name='fufu']Melduję, że Cuduś znalazł domek :) Basiu, witamy serdecznie :) Jak się ma Kajusia?[/QUOTE] Kajusia (Kajtusia :)) ma sie wspaniale. Ruszało jej się kilka ząbków w tym jeden wyraźnie bolał a ponieważ mamy teraz w Sieradzu wspaniałą panią wet (Jagodę Małas), której bezgranicznie ufam zgodziłam się na króciótką narkozę - taką, że zaraz po zabiegu Kajusia wróciła do domu na własnych nóżkach jak ze zwykłego spaceru i ma teraz tylko zdrowe bielutkie ząbki, filmowy uśmiech i ani śladu brzydkiego zapachu - można ją całować w same usta... a biega po domu jak perszing
-
Adoptowałam suczkę Kajusię z Fundacji AZYL. Bardzo ją kochamy. :)) Kajusia jest iskrą radości w naszym domu i ulubienicą całej rodziny bliższej i dalszej. Właśnie wróciłam z nią z urlopu nad morzem. Ludzie na ulicy zachwycają się nią i pytają co to za rasa a podobno przede mną nikt jej nie chciał bo uznawano, że jest za stara.
-
Wątek jest przecież dobry, chociaż jeśli Borówko masz jakiś pomysł to czekamy. Brakuje mi tu tylko ludzi, którzy adoptowali już staruszki - mogliby podzielić się swoimi doświadczeniami i opowiedziec o radościach jak i troskach związanych z tą adopcją. Ja od siebie mogę powiedzieć tylko tyle, że pieskiem mojego życia, najukochańszym skarbem niestety utraconym była Jagódka - staruszka adoptowana właśnie ze schroniska na Marmurowej w Łodzi w czerwcu 2009. 15 sierpnia minął rok od jej śmierci a moje serce wciąż krwawi i wiem, że już nigdy nie będę miała tak mądrego, dobrego,kochającego i kochanego pieska. Jagusię zamordowali mi weterynarze ze Zduńskiej Woli ale mam żal również do pracowników schroniska dlatego ciężko i przykro mi tutaj o tym pisać.
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
Basia Z. replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Wspaniale, że jest ten wątek, żeby jeszcze więcej ludzi wyzbyło sie egoizmu i nauczyło znajdować szczęscie w ratowaniu tych biedaków i zabieraniu ich do swoich serc i domów -
[quote name='elinka']Cóż za śmiała teza! :crazyeye::crazyeye: Basiu Z, rozumiem, że wygłaszasz tę opinię, ponieważ poznałaś wszystkich ludzi na świecie, którzy kiedykolwiek zaadoptowali/kupili/otrzymali szczeniaka i znasz ich motywacje? Niestety, podtrzymam pewnie smutną statystykę bo ja też rok temu poszukałam sobie szczeniaka. Moja córeczka miała wtedy trzy latka i obawiałam się adopcji dorosłego psa (agresja). Chciałam odpowiadać za wychowanie swojego psa. Zaadoptowałam więc ze schroniska moją maleńką Loulę, ale! pozostawiłam tam 200 dorosłych psów. :nonono2: Czyli wychodzi na to, że też nie mam dla dorosłych psów i w ogóle dla psów serca, bo uzupełniłam sobie tylko zabawki, a przyczyniłam się do bezdomności tych zwierząt. Że o masowej produkcji szczeniaków nie wspomnę, chociaż nie za bardzo rozumiem jak to się miało wtedy do adopcji szczeniaka ze schroniska? No i to co się dzieje z dorosłymi psami też miałam i pewnie nadal mam w nosie, no bo przecież nie liczy się to, że prowadzę DT dla piesków w potrzebie. Dziewczyny, nie chcę tutaj trollować, nie chodzi mi o dalszą dyskusję na ten temat. Nie rozumiem tylko tu i gdziekolwiek indziej śmiałych i pewnych w swoim przeświadczeniu tez. To zawsze wywołuje we mnie sprzeciw. I ten sprzeciw właśnie wyraziłam. :cool3:[/QUOTE] Oczywiście jak najbardziej jestem za tym, żeby wszystkie bezdomne szczenięta też znalazły kochajace domy. Jeżeli poczułaś się dotknięta tym co napisałam to albo nie zrozumiałaś mojej wypowiedzi albo może w głebi serca rzeczywiście należysz do krytykowanej przezemnie grupy ludzi a miałam na myśli tych, którzy chcą TYLKO - czyli WYŁĄCZNIE NIEZALEŻNIE OD WARUNKÓW I OKOLICZNOŚCI szczeniaki albo bardzo młode psy a całej reszcie bezdomnych przypisują wszelkie patologie, agresję, brak zdolności do ponownego przywiązania i traktują jak śmieci do utylizacji. Ci ludzie tylko mówią, że współczują, bo to jest dobrze widziane społecznie ale oni nigdy nie pójdą do schroniska tłumacząc to jeszcze pokrętnie swoją dobrocią i wrażliwością.