-
Posts
8993 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
99
Everything posted by Mortes
-
Bezdomny Morusek z uszkodzoną żuchwą prosi o pomoc!
Mortes replied to Mortes's topic in Już w nowym domu
Niemozliwe ze nikt nie chce takiego słodziaka i to jeszcze skrzywdzonego przez człowieka...:( -
Bezdomny Morusek z uszkodzoną żuchwą prosi o pomoc!
Mortes replied to Mortes's topic in Już w nowym domu
Dziś w Gazecie Krakowskiej jest ogłoszenie Moruska. Trzymam kciuki zeby ktos fajny zadzwonił... -
[IMG]http://img543.imageshack.us/img543/8855/25842250.jpg[/IMG] Maluchy w trakcie zabawy. Nie wiadomo czyj ogon a czyje ucho :) [IMG]http://img153.imageshack.us/img153/2707/48499325.jpg[/IMG] Tola, jedyne dzieciątko, które jeszcze szuka domu. Z wiadomości z hoteliku: maluchy mają nieposkromione apetyty, wymiatają wszystko co znajdą na swojej drodze, chociaż Anetka praktycznie nie odchodzi od garów. :) Dziś zjadły we trójkę bambusa w doniczce wystawionego nieopatrznie przez Anetkę na schody domu. :)
-
Oj...czekam i czekam...i...na razie nic. Poprosilam dzis Ewelinke zeby mimo wszystko gdzies pchnęła w ogłoszeniach TOLE...Jak to DOBRE DZIECKO obrobi sie z kieleckimi psami to obiecała ze ogłosi TOLE... Zwiadomosci z hoteliku to jest tak ohydna pogoda ze maluchy nie chcą wychodzić na spacerki. przeszkadza im mokra trawka... więc Anetka i jej córka spędzają czas na "jeżdżeniu" na mopie i zbieraniu coraz to większych kupek...hihihi...
-
Niestety do dzisiaj nikt nie zadzwonił. Dzwoniła już do mnie dzisiaj Pani Reporter, która opisała maluchy. Też jest załamana brakiem odzewu. Chyba znowu będę musiała się uśmiechnąć do Ewelinki :). Widzę, że internet ma ogromną siłę. A to zdjęcie Toji, Toli i Tuni z hotelu. Jak widać maluchy rosną jak na drożdżach. [IMG]http://img33.imageshack.us/img33/5568/18836144.jpg[/IMG]
-
Bezdomny Morusek z uszkodzoną żuchwą prosi o pomoc!
Mortes replied to Mortes's topic in Już w nowym domu
Ewelinko, bardzo, bardzo czekam na dom dla Morusa. Całe szczęście Pan z domu tymczasowego powiedział, że może przesunąć swój wyjazd. Nie pytałam już o ile dni, bo aż boję się z nim rozmawiać. Dzięki za ogłoszenia dla Morusa, nie wiem jak Ci się odwdzięczę. :) -
Limba przepraszam ze uzyłam imion Twoich psiaków ale skonczyły mi sie pomysły na imiona na T :) Jestem załamana brakiem telefonów... Zaraz będę miała nowe zdjęcia maluchów z hotelu , ale to juz wcale nie takie maluchy...rosną jak na drozdzach... Ewelinko dobrze zauwazyłaś... ale jeszcze muszę tu zareklamować kolejną kielecką bidę. Jest juz w hotelu 7 miesięcy, była juz w gazecie, miała ją ogłosić pewna osoba ale nie moge sie cos doczekać...Bunia koczowała w Kielcach przy jakiejs firmie transportowej, czasem ktos rzucił cos do jedzenia , a czasem przegonił. Maluchy rodziła cyklicznie co cieczkę. W koncu zainteresowało sie nią Swietokrzyskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. Wysterylizowali sunie, potem trochę byla u mnie a teraz jest w hotelu. To bardzo grzeczna trochę wystraszona sunia. Jak juz sie do kogos przekona to łasi się i pokazuje brzuszek. Ma ok 3 lat . Bardzo potrzebuje spokojnego domu. Jeśli ktoś może ogłosić Bunię, to bbardzo proszę. [IMG]http://img560.imageshack.us/img560/2034/p1120229w.jpg[/IMG] [IMG]http://img829.imageshack.us/img829/2852/p1120263q.jpg[/IMG]
-
Dom dla TUNI sprawdziła dziś nasza Bozenka. Jest zachwycona!!! Bardzo swiadoma rodzinka, dobre warunki dla psiaka. Oczywiscie wysterylizują. Pieska chcą 16 sierpnia jak dzieci wrócą z wakacjii. Niestety ja dopiero co wróciłam z krakowa i na razie benzyna mnie zrujnowała więc nie wybieram sie przez przynajmniej 2 tyg Dzis w Gazecie Krakowskiej jest artykuł o Toi. Z niecierpliwoscią czekamy na ogrom telefonów...
-
Dzięki, Foksia, bo dla mnie to zawsze jest problem sprawdzić coś w Krakowie. Jest chętna , wydaje się , fajna rodzinka na TUNIE. Panstwo mają 2 dzieci w wieku 10 i 14 lat , więc juz tak bezpiecznie. Mieszkają na Rybitwach ul . Maly Plaszow. Jezeli Foksia masz daleko to poprosze Anetkę , ona mieszka w Wegrzcach wielkich , to moze mi sprawdzi dom. Pani nie ma zadnych oporów jesli chodzi o wizyte przedadopcyjna. Miała w swoim zyciu 2 sunie . Jedna umarła ze starosci w wieku 17 lat a druga w wieku 13 lat musiala byc uspiona (rak). Panstwo chcą pieska po 16 sierpnia bo wtedy dzieci wracają z wakacji. No i co najwazniejsze tez popierają sterylizacje.
-
W tym tygodniu (chyba w sobote) w GAZECIE KRAKOWSKIEJ nasza zaprzyjazniona pani redaktor opisze historie TOI i jej maluchów. Miejmy nadzieje ze rozdzwonią sie telefony bo od wczoraj cisza... Dzwoniłam tez do TOBISIA , TOMIEGO i TOLKA. Przez pierwszą noc trochę plakali ale juz jest coraz lepiej . W tym tygodniu wszyscy mają zaliczyc wizyte u weterynarza. Apetyty dopisują :))
-
Bezdomny Morusek z uszkodzoną żuchwą prosi o pomoc!
Mortes replied to Mortes's topic in Już w nowym domu
tak, niestety dom tymczasowy jest tylko do końca lipca. Jestem przerażona co dalej. A ten dom tymczasowy jest naprawdę super. Morus kocha swojego tymczasowego Pana bezgranicznie. Aż przykro, że to nie jest Pan na stałe. -
Kazdy komu mówiłam ile zaplacilam reagował tak jak ty. To były tabletki DRONTAL PLUS. Potem poszłam się wykłucać ale pani doktor powiedziała cyt " o co pani chodzi? Przeciez ma pani ze znizką na bezdomne zwierzęta" Nie chcę wiedziec ile sie w takim razie za odrobaczanie placi u nich bez znizki...!!! To jest lecznica blisko miejsca gdzie teraz przebywa Toja z maluchami, myslalam ze jak powiem ze to bezdomne psy to bedzie cos taniej. Ale chyba bardziej nam sie oplacalo jechac do zaprzyjaznionego weta w Myslenicach... Tylko ta benzyna... Jak podjezdzam na stacje tankowac to dostaje skrętu kiszek . Przez ten tydzien straciłam na paliwo ...350 zl !!
-
[IMG]http://imageshack.us/photo/my-images/36/dsc09149q.jpg/[/IMG][IMG]http://i53.tinypic.com/2vun1i8.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/2ptcxtd.jpg[/IMG] To są dwa z czterech szczeniaczków, około 3miesięcznych, które ktoś podrzucił w pudełku pod furtkę w Harbutowicach, po czym zadzwonił do Pani Małgosi i powiedział, że przed domem biegają 4 pieski i szybko się rozłączył. Pani Małgosia wyszła przed ogrodzenie i faktycznie z pudełka zdążyły już wyjść i rozbiec się 4 brzdące (2 suczki i 2 pieski). Nie pamiętam teraz ich imion. Na pewno będą to większe pieski. Błagamy o pomoc w znalezieniu domów. Mnie już kończą się pomysły: co robić, gdzie szukać, gdzie ogłaszać... : / Takim maluchom jest wyjątkowo ciężko w Przytulisku i nie bardzo jest gdzie je odizolować. Przez pierwsze 2 dni mieszkały w pomieszczeniu, gdzie wcześniej była Toja z maluchami, ale ponieważ były bez mamy strasznie płakały. Były przerażone. Pani Małgosi udało się wprowadzić je do większej grupy psów, która w miarę je zaakceptowała, ale mimo wszystko bardzo szybko potrzeba dla nich dobrych domów.