Jump to content
Dogomania

Jasza

Members
  • Posts

    22228
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jasza

  1. Piękna zieloność! Nie dała się upałom :p I dzięki Maciaszku za polecenie klimatyzatora :loveu: Głównie ja i Misia ;) (Macie go włączony 24/24? W nocy też? My przez ostatnie dni startowaliśmy po powrocie z pracy a kończyliśmy w momencie kiedy słonce zachodziło).
  2. [quote name='Ingrid44']Odwiedzam Sonieczke. Dora, czy CI ludzie ,ktorzy maja tego szczeniaka nie moga wydluzyc tego lancucha. Ja bym Kupila taka metalowa linke dla psow jak by wyrazili chec zamiany. Moze nie maja kasy ? Nie wiem jak pomoc ? :([/QUOTE] Ja też nie wiem jak pomoc, ale tak to opisałaś Dora, że mi to w głowie siedzi.
  3. A czy Oni są na tyle ogarnięci, żeby z nimi porozmawiać? Zmienić łańcuch na przykład? Na lekki i dłuższy? Albo ogrodzić im ten warzywniak, żeby mógł być spuszczany?
  4. Ta pora ma jedną zaletę. Mianowicie upał nie doskwiera aż tak bardzo ;) Tinka - do cienia :razz:
  5. Joanko, lepiej odczekaj z tym odrobaczaniem po szczepieniu. Niby nic, ale jednak lepiej dmuchać na zimne. Ja już na wszystko sto razy wolę uważać po tym jak Reks miał wstrząs po szczepieniu szczepionką kombinowaną. Uściski dla Obsiusianej.
  6. [B]Dora[/B], jak myślisz, czy jest jakakolwiek szansa, żeby pomóc temu szczeniakowi spod Twojego bloku? W jakikolwiek sposób? Choćby miało to polegać tylko na zapewnieniu mu porządnej budy i długiego łańcucha albo kojca?
  7. Nogi jak nogi. Ale talia :loveu: (Czwarte bez windy i dwa tobołki - 11 i 9 kilo szczęścia ;) Jeśli zajdzie potrzeba, to jestem w stanie schwytać oba pod dwie pachy i zaiwaniać, coby nas Lapa nie pożarła))
  8. My zamontowaliśmy klimatyzator przenośny do dziury w ścianie. Jest ulga, faktycznie :loveu:
  9. Znowu Joe: [IMG]http://img.joemonster.org/images/vad/img_28516/92df5ded3f2ba9122e15a3cb247654d8.jpg[/IMG] [IMG]http://img.joemonster.org/images/vad/img_28516/9d19588cd6c2432808c38c14250d4ea1.jpg[/IMG] [IMG]http://img.joemonster.org/images/vad/img_28516/aa36a24c1be3608a8c62dba836a9a0ef.jpg[/IMG] [IMG]http://img.joemonster.org/images/vad/img_28516/34a578051d6a212a57396ad6dd1a64ec.jpg[/IMG]
  10. Masz rację, zielony upał jest lepszy, łatwiejszy. I dla nas i dla zwierząt. Ale ciężko...:shake:
  11. Joe Monster: [h=2]Zagraj ze swoim psem[/h] [IMG]http://joemonster.org/images/vad/img_28507/da97bc1604689226ecc5b3dc64d7005d.jpg[/IMG] [h=2]Nawet pies ma świeższy oddech od ciebie - Pedigree[/h] [IMG]http://joemonster.org/images/vad/img_28507/39d0329ae35fc407d4352dcbe4ef768b.jpg[/IMG] [IMG]http://joemonster.org/images/vad/img_28507/a5d3f78a0579ecf3ab7420525f8c91d4.jpg[/IMG]
  12. Chyba faktycznie życie pokaże co dalej. Wczoraj wieczorem zaprowadziłyśmy Nori z powrotem do Pani Marysi - cudny człowiek i dziękuję że jest.
  13. No i tymczasowo spokój. Oby nie przed burzą. Nori wróciła do domu. Pani Małgosia czuje się dobrze. W poniedziałek jedzie rejestrować się do poradni do Gliwic i jest umówiona z Panią Marysią, że gdyby musiała tam zostać, to Ona zaopiekuje się Nori. Znowu nie wiem.
  14. Masz rację - samo życie. Tymczasem Pani Małgosia jest już od godziny domu. Będzie dzwonić i umawiać się do poradni oknkologicznej. I zobaczymy.
  15. Pobyt w jednym szpitalu chyba dobiega końca - lekarze nie zdecydowali się na operację :( Pani Małgosia jest skierowana na leczenie onkologiczne w Gliwicach. Jadę do Niej dzisiaj po pracy i dowiem się więcej - nie wiem czy wychodzi dzisiaj do domu a do Gliwic ma się zgłosić sama, czy od razu z jednego szpitala będzie przewieziona do drugiego. Nori na razie bezpieczna u Pani Marysi, ale wczoraj w rozmowie ( z Panią Małgosią) okazało się, że czeka na przyjęcie do szpitala - będzie miała operację nogi. I wtedy to już całkowity klops. Czyli sytuacja ciągle w zawieszeniu. Nie wiem, może to tylko ja się łudzę i powinnam już dawno szukać Nori nowego domu...:(
  16. Co dalej z Martusią? Zostaje w DT czy wraca do właścicieli? Tylko, czy dają radę....
  17. To ja wkleję chociaż tyle: ( dla wszystkich, którzy nie mogą zobaczyć na FB): [h=5][URL="https://www.facebook.com/lidia.birecka?fref=nf"]Lidia Birecka[/URL] [/h]3 czerwca o 23:51 · "Trudno mi w to uwierzyć,ale na szczęście nie jest to sen tylko prawda.O godz.23 zadzwonił do mnie Jamor pytając czy chce kupić psa.Pomyślałam chyba trochę wypił .Ale zaraz zaskoczyłam i zapytałam czy ma Martę więc odpowiedz brzmiała TAK.Szczegóły akcji On Wam poda.A ja >JAMOR DZIĘKUJĘ ..JAMOR JESTES WIELKI " [h=5][URL="https://www.facebook.com/magdabieg?fref=nf"]Magda B-a[/URL] [/h]17 godz. · Chciałam PODZIĘKOWAĆ serdecznie wszystkim tym, którzy byli w bezpośredni sposób zaangażowani w poszukiwania Marty. Tym którzy poświęcili swój czas(często kosztem snu), którzy się nie poddawali i nie tracili wiary w to, że Martę da się uratować i złapać. Tym, którzy byli tam, na miejscu...[URL="https://www.facebook.com/lidia.birecka"]Lidia Birecka[/URL] i inne dziewczyny oraz Artur Wojciechowski (Jamor) jesteście NAJLEPSI Co my...tu z Poznania i z Gaju byśmy bez Was zrobili? Jedyne co mogliśmy to trzymać kciuki i mieć nadzieję, że są dobrzy ludzie na tym świecie...Choć powiem szczerze że i wiara w to, że się uda z czasem traciła swoją moc. Dziś po przeczytaniu smsa od [URL="https://www.facebook.com/aleksandra.jaskulska.31"]Aleksandra Jaskulska[/URL] miałam ciarki i popłakałam się z radości.Serio... DZIĘKI WIELKIE za wszystko co robiliście. [h=5][URL="https://www.facebook.com/lidia.birecka?fref=nf"]Lidia Birecka[/URL] [/h]Wczoraj o 11:21 "Martusia jest niestety bardzo przerażona,W nocy kilka razy wstawałam bo cały czas leżała w jednym miejscu.Nawet się nie poruszyła.Wcześnie rano poszłyśmy na spacer a Martusia próbowała wszystkich możliwych sposobów żeby mi uciec .Boi się własnego cienia.Raczej się czołga niż chodzi od czasu do czasu silny zryw.Jak na tak małą psinkę jestem zaskoczona jej siłą,chociaż na to byłam przygotowana.Po powrocie do domu uciekła pod moje łóżko i tam już pozostała .Wiem,ze ta jej ucieczka ,to radzenie sobie w takim nieznanym dla niej świecie odniosło negatywny skutek.Teraz jeszcze zupełnie obcy dom i ja zupełnie dla niej obca osoba.Dlatego dzisiaj poprosiłam o pomoc Grzegorza -behawiorystę z Gaju (wieczorem będziemy rozmawiać) i Beatę Leszczyńską moją koleżankę,również behawiorystkę ,która do nas dzisiaj przyjedzie.Chciałabym aby ten czas,który wspólnie spędzimy był dal Marty jak najmniej stresowy." [h=5][URL="https://www.facebook.com/lidia.birecka?fref=nf"]Lidia Birecka[/URL] [/h]41 min "Martusia z pod łóżka przeniosła się do innego pokoju .Owszem nadal jest bardzo przerażona.Leży przy ścianie .Na mój widok odwraca głowę( ,ale już nie ucieka.Jest jednak bardzo spięta.Nie podchodzę do Martusi na siłę.Zostawiłam jej przestrzeń,w której może się czuć bezpieczna.Wychodząc z nią na spacer jak zapinam smycz (kucam przy niej bokiem)i cichutko do niej mówię .Bardzo się spina ,ale nie mam problemu żeby ze swojej kryjówki wyszła.To bardzo inteligentny psiak,który został zmuszony do radzenia sobie w miejskiej dżungli.To,ze Marcie udało się przetrwać graniczy z cudem.Po tym co przeszła wcześniej i teraz musi już być tylko lepiej.Martusia potrzebuje człowieka,który otoczy ją wielka miłością .Człowieka cierpliwego i delikatnego,który zrozumie ją doskonale .Człowieka,który da jej czas ,nie będzie nic robił na siłę>Tylko delikatnie będzie uczył,że człowiekowi można zaufać.Martusia musiała przejść wiele złego.Co tak na prawdę się stało tego się nie dowiemy.Wiem jedno ,bardzo bym chciała zobaczyć kiedyś szczęśliwą Martusię. .Największym dla mnie stresem jest wyjście z Martusią na spacer.Wykorzystuje wszystkie możliwe sposoby żeby uciec". [IMG]http://images61.fotosik.pl/1046/b571505e0fc8187fgen.jpg[/IMG] Brawa dla Was i dla Jamora :loveu::loveu:
  18. No! Spogląda z samej góry, z dziobem wycelowanym w niebo, jak gospodarz bloku. Albo właściciel świata.
  19. [IMG]http://images63.fotosik.pl/1044/e57703a01b0227acgen.jpg[/IMG] Moje ulubione połączenie kolorów. Kolor zielony uspokaja. Zmieszany z różowym - sprawia, że się uśmiecham. [IMG]http://images61.fotosik.pl/1044/ebef816ebf153c2fgen.jpg[/IMG] [IMG]http://images65.fotosik.pl/1046/1dccc3251426a09bgen.jpg[/IMG] I udało mi się zrobić zdjęcia naszemu lokatorowi w słońcu :loveu: [IMG]http://images62.fotosik.pl/1047/c213c2595030509agen.jpg[/IMG] Uważam, że jest barrrdzo przystojny :loveu: [IMG]http://images62.fotosik.pl/1047/8c208823d847be1dgen.jpg[/IMG] I codziennie wybaczam mu obsrany parapet :loveu:
  20. Korzystając z dni jeszcze bezupalnych wędrujemy po Hugobergu. Misia przeżywa bardzo i po każdym takim spacerze odsypia kompletnie pogrążona w fazach RAM i REM. Czy jakoś tak. Reksio próbuje się cichaczem wytarzać w ptasich kupach i krzywo zerka na mnie kiedy mu na to nie pozwalam. W lesie jest jeszcze całkiem mokro i ślimaczo. Duszno i gęsto. Spójrzcie na to oko zwrócone prosto w obiektyw: [IMG]http://images63.fotosik.pl/1044/c833e3c10fc7865egen.jpg[/IMG] Niektórzy się peszą. Zupełnie niepotrzebnie. [IMG]http://images61.fotosik.pl/1044/ad3f0a210c2eed55gen.jpg[/IMG] Czerwiec. Pojawiają się chabry. [IMG]http://images63.fotosik.pl/1044/012db3ec6741afa4gen.jpg[/IMG] I całe mnóstwo innych polnych kwiatów. [IMG]http://images65.fotosik.pl/1046/083788e137be8d36gen.jpg[/IMG] Ażurowe liście. A gąsienice podróżują potem na moich plecach. [IMG]http://images64.fotosik.pl/1046/c2c204499de88619gen.jpg[/IMG]
  21. Wyników tomografii jeszcze nie ma, pewnie jutro. Musi być dobrze.
  22. Ja nie jestem facebookowa ale mogę podglądnąć przez konto Mamy ;) Najważniejsze, że Martusia bezpieczna, ale mam nadzieję, że wszystko opiszecie ze szczegółami :p
×
×
  • Create New...