Jump to content
Dogomania

Kasia77

Members
  • Posts

    4673
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kasia77

  1. zaraz po 20tym trzeba go szczepić, sprawdze dokładnie, ale chyba 24go mija termin, będe musiała wynając kogoś, na tą okoliczność , bo swój samochód mam popsuty a tu co nieco świeżego: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/1645/b578ecdb943740f9med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/1597/2a35eb0581fc9312med.jpg[/IMG][/URL] nie mogłam sie zdecydować, które wybrać :) : [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/1597/ac70b78a0ef8fec7.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/1599/4e8e42e6f533c58f.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images42.fotosik.pl/438/410aa2c50bfe10ce.jpg[/IMG][/URL]
  2. [quote name='iwna5702']Kasiu, czyli jak na razie sunia zaczyna nowa kuracje a u nas nadzieja na jej lepszy stan. Wczoraj przelalam 322,- zl pieniazki powinny w poniedzialek juz byc u Was. Trzeba pomyslec o jakiejs maseczce na nos dla Sarci:lol: wklejam zaległości;) - paragon z kliniki za lek przeciwbólowy, który Sara bierze od kilku ładnych dni i preparaty vetfood , którymi się karmi: szkoda, ze nie robią wszystkiego w kapsułkach, bo dwie miarki- 40gram BB&Balance, to pokaźna kupka proszku, nie łatwo ją ukryć w jedzeniu. Sara jest w stanie podnosić sie sama i robi to wtedy kiedy naprawde chce wyjść. Zdarza się że podnosi sie sama nawet po nocy - to jeszcze nie działanie "proszków", bo w takim tempie cudów raczej nie działają:), ale myśle, że prócz ogólnego wybiedzenia, dużą role odgrywał tu ból- kiedy nie brała nic przeciwbólowego, bolało, więc nie chciała wstawać, a może wstawała, tylko akurat nikt nie widział takich momentów. Teraz sama decyduje co i kiedy chce zrobić, drzwi ma otwarte cały dzień. Fakt, ze chodzić nie chce za wiele,kiedy leży wszystko jest ok, wygląda dobrze, samopoczucie dopisuje a kiedy tylko wstanie na łapy ,wygląda jakby była zupełnie bez sił, może bolą ją stópki kiedy sie podwijają?, czasem przyspiesza- chce za mną biec a łapy robią jej przykre psikusy- plączą się, nie nadążają za resztą psa, smutne... ale miejmy nadzieje, że wszystko co dobre, dopiero przed nami :)
  3. guzkiem weter. kazała sie nie przejmować, podobno nie wygląda na nic powaznego, wiec na razie mamy tylko obserwować ;) Ale jeszcze o czyms chciałam Wam powiedzieć - Sara to bardzo czysta sunia, tak bardzo, że az zrobił nam sie z tego mały problem. Zdarzyło się dwa-trzy razy ,że rano Sara miała zdartą na nosie skórke , wiedziałam,ze musi bardzo mocno trzeć nim o coś, tylko nie wiedziałam o co i dlaczego? a wtedy jeszcze nie skojarzyłam, że kiedy skóre ma zdartą, kupa, "schowana" jest za materacem. Potem mieliśmy noc czysciutką- rano ani siku, ani kupy i nos cały, ładnie przyschnięty(nie było czego chować) , natomiast po czystej nocy kolejna znowu z kupą za materacem i śladami krwi na poszewce, to samo powtórzyło sie w dzień kiedy "zgubiła" w domku bobka i starała sie go ukryć za materac - i już było wiadomo skąd i dlaczego ten obdarty nos - sunia "sprząta" po sobie kupe i to tak dokładnie ,ze kiedy sie rano do niej wchodzi, to na pierwszy rzut oka zawsze jest czysto, tylko nos ją zdradza...:)
  4. vetfood doszedł :) dziś Sara dostanie swoje wspomagacze;) jestem dobrej mysli, bo nam sie księżniczka poprawiła troszkę - dziś pomogłam jej wstac tylko rano/po nocy a potem dwa razy wyszła sama!, wstała i wyszła na ogród kiedy sama chciała:):), moze to chwilowa poprawa, ale mysle, że dobrze na nią działa ten lek co go ostatnio w klinice kupiliśmy i to może być jego zasługa - nie ma bólu, lepsze samopoczucie , oczka "żywe", bystre :)
  5. [quote name='beataczl']eeee -ja tez zagladam i podczytuje i pewnie wiecej osob;)[/QUOTE] I ja , zawsze jak zagladam na dogo, to Sabcie pocichutku odwiedzam Mizianka ślicznoto.
  6. [quote name='Beat2010']bo to ja żle zrozumiałam ,nie chciałabym Ciebie obciążać, więc jak wolisz , jeżeli będzie szybciej przez Twoje zamówienie, to napisz do Iwonki nr konta i ile pieniędzy ma przesłać : wychodzi mi 112+199zł=311zł, pewnie po pracy Iwonka prześle pieniądze to zróbmy jak radzi vetka, czyli encorton, tylko chyba nie od razu, skoro dostała Sara depo-medrol dopiero co? no, ale to vetka powie Wielkie dzięki za bazarek dla Sary :multi: Zamówienie złożone, dziś wyślą, to jutro powinno być Przesyłka kurierska pobraniowa 22zł (przelewem 6zł taniej, ale musiałam pobraniową) dziele to na dwa, bo ten Osteoarthristop Plus od siebie też zamówiłam, więc 311+11zł przesyłka - 322zł . Konto zaraz przesle. Jeśli chodzi o encorton, wetka mówi, ze najpierw musimy odczekać minimum dwa tygodnie i dopiero wtedy bedziemy o nim myśleć
  7. czyli Ja mam zamawiać? 800g za 199zł ? Numer mojego konta macie?
  8. Byłam w klinice i : weter. równiez zaskoczona, że wyniki Sary są takie dobre, bo sunia wygląda jak wygląda W dalszym ciagu proponuje zmienić steryd na encorton, mówi, że depo-medrol jako że długo działający, zaczyna działac powoli kilka dni od padania, przez około dwa tygodnie działa najsilniej ,potem działanie zaczyna słabnąć,dawki nie mozna dopasowywać do stanu psa, i generalnie nie powinno sie go podawać częsciej niz cztery razy do roku, encorton z kolei dałby mozliwosć wyregulowania dawki tak, żeby pomagało (miejmy nadzieje) i Sara nie chodziła zziajana tak jak w tej chwili, bo jeśli wyniki są dobre, to zianie raczej napewno jest spowodowane sterydem Żeby nie robic dzień w dzień zastrzyków, Sara dostała Meloxidyl w zawiesinie, do podawania w jedzeniu, 32ml przy wadze Sary starczą na 18dni i kosztowały 60zł (paragon wkleje potem, założyłam jeszcze dziś za ten lek, wiec razem z receptą załozyłam za Sare 112zł ). Rozmawiałam tez o preparatach dla Sary, weter. proponuje BB&Balance + Osteoarthristop Plus (też vetfood) - oba będa się idealnie uzupełniać, bo ten drugi ma w składzie to czego nie ma pierwszy i jednoczesnie to, co Sarze koniecznie powinniśmy podawać(glukozamina, chyndroityna, kwas hialuronowy) Obiecałam Sarze bazarek, więc wystawie go na ten Osteoarthristop Plus
  9. [quote name='Beat2010']-to jak odwiedziłysmy Sare u vetek byla w o wiele lepszej formie, pięknie chodziła, nie dyszałanie męczyła się tak, -może potrzebuje czegoś na wzmocnienie? Sara tylko z rana ma siłę, ma chęć/chce wyjść , ale i tak szybko sie męczy, późniejsze wynoszenia są bardzo słabiutkie, dyszy okrutnie , kiedy po paru krokach wraca do siebie, oddech długo nie moze sie uspokoić- nie wiem, może to po sterydzie, może gdyby udało sie ją utrzymac w dobrej kondycji na preparatach, które w planie są do zakupienia, to dalibyśmy rade bez sterydu - tak mi sie marzy.... To wczoraj , po powrocie z kliniki W tle Gajulec :):)
  10. Jak na jej stan zewnętrzny, to wyniki ma całkiem dobre, patrząc na sunie spodziewalismy się znacznie gorszych a tylko Alt i Mocznik są podwyższone, ale też nie jakoś bardzo wyjątkowo, więc cieszymy się, że w środku wszystko jest dobrze i próbujemy zregenerować to co na zewnątrz wklejam paragon z wykupionej recepty: dziś jade do kliniki ustalić co dalej...Na pewno będa jakieś leki przeciwbólowe/przeciwzapalne na co dzień, tak jak te cztery zastrzyki, które przez ostatnie dni brała. Nie dam rady zakładać za leki, więc otworze Sarci w klinice rachunek.
  11. zaglądam tu zawsze, ale słów brakuje....bo co można napisać....:( Bieda z tego Atosa , wszystkie biedne :(
  12. [quote name='iwna5702']Kasiu, oczywiscie dzialaj w/g swojego uznania. masz doswiadczenie i wiesz jak sie zajmowac starymi i chorymi psiaczkami. Szkoda, ze Sara wczesniej nie trafila do Ciebie. Sara była u weterynarza. Waży 24kg , dostała zastrzyk (swoją ampułke) i będzie je dostawac tak jak dotychczas, czyli w zastrzyku ,raz w tygodniu (bo skuteczniejsze niż w tabletkach). Poza tym, tak jak mi sie wydawało, ten lek raz w tygodniu to za mało na jej stan, powinna prócz tego dostawać coś na co dzień . Dostała Meloksam w zastrzykach, na cztery kolejne dni , (dlatego meloksam, bo mówiłam że Sara go dostawała wczesniej i dobrze na nią działa) Weterynarka obcięła jej pazurki , w tylnych łapach niektóre były połamane, cała reszta do obcięcia. Obejrzała łapy i stópki, mówi, że czucia w nich niewiele i cała Sara to taka bieda..... Za tą wizyte nic nie zapłaciliśmy, te 4 zastrzyki sunia dostała od kliniki w prezencie . W poniedziałek jedziemy na pobranie krwi. A poza tym,ogólnie - najaktywniejsza jest sunia rano, po nocy mimo, że sił i tak ma niewiele, to chodzi najdłużej, wczoraj dreptała 45minut, a już kolejne wynoszenia w ciągu dnia są baaardzo cieniutkie:( . Ona nie ma sił, tylko ją postawie na łapy i zieje okrutnie Tu wczoraj, odpoczywa po powrocie od weterynarza:
  13. Sunia jest słaba, jak ją wynosze, to przejdzie troche i już z powrotem siedzi w domku. Wczoraj, gdyby to tylko od niej zależało, w ogóle by z niego nie wychodziła, tylko pozycje zmienia na materacu . Dzis z rana było lepiej- sporo tupania, chociaz męczy ją chodzenie okrutnie - moze dlatego nie chce chodzić... Widzi jak psy biegną po schodach do góry(do mieszkania), widzi jak ja wchodze i dziś jak zostawała sama, to stała pod schodami , zadarła głowe do góry i szczekała za nami bidulka. Ona miała robione wyniki tylko raz? , myślę że warto a nawet trzeba powtórzyc krew, na listwie wygłaskałam jej wczoraj spory guzek, luźny, nie przytwierdzony do skóry, mozna złapać w palce, duży, płaski od spodu i wypukły od góry, nie wyglada mi na żadnego tłuszczaka.... Chciałabym zabrać ją do weter. jak najszybciej , co Wy na to?
  14. [quote name='Beat2010']Kasiu, myślę, że dopytaj się swojej vetki co jeszcze powinno się dawać Sarze, Artrophyl to może być mało, Caprodyl dostawała w schronie, bez dobrych y, ale nie wiemy jak często go dostawała i przez jaki okres, co do wstawania i złej kondycji po przyjeżdzie-to może być również wina paru godzin leżenia bez ruchu w samochodzie, tak jak było z Pokerkiem-tak się odleżał w podróży @ godzinnej , że wogóle nie podnosił tylnich łap :(, Oby tak było i lepsza forma do Sary wróciła... Wczoraj prawie cały dzień spała a nawet jak nie spała, to nie chciała wstawać i wychodzić, więc jej nie zmuszałam na siłę ,dopiero około 17tej podniosła się, więc ją wyniosłam, ale poruszała się z ogromnym trudem, po niedługim czasie wróciła do domku, potem wyniosłam ją po 20tej, troche pochodziła i wróciła do siebie.Chyba spodobał jej sie nowy dom, chętnie do niego wraca i broni przed "obcymi", najpierw nawarczała na Antoniego kiedy wsadził do środka głowe a wieczorem naszczekała i to solidnie na Borysa kiedy próbował wejść :) Ona jest słaba , nie ma siły, chodzenie wymaga od niej wielkiego wysiłu, bardzo szybko sie męczy, zieje, bardzo sie martwie.... Myślę, ze trzebaby kupić coś wzmacniającego stawy , może Gelacan Fast, który brał Zoran?, to dobry preparat i myslę, ze dopóki mógł , to ładnie wzmacniał Zorana . Możnaby spróbować Cetyl, tanie nie jest, ale czasem działa "cuda" , może akurat Sarze pomoże. Koniecznie trzeba czegoś próbować, bo nie jest dobrze ... i napiszcie proszę jak z tą ampułką - Milgamma N - kiedy teraz powinna ją dostać/ kiedy ostatnio dostała zastrzyk?
  15. Damy rade. Pospało się moje towarzystwo, więc co nieco jeszcze o naszej księzniczce - Długo nie chciała rano wyjść z domku (cały czas ma otwarte i wszystko na widoku), myślałam że trzyma mocz, bo nie było widać żeby było mokro, usiadła na pupe dopiero jak zobaczyła Gaje i zaczęła na nią szczekać, na nią jedną wydała głos:) (póki co Gaja udaje, ze Sary nie ma :)), więc ją podniosłam, troszke trwało zanim złapała równowage, a sucho jednak nie było, tylko jakoś poleciało tak, że nie było widać, ale kołdra przemoczona i pod materacem mokrutko. Wyczyścilismy Sarcie, sierść w koło odleżyny wycięłam, bo sie kłaczki do rany przyklejały, pospacerowała troszke, ale nie chciała za dużo tupać, zdążyłam tylko posprzątać wszystko, zmienić posłania i zaraz przyszła z powrotem, położyła sie na materac i cały czas śpi, kupe zrobiła chyba przez sen, bo spała a kupa leżała tak jak wypadła W książeczke zdrowia wpisany ma Carprodyl - czy brała go w schronisku? , to silne tabletki a teraz tak na co dzień bierze tylko Artrophyl - preparat na stawy,przeciwzapalny/przeciwbólowy,działa wspomagająco w leczeniu, ale myslicie że to jest wystarczające ? Poza tym dostaje olej rybi- przyjechała butelka 1litr, raz-dwa razy w tygodniu lek Milgamma N i raz w miesiącu Depo-Medron (na ten lek mam recepte) Leku Milgamma N, ma jedną ampułke -kiedy teraz powinna ją dostać/ kiedy ostatnio dostała zastrzyk?Ampułka jest tylko jedna, czy mam kupić lek u weterynarza? Jeśli nie ma różnicy czy to będą zastrzyki czy drażetki, wolałabym podawać niuni lek w drażetkach I tak myślę sobie, że może przydałoby sie coś wspomagającego z glukozaminą i chondroityną ? bo nie ma tego w niczym co bierze.
  16. Witajcie:) Kilka słów na dzień dobry... Jak sie niunia zmęczyła wczoraj chodzeniem, to położyła się przed schodami do mieszkania i tak w tym kąciku leżała biedula kiedy jakis czas potem chciała wstać siadła na pupe, łapki tylne wyciągnięte do przodu - tak jak Iwonka mówiła, trzeba pomóc kiedy się "zależy" bo wstac sama nie może. Na środku głowy między uszami ma takie "dzikie mięso"- narośl , mój tymczas Ząbek ma podobne - starcza zmiana. Większośc stada zaakceptowała Sare bez żadnego "ale", czy wszystkie to sie dziś okaże, bo na dziś zostawiliśmy sobie Gajke... Biedna Sara, stópki biedne....buda to nie jest dla niej odpowiednie miejsce ,to już taki stan, gdzie potrzeba miękko, sucho, ciepło i wygodnie - swoją pierwszą noc spędziła na kołderce w domku Zorana, to od wczoraj jej dom. Obawiałam się że jak ja zamkne to będzie dla niej duży stres , bo wszystko i tak jej sie zwaliło na psią głowe nowe i obce, ale poszłam pół godziny po tym jak ją zamknęłam żeby zerknąć przez okno i sprawdzić jak sie sprawy mają - okazało się, że śpi ładnie, wyciągnięta na posłaniu. Zaglądam do niej od rana co chwilę, ale na razie nie chce wyjść Przed nami długi dzień , odezwiemy się wieczorem ;)
  17. Na razie tak na szybko - bidunia straszna ,ale odkąd dojechała cały czas spaceruje dzielnie. Leki są, pieluchy również, pieniążki Piotr zostawił, dziękuje. a dotychczasowe leczenie? - jest duża poprawa?, w schronisku było z łapkami gorzej?
  18. zajrzałam na chwilkę ;) Czekam.... ona te buciki ma mieć cały czas na łapkach?, bo w kojcu będzie non stop szurać o ziemie.
  19. [quote name='puch555'][COLOR=#222222][FONT=Verdana]Atos umiera:(- sala nr 1 ostatnia klatka po lewej od wejścia. I nie wiem, czy bardziej z choroby czy z głodu. Były zastępstwa-nieznajomość psów. Wprawdzie miski były pełne, ale mokra podłoga powodowała, że nogi rozjeżdżały się i nie mógł do nich dojść. Proszę wszystkich, którzy będą w schronisku o zaglądaniu do niego i podsuwaniu jedzenia i picia oraz zmienianiu posłania-sika pod siebie.[/FONT][/COLOR][/QUOTE] Atos, to taki rudy, duży? od kiedy na Paluchu?
  20. Dziękuje za odpowiedzi :) Acane jadła rybną, ale wypróbujemy inne, z free-dog kupowałam jej też co nieco, głównie rybne, ale chyba nie smakowały specjalnie, z gotowanym to u mnie jest tak, że przy ósemce psów najłatwiej i najszybciej bazować na suchym a i tak nigdy samego suchego nie jedzą, bo dla nich to nie jedzenie jeśli z mięsem nie wymieszane
  21. Przyszłam po pomoc... kupuje karmy bezzbożowe, głównie ze względu na to, że od dawna walczymy z rakiem, więc staram się dzięki bezzbożówkom zminimalizować ilość węglowodanów . Nie znam sie na składach, najważniejsze dla mnie jest tylko to, żeby było jak najmniej węglowodanów i mniej niż więcej tłuszczu, bo niunia należy mimo choroby do dość otyłych. Wypróbowałam sporo karm bez zbóż, niektóre jadła bo musiała, inne miały dla niej za duze granulki orijen senior fajnie zjada, ale i siersć załupieżona. Kusi mnie Hapy Dog Africa, tylko jak rozumieć te węglowodany? Analiza: Białko surowe 20%, tłuszcz surowy 10%, włókno surowe 3%, popiół surowy 8,5%, [B]węglowodany (NfE) 511% , na stronie innego sklepu w analizie podane jest 50,5%[/B] - czy to nie ogromna ilość, jesli )Orijen czy Acana mają podane 25-27% ? - kompletnie sie na tym nie znam, zależy mi tylko żeby karma miała minimum węglowodanów, którymi będziemy karmić raka i żeby Misiunia po niej nie tyła. Kiedyś najlepiej "trzymała się" na Acanie light&fit, ale ze względu na ryż zrezygnowaliśmy z niej.
  22. Kacperek....biedo mała... Trzymam kciuki za zabieg
  23. wiadomo coś może o staruszku Szymusiu z Łodzi? - jakaś szansa na DT?...
  24. [quote name='Lu_Gosiak']ja jestem...poprosze jedna osobe o nowy tekst i trzeba dzialac - Atosik ma piekne zdjecia i na pewno znajdzie domek - czasem po prostu trzeba poczekac dluzej[/QUOTE] Dziękuje. Ja mu próbowałam kiedys ułożyć coś takiego, ogólnego "Antoś - piękny, wielki, niczyj... Od kilku m-cy mieszka w domu tymczasowym i czeka na kogoś kto go pokocha i ofiaruje najlepszy, wymarzony dom, którego nigdy nie miał. Antoś to oaza łagodności, kolegom z DT pozwala wchodzić sobie na głowę. Energiczny- potrzebuje dużo ruchu, radosny, grzeczny i potwornie przytulaśny. Kocha cały świat oprócz kotów. Szuka domu z ogrodem, bez małych dzieci ponieważ Antoś jak na wielkopsa przystało ma ogromną siłę z której nie zdaje sobie zupełnie sprawy i dlatego przy okazywaniu swojej wielkiej miłości mógłby niechcący wyrządzić dziecku krzywdę. Jeśli jesteś zainteresowanym domkiem i chcesz dowiedzieć się o Antosiu więcej, napisz lub zadzwoń: " - cała reszta jest i tak do przewałkowania przez telefon, bo ile informacji nie podać , to i tak od początku w bezpośredniej rozmowie przerabia się to samo
×
×
  • Create New...