Jump to content
Dogomania

Kasia77

Members
  • Posts

    4673
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kasia77

  1. Odwiedziny u Boryni :) , dziękujemy ;)
  2. Witaj śliczna królewno :) A czy Sara będzie sie przenosić do hoteliku Pokera? czy zostaje na stałe tu gdzie jest?
  3. [quote name='Gruba Berta']dawno nie zagladalam :oops: i ... Kasiu po Maniusi zostalo mi prawie cale opakowanie Hepatiale Forte i Essentiale Forte (jest dla ludzi ale tez zostalo zapisane dla Mani), mam tez 4 puszki hepaticu, troche kroplowek: glukozy i troszke elektrolitow. Gdyby ktos wybieral sie z Poznania w Twoim kierunku moglabym mu to przekazac. A jak nie to chociaz moze lekarstwa wysle poczta? Basiu, puszki ciężkie a szkoda bo chętnie bym dla niego wzięła, ale lekarstwa jeśli mozesz wyślij pocztą, bardzo nam pomogą, to są drogie leki i mieć ja a nie mieć , to dla mnie ogromna różnica. Gelacan doszedł, Zoran bierze go od piątku, w tym przez pierwsze 4 dni potrójne dawki - Jest go więcej za mniej - w oryginalnych opakowaniach 150g kosztuje ponad 80zł a rozdzielany z kilkukilogramowych wiader ma znacznie niższą cenę i z tej własnie opcji skorzystaliśmy, w rezultacie mamy 275g w cenie 150g (106zł - preparat + koszt przesyłki) Dni mamy różne, czasem całkiem fajne- Zoran ładnie chodzi, albo takie jak wczorajszy- słabiutkie. Niezależnie od tego, od kilku dni podnosi sie wyłącznie sam, czasem z trudem, ale bez żadnej pomocy, więc tutaj mamy wielki krok do przodu .
  4. I ja czekam :) Czy moja wpłata za marzec dotarła?, wysyłałam na początku m-ca
  5. Wczoraj byliśmy na kontroli u weter. - wszystko jest w porządku, dostał jeszcze zastrzyki i kolejne do domu, aż do niedzieli, szwów zdejmować nie będzie trzeba bo ma rozpuszczalne. Poza tym od dziś wprowadzamy cocarboksylaze - co drugi dzień zastrzyk i zobaczymy czy cos się poprawi z tym jego tyłem. Dziś tez powinien dojść Gelacan Fast, weterynarka kazała przez pierwsze trzy dni podawać podwójną a nawet potrójną dawkę - taką dawke uderzeniową. Ciekawa jestem tego preparatu,mam nadzieje że jest tak dobry jak o nim piszą i mówią , teraz zostaje tylko czekać na efekty...
  6. [quote name='yunona']A fotki jakieś będą? Bo jak lepiej już wygląda to może podmienić fotki na ładniejsze? Sama nie wiem.[/QUOTE] poproszę o zdjęcia, jak dostanę to wstawie
  7. z ciekawości pytałam o białko w moczu, jak odbierałam Zorana po zabiegu, ale nie ma na to takiej jednoznacznej odpowiedzi. Czy ilość białka musi czy nie musi być niepokojąca, zależy od reszty wyniku - są w tym jakieś zależności Gdyby był wklepany cały wynik z moczu , to jakby co zawsze można skonsultować ;)
  8. [B]Pozwole sobie wkleić odpowiedź na zapytanie o stan Pajo i o to, czy było nim dotychczas jakiekolwiek zainteresowanie[/B]: "Nikt się nie interesował Pajo ;/ Zrobiliśmy mu wyniki krwi bo moim skromnym zdaniem ...stwierdzenie nowotworu chyba było zbyt wczesną diagnozą. Raczej pies po 8 miesiącach już by nie żył z nowotworem wątroby, ale nie jestem wetem więc nie wiem. Badania krwi poszły do specjalistycznego laboratorium i z wyników jakie mam póki co mailem wynika, że nie ma dramatu. Owszem normy wątrobowe odbiegają od normy , ale nie bardziej niż innych zwierzaków w jego wieku...zatem jakiegoś ogromnego dramatu nie ma. Sam Pajo czuje się w miarę ok, sierść mu lśni, poprawił się (przytył) i ma bardzo dobry humor..zwłaszcza po spacerku jak czeka na niego smakołyk i nowy kocyk, w którym się może zagrzebać :) " Gdzie jest jakiś domek dla ciebie pieseczku???
  9. Tekst to tak tylko dla zasady...., bo wszyscy wiemy (dużo Nas tu....:-() że Zoran domu nie znajdzie. "Cieniutki" mieliśmy wczoraj dzień.... nie było mowy o podniesieniu się bez pomocy, i bardzo mu zarzucało cały tył, pierwszy raz odkąd trafił do mnie, tak źle chodził on ma tylne łapy jak szczudełka, zesztywniałe stawy i silny zanik mięśni, te łapy nie idą z psem tylko fruną za psem I otępiały był wczoraj bardzo, puszczony swobodnie tylko krążyłby i krążył w tą i z powrotem, zupełnie bez celu. W jego przypadku to nie jest sama starość, on musi mieć za sobą jakieś straszne życie... Zamówiłam mu wczoraj Galecan Fast na te łapy, czekam niecierpliwie aż przyjdzie. Dziękuje B-B za tekst , jest piękny. Dziękuje Wam, że jesteście u tego wyniszczonego, schorowanego psa. Strasznie tu pusto, strasznie to przykre...żałuje że w ogóle muszę pokazywać Zorana bo i tak jak widać nikt nie chce na niego patrzeć.
  10. [quote name='Beat2010']czyli płuca czyste, bez przerzutów,skoro jest operowany? W płucach czysto - nie ma żadnych zmian, ale przy okazji prześwietlenia płuc wyszło że nie najlepiej jest z sercem , dla pewności i lepszego obrazu zrobiono dodatkowe zdjęcie, w innej pozycji - serce bardzo nieforemne, zniekształcone, musi byc wspomagane lekami. Mam w domu pare tabletek karsivanu ale to zaledwie na kilka dni. Zoran sie jeszcze "rozjeżdżał" jak go odbierałam, zanim go doniosłam do samochodu osikał mnie równo, "sucha i pachnąca" wracałam do weter. po papugę :) ( wypatrzyłam w zoologicznym taką biede z dziobem do ziemi i zniekształconym maksymalnie - tragedia, cud że nie umarła z głodu ) Otępienie Zorana - według weterynarki może być starcze, nie dowidzi, niedosłyszy, zrobi sobie to i owo pod siebie, kontaktuje różnie...(ostatnio i tak lepiej, śpiewa nieprzeciętnie jak go zostawie upiętego na chwile:) ),ot starcza demencja... Teoretycznie można go ogłaszać, praktycznie- nie widze żadnych szans na adopcje..., ale i tak o tekst do głoszeń poproszę B-B ;) Zabieg 170zł + dwa zdjęcia RTG 80zł Razem:
  11. Zoran w klinice... czekam na telefon żeby po niego jechać Przed podaniem narkozy poszedł sie zważyć i przytył całe 2kg odkąd do mnie trafił, hura! Tymczasem wklejam rachunki za krew i hepatiale na wątrobe: i
  12. zaglądam piesiu, pamiętam i myślę o Tobie i mocno trzymam kciuki żeby choroba dała Ci czas na życie...
  13. Przypadkiem trafiłam na wątek Rymka i trochę podczytuje, nie wiem czy to Wam sie do czegoś przyda, ale opisy i filmiki przywodzą mi na myśl ucisk w mózgu, miałam psa z guzem mózgu , innego znałam z opowiadań zaprzyjaźnionej rodziny(swoją drogą pies był leczony na kręgosłup i wszystko inne, kilku weterynarzy nie pomyślało nawet o guzach mózgu, rzadko o tym myślą) dlatego to co dzieje sie z Waszym piesiem kojarzy mi sie właśnie z guzem, chociaz oczywiscie moze tak nie być, może to tylko starość i oby tylko, ale to mógłby potwierdzić bądź wykluczyć jedynie tomograf lub rezonans, najbliżej chyba rezonans macie w Poznaniu. pozdrawiam kasia
  14. [quote name='sodalis']Ja to mam pecha, albo powinnam liczyć się z tym biorąc staruszka w kiepskim stanie ze schroniska: Karusiowi zostało mało czasu :( Byliśmy dziś na konsultacji u specjalisty i rtg, Karo ma nowotwór najądrza, nowotór w śródpiersiu i przerzuty do płuc, do tego dochodzi niewydolność nerek. tak bardzo mi przykro, to bardzo miły psiak, po 10 latach w schronisku wyszedł ale juz tylko na chwilę :([/QUOTE] ....za co to wszystko....:(:( podglądam wątek Karusia...wieści potrafią dobić... :(:(:(
  15. [quote name='Beat2010']jeszcze z nikim nie rozmawiałam , generalnie vet wydający wyniki powiedział, że jest OK :) czyli jest OK :loveu: ja tylko tak z ciekawości[/QUOTE] pamietam, że białka w moczu właściwie nie powinno być w ogóle, ewentualnie w nieznacznych ilosciach, tylko co to te nieznaczne ilosci, to właśnie nie pamiętam;) , ja mam akurat złe doświadczenia w tym temacie , ale mam nadzieję, że u Sarci wszystko jest ok, zdrowieje i ma sie niunia dobrze :) A jakies zdjęcia Sary z hoteliku bedą?
  16. [quote name='danka1234']bazarek na wsparcie Zorana już otwarty. http://www.dogomania.pl/threads/223663-Ma%C5%82e-samochodziki-i-samolociki-dla-ma%C5%82ych-i-du%C5%BCych-ch%C5%82opc%C3%B3w.KUP-TERAZ-do-10-marca. dziękuje Danusiu, bardzo dziękuje Zoran umówiony jest w poniedziałek na operację, na godzine 11tą , ale zanim pójdzie na stół zrobią mu RTG płuc, jesli płuca będą czyste, będzie operowany, jeśli są przerzuty operacja nie będzie miała sensu ... Jesli chodzi o "otępienie", weterynarz twierdzi, że może tak być, ze taki stan psychiczny spowodowany jest zagłodzeniem i ogólnym wyniszczeniem organizmu, ale moze być coś więcej, niestety.... Kupiłam leki na wątrobe,opakowanie 45zł, rachunek wrzuce potem
  17. [quote name='Beat2010']też chciałabym wiedzieć :( w wynikach badań moczu Sary jest 20 mg/ białka, moze wiesz, jaka jest jaka jest norma? mam to wpisane w badaniach miojego Wypłosia, ale ciągle zapominam sprawdzić[/QUOTE] nie pamiętam normy ,musiałabym pogrzebać w wynikach swoich dziewczyn, ale kreatynine i mocznik Sara ma w normie, więc to nie nerki, może jakieś silne zapalenie? a co mówi weterynarz na to białko?, od czego to ich zdaniem ?
  18. Dziękuje Danusiu, super są te autka. Do weterynarza z nim podjade to popytam o to jego otępienie, moze jutro mi sie uda..., nie moge sie zorganizować czasowo. Zoran i buda to porażka, ale przypuszczałam że tak będzie , to taka psina specjalnej troski na dzień dzisiejszy,bywa że narobi pod/koło siebie koło siebie ,więc buda.... byłoby najlepiej gdyby żaden pies nie musiał siedzieć w budzie, ani stary ani młody i zdrowy... Jedyne co mi przyszło do głowy, to drewniany domek dla Zorana, taki jak to są te niewielkie domki letniskowe/narzędziowe -widny, z okienkiem , miejsca sporo i drzwi normalne,które mozna otworzyć, psa wprowadzic i za nim zamknać czyli mniej więcej tak w miejscu w którym siedzi teraz, bo dalej siedzi tam gdzie siedział a ja chodze do niego kilka razy dziennie , wyprowadzam na spacery, przyprowadzam do nas,ucze nowego miejsca/ naszego obejścia, kojca itd.... ,tylko ze taki domek to ogromny koszt, wyszłoby taniej gdyby zrobic samemu,ale to miałby kto zrobić dopiero za m-c... Czasem myślę, ze on nie widzi albo mocno niedowidzi, oczy "idą" w swoją stronę, nos za zapachem jedzenia w swoją. Z podnoszeniem sie bywa róznie, było już fajnie a dzisiaj ciężko mu było "pozbierać" łapy do kupy żeby sie dźwignąć,tyle ze jak juz wstanie to nieźle pędzi przed siebie, i siłe tez ma całkiem, całkiem
  19. [quote name='magdyska25']Ja tego nie wiem....ale jak jest cisza.....może to dobra cisza.....[/QUOTE] więc można jeszcze ciągle mieć maleńką nadzieje.....
  20. [quote name='marea']Trzymam ogromne kciuki i jeszcze myślę pod którą grupę na FB go wrzucić :cool1: bo znam w większości te kocie. Uwierzcie w Atosia i wierzcie że ten domek gdzieś tam jest i o nim marzy, tylko jeszcze nie dotarł do niego ...[/QUOTE] marea, wrzuć go wszędzie gdzie można, mogą być kocie , może to tak troche przekornie bo Antoś to koci niszczyciel ;), ale bywa ,że ktos zna kogoś, kto zna kogoś itd , i przez koty pies trafi do psiego domku... Staram sie dać Antkowi tyle domu , ile mogę, ale ograniczeń nie przeskocze, Antos jest jednym z wielu i sprawiedliwość musi być, a on jest taki nieszczęśliwy w kojcu i budzie, to absolutnie nie jest jego bajka...:sad:
  21. [quote name='wyrobekj']Po przeczytaniu opisu zachowania Atosa stwierdzam, że nie można ryzykować oddając go do domu gdzie jest inny pies o ile właściciele nie są z Pomorza gdyż istnieje zbyt duże ryzyko, że może dojść do psich sprzeczek. Podobnie Atos nie może iść do domu z kotami ani z dziećmi poniżej 10 -tego roku życia. Chcę zapytać jakie są szanse że taki dom się znajdzie - bez małych dzieci, bez innych zwierząt, z ogrodem, i jednocześnie chętny na dorosłego psa który bywa agresywny i napastliwy wobec dzieci. Czy przypadkiem jednak Atos nie nadaje się tylko do pilnowania? Być może zamiast szukania mu domu z rodziną lepiej poszukać firmy gdzie pracowałby jako pies stróżujący?[/QUOTE] pies stróżujący? :-( , przecież on od bladego świtu stoi na budzie i krzyczy żeby go zabrac do domu, on się za żadne skarby świata nie nadaje na psa stróżującego, to jest pies absolutnie domowy. Parę dni temu mieliśmy prace przy kojcach, Antek w związku z tym cały dzień spędził w domu a na dwór wychodził razem z Ząbkiem i Łatką, czyli po prostu co jakiś czas kiedy chciały wyjść i to był jego najszczęśliwszy dzień- cały dzień spędzony w domu. Wiecie jak on nie chce siedzieć w kojcu?:( , jak on tam nie pasuje:( - widze go na co dzień i chciałabym baaaaardzo zeby miał swój dom, bo Antek potrzebuje normalnego domu, nic więcej..., tyle ze domu bez małych dzieci i kotów,nie on jeden nie cierpi kotów, małe psy mogą być, ludzi kocha i nigdy nie był agresywny(chyba nie o tego Antka chodzi...) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/1355/03295a952bec5ccb.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/1392/87cbd26363d5b548.jpg[/IMG][/URL]
  22. Zoran fizycznie czuje sie lepiej, ładnie stawia go na łapy ten preparat VetFood, który dostaje , a psychicznie .... strasznie ktoś zniszczył tego psa, taki straszny zal patrzeć....,musiał miec paskudne życie... gdzieś pewnie na wsi, u jakiegoś dziada... smutne to wszystko przeraźliwie:( muszę mu rtg płuc zrobić dla pewności... i wtedy ustalić coś w sprawie zabiegu
  23. jak tam u ciebie królewno? jak łapinki i samopoczucie ?
×
×
  • Create New...