Jump to content
Dogomania

Kasia77

Members
  • Posts

    4673
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kasia77

  1. [quote name='Dada M']A jak Gaja zareagowała na tę drugą, spokojniejszą suczkę ? Kasiu, dziękujemy Ci za tę adopcję ! Kilka dni temu zmarła w schronisku nasza podopieczna Liza (przywieziono ją do schronu kilka dni wcześniej niż Gaję). Cieszę się, że choć Gai się udało.[/QUOTE] biedna Lizunia :( oficjalna adopcja Gajki była konieczna żeby mogła opuścić schronisko, a mniej oficjalnie przyjechała na dożywotni , bezpłatny DT wspomagany w razie potrzeby bazarkami . Kilka m-cy temu odeszły moje dwie sunie w tym jedna zupełnie prywatna, chorowała długo i ciężko...., gdyby cos złego zaczęło dziać się z Gają nie dałabym rady dźwignąć leczenia i spraw weterynaryjnych bez możliwości wsparcia, dlatego tylko na takiej zasadzie moge pomagać [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/1342/bf8518ed42c953de.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/1333/83cff9115768afb3.jpg[/IMG][/URL] - stąd widzimy koteczki :) Beatko, dzięki za kciuki :) i nie puszczaj, bo póki co baaardzo są potrzebne ... ;)
  2. [quote name='annakom']czekamy aż Kasia pozwoli puścić....:thumbs:[/QUOTE] pozwalam;), ten dom na kciuki nie zasługiwał... Chciałabym napisać Wam coś innego, wiem ze mieliście dużo nadziei, ale... ten dom , to kpina, nieodpowiedzialny człowiek, jeden z takich przez których schroniska pełne są psów... W czwartek zadzwonił z prośbą żeby przełożyć wizyte na wekend, bo jest w pracy , więc przełożyłam, miał jeszcze umówic sie ze mną konkretnie telefonicznie, ale sam nie dzwonił (chociaz powinien jeśli mu naprawdę zależy), więc zadzwoniłam dziś rano, umówiłam sie na godzinę 16-17ta , w drodze napisałam jeszcze sms o której będę, po czym na miejscu - pod drzwiami od mieszkania okazuje sie że nikogo nie ma - dzwonie a pan mówi mi przez telefon że jest u rodziców i że za chwilke będzie, więc czekamy.... chwilka zamienia sie w godzine... w ciągu tej godziny dzwonie oczywiscie do pana zapytac czy w ogóle ma zamiar sie zjawić, ale nie odbiera telefonów , więc czekanie w nieskończonosć pod blokiem na człowieka kompletnie nieodpowiedzialnego nie ma sensu...Odjeżdżamy, w drodze do domu dostaje od pana sms z informacją o treści: "nie słyszałem telefonu jadąc autobusem i na dodatek żony nie ma w domu a ja nie mam kluczy czy ten spotkanie musi byc w domu " - koniec sms-a. Nie wiem czy miał coś do ukrycia, a moze adopcja psa to nie była wspólna decyzja... i nie wiem jak sobie to wyobrażał, spotkać sie na ulicy w deszczu? (padało) i o której zamierzał dotrzec na miejsce będąc uprzednio umówiony na konkretną godzinę. Wiedział, że nie jestem ze Słupska i specjalnie musze na to spotkanie przyjechać a autobusy w niedziele mam dosłownie dwa w ciągu całego dnia. Jedyne co mogę dopowiedzieć , to tyle, że mieszkanie jest na piętrze, pies musi pokonać sporą ilośc schodów i gdyby problemy Maksia ze stawami zaczęły sie z wiekiem pogłębiać, to nie dałby rady po tych schodach wędrować. Pan (i zresztą nie tylko, bo pani przeciez o adopcji wiedziała, niby, a też jej nie było) jest nieodpowiedzialny, to byłby dom na chwilę i to bardzo krótką- tego jestem pewna.
  3. [quote name='Dada M']A jak Gaja zareagowała na tę drugą, spokojniejszą suczkę ?[/QUOTE] Drugiej jeszcze w ogóle nie widziała... ciężko idzie na razie Gaja bardzo żywo i energicznie reaguje na każdego psa, jakąś chwilę temu miała dosyć poważne spięcie z tymczasowym Atosem-dużym samcem, generalnie niezwykle łagodnym i przyjacielskim do psów, nie przewidywałam problemów w układzie Atos-Gaja... W tej chwili bardzo martwią mnie koty,które mieszkają pod nami, to są koty podwórkowe, całe dnie spedzają na parapetach, Gaja widzi je z balkonu-ze sporej wysokości, szaleńczo próbuje sie do nich dostać, trzeba bardzo uwazać, bo sprawia wrażenie jakby chciała za chwile wyskoczyc w dół....
  4. Może na coś sie to przyda, jak nie dla Sary , to dla innego psa... Na wątku ciężko chorego, nie chodzącego i z ogromnym zanikiem mięśni owczarka, polecane są wypróbowane preparaty Orlinga, zwłaszcza Gelacan Fast : http://www.orling.pl/psy.html a na ogólne wzmocnienie - BB & Recovery Balance : http://sklep.mvet.pl/Preparaty-mineralno---witaminowe/Dla-kotow/Koty-dorosle/produkt.2333.BB---Recovery-Balance/ - tak o nim piszą na ww wątku : "to środek nie tylko stymulujący odbudowę mięśni, ale i silnie odbudowujący odporność, wzmacniający psiaka !!! Fundacja BERNARDYN wypróbowała ten specyfik na wielu benkach w bardzo złym, a właściwie beznadziejnym stanie. To drogi środek, ale wart każdej złotówki". Swojego czasu dużo dobrego czytałam o preparacie Cetyl M , zwłaszcza umieszczony na stronie filmik robi wrażenie...: http://cetylm.pl/pagecd8d.html?pageID=10&catID=4 A wiadomo jak Sara reaguje na leczenie, jest poprawa?
  5. [quote name='APSA']Kasiu, a co byś powiedziała a takiego jamnikowatego?[/QUOTE] widziałam tego piesia w psach do adopcji:sad: .......tak by sie chciało pomóc wszystkim:-( , zwłaszcza całą geriatrie zabrać do domu...:( ale póki co domek miałam dla typowego jamnika - ot taki dom z rudo jamniczymi tradycjami. Natomiast ja sama dopytując o sunie starowinkę, ze względu na swoje stado mogłabym/dałabym rade na tą chwilę jedynie właśnie taką zapakować do łóżka. Tu będzie osobisty wątek Gai : [url]http://www.dogomania.pl/threads/223372-Po-7-latach-w-schronisku-Gaja-poznaje-%C5%BCycie-od-nowa...?p=18670654#post18670654[/url]
  6. 18go lutego 2012 Gaja wyrowadziła się z warszawskiego schroniska i zamieszkała pod Słupskiem. Wszystko co się dzieje jest dla suni nowe, przed nami długa droga do pełnej harmoni i równowagi w domu i w stadzie. Póki co mamy wojne na lini Łatka - Gaja, z winy małej wściekłej trójłapki Łatki:razz: reszta stada bardziej lub mniej pogodzona z obecnością przybysza . Na dzień dzisiejszy wiadomo napewno, że Gaja to mój kolejny morderca kotów - kotów nie posiadamy, ale wszystko stało sie jasne jak wypatrzyła dziś koty mieszkające pod nami:evil_lol: Za jakiś czas wybierzemy sie na przegląd do weterynarza, prócz zębów, które koniecznie powinien pooglądać, niepokoi mnie jej łapa na którą kuleje, po maratonie jaki wczoraj przebiegła nadrabiając schroniskową niewole, znacząco "wyszło na wierzch" kuśtykanie, nie wygląda bólowo, ale trzeba sprawdzić, bo w tym wieku różnie bywa.... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/1386/557127d076dbcf08.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/1367/e08630836f9c8e4e.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/1368/8b637d635964587c.jpg[/IMG][/URL] - z Ząbkiem i Borysem, moimi wiecznymi tymczasami....
  7. [quote name='dziuniek']Czy to ten Kasztan z odleżynami, dla którego woziłam podkłady? Widziałam go tydzień temu,już wtedy leżał biedak bez ruchu. Jeden raz go widziałam, ale na tę wiadomość się popłakałam, czy tak być musi? Chyba strasznie cierpiał na końcu:-(.[/QUOTE] dlaczego takim psom nie skraca się cierpień??? Gaja od wczoraj w nowym domu:)
  8. - baaaardzo prosimy :) Beatko, moje bazarkowe serduszka dojechały,pyszne są, dziękuje :)
  9. "rotka" Gaja jutro rano wyrusza w drogę po lepsze życie :) bardzo na nią czekam..., niestety nie udało się pomóc żadnemu jamnikowi, miałam nadzieję że jakaś bidulka jamnicza zabierze sie z Gajką, ale nie wyszło
  10. A jakieś odwiedzinki u Saruni w Hoteliku będą?
  11. [quote name='Celina12']Bidulku-:shake:-w takim razie-to co odczytałam-to domek owszem ale bez innych zwierzaków i dzieci....serce się kraje:shake:.....a jak z jego zdrowiem-co z nowotworem?[/QUOTE] Nie wiem Celinko jak na tą chwilę, miałam napisać do schroniska i zapytać, ale nie mogę się "ogarnąć" ostatnio jakoś... dziś napisze już na pewno
  12. kciuki potrzebne do niedzieli :) - Pan odwołał dzisiejszą wizytę, zadzwonił jak już byłam w Słupsku (nie jestem ze Słupska), mówił że jest w pracy i poprosił o przeniesienie wizyty na wekend.
  13. umówiłam się z domem wstępnie na jutrzejsze późne popołudnie, gdyby coś panu "wyskoczyło" będzie dzwonił Adres mam, więc pozostaje czekać.... :)
  14. [quote name='annavera']Wyczytałam, ze i Kubuś i Ryjówka i Tymuś (ten staruszek w kubraczku) już w domkach - cud miód wieści. Napiszcie coś więcej. Teraz kibicujemy Jacusiowi z chorą Łapką i malutkiej kaszlącej Buni. Podkradłam fotkę Ryjówki w nowym domku z FB :)[/QUOTE] Super wieści, oby takich i tylko takich więcej :)
  15. [quote name='Mapet']jest w sekretariacie jamniczka 16lat, 0135/12, przyjeta 12.01 - podobno był po nia właściciel ale pijany i psa nie dostał, i pewnie nie dostanie; jasna z siwa mordka, miła, spokojna. sa jeszcze młode jamnikowate bliźniaki chłopaki - jeden rudy drugi czarny - przesympatyczne - do adopcji razem, mam zdjęcia, moge przesłac.[/QUOTE] prześlij proszę, i chłopaków i jamnisi jak da rade a to nie o tą psinke chodzi czasami ?, numer ten sam tylko, że ten to chłopak i nie bardzo chyba do wyciągnięcia... [url]http://www.dogomania.pl/threads/173573-Jamniki-i-jamnikowate-w-potrzebie-z-ca%C5%82ej-Polski-!!!!!!/page164[/url]
  16. [quote name='dziuniek']Tysia jest w zaadoptowanych,str.10. Najlepiej szukać przez google:nr i na paluchu, od razu się pokażą strony, gdzie pies jest opisany.[/QUOTE] dziękuje :)
  17. [quote name='toyota']Nie było czasu na zdjęcia, widzialam go wczoraj jak byłam po Farcię i jechałam z nią do Torunia na 10 na operację. Jest to jamnik "rasowy". Muszę koniecznie tam znów pojechać :(.[/QUOTE] Dowiedz sie Asia jak najprędzej co i jak z biedakiem, oby się z tą eutanazją nie pospieszyli tylko... może uda mu sie pomóc...
  18. [quote name='toyota']Do "naszego" schroniska znów trafił jamnik :placz:. Znaleziony w zaspie śnieżnej. Ma ze 100 lat, skóra i kości. Jest całkiem na chodzie, ale siwiuteńki jak gołąbek, nieoficjalnie dowiedziałam się, że przymierzają się do eutanazji :placz:.[/QUOTE] Asia, a jaki to jamnik ? zdjęcie jakieś masz?
  19. no tak, prawda:), ładny duży park by do spacerów miał :) Najwygodniejszy byłby do wizyty wekend (wolny), ale jak baaardzo Wam zależy , to ewentualnie w tygodniu, ale tylko po 16ej Na wizytę pójdziemy we dwie, Ja i Danka1234, co dwie osoby to nie jedna ;) I teraz najważniejsze- napiszcie mi wszystko o Maksiu co powinnam wiedzieć - charakter, co lubi szczególnie a czego nie, przyzwyczajenia itd, , na co zwrócić w domu i domowi szczególną uwagę, maksymalnie wszystko co pomoże Nam właściwie ocenić dom pod katem adopcji Maksa. Gdzieś widziałam, że Maks ma chorą trzustke , bierze leki + jakieś na stawy- dom o tym wie? , miał już wcześniej psy, jakie ma doświadczenie ze zwierzakami?
  20. ten domek to w samym Słupsku czy gdzies pod Słupskiem?
  21. Wie ktoś coś może o jamniczce Tysi ?, ruda, 8lat, nr.ew 2494/10 Widziałam ją jakis czas temu na stronie Palucha ale już jej nie ma , ani do adopcji, ani w adoptowanych
  22. jedzie:lol:, wczoraj przesłałam Ani wszystkie papiery potrzebne do zabrania Gai i..... czekam :) Ależ jestem ciekawa jak to będzie , emocje ogromne, jakbym pierwszy raz miała na oczy psa zobaczyć:lol: A Sarunia jak się czuje?, jak się odnalazła w hoteliku? i jak leczenie- co mówią weter.?
  23. dzięki Danusiu Ciekawe co u piesia, muszę dopytać jak sie trzyma chłopak...
  24. [quote name='danka1234']Kasiu,wątek Argoska jest nadal w dziale psy w potrzebie. Jako założycielka wątku i wybawicielka Argoska musisz go przenieść do działu-w swoim domu. Możesz napisac w tytule ze ma dom to moderator sam przeniesie lub napisać prośbe do moderatora o przeniesienie watku. Tłumacze bo nie wiem czy o tym wiesz?pewnie wiesz.;)[/QUOTE] Dobrze, ze mówisz Danusiu, bo mi to zupełnie z głowy wyleciało ;)
×
×
  • Create New...