Kasia77
Members-
Posts
4673 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kasia77
-
Iga uciekła z DT! Pomocy-Suchy Bór, Opole ratujcie!
Kasia77 replied to Paula95's topic in Już w nowym domu
[quote name='Paula95']A już tu trochę hałasu było i znowu cisza... Delma waży 3,8kg. :)[/QUOTE] jaka kruszyneczka :) Domku, szukaj Delmy.... -
[quote name='waldi481']Hej jak zajrzysz Kasia77 tu na watek to skrobnij proszę jak jest ze stosunkiem Rufa do kotów,bo tu jest taka kotka buraska i Rufus do niej leci..Ja nie wiem w jakim celu..A kotkę pamiętam jeszcze z przeszłości kiedy to ruszyła z pazurami na Gucia..Ja nie widziałam wtedy,że niedaleko bawił się kociak i ona w obronie dziecka swojego ruszyła..Gdybym wtedy nie odciągnęła szybko Gucia pojechałaby pazurem i straciłby wzrok..Dlaczego Rufus tak w jej stronę pędzi? W uzupełnieniu:ja z wielu zdjęć kawalera wybrałam jedno i te wysłałam do p.Danuty. E+R+W[/QUOTE] Pędzi do kota, bo on z kotem mieszkał , żył z tym kotem w przyjaźni, razem spali, więc to pewnie dlatego...Rufiemu kot przypomina to co w jego przeszłosci było dobre.
-
[quote name='waldi481']Hej jak zajrzysz Kasia77 tu na watek to skrobnij proszę jak jest ze stosunkiem Rufa do kotów,bo tu jest taka kotka buraska i Rufus do niej leci..Ja nie wiem w jakim celu..A kotkę pamiętam jeszcze z przeszłości kiedy to ruszyła z pazurami na Gucia..Ja nie widziałam wtedy,że niedaleko bawił się kociak i ona w obronie dziecka swojego ruszyła..Gdybym wtedy nie odciągnęła szybko Gucia pojechałaby pazurem i straciłby wzrok..Dlaczego Rufus tak w jej stronę pędzi? W uzupełnieniu:ja z wielu zdjęć kawalera wybrałam jedno i te wysłałam do p.Danuty. E+R+W[/QUOTE] Pędzi do kota, bo on z kotem mieszkał , żył z tym kotem w przyjaźni, razem spali, więc to pewnie dlatego...Rufiemu kot przypomina to co dobre w jego przeszłosci.
-
zobaczymy jak to będzie, boje sie myśleć o zimie...oby jesień była długa, ciepła i sucha. Sarze kończy się bb balance, lada dzień będzie pusto i jako, że z pieniędzmi pewnie krucho , to proponuje, żeby spróbować m-c , dwa, potrzymać ją na witaminach, które są jednymi z najważniejszych- witamina B compleks , selen, witamina E - wszystko w takiej ilosci, zeby dawki dzienne nie były mniejsze niż te zawarte w bb balance i przyjmowane dotychczas przez Sarę. Do tego proponuje zamówić Gelacan Fast Orlinga, nie mam pojecia jak zadziała, ale moze akurat poprawi troche kondycje łap. Wiadomo, ze w przypadku Sary nie ma jednego, skutecznego lekarstwa. Takie rozwiązanie zmniejszyłoby tymczasowo koszty do około 100zł na m-c, jeśli po m-cu będe widziała, że idziemy w złą stronę, zmienimy działania- co o tym myślicie?
-
[quote name='waldi481']hej wysłałam zdjęcie na mail p.Danuty.Może wstawi.. U nas ponuro i będzie chyba deszcz.Rufus chyba się rozbawił-pomalutku to idzie,ale idzie...Fajny jest,podrzuca sobie nosem kotka,doszedł jeszcze taki żubr..Byłoby mu łatwiej gdyby nie ludzie-on ciągle odczuwa lęk..Widać to szczególnie jak chcę go pogłaskać po łapce.Biedak jest i tyle. PAPAPAPAPA Elzbieta[/QUOTE] Czekamy na Danusię z Rufuskowymi zdjęciami:multi: Tak sie miło czyta ...spokój człowieka ogarnia,bo Rufi bezpieczny, w futerko cieplutko -zimna,mokra jesień i zima w ciepłym domku, przy swoich ludziach:) Mizianka Rufciu, Dobrej Nocy dla całego domku;)
-
[quote name='Martika@Aischa']dlatego zaciskam cały czas :)[/QUOTE] pani chyba nie była poważnie zainteresowana, bo zadzwoniłaby a nie zadzwoniła jednak....
-
[quote name='waldi481']Cieszę się jak małe dziecko..Przez cały czas pobytu Rufus się nie bawił..Nawet piłeczką a zostały dwie..A wczoraj zaczął się bawić..Dostał jakiś tydzień temu 5 fajnych zabawek m.in.kota w kapeluszu i właśnie kota polubił najbardziej.. Elżbieta[/QUOTE] sympatia do kotów Rufiemu została:) - on koty lubił i wśród zabawek kota wybrał.... ciesze się szczęściem Rufa :) A udałoby się pokazać nam Rufcia- można prosić zdjęcie naszego kawalera?:)
-
Ja zdjęcia RTG Sary ani opisu nie dostałam , chociaz fakt, że mogło sie duzo zmienić przez te kilka m-cy. Tą mielopatie trzeba by potwierdzić, bądź wykluczyć, marzy mi się, zeby mógł Sare zobaczyć dobry specjalista, nie tam taki weterynarz od wszystkiego, tylko taki, który będzie w stanie postawić rzetelną, konkretną i pewną diagnoze. Inna sprawa, że co by nie było, czy to mielopatia, czy spondyloza czy inne sprawy zwyrodnieniowe, to skutecznego lekarstwa nie ma...Bardzo ważna w takich stanach jest witamina b, witamina e , selen, ale to wszystko ma w sobie bb balance w całkiem przyzwoitych ilosciach , więc raczej niczego Sarze nie brakuje. Na razie jakoś tupie, widać że chciałaby chodzić więcej, szybciej, ale nie może. Chętnie je swój homeopatyk , zobaczymy co to z tego będzie dalej.
-
[quote name='toyota']Czekamy teraz na jakieś info od Kasi77, czy Pani się skontaktowała i czy przyjedzie...[/QUOTE] Asia, ja cały czas czekam na telefon, ale na razie nikt nie dzwonił, nie miałam żadnych nieodebranych ani nic z tych rzeczy. Czekam niecierpliwie, bo tez bardzo chciałabym żeby Antek już sie z kojca wyprowadził i mokrą jesień spędzał w ciepełku
-
Z weterynarzem chyba poczekamy jeszcze, w akcie bezradnosci chciałam wieźć ją do kliniki, tylko w sumie nie wiem po co...gdyby mógł obejrzec ją specjalista, to co innego...a tak... zrobią rtg, powiedzą że nie jest dobrze , dadzą ewentualnie jakieś zastrzyki albo karzą wprowadzić steryd- do tego nam sie nie śpieszy, steryd nie leczy a zastrzyki pomagają na chwilę albo wcale - ja to wszystko przerobiłam z Zorą, długo ją kułam - dostawała zastrzyki, raz jedne, raz drugie, wszystko pomagało na krótko, potem wcale, Zora bała sie w końcu zastrzyków, nie chciała byc kłuta . To wszystko niewiele w rezultacie dawało i nie było warte jej bólu , dlatego spróbujemy jak najdłużej to możliwe utrzymywać Sare na czterech łapach w naturalny sposób. Dałam jej wczoraj na noc nieco większą dawke BB Balance i większą dawke przeciwbólową(myślę, ze czynnik bólowy odgrywa u Sary istotną role), rano była skora do spacerowania i to w ilościach nie współmiernych do możliwosci jej łap:-( - wracać do domku nie chciała, chciała chodzić i chodzić... tylko łapy nie chcą "słuchać" Sary... Kupiłam dziś lek homeopatyczny - Rexorubia na który wpadłam na forum molosów i forum goldenów, szukałam czegoś na straszne zwapnienie/zwyrodnienie kręgosłupa dla jamnika , który z powodu rozsypanego kręgosłupa cierpiał ogromny ból, łapy stawały sie niewładne itd, u Kacpra weterynarz zastosował Blokade- wstrzyknięcie w miejsce bólowe w kręgosłupie mieszankę sterydu i kwasu hialuronowego, Blokada poczyniła cuda, Kacper odrodził sie na nowo, łapy odzyskały sprawność. Ale wracając do tematu , kiedy szukałam jakiegoś złotego środka dla Kacpra, trafiłam własnie na w.w fora i polecany - Vermiculite D 6, jest to niemiecki lek homeopatyczny, niestety niedostępny w Polsce , natomiast Rexorubia jest zbiżona do niego , więc jeśli nie możemy mieć niemieckiego to spróbujemy chociaz tego co mamy. To napewno nie zaszkodzi, co najwyżej nie pomoże(ale nie zaszkodzi).
-
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Kasia77 replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kar0la']Czy ktoś wie jak się czuje Serdelek? On jest chyba w schronisku w Gliwicach.[/QUOTE] ... brak jest informacji, kiedyś jak na pierwszej stronie jamników zebrane były wszystkie psy, to prawie każdy miał swój wątek, to ułatwiało pomoc, bo informacje były świeże. Często tak bywa, że jak ktos zapsiony to psa "na siłę" na dt nie szuka, ale jakby było wiadomo, ze sytuacja podbramkowa, z psem gorzej, to i moze nie raz gdzieś, ktośby takiego psiaka "wcisnął" -
[quote name='iwna5702']Jestem troche zaabsorbowana Amantem, wiec rzadziej wpadam do Sary. Jestem o nia spokojna, bo wiem, ze jest z nia Kasia a ja o naszej biduli właśnie miałam kilka słów napisać.... Martwi mnie Sara, w ostatnim czasie nie jest taka aktywna jak wcześniej, wieczorami nie spaceruje , nie chce, wychodzi na chwilke i wraca do siebie, z łapami jest gorzej, plączą się, podwijają chwilami jakby mocniej - obserwuje ją co dzień i jestem coraz bardziej przerażona. Do niedawna mieliśmy też fajny czas pod względem czystosci- bywały całe suchutkie dni a siusiu wyłącznie na dworzu, od kilku dni wszystko wróciło - sunia mocno sie moczy, ogólnie jest w gorszej formie, dzis jest np. bardzo cieniutko z łapami...pogoda dobija, bo rano chłodno, potem raptem gorąco, wykończyć sie można, na Sare bardzo negatywnie wpływają takie skoki temperatur . Niezmienne pozostało tylko jedno- dalej wrzeszczy jak wrzeszczała na każdego kto jej sie plącze przy domu. Szukałam czegoś na temat tych podwijających sie łap i znalazłam taki temat - wklejam fragment : " Mielopatia zwyrodnieniowa jest powoli postępującą chorobą neurologiczną dotykającą przede wszystkim owczarki niemieckie w wieku od 5 do 14 lat. Schorzenie nosi wiele cech stwardnienia rozsianego u ludzi. Początkowym objawem klinicznym jest zazwyczaj większa trudność z wstawaniem. Tylne nogi stają się stopniowo coraz słabsze, a pies staje się coraz bardziej nieskoordynowany. Tylne nogi mogą się krzyżować podczas chodzenia, a łapy mogą zacząć się podwijać, co powoduje, że pazury ulegają uszkodzeniu przez wleczenie i ścieranie. Jeśli dotknięty chorobą pies zmuszony jest do szybkiego obrotu, najczęściej upada. Przednie nogi pozostają normalne, jeśli chodzi o odczuwanie bólu. W późniejszej fazie choroby rozwija się nietrzymanie moczu i stolca. Zalecane badania diagnostyczne pomogą odróżnić mielopatię zwyrodnieniową od następujących chorób: Dysplazja stawów biodrowych. Jest to dziedziczne ortopedyczne schorzenie bioder powszechnie spotykane u psów dużych ras. Choroba dyskowa kręgosłupa. Krążki międzykręgowe są strukturami znajdującymi się między kręgami, które działają jako bufor przed nadmiernym ruchem lub urazem. Uszkodzenie krążka może powodować objawy neurologiczne takie jak te, które występują w mielopatii zwyrodnieniowej. Nowotwór. Powoli rozwijające się nowotwory atakujące rdzeń kręgowy mogą również wykazywać oznaki podobne do mielopatii zwyrodnieniowej. Owczarki niemieckie w średnim wieku z postępującymi zaburzeniami neurologicznymi w tylnych nogach są bardzo podejrzane o mielopatię zwyrodnieniową. - pasuje do Sary ta mielopatia, ale moze to całkiem co innego , tak czy inaczej nie ma na to lekarstwa... Same badania krwi nic nie wyjaśnią a obawiam się , że ciężko będzie o dokłaną diagnozę tu, na miejscu bo neurologa ani ortopedy niestety w Słupsku nie ma. Trzeba chyba wprowadzić jakiś lek, tylko jaki? , nie wiem jak jej pomóc. Może jutro uda mi się podjechać z nią do kliniki- w razie co, zgadzacie się na RTG kręgosłupa, gdyby było potrzebne czy jakies inne badania, jeśli byłyby zalecane przez weterynarza?
-
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Kasia77 replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
Wie ktoś może, czemu Rolka nie żyje? [url]http://jamniki.eadopcje.org/psiak/873[/url] Co się stało?, nie było żadnej informacji, że z nią tak źle... Szkoda, ze tak mało jamników ma własne wątki z bieżącymi, świeżymi informacjami, może wtedy byłby czas na ratunek -
Iga uciekła z DT! Pomocy-Suchy Bór, Opole ratujcie!
Kasia77 replied to Paula95's topic in Już w nowym domu
zapisze psinki, moge jedynie tylko zaglądać i myśleć ciepło i mocno o biedulach -
Jamnikowaty Ząbek od 2 lat w DT. Pomóżcie ogłaszać i szukać DS!
Kasia77 replied to ana666's topic in Już w nowym domu
[quote name='anica']Mizianka dla Ząbka :) i czekamy na zdjęcia :) czy nikt nie pyta?... nie dzwoni?... też nie wiem z tym... podsikiwaniem?... może to behawioralne problemy?...[/QUOTE] oj, nawalam strasznie z tymi zdjęciami:oops: , ale ciągle mi czasu brakuje, żeby pogrzebać w komputerze, wyszukać i powklejać, to wbrew pozorom zajmuje dłuższą chwilę :), ale obiecuje sie poprawić i wkleić małego bandyte:lol: Ząbek sika zwłaszcza wtedy jak sie nakręca a nakręca sie ciągle-wystarczy że zobaczy jakiegoś zwierza za oknem i dostaje szału kiedy chce wyjsć natychmiast! a nikt mu drzwi nie otwiera:razz: , czy np. jakiś "nerw" go łapie/cos mu nie pasuje -niewiele trzeba, zeby Ząbek sikał, w ten sposób chce też pokazać reszcie, kto w domu rządzi, a rządzić Ząbek lubi , zawsze ma dużo do powiedzenia i musi mieć ostatnie słowo:) Nikt nie dzwonił i nie dzwoni w jego sprawie, jedyny telefon, który miałam dawno temu, pisałam tu o tym, to było zapytanie, czy "ten pies nadaje się na rosół" , to wszystko. -
Pięknie o nim piszecie:loveu: , tak miło i przyjemnie się czyta :) A przy fragmencie o podskakiwaniu przy jedzonku, to jakbym mojego Borysa widziała:) -on jest u mnie juz prawie cztery lata, całe dnie podjada-żebrak straszny:lol: , a jak miske z kolacją widzi, to chociaz głodny nie jest, skacze i robi piruety jak szalony, to juz mu chyba nie minie, był psem który całe życie nie dojadał, więc takie psy chyba juz tak mają;)
-
i nie można się dowiedzieć inaczej? , jeśli nie żyje, to pewnie jest gdzieś odnotowane w papierach. ....takie miała straszne życie ...niby przypadek jak ich wiele , ale jeden z tych które na dogomani dotknęły mnie najbardziej:( suniu, ciągle chce mieć nadzieję, że ten pusty łańcuch, to tylko dlatego, że w końcu zostałaś uwolniona , że tylko Cię przenieśli...
-
Czy ktoś stosował lek homeopatyczny o nazwie Vermiculite D6 ? - lek niemiecki, ludzki, stosowany z powodzeniem u psów, do kupienia tylko w Niemczech(przynajmniej tak było), producent Staufen-Pharma, Goppingen ,(występuje tez pod nazwą Mineral 6) Lek bardzo polecany na psich forach przy wszelkich chorobach kręgosłupa , kiedy różne nasze-popularne leki i preparaty nie działają fragment opisu leku:
-
[quote name='APSA']Rosy były dwie (o tym samym numerze, czyli w przypadku jednej - błędnym). Jedna, bardziej przypomnająca rasowego ONka, została adoptowana :) Druga jest dzika - pewnie trafiła do schroniska jako szczeniak, albo urodziła się dziko. Nie jest to pies do normalnej adopcji.[/QUOTE] bezsilność człowieka ogarnia....tak niewielu można pomóc, te które mogłyby zrobić miejsce dla kolejnych, siedzą jak zaklęte , tak jak u mnie Jazgotek- mój tymczas, z ulicy, niby dziadek , ponad 10 latek ma jak nic, ale żywiołowy i energiczny jak dwulatek, może być 35stopni w cieniu i wszystkie psy będą wykończone leżały plackiem a on będzie biegał i biegał - zawsze skory do ganiania za piłką, nigdy nie ma dość, to taki pies który sie nie męczy,zdrowy,radosny ,kundelek "nie do zdarcia". Trzy lata czeka na dom, a mógły zwolnić miejsce dla jakiejś biedy co nie ma czasu na czekanie....no ale sie nie zanosi- przez trzy lata nikt nawet o niego z ogłoszeń nie zapytał...
-
To nie jest zniechęcanie ludzi, Asia, przecież czarno na białym widać, że to kolejny dom który byłby "na chwilę":cool3: Nad Atosem wisi chyba rzeczywiście jakieś fatum a tu jesień idzie, zima, nawet nie chce mysleć... Co robi Atos natychmiast po przestąpieniu progu domu? A no robi to: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images44.fotosik.pl/368/e398bff253e3d158.jpg[/IMG][/URL] a ja mam za każdym razem dużo sprzątania, bo on sobie bardzo lubi"rozbebeszać" łóżko:razz: ;)