Jump to content
Dogomania

Kasia77

Members
  • Posts

    4673
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kasia77

  1. [quote name='iwna5702']ok - a te 300- sta dolecialo?. (Przelew i tak najwczesniej bede mogla dzis wieczorkiem pewnie:))[/QUOTE] Pojęcia nie mam, pewnie doleciało, ale czasu w ciągu dnia zero a wieczorem padam i już nie chce mi się nigdzie zaglądać ;)
  2. [quote name='iwna5702']Bardzo dziekuje, dzis przeleje jeszcze troche kaski dla Kasi.[/QUOTE] Proszę zeby przelew poczekał jeszcze chwilkę, bo będzie szedł na inny numer konto ;)
  3. ......nieaktualne
  4. Nie zauważyłam póki co, żeby podwijała mu sie łapa, ale będę się przyglądać. Przekazałam informacje o leku na rozwolnienie, który brał Amon, ale nasza wetka nie wiedziała co to za jeden , za to , to co dała Amonowi przyniosło efekty natychmiast i oby na jak najdłużej...Jak na razie przez calutki dzień Amon nie miał nawet odrobiny rozwolnienia i od razu było widać, że czuje sie inaczej niż wtedy , kiedy go męczyło- chodził ciągle zgięty - przygotowany do gubienia kupy, oczy miał zmęczone. Dziś niemal cały dzień wygrzewał się w słońcu przed drzwiami , jak szłam go zamknąć w domku na noc, to też go zastałam pod drzwiami ,najchętniej zapakowałby sie do mieszkania, bidulek, pewnie miał kiedyś prawdziwy dom... Apetyt miał dziś ogromny, jadł solidne michy a najważniejsze, że wszystko co zjadł zostało w psie. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/1798/cae530c131870f86med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/1664/57a931ef6676c835med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/1664/b0c75872abd813damed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/1835/e9605a27869028a8med.jpg[/IMG][/URL] Na wieści o Iguni będę czekać. Amon jak i reszta towarzystwa siku nie trzyma do rana, ale zobaczyć po nocy domek nie zafajdolony kupą - bezcenne :)
  5. [quote name='anett']oby ten Amon przyniósł szczęście Amantowi:lol: ja miałam Amika, Amisa, Amara i Amosa i wszystkie trafiły rewelacyjnie:lol: Ogromnie się cieszę, że Amant/Amon w takiej świetnej formie!! Kasiu a on jest u Ciebie w kojcu? [/QUOTE] Wszystkie trzy póki co mieszkają razem, w psim domku , Amant zadomowił się natychmiast , wybrał legowisko na którym spała Sara, dziewczyny też bez problemów zdecydowały gdzie będzie ich miejsce. Ze Starką jest najmniejszy kontakt, to bardzo cichutka sunia, z czasem pewnie bardziej się otworzy, póki co najmocniej skupiona jest na wędrowaniu- cały czas chodzi, jakby chciała nadrobić czas spędzony za kratami... Największym przylepcem jest Igunia, chodzi za mną jak cień i ciągle macha ogonem- patrząc na nią ciężko uwierzyć że tyle w niej radości , calusieńką sprawność i zdrowie zostawiła w schronisku , wyszedł stamtąd wrak psa - strasznie to przykre...:(:( . Igunia to ogromny żarłok, jak ona "śpiewa" przy jedzeniu.... i gdyby jej pozwolić, to jadłaby chyba aż by pękła. A imiona? - jakoś Amant na Amanta jakby nie wygląda ( póki co ;)) , na stronie fundacji figurował jako Amo , więc dołożyłam "n" i mamy Amonka :) . Wczoraj wetka zapytałą jak ma na imie, powiedziałam , że Amon i że dotychczas był Amantem - patrząc na niego miała trochę śmiechu :evil_lol: A Dakota - to taka delikatna sunieczka a imie twarde , jeszcze zanim przyjechała, to myśląc o niej nazywałam ją Igą - Isią , jakoś mi do niej pasowało. Nowe imiona na nowe życie, oby jak najdłuższe...
  6. kochani, ja tylko na chwilke, czasu brak oczywiście, ale musze Wam cos napisać.... Amant miał okropne rozwolnienie, jadł a za chwile wszystko wylatywało drugą stroną... przewdwczoraj po kilku godzinach od posiłku, zwymiotował nie strawione jedzenie, wczoraj rano wstał wymazany kupą, wszędzie rzadzizna dookoła. To nie może tak wyglądać....,dlatego wczoraj Amon i Dakota/Iga byli u weterynarza. Wchodząc do kliniki zaczepiły nas wychodzące Panie bardzo zaniepokojone widokiem psów, zapytały skąd psy w takim stanie, odpowiedziałam- ze schroniska, nie mogły wyjśc z szoku, niemal krzyczały, że natychmiast schroniskiem powinna zając się prokuratura. Z gabinetu wyszliśmy po przeszło godzinie - na poczekalni wszyscy zzielenieli ze złości, ale byłam nieco spokojniejsza, jakiś początek a przynajmniej próbe opanowania rewolucji Amona, mieliśmy za sobą : Waga - 18 kg. USG zrobione - nie ma żadnych zmian nowotworowych czy innych dramatycznych, są za to jelita ogromnie "rozciągnięte", szerokości kilku jelit zebranych razem, a w nich mnóstwo pływającej kupy.... Amon dostał serie zastrzyków , reakcja na podane leki miała dac jakieś informacje co powoduje albo nie powoduje tych rozwolnień. Poza tym została pobrana do badania krew , zaraz jade z nią do labolatorium, wyniki będą po południu. Tymczasowo zostajemy na ryżu z kurczakiem (generalnie drób, ale bez podrobów - zapomniałam co powodują...) Na dziś dostaliśmy zastrzyki do domu a jutro pokazujemy sie w klinice. W klinice Piesio był grzeczniutki, przed kliniką nie przestawał wrzeszczeć na małego kundelka- uwziął sie na niego okrutnie .Wzgardził smaczkami i chrupkami, którymi był przez wetke częstowany, za to sprawdzał wszystko na około, czy aby nie nadaje sie do jedzenia :) . Acha, przy oględzinach dowiedziałam się, że Amon ma jedno jajko . [B]a wracając do najważniejszego - weterynarka mówiła, ze 90% psów przestaje mieć rozwolnienie po lekach jakie dostał Amon , i wiecie co zastałam jak je niedawno otwierałam po nocy? - Nic, ani kropelki kupy [/B]:multi:[B] - oby tak dalej... On chyba tez czuje sie lepiej, nie męczy go rozwolnienie i odrazu widać że jest weselszy [/B] Jeszcze dwa słowa o Dakocie i lece jadę z krwią do Słupska Igunia : Pies w najgorszym stanie fizycznym:( Waga 26kg , USG w normie , na tarczyce wypisana recepta- jutro wykupie , za pare dni kąpanie, mamy zmyć z niej całą skorupe, ale to za pare dni, bo dzień przed wyjazdem dostała "odrobaczacz" . 25go tak jak ma w wypisie - dostanie trokoksil, poza tym maksymalnie trzeba wspomagać ją specyfikami na stawy. Czy wiecie może coś o tym, czy ona miała złamaną/krzywo zrosniętą przednią łape?
  7. [quote name='iwna5702']Oj bedziesz miala Kasiu troche roboty z ta psia gromadka.:eviltong: Hamonogram spacerow Amanta - pierwszy spacer rano byl ok. 7.00 a ostatni wieczorem ok. 22.00. Teren 3.500 metrow - po ktorym biegal wraz z reszta psiej gromadki. Wczoraj Amant mial lepsza quupke - ale dzis (zapewne po innym jedzeniu u mnie) juz bylo troche gorzej. Napisz prosze, jaka karme mu zamowic . Aha jeszcze dowiedzialam sie, ze Amant mial dolewany do karmy olej z pestek winogron, bo samej suchej karmy nie lubi i nie je-moze to wplynelo na rozluznienie jego quupki. Dostawal karme OKY mieszana z karma mokra. Dakota z kolei miala quupke ok, ale nie widzialam, zeby zrobila od wczoraj siusiu. Amant sie pewnie po swoim pierwszym wejsciu uspokoi. U mnie po przyjezdzie do domu tez donosnie szczekal - na Dakote głownie a dzis byli juz najlepszymi przyjaciólmi[/QUOTE] Więc teren miał wielki- takie miałam wrażenie właśnie, że mu u mnie ciasno;) , jego jest wszędzie pełno, on ma taka werwe że hej. Co do kupy- faktycznie wczoraj była woda, po nocy potop- kupa też, ale zesikane wszystko kompletnie (rano wyszły o 7, natomiast wczoraj ostatnie siku przed 22gą). Dziś też załatwia się płynnie. Co do karmy, to nie znam i wstrzymałabym się z jakąkolwiek dopóki nie zrobimy USG , choćby dla świętego spokoju i wtedy zadecydować co kupić, czym karmić bądź leczyć, nie ma pewnosci czy i która karma pomoże, to za długo trwa i nie moze tak być bez końca. Amon to piękny pies, zdjęcia nie oddają rzeczywistosci, nie widać tez jaki jest duży , ale przede wszystkim nie widac jaki jest super sprawny :) - . Ja mam duuużo dość stromych schodów do pokonania żeby wejsc do mieszkania a on biega po nich w góre i w dół. Jak wszedł dziś rano na samą góre, to byłam pewna że nie zejdzie, nawet Gaja ma kłopot z pokonywaniem tych schodów, a on raz dwa i juz jest na ogrodzie. Widać bardzo jest towarzyski, chce do ludzi no i jak załapał, ze Ci ludzie znikają za drzwiami mieszkania, to stoi pod drzwiami i czeka..... Według mnie Amonek to kawaler do wzięcia, gdyby udało sie zapanować nad rozwolnieniem i wyprowadzić go zdrowotnie do samego końca na prostą, to z powodzeniem mógłby szukać domku. Igunia /Dakota to taki kochany wesołek :), cały czas macha ogonkiem ,przylepa, baaardzo kuleje, traci równowage - przewraca się. Do wypisu dołączone sa wyniki z tarczycy, ale leczenie nie było wdrażane, więc to będzie do ogarnięcia jeśli okaze sie konieczne. Generalnie całą trójkę czeka wizyta u weterynarza. Starka prócz słabego tyłu bardzo kuleje, zwłaszcza na swoją prawą przednią łape, napewno dokucza jej spory ból- to widać przy chodzeniu, cała Starka wygląda troszkę "neurologicznie". Zdjęcia będą, będą, tylko czas.........:)
  8. Fruziolec, pięknotko :loveu:, czekamy na super domek
  9. Pierwsze wspólne godziny za nami.... Dakota jest kochaniutka, ciągle macha ogonkiem, apetyt ogromny :), Starka grzeczna, cichutka, cały czas w ruchu, w ogóle się nie zatrzymuje - chodzi bez chwili przerwy, kolacja zjedzona, ale bez szaleństw - Starka jedną porcje, Dakota w tym czasie trzy :), bardzo opornie wchodzi do domku, chciałam ją wnieść i próbowałam wziąć na ręce tak jak przy wkładaniu do samochodu- złapała mnie zębami, potem drugi raz, albo to stres albo ból, bo wygląda mi bólowo.... No i nasz Amant/Amon - istny zbój , dziadek dziarski za dwóch , nawet po schodach do mieszkania pięknie się za mną wdrapał... Nawrzeszczał na dzień dobry na wszystkie psy, napyskował porządnie, starł sie z Jazgotkiem(mniejszym od siebie kundelkiem) i wędruje- cały czas wędruje w jedną i drugą stronę. No , ale wrażeń dość, więc zamknęłam towarzystwo, niech odpocznie i się zadomowi odrobine, potem pójde wyprowadzić ich na siku przed spaniem. Mam pytanie,ważne : O której Amant był wyprowadzany na ostatni spacer? i o której z rana na pierwszy? , Jak duży teren miał do dyspozycji/do spacerowania?
  10. Boni-Bobo , jak zwykle super :):)
  11. zaglądam do Ciebie Frędzelku.... a ta "buda" nie wychodzi mi z głowy :(
  12. A czym on był karmiony dotychczas(tam gdzie ostatnio mieszka)? Bardzo proszę, aby psy zabrały ze sobą dokładny spis wszystkich leków które brały/biorą, żebyśmy wiedzieli na czym stoimy, co dawać w razie co a czego nie. W jakim stanie jest Dakota?, czy sunia wstaje i chodzi samodzielnie?, załatwia się na zewnątrz czy robi pod siebie- jakiego psa się spodziewać? Jutro wielki i ciężki dzień...;)
  13. [quote name='waldi481']Ciekawe Kasiu czy Rufus pozna Ciebie? ----------- E/W/R[/QUOTE] Mam nadzieję :), chociaż jak go zabierałyśmy z Danusią ze schroniska, to chyba mnie nie pamiętał, mimo że wcześniej znał mnie dobry kawałek czasu, zresztą on był tak ogromnie "nakręcony" po opuszczeniu ciasnej klatki po tylu m-cach więzienia, że nie zachowywał się naturalnie- był nie swój.
  14. Co u Ciebie Fruziu?, Tak te dni szybko mijają, raz dwa i uciekło kilka następnych a Ja nawet nie miałam kiedy zajrzeć na wątki
  15. Serdecznie dziękuje B-B za tekst ;) Czekam na dobry dom dla Antoniego, jak na zbawienie- jest mokro, coraz zimno a on bardzo chce do domu, zostawiony ostatnio kilka razy na dworzu w samotności ( nikogo nie było w domu, pusto , cicho) ,dawał koncerty - wył, rozpaczał. Taki fajny z niego pies, nieprzytomnie towarzyski :) , niech się ten dom znajdzie w końcu...
  16. [quote name='Roland_De']Czesc, niestety nic nie dostałem na [EMAIL="bzielinski@wp.pl"]bzielinski@wp.pl[/EMAIL] :( Oczywiście kilka zdjęc jest potrzebnych + opis Antoniego Pozdrawiam Bartosz[/QUOTE] Oj to niedobrze , myślałam że Antek może już wywieszony i jakiś domek przez wekend myśli nad adopcją.... Poprosiłam o świeży tekst do ogłoszeń, wieczorem powinien być na wątku, będzie można dołączyć go do zdjęć.
  17. [quote name='danka1234']Zbierzemy do kupy wsystkie informacje i napiszemy,przez najbliższy weekend chciałabym zacząć zrobić ogłoszenia . Sunia już po sterylce,zanim sie wygoi pomału można zaczynać szukać domu.[/QUOTE] Jeśli Twoja "szczęśliwa ręka" zadziała Danusiu, to Fruzia szybciutko, powinna znaleźć swój stały domek :)
  18. ile psów mieszka tam w takich "budach" ? , normalnie prześladuje mnie ten obraz od wczoraj :( , tam w czasie deszczu jest na sto procent kompletny gnój - mokro, błoto, to wszystko zgnije jeszcze przed zimą i sie rozpadnie całkiem :(:( O podestach nie ma co marzyć, ale może chociaż stawiać te zwłoki na paletach drewnianych (takich co to się duże rzeczy do transportu układa na nich), przynajmniej błoto by tak bardzo do środka nie wpływało... Ja mam budy mega szczelne, grube z przedsionkami, zadaszone i na podestach i wiem co sie może mimo to dziać w kojcach przy porządnej ulewie, więc wyobrażam sobie jak te psy w schronisku pływają....:(
  19. boże....te "budy", to gorzej niz tragedia:( , tam słome wkładają zimą?, pewnie nie, progu nie ma, to by wyleciało wszystko, biedne psy... :(:(
  20. Maniusiu, duszyczko maleńka, pamiętam....:(
  21. [quote name='waldi481']Zapraszamy Kasiu serdecznie-zobaczysz Rufcia.Powiesz mi-czy on nie przytył czasem?Tak mi się wydaje-tzn.raz mi się wydaje,że przytył raz,że nie..Powinien zobaczyć robaczka mojego ktoś kto go dawno nie widział i ocenić.. Dziś Rucio dostał fajna małpkę do zabawy-fajnie się nią bawił i chyba tym się zmęczył,bo zasnął..I nie ukrywam,że cieszy mnie to,bo nie będę musiała z nim biegać,bo ja się zmęczę,a on nie..Młodzik jest to go roznosi.. E/W[/QUOTE] Bardzo dziękuje za zaproszenie, doczekać się nie mogę, żeby "wytarmosić" chłopaka :):):)
  22. Dziś Psie Zaduszki Saruniu....Pamiętam o Was i myślę...Opiekujcie się sobą nawzajem....
  23. ....moja Pinesiu, moja duszko ukochana, strasznie tęsknie :(:(
×
×
  • Create New...