Kasia77
Members-
Posts
4673 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kasia77
-
"Pechowy Sony"UŚMIECHNEŁO SIĘ SZCZĘŚCIE !! TCZEW
Kasia77 replied to inusia00111's topic in Już w nowym domu
niech Ci dopisze szczęście piesku, oby z ogłoszeń zgłosiły sie jakieś rozsądne domki -
[quote name='iwna5702'] czy sa jakies pieniazki od Agnieszki na Tarę - mozesz Kasiu to sprawdzić?[/QUOTE] Nie było żadnego wpływu na Tarkę Bardzo bym prosiła o uregulowanie zaległosci za leki przeciwbólowe i dzisiejsze odrobaczanie, łącznie 174 zł . Powinnam jutro kupic Tarce kolejne leki przeciwbólowe....nie dam rady zakładać , tym bardziej że musze uporać się z dzisiejszym odrobaczaniem własnych psów , bo na dzień dzisiejszy mam za swoje psy w klinice dług (zapłaciłam tylko Amona, Tare i Ige). W piątek na podanie kolejnego sterydu do stawu musze zabrac Gaję i załozyc za operacje Iguni póki sie nie zbiorą jakies pieniążki, więc nie dam rady kupować Tarze leków a bez leków zostac nie może... Na Amona dopłynęło do wczesniejszej wpłaty 100 zł , razem Amon dostał w tym m-cu 400 zł a więc dzisiejsza wizyta u weterynarza jest opłacona ( 360 zł hotelik + 34 zł dzisiejszy wet) , na koncie Amona zostało + 6 zł. Macie dobre wyczucie :) , zbój waży 30 kg , bez kubraczka:), w ciągu dwóch m-cy przytył 12 kg - nie spodziewałam sie takiej wagi, byłam zaskoczona, że tyle kilogramów w niego weszło, widac braki były ogromne, na oko nie widać, że aż tyle przybrał - tak mi sie przynajmniej wydaje.
-
[quote name='Beat2010']to chyba będzie odrobaczanie całego towarzystwa :([/QUOTE] Odrobaczone musiały być wszystkie psy , które mają z nim styczność, czyli cała 10 tka + sąsiad Fredziu i kilka kotów- sąsiadów, z którymi ma styczność Igunia i większość moich psów Jesteśmy po wizycie u weterynarza. Na robale Amon dostał tablety, koszt odrobaczenia Amona 24 zł i za dwa tygodnie powtórka. Zrobilismy mu badania z krwi, tylko pod kątem wątroby, bo to z watrobą nie było najlepiej. Koszt badania 10 zł (wyniki wieczorem lub jutro) [COLOR=#ff0000]Łącznie koszt dzisiejszej wizyty Amona i Tary : [/COLOR][COLOR=#ff0000][B]Amon- 34 zł [/B][/COLOR][COLOR=#ff0000] [B]Tara - odrobaczanie 24 zł[/B] [/COLOR] - odrobaczanie Tary i Amona to tej jeden, wspólny ,poniższy paragon: (wkleje póxniej, w wolniejszej chwili) [COLOR=#ff0000]Łączny koszt wizyty Igi (Iga miał swoje - Piotrowe pieniążki): [/COLOR][B][COLOR=#ff0000]Iga - odrobaczanie 24 zł + badania krwi 57 zł[/COLOR] [/B][COLOR=#ff0000] Na koncie Igi pozostało 27zł. [/COLOR][B]I troche niedobrych wiadomości co do Iguni ....[/B] Czasami działo sie u Igi tak, że przy robieniu kupy "coś" wychodziło jej z odbytu, zwłaszcza przy zatwardzeniach, jak kupa była twarda lub duża , potem to "coś" sie chowało i jakby tego nie było. Podejrzewałam jakąs przepuklinę i tak tez przypuszczała weterynarka, kiedy opowiadałam jej o tym przy okazji jakiejś wizyty. Dziś rano znowu to coś nieładnego wyszło na wierzch kiedy zrobiła kupe, na dodatek kupa była z krwią ,więc kiedy pojechaliśmy do weterynarza i doktor obejrzała Ige,okazało się, że to nowotwór śluzówki odbytu , przy robieniu kupy pękają jakieś naczynka i stąd krew w kupie. To wszystko jest bardzo wrażliwe na urazy i każde siadanie pupą -obcieranie , powoduje silne podrażnienia. Póki to jest jeszcze względnie nie duże, trzeba to zoperować. Jeśli dzisiejsze wyniki krwi będa w porządku, to już w piątek Iga pojedzie na zabieg (wyniki tak jak i u Amona, beda wieczorem lub jutro rano) Nie wiem ile bedzie kosztował zabieg, ale bardzo proszę o wsparcie dla Igi, jeśli ktoś może i zechce wesprzec ją grosikiem. [B]A teraz pare słów o zbóju [/B]- czekalismy w duuuużej kolejce, trzeba było trzymac zbója na zewnątrz, bo rzucał sie do wszystkiego co sie ruszyło :evil_lol: Zaczął od dwóch akit , potem był leonberger i inne - im większe, tym bardziej zbój szalał :razz:. Nie przestawał szczekać odkąd tylko wysiadł pod kliniką z samochodu, byłam pewna ,ze w końcu straci głos, bo ileż można wrzeszczeć- nie stracił :evil_lol:, za to jak przyszła jego kolej i wszedł do poczekalni do środka, to z zamiarem pożarcia startował do każdego czekającego w kolejce . Niezła bestia wychodzi z naszego Amonka.... Pani doktor, powiedziała, ze Amon wyglada pięknie, pan doktor, że chyba zrobilismy mu przeszczep skóry, bo ciężko poznać dziadka. [B]A teraz zagadka -[COLOR=#ff0000] [SIZE=3]ILE WAŻY AMON ?[/SIZE][/COLOR] - waga wyjściowa 18,5 kg - tyle ważył kiedy przyjechał .[/B]
-
"Pechowy Sony"UŚMIECHNEŁO SIĘ SZCZĘŚCIE !! TCZEW
Kasia77 replied to inusia00111's topic in Już w nowym domu
Do góry piesku,wędrujemy na pierwszą :) -
[quote name='APSA']Przynajmniej zbój trzyma fason ;) Z Morganem to niestety fakt, że też jest psi rozbójnik. Postaram się zorganizować mu większą akcję ogłoszeniową, a nuż się uda. [COLOR=#808080][SIZE=1]Kurteczki, o których pisałam, w końcu wszystkie wylądowały w zaprzyjaźnionej fundacji i chyba nie ma co kombinować z wysyłkami w te i z powrotem, kiedy nie wiadomo, na ile udałoby się je wykorzystać. Także skorzystają z nich koty.[/SIZE][/COLOR][/QUOTE] oby się udało Morganowi... A Nasz kawaler musi szykować sie na odrobaczanie- wczoraj jak zrobił kupe, to pomyslałam w pierwszej chwili, ze jakieś sznurki gdzies wynalazł i pożarł , ale sznurki ożyły i zaczęły sie wić na wszystkie strony...i to całkiem pokaźne te sznurki były, więc jutro najprawdopodobniej jedziemy do weterynarza, zrobimy krew kontrolnie, odrobaczymy , zważymy - mamy zgode na wizyte w klinice? I Tarka...- co mam robić? , musze kupić kolejne leki , zawiesina sie kończy, może na dziś i jutro starczy tylko a Tara nie dostała póki co żadnych pieniążków.
-
Nasza Gajcia z Amonem [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/1876/12fc25dbbe4db9b5med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images48.fotosik.pl/532/01d01f97b2ec117cmed.jpg[/IMG][/URL] Igunia z sąsiadem Fredziem [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/1657/0aad1b613a426c53med.jpg[/IMG][/URL] Dwa dni temu kupiłam Idze kolejny Trocoksil , poniżej wklejam rachunek. Z pieniędzy które Iga dostała od Piotra zostało na dalsze wydatki 108 zł. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/1657/965ec864fc525590.jpg[/IMG][/URL] Iga ostatnio chodzi gorzej....Mam nadzieje, ze po trocoksilu coś się poprawi, czekamy na efekty... Gorsze dni miewa tez Tara, ostatnio wyszła z domku na dwór po czym wróciła po chwili, weszła na spanie, nasikała i sobie poszła, nie robiła tak wcześniej, takie zachowanie nasuwa na myśl zmiany neurologiczne . Za to zbój jest cały i zdrowy jak ryba:) , babcie zrobią dwa kroki a on w tym czasie dziesięć :) Kłóci sie z Tarą , bo wszędzie go pełno - biega po jej legowisku a ona się denerwuje i awantura gotowa, trzeba zbója siłą odciągać jak się zaczynają "tłuc" ze sobą .
-
[quote name='Beat2010'] Zajrzyj do Koszyczka,do Morgana, post 2736, powala... Bajer pojechał do domu, Państwo byli z nim na spacerze, na szczęscie udało sie go wyprowadzć na ręczniku i tak doszedł do biura, bo gdyby nie chodził, to pewnie nie byłoby adopcji :( Państwo wiedzą o jego stanie, że mocznica przede wszystkim , będa leczyć.[/QUOTE] Czytałam na "koszyczku" o adopcji Bajera - niesamowite szczęście...oby częściej los był taki łaskawy dla tych największych bied... I brawa dla Państwa, że sie zdecydowali.... Widziałam Morgana i ta reszte z koszyczków, które ostatnio pojawiły sie na wątku- tragedia....ta grubaska biała/gubasek- straszne... Z informacji o Morganie wynika, ze nie bardzo toleruje towarzystwo,na nieszczeście Antek sie nie wyprowadził :( - kojec byłby do wynajęcia
-
[quote name='waldi481']Z Rufusem jest super,ale jedno mnie martwi..Otóż je tak łapczywie,tak nerwowo,że mi go żal..Jak widzi,że idę do pokoju z talerzem biega wokół mnie..Jak podejdzie do swojej miseczki tak się śpieszy,tak łapczywie,połyka w całości,że już wielokrotnie zwracał.Ja to sprzątnę,ale nie umiem jakoś wzbudzić w nim poczucia bezpieczeństwa?nie ma do mnie zaufania?Nie wiem jak nazwać to co się dzieje...Szkoda mi go. E/W/R[/QUOTE] U mnie zachowuje sie tak każdy nowo przychodzący pies, każdy jeden bez wyjątku łapczywie pochłania poczwórne ilości jedzenia, po czym po jakims czasie to ustępuje i z kilku ogromnych dziennych porcji schodzimy do dwóch- śniadania i kolacji. To dzieje się naturalnie- one potem juz same nie chcą/nie potrzebują jesć tyle co na początku, kończy sie łapczywość. U mnie takie nadrabianie zaległości (bo to tak jakby nadrabiały w jedzeniu niedojadanie z przeszłości i równocześnie próbowały najeść się na zapas) trwa około 5-6 tygodni. Może spróbować "przekarmić " Rufa? - dawać mu przez jakis czas tyle ile chce, tak żeby "pękł" a w misce i tak jeszcze zawsze zostawało, może to po czasie da mu poczucie bezpieczeństwa , będzie wiedział, że jedzenie się nie kończy... a wtedy za jakiś czas opuszczą go lęki przeszłości...
-
[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/1883/a0b10c2e9afd5005.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images48.fotosik.pl/522/ec2c6f3f3604bac2.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images42.fotosik.pl/695/a93883a5759dec68.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/1873/be9b1f6ab52be67c.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/1870/2411ddf291b9624d.jpg[/IMG][/URL] Z uzbieranych na bazarkach pieniędzy , zamówiłam Amonowi i Tarce : [B][SIZE=2][COLOR=#000000][B]Lista produktów w zamówieniu:[/B][/COLOR][/SIZE][/B] [TABLE="width: 98%"] [TR] [TD]Nazwa[/TD] [TD="align: center"]Producent[/TD] [TD="align: center"]Ilość[/TD] [TD="align: center"]Cena brutto[/TD] [/TR] [TR] [TD]Vitactiv Balance 120 caps[/TD] [TD="align: center"]Vetfood[/TD] [TD="align: center"]1[/TD] [TD="align: center"]50,00[/TD] [/TR] [TR] [TD]NTS Diet Immunactiv 90 caps[/TD] [TD="align: center"]Vetfood[/TD] [TD="align: center"]1[/TD] [TD="align: center"]119,00[/TD] [/TR] [/TABLE] [B][COLOR=#333333]Wartość produktów w koszyku: 169,00 PLN [/COLOR][/B] [COLOR=#333333][FONT=arial]Rabat: 0.00% [/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=arial]Wartość rabatu: 0,00 PLN [/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=arial]Koszty opakowania: 0,00 PLN [/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=arial]Koszty dostawy: 22,00 PLN [/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=arial]Kwota do zapłaty: 191,00 PLN Pozycja pierwsza to witaminy, które Amon jadł odkąd przyjechał(moje własne), nic sie po nich nie dzieje, dobrze je przyswaja, więc będzie dostawał je dalej. Druga pozycja to suplement dla nowotworowców, karmie tym obecnie Tarę, bo akurat takie suplementy zostały mi po psach i wygląda na to, ze to dobrze na Tarke działa, nie kuleje tak mocno jak kulała, nie wiem jaka w tym zasługa tego suplementu, ale w połączeniu z zawiesiną przeciwbólową, którą co dzień dostaje, rezultaty są zadowalające. [/FONT][/COLOR]
-
Szukamy dalej domu dla Antka... Dzwoniła Pani- ona sama adoptowałaby go na 120 procent, moje wczorajsze argumenty do niej przemówiły, ale mąż i syn są nieprzejednani, gdyby nie "behawiorystka" najprawdopodobniej nie tak zakończyłaby sie ta historia... Jakiś pies na pewno będzie miał tam baaardzo dobry dom, szkoda, że nie Antek, Pani było bardzo wstyd za całą sytuacje, powiedziała, że czuje się podle, że przywiązała się do Antka i jest jest bardzo przykro i że zrobi co może, żeby pomóc szukać mu domu(już wykonała w tej sprawie jakieś telefony) Jeśli chodzi o treserke- powiedziałam co myślę o niej , o jej radach i o innych takich "mądrych" jak ona (przynajmniej troche mi ulżyło)......Pani się ze mną zgodziła w każdym słowie, ale jest jak jest... Antek dalej szuka domu
-
[quote name='Ziutka']A znacie imię i nazwisko tej paniusi ?[/QUOTE] Nie znam, nie było ku temu okazji, żeby Pani podawała mi jej dane Ziutka- ja mam powybierane zdjęcia Antka, bo wysyłałam temu domkowi właśnie.... byli nim zachwyceni. Mam zebrane takie najładniejsze "do kupy" moge wysłać na meila
-
[quote name='Aryste']Ta cala pseudo behawiorystka na bank chce im wepchnoac szczeniaka ze swojej hodowli i dlatego przepraszam za okreslenie pier*do** glupoty od rzeczy. Niech Kasia porozmawia z panstwem i im to powie. to wielka szanasa dla psiaka. psy szybko sie przyzwyczajaja do nowych warunków. a depresji dostaja jak czuja sie niechciane i porzucone. Wkorza mnei ta glupia lafirynda "behawiorystka" bo ludzis sie staraja a przez takie babsko potem cierpi pies.[/QUOTE] Nawet sobie nie wyobrażacie ile nerwów kosztował mnie wczoraj telefon tego domku.... Ten, kto mnie zna, wie, że ja potrafie doszukać się dziury w całym jeśli chodzi o dobieranie domków dla moich psów i nie oddam psa jeśli nie mam pewnosci, że podejmuje słuszną decyzję, a w przypadku tego domu, ciężko byłoby mi sie do czegokolwiek przyczepić- dom naprawdę z takich o których pozornie marzy sie dla psów, no to wyskoczyła ta treserka/behawiorystka od siedmiu boleści co jest taka "mądra" i odradzała z całą mocą adopcje Atosa, bo go potem będą musieli leczyc psychotropami jak wpadnie w depresje... Wystraszyła ich dość skutecznie..., oni wczesniejszego psa mieli od szczeniaczka, nie mają jako takiego doświadczenia . Ta pożal się boże treserka swojego psa im nie wciśnie bo labów chyba nie hoduje a dla nich wyznacznikiem psiego ideału są labki a właściwie ich miksy, bo ten ich Boss(tak się zwał), był miksem właśnie. [COLOR=#000000]Przez godzinę rozmowy telefonicznej nie dałam domkowi niemal dojśc do słowa, podałam dziesiątki przykładów i przytoczyłam niezliczoną ilość argumentów świadczącą o tym, że nie zawracałabym głowy ani im a tym bardziej sobie i nie zamierzała ciągnąc psa niemal 500 km do Warszawy ,gdybym miała szczególne wątpliwości co do tego czy warunki w jakie chce wyadoptować Antka są dla niego odpowiednie i czy się w nich odnajdzie czy tez nie. [/COLOR] Mieli jeszcze dzwonić, bo Pani dzwoniła własciwie tylko porozmawiać, rady treserki zbiły ich z tropu zupełnie. Jeszcze nie dzwonili w każdym razie....
-
Poprosiłam Boni- Bobo o napisanie tekstu do ogłoszeń dla Amonka i można by poogłaszać dziadzia. W przyszłym tygodniu zabieram całą bande na kontrol- ważenie, badania krwi . U Igi trzeba sprawdzić, jak sie ma jej leczona tarczyca, Amonowi zwłaszcza wątróbke a Tarke przebadać ogólnie, bo nie miała w ogóle pobieranej krwi.
-
"Pechowy Sony"UŚMIECHNEŁO SIĘ SZCZĘŚCIE !! TCZEW
Kasia77 replied to inusia00111's topic in Już w nowym domu
[quote name='inusia00111']W srodę dostane sonego ksiązeczkę i kartkę, że się zrzekają sonego !! ;d[/QUOTE] świetna wiadomość:multi:, czekamy do środy, żeby wszystko było pewne na 100 procent... -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
Kasia77 replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
biedny Bajer.... :( -
"Pechowy Sony"UŚMIECHNEŁO SIĘ SZCZĘŚCIE !! TCZEW
Kasia77 replied to inusia00111's topic in Już w nowym domu
[quote name='inusia00111']eh... czasami brak słów, dziewczyna nie odpisała jak na razie.[/QUOTE] czekamy wszyscy .... a póki co podrzucam psiaka -
[quote name='toyota']Jeszcze nie wiadomo czy domek sie zdecyduje. Pan dzownił do Kasi77. Jest to kamienica w Warszawie , Atos miałby spacerować po Polach Mokotowskich i Pan ma obawy jak się dowiedział, że pies mieszka na odludziu, że to dla niego ogromna zmana warunków życiowych i nie wiadomo jak będzie się zachowywał. W dodatku jednak nie dadzą rady przyjechać po niego, bo myśleli, że Atos mieszka pod Gdańskiem, a w rzeczywistości pod Słupskiem, więc to jest za duża odległość. Mają się jeszcze zastanowić.[/QUOTE] Najpierw rozmawiałam z Panem i jest tak jak toyota pisze- pana zaniepokoiły ogromne zmiany jakie musiałyby dokonać się w zyciu Atosa, wysłuchał wszystkiego co mam do powiedzenia na jego temat i miał omówić z żoną. Z Panią- żoną Pana rozmawiałam długo...wrażenia mam pozytywne, mimo, że to kamienica przy głównej ulicy, to wiele poruszanych z Panią tematów, pozwala mi pokładać duże nadzieje i wiare w to, że ten dom mógłby stać się Atosowym domem. Jeśli do połowy grudnia, nie pojawi się żaden inny dom a zwłaszcza taki, który byłby bliżej, to najprawdopodobniej spróbujemy z tą Warszawą, z tym, że to Ja wiozłabym Antka... Dla niego wystarczającą traumą będzie poczucie porzucenia, w końcu mieszka u mnie ponad rok... dlatego trzeba zrobić wszystko żeby zminimalizować mu te najgorsze przeżycia :sad: ,nie byłoby dla niego najlepiej, gdyby przyjechali obcy ludzie, wsadzili do obcego samochodu i wieźli 500 km do obcego domu... Mam nadzieję, ze podzielacie moje zdanie i dla dobra Antka zbierzemy jakoś na tą ewentualną podróż?
-
[quote name='toyota']A niech to, jestem gotowa go przefarbować :diabloti:. Poza tym on jest prawie biały w pomarańczowe plamki.[/QUOTE] co racja to racja, dla mnie on też prawie biały w pomarańczowe plamki:lol: a spotkanie tez można zawsze zorganizować, coby sprawdzić jak się sprawy między zwierzami mają;) , tym bardziej, ze Antoni już ponad rok u mnie mieszka i byłoby najlepiej dla niego, gdyby przed ostateczną przeprowadzką do jakiegokolwiek nowego domu, mógł wcześniej się z tym domem zapoznać.
-
"Pechowy Sony"UŚMIECHNEŁO SIĘ SZCZĘŚCIE !! TCZEW
Kasia77 replied to inusia00111's topic in Już w nowym domu
[quote name='inusia00111']Sama jestem pod wielkim znakiem zapytania... :( Mam go na sumieniu, co z nim się dzieje... Czy Go tam nie biją... czy ma co jeść. ;( Mam nadzieje, że Sony ucieknie i wróci cały ... Najgorsze , jest to że im nie zależy na psie... Raz szłam ulicą, to mi ten facet groził i darł się, że chce za niego "flache". Niestety nie wiem co ten człowiek jest w stanie zrobić... Na pewno psa nie traktuje dobrze, jeżeli nawet on się go boi... :([/QUOTE] Przyszłam tu za Boni-Bobo... Wcześniej czy później Sony pewnie pojawi się na ulicy, ale wtedy potrzebne byłoby pewne miejsce w którym można go umieścić. Nawet gdyby ten człowiek , tak jak piszesz,oddał psa "za flache" , to tak czy inaczej bez bezpiecznego tymczasu, nie bardzo jest jak pomóc psince:sad: Będę zaglądać do Was , jedyne co mogę obiecać, to ogłoszenia jak przyjdzie na to odpowiedni czas. -
[quote name='iwna5702']Staruszki sie pokazuja - nasz Amonek - chetnie popilnowalby ogrodu i umilil spacery - drzemie w nim jeszcze sporo sil :)[/QUOTE] oj tak :) Amonek pilnuje to co jest i to czego nie ma - niedowidzi zbój, więc szczeka i wyrywa się do wszystkiego co mu się ukarze w oddali , drzewo nie drzewo, taczka, sterta innego bałaganu- wszystko jest dobre żeby "atakować":lol: A dla kotów taki sam milutki jak Igunia :) , tylko że Iga zanim dodrepcze, to kotów dawno nie ma a Amon szybko zrobiłby porządek jakby nie był na smyczy :) , siłe zbój ma !:lol: A tak poza tym, wszystko u Nas bez zmian, czyli całkiem dobrze ;) , gdyby jeszcze pogoda nie utrudniała życia....
-
[quote name='waldi481']Wczoraj mój TŻ przyniósł ciasto-WZ-i postawił w kuchni i poszedł myć ręce.Ja siedziałam w pokoju i nagle słyszę mlaskanie...Poszłam w stronę tych odgłosów i co widze ?Rufus stanął na dwóch łapkach tylnych przednie oparł o blat i wcina ciasto..Mam nadzieję,że się nie rozchoruje..Rozśmieszyło mnie to,ale i zmartwiło-oby nie rozchorował się od tego ciasta...A dla nas nauczka,aby niczego nie zostawiać w zasięgu łakomczucha.. Dzisiaj zjadł 4 pierogi jak się odwróciłam.. E/W/R[/QUOTE] "słodki" chłopak z Rufcia :lol: , to tak jak z moimi- ciasto,ciastka albo inne słodkosci-byle im dać, siedzą jak przymurowane w rzędzie jak tylko cokolwiek mają w zasięgu oka :) i też same bardzo lubią się częstować :evil_lol: