Kasia77
Members-
Posts
4673 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kasia77
-
[quote name='iwna5702']Oj to dobrze ze Igusia daje rade - ja mam juz porobione fotki fantów - popodpisywane - prosilam córkę zeby zaczela robic bazarek i powklejała je dziś w wolnej chwili ( a ma ich troche bo sa ferie), Mam nadzieje ze od jutra bazarek wystartuje[/QUOTE] u Nas ferie zaczynają się od poniedziałku - będzie lenistwo :razz: , bo zagonić do jakiejś pracy czy pomocy... oj ciężko:):) A wracając jeszcze do Tarki- tak sobie myślę, ze Tarze też warto byłoby zrobić badania, było nie było , ona cały czas leci na lekach, więc zwłaszcza stan wątroby należałoby kontrolować. A jak myślałam nad spiruliną , to przypomniał mi się Sufrin ( [url]http://www.sufrin.pl/[/url]) , polecała go kiedyś bardzo Teresa Borcz, jako rewelacyjnie działający specyfik, między innymi przy problemach z wątrobą.
-
MINGO ZA TM...:((( DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA POMOC...
Kasia77 replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
To Minguś takie chucherko :) , śliczna poczciwinka. -
[quote name='iwna5702']Kasiu pisałam do Agnieszki, dawalam jej link do wątku oraz tez kopie postów dotyczących leków Tary - moze na dniach przesle pieniadze - niezaleznie od wszystkiego wysylam dzis 200,- zl zaliczkowo na Amonka - moze z tego wez cos Kasiu na leki Tary a potem jak Agnieszka wpłaci i bedzie za leki to zwrocimy na konto Amonka, jesli nie bedzie to bede organizowac dodatkowa kaske. Biedna Igunia - u nas dzis piekna pogoda - jesli u Was tez słonko to może troche ja to ozywi i doda energii ...[/QUOTE] Dziękuje. A u Iguni dziś dobrze- trzyma się moja żabka dzielnie, chociaż słabsze łapy wyraźnie...
-
[quote name='Beat2010']Kasiu,czy słyszałaś o spirulinie ? , pisałam z Joteską na temat innego psa i napisała,że polecilaby spirulinę , Joteska jest lekarzem ludzkim, ale w sprawie leczenia psów wierzę Jej w 100%, bo ma olbrzymią wiedzę i , niestety, praktykę tu napisane, że wspomaga wątrobę i wogóle cuda czyni :) [URL]http://cali.pl/produkt/spirulina-oczyszczanie-organizmu/id,191.htm[/URL][/QUOTE] znam , karmiłam tym przez jakis czas Zorke , Pinesie... na pewno wspomaga organizm i wzmacnia , chociaż jak przy każdym podawanym specyfiku chciałoby sie wierzyć, ze będzie czynić większe cuda.... Musze wystawić Iguni bazarek, zebrac na suplementy, na badania(chciałabym jej zrobić świeże badania krwi i ogólną kontrole), potem będę obmyślać nowy plan - co kupić i co w Ige "wpychać" ;)
-
Dzis u Iguni dobrze, to znaczy normalnie jak na jej stan i kondycję, chociaż fakt faktem szybciej się ostatnio męczy . Bardzo bym prosiła żeby Tara w tym tygodniu dostała pieniążki na leki przeciwbólowe . Zawiesina powoli sie kończy, będę jechać w sprawie Iguni do kliniki , to wzięłabym leki dla Tary. Tarka nie ma swoich pieniędzy na suplementy, a jak moge jej nic nie dać kiedy daje Idze? Tarka tez ich potrzebuje, obie są biedne i schorowane ( oczywiście daje- Iga dzieli sie z Tarą). Bardzo chciałabym mieć tyle w zapasie i nadmiarze, żeby nie musieć o tym pisać:oops:,ale Igunia jest w takim kruchutkim stanie w jakim jest - musze i chce pchać w nią jak najwięcej a im więcej porządnych suplementów, tym drożej..., dlatego bardzo bym prosiła, żeby Tara miała swój grosik na "wzmacniacze". Można kupić suplementy wedle uznania i przysłać Tarce, chociaz nie ukrywam ,wole wszystkim dawać to samo, dzięki temu unikne wyrzutów sumienia, ze jedna bacbcia dostaje lepsze witaminy a druga np. mniej skuteczne. ;)
-
[quote name='sonica']Hej Tosiek już, jest w swoim domu i jest rewelacja, trasa mineła swietnie, pies był przegrzeczny i spokojny, w domu Majce nie robi w ogóle krzywdy, jest dla mniej bardzo delikatny, podchodzi podtyka łepek, polizuje ale o żadnym skakaniu nie ma mowy, resztę napisze później[/QUOTE] To pierwsze chwile w nowym, obcym miejscu ;) , u mnie też nie szalał i nie skakał po przyjeździe, był zdezorientowany, musiał sie zadomowic na dobre i poczuc pewnie, - troche to trwało. Bądź szczęśliwy Antoni...
-
o 9.40 Atos odjechał do Łodzi.... Umowa adopcji jest u mnie- prześle Ci ją Asia potem. Przed wyjazdem dostał Aviomarin, był z nowymi opiekunami na krótkim spacerze-ostatni raz przeszedł się swoimi spacerowymi drogami i wyruszył w droge... Myślę, że przekazałam rodzinie, wszystkie najwazniejsze informacje dotyczące Antka. Powodzenia Antoni...
-
[B]sonica napisałam sms i zaczynam się denerwować, bo nie odpowiadasz... Byłoby najlepiej gdybyście byli około 10 tej , najwczesniej prosiłabym po 9 tej . [/B]
-
Stan Iguni chyba się pogarsza... Wróciłam od nich 20 minut temu... Iga pare razy miała ostatnio problem z podniesieniem się, ostatecznie dawała rade, ale były dni, że szło jej gorzej niż wczesniej (miałam nadzieje, ze to tylko takie gorsze dni....), teraz znów nie mogła się podnieść, taka była zesztywniała, pomogłam i wyszła- wyszła i przewróciła się ,naprężyło ją - taki chwilowy paraliż, zrobiła bezwiednie pod siebie , boże... ile myśli mi przeleciało przez myśl jak przy niej klęczałam....:-(:-(:-(, na szczeście odrętwienie puściło i potem było z grubsza normalnie, ale widać są jakieś uciski na nerwy,weterynarz mówił, ze kręgosłup jest w koszmarnym stanie, ledwo sie trzyma, ale ja miałam tyle nadziei.... Strasznie się martwie o Igunie , boje się że nie doczeka wiosny, zielonej trawy i słońca :-(:-(:-( Co za koszmarny dzień...
-
[B]sonica, jak planujecie dojechać - na którą? , bo na zumi wyświetla 6 godzin- czas przejazdu (jadąc bardzo przepisowo), więc jeśli wyjedziecie o 2 ej, to bylibyście już na 8 mą , myślałam że to będzie jakaś 10 ta - tak byłoby ok, ale 8ma to za wcześnie.[/B]
-
[quote name='sonica']jesteśmy juz zaopatrzeni, Tośkowa torba już spakowana, mu też a od 2 godzin jesteśmy po wizycie przed adopcyjnej mam nadzieję że wypadła ok, Już za 13 godzin wyruszamy[/QUOTE] a co Wam weterynarz dał ?
-
Antoś wyleguje się teraz tuż obok mnie i nawet nie przeczuwa jakie ogromne zmiany nadchodzą....:) Bardzo się cieszę ,że będzie miał swój osobisty domek , ale całkiem będę się cieszyć dopiero, jak juz podróż minie i ten cały stres . Oby każdy pies, w każdym hoteliku znajdował domek jak najszybciej , bo to jest jedna z najgorszych sytuacji, kiedy po 1,5 roku żegnasz psa...;)
-
MINGO ZA TM...:((( DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA POMOC...
Kasia77 replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
poczciwina tak z Mingusia, te oczka....:) Przesyłamy głaski piesiowi. -
sonica, zaopatrzcie sie może u weterynarza w coś przeciwwymiotnego...
-
⬆⬇ prośba o wyspy szczęśliwe spełniona - zuzia ma dom ⬇⬆
Kasia77 replied to Isadora7's topic in Już w nowym domu
doszła moja wpłata ? -
MINGO ZA TM...:((( DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA POMOC...
Kasia77 replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
Czesc pyszczku:) Sliczny jesteś :) -
[quote name='toyota']A co z umową ? Wszystko dzieje się tak szybko i nie bylo nawet wizyty PA. Ja nie zdążę jej przesłać na czas. Żeby nie było tak, że zostaniemy sami w razie problemów i trzeba będzie Tośka na cito zabierać. Może być różnie, bo w domu jest 2-letnie dzieciątko, a Atos do delikatnych nie należy - ten pies to wulkan energii.[/QUOTE] Asia, ja nie mam umów adopcyjnych w domu, Ty masz jakieś swoje ?, bo to musi byc taka dokładniejsza, z numerem chipa-tak? To się rzeczywiscie dzieje bardzo szybko. Asia , moze tą umowe na meila ?, to ja wydrukuje jak dam rade, tylko, że do drukarni musiałabym specjalnie do Słupska jechać , bo drukarka mi w zeszłym m-cu padła trupem.
-
[quote name='sonica']Kochane ciotki w nocy z soboty na niedziele koło godziny 2 wyruszamy po Tośka. Kasiu o której możemy u Ciebie być najwcześniej?[/QUOTE] z 8 godzin jazdy będzie? , więc jak dojedziecie na ta 10 tą powiedzmy, to będzie ok.
-
[quote name='sonica']Kobiety pełna mobilizacja transport na trasie bydgoszcz- łódź jest musimy znaleźć kogoś kto go do bydgoszczy przywiezie[/QUOTE] Ja popytam, ale jeśli osoba, która przywoziła moje staruszki z Gdańska dałaby rade jechać (jeśli już, to niedziela byłaby ok), to do Bydgoszczy od Nas jest 230 km w jedną stronę, czyli 460 km w dwie, a to byłby koszt około 300 zł . To niestety nie jest oszczędny samochód i wychodzi jak wychodzi.... Sonica, nie dacie jednak rady przyjechac po niego osobiscie? , koszt niewiele większy niż to dowiezienie go przeze mnie do Bydgoszczy....
-
Strasznie zabiedzony jamnikowaty staruszek ZA TM:(
Kasia77 replied to Zofija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='soboz4'] Zdziwiona jestem, że w ciągu jednego dani pieniądze przeznaczone dla Riko otrzymał inny pies, tym bardziej że stan Rikiego jest tak zły.[/QUOTE] To już jest bardzo nie w porządku:sad: Trafiałam na ten wątek przypadkiem, nie było specjalnie kogoś , kto by chciał pomagać Rikusiowi, wątek był właściwie pusty- tym bardziej było mi żal psa , więc zaoferowałam pomoc- miałam opłacic mu jeden m-c hoteliku, po czym pojawiła się JASNA informacja, że Rikus ma BEZPŁATNY domek , więc na co i dlaczego miałam czekać?(i pieniędzy nie oddałam w jeden dzień ). Zanim przekazałam pieniądze innym psom, pytałam o stan zdrowia psa, zaproponowałam, że opłace badania Rikusia kiedy był po wizycie u weterynarza, ale to również okazało się nie konieczne, bo rachunek wynosił o niebo mniej niż się spodziewano a Rikuś miał być psem jedynie wyziębniętym i zabiedzonym ,ale nie chorym jak sie teraz okazuje. Ja nie jestem duchem świętym:sad: , jeśli Rikuś NIE POTRZEBOWAŁ pomocy finansowej, to przekazałam pieniądze innym potrzebującym psom, tym bardziej, że zostałam poproszona o wsparcie innej biedy ,kiedy sytuacja Rikusia wydawała się jasna dla wszystkich czytających wątek. Nie znam Was, nie wiem kto, co, komu i gdzie, Ja tylko wiem to co czytam - traktuje poważnie przekazane na wątku informacje . Nie cierpie na nadmiar czasu, mam wśród swojej 10 tki również stare chore psy robiące pod siebie, mimo to chciałam pomóc Rikusiowi bo bardzo było mi go żal i nie ja jestem winna temu, że informacja okazują się inne niz rzeczywistość. Przykro mi , ze tak wyszło... Przykro mi że jestes tak ciężko chory piesku i że pomaganie nie zawsze okazuje się dla pomagającego dobre. Odechciewa się serdecznie całej dogomani. -
[quote name='Beat2010']Kasiu,a napisz co u Tarki? Widziałam, że Twój Antek wybiera się do domu:multi:[/QUOTE] :) wybiera się, wybiera :), tylko póki co nie ma za co jechać A u Tarki bez zmian, ani lepiej ani gorzej . Jeśli o łapy chodzi i kondycje fizyczną, to ogólnie nie jest źle. Sama wstaje, wychodzi, wraca kiedy się na spaceruje. Siku i kupa tez bez zmian, jak i u Igi, raz jest w domku, raz poza .Psychicznie troche się poprawiła, pozwala się głaskac po głowie, po grzbiecie, byle nie po boczkach i dalej, bo gryzie. Tarka żyje po swojemu, sama decyduje co i kiedy chce i zrobi, taka troszkę wycofana sunia, musiała byc mocno skrzywdzona przez ludzi. Trzeba ją poznać i rozumieć , np, żeby ją dotknąć , trzeba bardzo powoli wyciagać rękę, tak żeby widziała, ze wykonuje się w jej kierunku ruch, nie wolno robić nic z zaskoczenia i gwałtownie, bo wtedy wpada w panike i gryzie. Ale mamy i takie dobre dni, ze Tarka poliże mnie po twarzy kiedy siedzimy sobie na pogaduchach same w domku i się do niej pochylam. Ostatnio największy problem mamy z karmieniem, znudziło im się mięso z ryżem i nieźle muszę się "nagimnastykować" co wieczór, żeby zjadły kolację. Tare karmie z ręki, kiedy nabieram na rękę jedzenie z miski, to je, inaczej nie chce:roll:. Za Amonem chodze z miską, podstawiam pod pyche i proszę, żeby raczył zjeść :razz:, tylko z Igą nie ma kłopotu- ona zjadłaby wszystkie trzy miski i nad kazdą jeszcze "zaśpiewała" :), ale Amon i Tara ... - oj czasem mysle, że do domu nie wróce, bo jesć nie chcą a przeciez nie mogą nie zjeść, no bo jak to tak bez kolacji...:):) , więc tak krąże za nimi z jedzeniem aż coś zjedzą :) Za niedługo poproszę o pieniążki na lek przeciwbólowy dla Tarki. Gdyby dostała przy okazji na suplementy, chętnie kupiłabym to i owo, zresztą czas tak szybko ucieka, że pewnie zanim bedę kupować przeciwbólowe, zdązy pokończyć sie to , czym dzieli się z Tarką Igunia.
-
⬆⬇ prośba o wyspy szczęśliwe spełniona - zuzia ma dom ⬇⬆
Kasia77 replied to Isadora7's topic in Już w nowym domu
300 zł dla Zuzy przelane , jutro powinny byc na koncie. -
MINGO ZA TM...:((( DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA POMOC...
Kasia77 replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
posłałam Mingusiowi pieniądze mam nadzieję,że się z czasem piesio otworzy na ludzi i na świat , czekamy malutki na usmiechniętą mordke i wesołe oczka -
Jamnikowaty Ząbek od 2 lat w DT. Pomóżcie ogłaszać i szukać DS!
Kasia77 replied to ana666's topic in Już w nowym domu
[quote name='anica']...i żadnych wieści?.... Ząbek czy już ktoś Ciebie pokochał?....[/QUOTE] nikt nie pokochał, nikt nie dzwonił, nikt nie pytał ...Ząbek za mało jest jamnikowaty dla jamnikolubnych, zbyt charakterny dla darzących sympatią poczciwe, grzeczne kundelki, bo Ząbek ani poczciwy, ani super grzeczny to nie jest, zadziora straszna, był i taki jest i taki zostanie:), agresorek "paskudny" :) Już zgubiłam rachubę czasu , ile to juz lat minęło jak do mnie trafił? 3 czy 4?, gdzież on miałby sie teraz wyprowadzić? zostanie bestyjka najmniejsza w stadzie i najgroźniejsza(zapomniał, że zęby ma dwa na krzyż i nie ma czym gryźć:)) , to taki nasz kolejny dożywotni tymczas...