Kasia77
Members-
Posts
4673 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kasia77
-
[quote name='waldi481']Dziękujemy za dobre słowo. Mam nadzieje,że Panie ze Słupska zostawią nam te szelki na stałe?Widze,że będą kłopoty z kagańcem-to wiem-tylko on jest przeciw obroży-znowu się obraził..Wygląda na to,że na trudne tematy Ruffi nie rozmawia.. E/W/R[/QUOTE] Oczywiscie, szelki zostają na stałe:) Lubie szelki, są bezpieczniejsze od obroży z której łatwiej sie psu wyślizgnąć i wydają mi sie wygodniejsze. Moje wszystkie psy noszą szelki i Rufis też nosił kiedy wychodził poza posesje, tylko w obejściu chodził w materiałowej obroży. Filmik po wielu próbach odtworzenia, w końcu udało mi sie obejrzeć:multi: -dziękujemy i czekamy na kolejne :lol:
-
[quote name='waldi481'] Rufus dostanie dużo czasu i będzie dobrze...Wg mnie już coś pojął-mówię,,zostań,, i już zostaje..Co prawda siada plecami do mnie-obraził się chyba? Dziś nad ranem była burza i bardzo się bał,cały dygotał..śpiewałam mu i go głaskałam-pod tym względem tj.strachu przypomina swego poprzednika.. Pozdrawiamy Elżbieta+Rufus[/QUOTE] Mądre psisko, kochane. U Nas również była burza i strachu co niemiara .
-
[quote name='paula_t']* Warto byłoby podzwonić po specjalistach, bo może się okazać, że operacja może być dużo tańsza w innym miejscu nawet licząc transport. trzeba by koniecznie podzwonić.... Mederski z Grudziądza jest bardzo rzeczowy, konkretny, stawia sprawy jasno, przynajmniej ja mam takie doświadczenia, ale...klinika jest bardzo droga,między innymi z tego też jest znana Swojego czasu toyota wyciągała ze schroniska w Grudziądzu niedużą sunie, sunia potrzebowała poważnej operacji, co prawda nie o dysk chodziło, ale może warto u nich zapytać - była operowana w klinice w Toruniu u dr. Rykaczewskiego, drogo nie było, z tego co kojarze, weterynarz miał na względzie fakt, że sunia była biedą wyratowaną ze schroniska,ale to juz toyota mogłaby na ten temat powiedziec więcej. Jakby co, to jest wątek suni : http://www.dogomania.pl/forum/threads/221557-Farcia-Ninka-w-cudownym-domu-u-Prosiaczkowo-)
-
[quote name='waldi481']Faktycznie jest wulkanem energii,bo jak schodziłam z nim ze schodów to podskakiwał... Ruffi nie chciał się ruszyć,patrzył swoimi oczami na wjeżdżającą kolejkę..Może się bał?Nie wie jeszcze,że my go nie oddamy,nie zostawimy-biedula..:-( E[/QUOTE] Biedny, pewnie z czymś mu się skojarzyła niedobrym ta kolejka :sad:, kto wie, co go w tym jego krótkim życiu spotkało. Tak pomyslałam, ze może na spacerkach troszke swobody i więcej ruchu, dałaby mu smycz automatyczna? na 5cio metrowej smyczy mógłby sie chłopak troche "wyszaleć", bo energii ma ogromne zapasy ;)
-
i ja czytam, i mysle o Rufim i czekam na zdjęcia naszego chłopczyka, bo filmu niestety nie udało mi sie obejrzeć.:( , pobrałam program, który miał go otworzyć, ale nie moge go zainstalować, system windows nie rozpoznaje/nie widzi tego pliku... Adresatka koniecznie Rufowi sie przyda, na wszelki wielki... bo jak Danusia i Alfa piszą- rózne sytuacje sie w życiu zdarzają.
-
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Kasia77 replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
a wie ktoś może coś o Guciu, zamieszczonym na SOS : " Kilka dni temu ktoś prawdopodobnie kopnął Gucia, stracił władzę w tylnych łapach. Nie może chodzić, czołga się na tych 2 przednich, przez co pozdzierał sobie łapki i pachwiny do krwi:((( Dostał zastrzyki ze sterydami, jeżeli jednak nie odzyska po nich władzy w tych łapkach to aktualni opiekunowie go uśpią; nikt nie chce się nim zajmować. Gucio bardzo chce żyć, okazuje to na każdym kroku, dlatego mamy nadzieję, że znajdzie się Ktoś, kto zechce się nim zaopiekować na stare lata " [url]http://jamniki.eadopcje.org/psiak/779[/url] pisałam kilka dni temu na podany adres e-meil i nikt sie nie odezwał............... -
[quote name='waldi481']Wczoraj wylatywaliśmy z dogo.Nie mogliśmy się zalogować wogóle.Ciągle pojawiał się komunikat,,zła nazwa użytkownika...A Rufcio jest spokojnym psem-musi tylko zaufać,że spacery są jego Napewno ma w sobie coś z ogara,ma ciemny pyszczek...Jest bardzo zgodnym psem ..Rufcio musi zrozumieć,że spacery są normą,że są czymś normalnym....Lubimy go... waldi481[/QUOTE] Pewnie chce pędzić przed siebie jak wicher? Kiedy mieszkał w Słupsku, biegał samopas po mieście - 100% swobody, pewnie troszke taki "wolny duch" w nim drzemie... Kiedy przez jakiś czas pomieszkiwał u mnie, również "rwał sie do wolności" - miał w sobie ogromne pokłady energii. Dziękuje za filmik, tylko nie wiem jak go odnaleźć, nie wyświetla sie po kliknięciu żaden link, a tak bym chciała Rufinke zobaczyć....
-
[quote name='waldi481']Będą zdjęcia.Ruffi to miły pies.Jest łagodnym psem.Nie przypadła mu do gustu piłeczka ani misiek.Chrapie przez sen tak jak poprzednik.Nie szczekał przy spotkaniu innego psa.Popatrzył i poszedł dalej.Lubię go. Chłopaki polecieli na kolejny spacer. Ela[/QUOTE] Chrapie-:multi:, to znaczy ,ze czuje sie bezpiecznie i jest mu dobrze... kochane, mądre psisko... 4 m-ce spędził w ciasnej klatce, bez spacerów, to energia go rozpiera:), ale rzeczywiście drzemie w nim żywioł, dał mi się poznać jako energiczny, żywiołowy, radosny, przytulaśny pies A jak zareagował na fakt, że musi pogodzić sie z kagańcem?
-
[quote name='waldi481']Jestem miło zaskoczona-obawiałam się,że będzie b.chudy..Natomiast jest psem dobrze utrzymanym i z gatunku,,przylepców,,.. Ela[/QUOTE] Kiedy Rufi był adoptowany pierwszy raz ze schroniska, miał pęknięte żebra, był wychudzony i wybiedzony- tak opowiadał mi Pan Rufiego, mówił, ze Rufi przez dwa tygodnie od adopcji dochodził do siebie. Wokół schronu było dużo szumu, bo nie działo sie tam dobrze....w końcu nadeszły dla psów wyczekiwane zmiany- zmienił sie co nieco personel i widać psom żyje sie lepiej a przynajmniej widać brzuchy mają pełniejsze :)
-
[quote name='iwna5702']A czy moze dlabys rade Kasiu podeslac nowe fotki Sarci. Przyjemnie jest popatrzec jak sie plawi w luksusie, wolnosci i swobodzie ja tu rządze, nikt nie ma prawa wejść:evil_lol: obdarty nos- było zakopywanko kupy.... w towarzystwie Misi, Ząbka, Łatki , Antosia woda lepiej smakuje z wiadra :) A tu odrobina Sary "na żywo" http://www.youtube.com/watch?v=EFUNLN-xyBU&feature=youtu.be - zakopuje nosem miskę z wątróbką w którą mi wciskają BB&Baklance a ja takiej "podrobionej" wątróbki jeśc nie chce... http://youtu.be/m8esUwe-wmo - Sara myśli... wyjść czy się położyć... i jeszcze intruz-ŁAtka śmiała się pokazać w drzwiach :razz: Przez jakis czas Sara nabierała sie na wątróbke z preparatem,co prawda karmiłam ją z ręki, żeby wcisnąć w nią wszystko, ale jakoś jadła, ale od trzech dni mamy problem, bo cwaniara wie, że prawdziwa wątróbka tak nie smakuje ( smak zna), i mimo, ze dostaje solidną porcje, zeby zminimalizować zmieniony preparatem smak, to i tak nie bardzo chce jeść.... Musze wymyślić nowy podstęp, zeby zjadała pełną porcje preparatu. Jeśli chodzi o jej forme, to dni ma różne, czasem leży cały dzień plackiem i trzeba ją wyprowadzać, żeby pochodziła bo nie ma chęci wstawać,w takie dni sika pod siebie a potem ładnie sie od swoich plam przesuwa dalej, tam gdzie sucho. Czasem jest bardzo aktywna i tak jak np. dzisiejsze popołudnie chodzi w tą i z powrotem. Oglądałm dzis filmik krótko po przyjeździe Sary, łapy podwijały się mocno obie,bardzo dyszała, w tej chwili widać poprawe, może nie spektakularną, ale stópka podwija się tylko jedna, druga przeważnie staje tak jak należy. Dyszenie nieporównywalnie mniejsze, pewnie steryd już nie ma takiego działania i Sara czuje się lepiej, dlatego uważam, ze jeśli stan Sary utrzyma się taki jaki jest bez sterydów, to nie powinniśmy faszeriować jej żadnym. BB&Balance i kapsułki na stawy fajnie ją wzmacniają a reszta lepszego samopoczucia to z pewnoscią zasługa przeciwbólowej zawiesiny. Zobaczymy jak będzie....
-
nie o tego chłopczyka, o tą biedną sunie : info zamieszczone przez mestudio: "Kiedy byliśmy ostatnio w BP w schronisku, to dość dokładnie obeszliśmy ten plac z budami. Psy są tam bardzo różne - od strachulców przerażonych naszym widokiem, poprzez zasmucone i zrezygnowane do takich co rzucają się zaraz aby dziabnąć. Oj trzeba tam uważać lawirując wśród tych biedaków. A ta suka to chyba już całkiem zapomniana przez świat. Ona z tych łagodnych i bojących się". http://www.dogomania.pl/forum/threads/173527-schronisko-Biała-Podlaska-wątek-informacyjno-pogaduszkowy-)-zapraszamy!/page151 na str 153 wątku "pogaduszkowego", podane zostało potem takie info: " Ta suczka to Ruda. Trafiło do schroniska z ul. Sidorskiej 7 lat temu. Niestety ma opinię istoty agresywnej. Podobno wiele miesięcy upłynęło, zanim ktokolwiek mógł się do niej zbliżyć. Po wielu latach pobytu w schronisku zaufała jednej osobie, której pozwala się głaskać, całować i z ufnością podaje jej łapkę. Nikt inny nie może jej dotknąć, bo atakuje. Jest też agresywna w stosunku do innych psów. Ruda ma chore oczko, którego nigdy nie otwiera. W dodatku niedawno zaczęła jej rosnąć jakaś narośl z tyłu - stale się powiększa. W najbliższym czasie ma to zobaczyć schroniskowy wet. Ruda ma w tej chwili ok. 8-9 lat." Tą narośl miała potem usunietą chyba, ale.... jak ona sie ma? w budce w której mieszkała nie było dna , sunia na gołej ziemi a zdjęcia robione w grudniu, w mrozy :(. Bardzo proszę, sprawdźcie co u niej, z opisu wynika, że sunia nie miała zadnych szans na poprawe losu....:(
-
Ja tylko dla formalności i porządku wkleiłam paragon, coby było jasne ze Sara bierze, to co pisałam :) ale , to 60zł jest juz oddane w tych 322zł (preparat BB&Balance +60zł paragon/lek przeciwbólowy + wykupiona recepta , która przyjechała z Sarą) , więc to drugie 60zł będzie na kolejną buteleczke przecibólową, bo i tak to co jest, zmierza ku końcowi;)
-
Życie Pinesi wisi na włosku ... Pineska odeszła ... [']
Kasia77 replied to Pinesk@'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
i dla mnie.... Cały czas widze ją i słysze jakby przed chwilą przy mnie siedziała, czuje jej sierść pod palcami ,widze jak biegnie z nami na spacer i jaka jest wtedy szczęśliwa. ....jak ja za nią tęsknie, jak strasznie tęsknie.... -
Życie Pinesi wisi na włosku ... Pineska odeszła ... [']
Kasia77 replied to Pinesk@'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Saruniu, Basiu - bardzo Wam dziękuje... 8 m-cy...tak ciężko uwierzyć... 8 m-cy w ciągu których nie było bez Pinesi ani jednego dnia Strasznie za Tobą tęsknie moja mała, wyjątkowa dziewczynko:-( Moja śliczna , kochana Pinesiu :-( -
[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/1599/0dbcfb611d7affb0med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/1610/f3ed210b1d6355d3med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/1600/cfccd3023f4da599med.jpg[/IMG][/URL]
-
malutki beżowy kudłaczek: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images42.fotosik.pl/440/20332def789f9a52med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/1644/3984d5127039ffbcmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/1466/b357d3e009228eabmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/1600/4d32695fdba0797bmed.jpg[/IMG][/URL]
-
Rufi, zanim trafił do schroniska, kiedy mieszkał pod gołym niebem, skąd go zabrali... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/1599/58e861dddea11233med.jpg[/IMG][/URL] A to kilku towarzyszy niedoli :( [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/1646/4a09e5e6ff5abee5med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/1600/f96da64aaaa0d410med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/1644/10b76327c35fdfe2med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/1616/a86e3ec1526bd250med.jpg[/IMG][/URL]
-
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Kasia77 replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
[quote name='Isadora7'][B]Śliczna sunieczka, tylko na litość nie wiem czego co ona ma jamnikowatego? [/B]:lol:.[/QUOTE] a ten ? - odrobine przywodzi na myśl mix jamnika szorstkiego?:oops: pilnie potrzebuje domu , jeśli jest w nim coś, co pozwala umieścić go na jamnikach, to może zdarzy sie cud- dom Siedział na polu w miejscu gdzie został wyrzucony z samochodu,chował się w trawie ,czekał....:( Bardzo sie bał, ale głód okazał sie silniejszy i w końcu udało sie go złapać. Piesek jest młodziutki, nie ma roku, bardzo zadbany, nauczony czystości, chodzenia na smyczy i noszenia na rękach . Bardzo lgnie do dzieci,wygląda na to, że wychowywał sie w domu gdzie były dzieci. Jest bardzo grzeczny,posłuszny, jedyna wada(dla osób które mają koty) - nie jest przyjacielem kotów Tymczasowo przebywa w okolicach Słupska. Pilnie potrzebuje nowego domu. kontakt pod numerem tel: 724265106 Fredziu : [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/1610/3c8da5e5ab244ee7.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/1646/514bc9440c81bc13.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/1600/d26c56157c412220.jpg[/IMG][/URL] -
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/1609/1ff5bb98d701383fmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/1599/35039723656a3d30med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/1615/6618ea0c662c5c10med.jpg[/IMG][/URL] zdjęcia to chwile, kiedy Antek jest szczęśliwy, ale w kojcu... w kojcu wrzeszczy tak, jakby ktoś go obdzierał ze skóry