Jump to content
Dogomania

joanna83

Members
  • Posts

    2380
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by joanna83

  1. [quote name='Pipi']Asiaczku, boję sie jechać. Opony zimowe mam tylko na przedzie. Sterylizacje jeszcze u nas darmowe, dzieki Pani Alicji z USA. edit: Miałam telefon, że w Bielsku Podlaskim w kartonie mała suczka urodziła szczeniaczki.Urodziła na sniegu, ale ktos sie zlitował i karton dał. Urodziła dwa dni temu. Jak dzieciaki wyczaja, to po szczeniakach. Boże, co robić? jak pomóc? Najrozsądniej byłoby, żeby zabrać dzieciaczki do [*], ale to jest na końcu miasta, nawet nie wiem, czy tam jakieś MPK chodzi. Zobaczcie jaki ten Świat jest pełen okrucieństwa.Nie wiem, jak ja dzisiaj zasnę. Jutro wybieram się do Bielska po zakupy, może uda mi się odnaleźć tę suczynkę. Jest dla niej taki awaryjny dt w Białymstoku, ale bez dzieci i dzisiaj dziewczyna mogłaby zabrać, ale bez szczeniaków. To jest dopiero sytuacja :-([/QUOTE] Pipi napisz szybko do IFKI, ona jest z Bielska może będzie mogła pomóc.
  2. [quote name='ifka']już nie mogę się doczekać info o Kingu, czy dojechał do w-wy? jaka diagnoza?[/QUOTE] Niestety wczoraj nie udało nam się dotrzeć do Warszawy,bo mój Tz musiał iść do pracy, a ja nie jestem na tyle dobrym kierowcą, żeby wybierać się w trasę,bo zwyczajnie się boję:( Mam nadzieję, że w tygodniu uda nam się pojechać. A tak poza tym, to King (zwany przez opiekunkę Borysem) jest psem idealnym. Awansował już do mieszkania w centralnej części domu. Grzecznie zostaje sam na czas pracy opiekunów, nie reaguje zupełnie na koty, nie wszczyna awantur z innymi psami i nie brudzi w domu. Jest grzeczny i cichy. Wszyscy tak się boją przygarniać na DT duże psy, a on jest 1000 razy mniej kłopotliwy od mini szczekaczy-niszczycieli ;)
  3. [quote name='dreag']KOgo dzisiaj spotkałyśmy na badaniach;)? Komplecik od Tolka:lol:. Joi, dzięki za zainteresowanie:lol:. Byłyśmy dziś znów z Miniówką u weta na Białostoczku. Dostała antybiotyk i glukozę, ale już bez kroplówki, bo lepiej się czuje:lol:. Została obejrzana przez kolejną, trzecią już wetkę (codziennie jest ktoś inny:roll:, nie lubię tak...) no i to raczej nie przepuklina, ale odczyn na nici, co podobno stosunkowo często się zdarza. Dostałyśmy jeszcze dwa antyboityki do domu. Żeby się upewnić, bo już zdurniałam, pojechałam jeszcze na Wesołą. Tam znowu dwóch ją obejrzało (w tym Jaroszewicz), no i też sądzą, że to raczej coś z uczuleniem na te nicie, w najgorszym razie przepuklina, ale raczej na to nie wskazuje, bo jak się wciska, to nie wraca. Gdyby tak było, to nienajlepiej, bo przy jelitach jest to bardzo niebezpieczne. Mam obserwować, powinno się to powoli wchłaniać. Gdyby okazało się, że to krwiak, to może się zwłóknić i zostać:roll:, ale na Wesołej są zdania, że jednak odczyn. Też stwierdzili, że u nich to się zdarza, a więc raczej nie ma nic wspólnego, gdzie była robiona sterylka, mogło się tak stać wszędzie. Dziś Miniówka miała bogaty dzień. Dwie lecznice, wizyta u mojej mamy i poznanie jej zwierzaków (nie miała ochoty na bliższe przyjaźnie ani z psami, ani kotami, patrzyła z zainteresowaniem, ale jak zbliżały się do niuni, która nie schodziła z moich kolan - to było pokazywanie zębów i warczenie:eviltong:), potem u dziadków, jak przyjechała do domu to zjadła i padła:evil_lol:.[/QUOTE] Rzeczywiście to uczulenie na nici zdarza się dosyć często. Widziałam u kilku suczek. U jednej wchłonęło się dopiero po ponad miesiącu.
  4. No proszę Cię nie żartuj! Na pewno na szczeniaka w typie rasy znalazłoby się wielu chętnych. Dostałaś 4 miesięcznego psa z jakimś problemem, który pogłębiłaś nieumiejętnym postępowaniem z psem. W wyniku Twoich wielkich starań pies mieszka sobie teraz w kojcu u myśliwego, który ma rzekomo doświadczenie z psami. Tylko jakie? Czy za chwilę nie odda gdzieś psa, bo nie będzie umiał nad nim zapanować (nieleczona agresja będzie się pogłębiać)? A może wychowa go "silną ręką"? Szkoda gadać. Pozbyłaś się problemu. Zajmij się teraz drugim psem idealnym, ten niesforny nie będzie Ci już zawadzał i maltretował Twojej suni zabieraniem jej zabawek.
  5. Proponuję następnym razem darować sobie takie "pomaganie" psu.
  6. [quote name='marlenka'][B][COLOR=darkred][SIZE=5]Norek złapany !!!!!! [COLOR=Blue][SIZE=4]Ciotki i wujkowie Norek Rurkowski został dziś ustrzelony z palmera i właśnie jedzie grzać doopkę w DT pod Halinowem. [/SIZE][/COLOR][/SIZE][/COLOR][/B][/QUOTE] Grzeczny chłopiec dał się złapać! Czekamy na fotki i wieści z DT :)
  7. Wiesz co szkoda mi tego psa. "Awansował" z ciepłego domku do kojca. Szczerze mówiąc wątpię, żeby to rozwiązało problemy z jego zachowaniem. Taki pies potrzebuje ciągłego kontaktu z człowiekiem. Taka izolacja może tylko pogorszyć jego stan.
  8. [quote name='Pinesk@']Los ferros maja śliczne obroże- te kwiatkowe wzory są świetne! Ale za szerokie i za masywnie wykonane. Potrzebujemy czegoś lżejszego ;) El Perro za jednolite- wiem, wybredna jestem :P Z lupine szukałam ale same cienizny mają. Kurcze, kurcze, kurcze. Musze sie dobrze zastanowić. A może od Marty Aresowej... :hmmmm:[/QUOTE] Ja też z czystym sumieniem mogę polecić Los ferros. Mam od nich obroże i kantarek. Solidne wykonanie z dbałością o szczegóły i przede wszystkim wytrzymałość :)
  9. [quote name='joi']Misia radosna i wesoła. Już szaleje po swojemu. Apetyt wrócił całkowicie. Jedyny problem to, że marznie, bo brzuszek mocno wygolony. Dziś dostała antybiotyk w zastrzyku i piorunem kawałek sera do gębusi. Szew suchutki czyściutki[/QUOTE] Cieszę się, że Misia doszła już do siebie :) A jak marznie, to chyba sweterek trzeba zakupić, albo zrobić a drutach jak ktoś ma talent ;)
  10. Ja zaglądam i czekam na lepsze foteczki ;)
  11. [quote name='kakadu']czy ktos tu zaglada? bo jak nie to dam te ogloszenia komu innemu - szkoda, zby sie zmarnowaly...[/QUOTE] Zaraz pogonie Marlenę, żeby przyszła na wątek ;) Edit: O już jest :)
  12. Znowu szybka akcja ze znalezieniem DT:) Biedny maluch, takie zimne noce. Mam nadzieję, że doczeka pomocy.
  13. [quote name='jaanna019']A pisałyście już do Garncarza? Ps A dlaczego nie poszłyście do Kalinowskiej?[/QUOTE] Bo nie mamy tyle siły, żeby go znieść po schodach do lecznicy ;)
  14. [quote name='SabrinkaG']Na dzień dobry to wydaje mi sie ze ona jest juz troche za stara na jakiekolwiek szkolenia to pierwsza sprawa druga sprawa jest taka ze w zyciu nie wyrzucilabym psa bo mi sie znudzil gryzie dzieci itd a wrecz przeciwnie w zeszlym roku do firmy podrzucono nam szczeniaka to była sobota gdybym ja (tez sunia) zostawila pewnie nie dożyłaby niedzieli (w firmie mamy dwa kaukazy do pilnowania,pare )zabrałam mała do domu miałam przez cztery dni dwie sunie na 50 metrach popytałam znajomych sąsiadów rodziny czy ktoś by jej nie chciał przez dwa dni jezdzilam z nia do pracy i znalazl sie chetny nie mialam serca oddac jej nawet do schroniska wolalam sama sie pomeczyc ale znalezc jej dom a co do suni ktora mam w domu to jak urodzila sie nam corcia to nigdy nie robilam akcji w typie ze pies do dziecka nie mogl dojsc, jak ja tylko przywiozlam ze szpitala dalam suni do powachania wylizala mala dokladnie w nocy zesikala sie pod lozeczkiem corci zaznaczyla swoje miejsce i do dzis dnia spi w dziecinnym pokoju ale malej nie zawsze da sie poglaskac a mala nigdy jej nie uderzyla czy nie nadepla bardzo na to uwazalam troche sie rozpisalam a wracajac do tego szkolenia to jak sie tak bardziej zastanowie to w sumie potrafi pare rzeczy chociaz nikt jej tego nie uczyl jakos specjalnie potrafi aportowac, przynosi kapcie i przysposobila krolika miniaturke jako swojego potomka jedza nawet z jednej miski spia razem to moze ona nie jest w gruncie rzeczy taka zla tylko ma tak jak i ludzie jakies odchyly[/QUOTE] Za stara na szkolenie?? :crazyeye: Kobieto jesteś matką małego dziecko i za chwile w domu pojawi się drugie i masz agresywnego, więc nieprzewidywalnego psa. Warczy na córkę, zapewne w końcu ugryzie, to tylko kwestia czasu. Nie rozumiem nad czym się tu zastanawiać, trzeba wziąć się do roboty i zacząć psa uczyć. Nie zna zasad, bo nikt z nim nie pracował .Pies sam się nie wychowa, niezależnie od tego czy jest to doberman, pudel, york, czy kundel. Zaniedbałaś jego wychowaniem i tyle. Niczego go nie nauczyłaś, a teraz dziwisz się, że nie zna zasad. Musisz to odkręcić, a czasu jest niewiele. Polecam poszukać dobrego szkoleniowca lub behawiorysty i działać, a nie czekać aż zdarzy się tragedia!
  15. [quote name='ifka']King ma dwa lata, nie więcej! tyle dowiedziałam się od pani, która ma jego brata z jednego miotu,no i przy okazji dowiedziałam się, czemu jest bezpański...wzięła dwa psy, ale King jej uciekł jak był mały i znalazł się po paru m-cach, w tym czasie ona wzięła drugiego dużego psa..no i logiczne, dla niej, że już trzeciego nie mogła trzymać..z jednej strony nie było to fair z jej strony, ale rozmawiając z nią wiem, że przejmuje się jego losem, i dbała o niego jak mogla - w sensie dokarmiania.[/QUOTE] Czyli jak długo on był bezdomny i kiedy zaczął się problem z oczami?
  16. Kiedy łapanka? Jamor pomoże?
  17. Jak tam Misia się miewa? Zdecydowałyście już czy będzie sterylizowana i gdzie?
  18. Pani Barbara powycinała mu trochę dredów i wczoraj miało być też czesanko. Pytała o kąpiel, ale odradziłam. King cały wczorajszy dzień spędził sam w domu i nawet nie nabrudził. Jest też żywsze, chętniej spaceruje. Zobaczymy co nowego dziś nam powiedzą w lecznicy.
  19. Monika nie napisała, że ochrzciła Bezimiennego i teraz nazywa się King. Imię idealnie do niego pasuje. Piękny pies i taki dostojny. Do tego misio i przytulak :) Zna smycz, więc ktoś go na spacery wyprowadzał. Skąd wziął się na ulicy? Jest jeszcze młody, ma pewnie niewiele ponad rok. Z jednej strony jestem już spokojna, że pies pojechał do DT, a z drugiej myślę o jego oczach i bardzo się martwię. Jakoś ta dzisiejsza diagnoza była taka byle jaka... Zobaczymy co powie dr Lenkiewicz we wtorek i trzeba będzie chyba zabrać go do Warszawy. Może uda się uratować chociaż jedno oko. W tej chwili pies prawie nic nie widzi. Podąża za głosem i osobą na drugim końcu smyczy. Jest w stanie wejść nawet po niewielkich schodkach. Wydaje mi się, że ona sam nie oswoił się jeszcze z tym, że traci wzrok. W tej chwili nie wiemy nawet jakiego domu mu szukać. Blok pewnie odpada, buda raczej też. Oby tylko coś widział...
  20. Marta a ta tasiemka w choinki to jaką ma szerokość?
  21. [quote name='eve-w']Zadzwoniła do nie dzisiaj babka. 74 lata ma (facia u jej boku tez słyszałam)... dzieci i wnuki w razie czego jakby jej się coś stało. Miała psa, żył lat 15. Odszedł sam, ze starości. Chce mała sunie. Jak myslicie, Rudka by się do niej nadawała? Kobitka nie sprawdzona - do wizji lokalnej. Na wizyty się zgadza, sterylka tez jak najbardziej (wiem, że Rudka jest po). Jak się nada Waszym zdaniem, dam jej telefon. Mam jeszcze jakąś kobitkę, mieszka w domku z ogródkiem na obrzeżach Białegostoku Agnieszka Grabowska. Co prawda uparła się na jednego psa i meczy mi gitare, ale jej nie dam b pies juz w DS poza tym byl do adopcji tylko na terenie Warszawy. Może namowie ja zeby Pipi odwiedzila ;)[/QUOTE] Czy ta Pani z Warszawy mieszka na Ochocie? Napiszcie do monia3a, ona ostatnio chciała naszą sunię Pixi i początkowo powiedziała, że ma 65 lat. Oczywiście po wizycie pies nie został. Monika rozmawiała z jej córką i kobieta nie bardzo byłą chętna zająć się psem w razie śmierci/choroby mamy. Monika chyba dała Panią na CK, ale napiszcie do niej po namiary, bo ta kobieta jest za stara na młodego psa. Pies ją przeżyje...
  22. [quote name='dreag']Polepszyło się:lol:. Dałam jeszcze ranigast, a potem zjadła i to nawet sporo, ze dwie garście chrupek. Mięsko z puszki, saszetki jej nie pasuje. Chrupkowa panna, trochę się trudzi, ale jakoś idzie:p. Po południu też zjadła, też tylko chrupki chciała, pogryzła troszkę wędzoną kostkę, popiła sporo wody. Przed pracą zdążyłam zawieźć kał na badanie. Enzymy raczej ok, za to ma dużo jaj dosyć rzadko spotykanego pasożyta, ale właśnie mnie zaćmiło jakiego. Jutro pojadę po lekarstwo i zaczynamy kurację. Powiedzieli, że do sterylki trzeba zaczekać przynajmniej ze dwa tygodnie.[/QUOTE] Dobrze, że malutka zaczęła jeść :)
  23. [quote name='jaanna019']Asiu on taki miłoszkowaty.. a tak wspominając to mama za kudłaczkiem nie tęskni? ;)[/QUOTE] haha, czytasz w moich myślach. Jutro zacznę "urabianie", ale nic nie obiecuję...
  24. hmmm...kudłacz i DT szuka........
  25. [quote name='dreag']Słuchajcie, ile czasu trzeba czekać od zakończenia cieczki do sterylki - chyba z tego co pamiętam miesiąc? Ale jak w ciąży to kurcze niepotrzebnie będzie rosła...[/QUOTE] Można chyba podać tabletki wyciszające cieczkę. Moja Niunia takie dostawała i cieczka zniknęła i chyba po 5 dniach podawania miała robioną sterylizację. To oczywiście hormony, ale w sytuacji kiedy nie ma innego wyjścia można podać.
×
×
  • Create New...