-
Posts
2380 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by joanna83
-
Odświeżam niuniowy wątek. Galerii nadal nie ma, bo jestem leniem i nie mogę się do tego zabrać. Za to są nowe fotki Niuni. Zaczynamy od wiosny [IMG]http://img341.imageshack.us/img341/2[/IMG][IMG]http://img341.imageshack.us/img341/2[/IMG][IMG]http://img594.imageshack.us/img594/151/dscf2857s.jpg[/IMG] umiem "siad" (jak mam na to ochotę...) [IMG]http://img594.imageshack.us/img594/5663/dscf2879.jpg[/IMG] [IMG]http://img690.imageshack.us/img690/5826/dscf2990rq.jpg[/IMG] i w domku [IMG]http://img341.imageshack.us/img341/2875/dscf2769w.jpg[/IMG]
-
Osoba niepełnosprawna zastanawia się nad pieskiem...
joanna83 replied to Veza's topic in Wszystko o psach
Vaza moim zdaniem szczeniak w Twojej sytuacji zupełnie nie wchodzi w grę. Oczywiście wszystkie maluchy są słodkie, ale i problemowe. Popatrz na to z drugiej strony. Piesek, które chcesz wziąć (czy kupić?) jest niby mieszańcem "rasowiaka" z kundelkiem. Jak to się stało,że kundel pokrył tą suczkę? Czy ona ma rodowód? Jeśli nie, to dlaczego nie jest wysterylizowana? Kupując psa od tego człowieka napędzasz działalność pseudohodwli, których przecież nie popierasz. Druga sprawa, to piesek zaproponowany przez malami. To sunia, która jest nauczona czystości i jeszcze doskonale potrafi współpracować z osobą niepełnosprawną. Wiem, że patrzysz na nią i widzisz tylko dorosłego kundla, ale nie patrz oczami. Ciężko to wytłumaczyć, ale ja miałam tak. Dostałam na DT suczkę. Jak tylko ją zobaczyłam pomyślałam "Boże jaki brzydki pies! Kto ją będzie chciał?" Po kilku dnia wiedziałam, że jej nie oddam, chociaż mąż nie zgadzał się absolutnie na drugiego psa. Do tej pory ludzie na podwórku komentują, to to "mała hiena", albo "jaki brzydki". A ona jest najcudowniejsza na świecie. Kocha jak nikt inny:) Może tamta sunia chwyci Cię za serce i okaże się, że będzie mogła zostać na stałe. Zawsze jednak będziesz miała otwartą furtkę, żeby szukać jej DS, a póki co sprawdzisz swoje siły jako DT :) -
Osoba niepełnosprawna zastanawia się nad pieskiem...
joanna83 replied to Veza's topic in Wszystko o psach
[quote name='Veza']joanna83... wiesz, to może być świetny pomysł! nie pomyślałam o tym kompletnie. Miałabym dużo frajdy, długie spacery z przyjemnością bo właśnie jest piękne lato i nawet jesień może być piękna :) zwłaszcza jak pies grzecznie już chodzi na smyczy. Tylko jakie są zasady takiego domku tymczasowego? bo ja się kompletnie na tym nie znam, a chętnie bym pomogła jakiemuś pieskowi dorosłemu i nauczonemu czystości, żeby nie musiał czuć się tak samotnie jak ja się czuję :( Możesz przybliżyć? Jakie bym miała obowiązki poza, wiadomo: karmieniem, spacerami, higieną i zabawą? Wspominałam, że na koty mam bardzo silną alergię, ale na psy w ogóle nie - wiem, bo w zeszłym roku podczas wakacji opiekowałam się przez tydzień pieskiem :) zresztą to był szczeniak i zasikał mi doszczętnie mieszkanie :D dlatego mam lekki uraz do sikania w domu ;)[/QUOTE] Generalnie to zasady tymczasowania pieska są bardzo proste. Dbasz o niego tak jak o swojego własnego, czyli musisz go karmić, wyprowadzać, bawić się z nimi uczyć podstaw dobrego zachowani, no i najważniejszy mocno kochać ;) no i szukać nowego domku. Nie wiem skąd jesteś, ale na pewno tutaj na dogo jest jakiś dorosły psiak z Twojej okolicy, który szuka właśnie DT. Jest na forum dział, gdzie można zaoferować dom tymczasowy dla pieska, albo zmien po prostu tytuł wątku, że dasz psu nauczonemu czystości DT i lokalizajcę. Zaraz będziesz miała masę propozycji;) Na dogo są osoby, które potrafią robić ogłoszenia (jeśli Ty nie umiesz), więc o pomoc w ogłaszaniu zawsze możesz kogoś poprosić. Mozna też ogłaszać w lokalnej prasie i drukować ogłoszenia i rozwieszać w lecznicach, sklepach itp. -
Osoba niepełnosprawna zastanawia się nad pieskiem...
joanna83 replied to Veza's topic in Wszystko o psach
[quote name='Veza']Oj no właśnie, zima :( To chyba przesądza sprawę. :( Przez większość zim spokojnie wychodziłam z domu, ale ostatnia była u nas tak śnieżna, że mój balkon, winda i ogródek były kompletnie zasypane, nie mogłam wychodzić prawie w ogóle, chyba że ktoś się czasem zlitował i odśnieżył mi. A jednak następna zima może być podobna, nie ma na to żadnej gwarancji. No trudno, to chyba będę sama, bo na koty mam bardzo silną alergię :( Chyba że któraś z Was ma jeszcze inne zwierzątka i mogłaby jakieś niekłopotliwe doradzić? Dziękuję, że mi mądrze doradziłyście. Życzę zdrówka Waszym pupilom![/QUOTE] Veza a może chciałabyś potymczasować jakiegoś psiaka?Tyle ich teraz jest w potrzebie... Mamy lato, więc ze spacerami nie będzie problemu, a do zimy już powinien znaleźć dom. -
Jak się miewa Tusia??? Jutro porobię znowu trochę ogłoszeń.
-
Osoba niepełnosprawna zastanawia się nad pieskiem...
joanna83 replied to Veza's topic in Wszystko o psach
A nas cieszy, że chcesz podjąć przemyślaną decyzję :) Z tymi spacerami to jest różnie. Mój pies jeszcze w wieku 9-10 miesięcy wychodził na 6 spacerów dziennie i zdarzało mu się nabrudzić w nocy w domu. Nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi ile czasu zajmie psu nauczenie się, że potrzeby załatwia się tylko na zewnątrz. Jeśli większość spacerów ma odbywać się w ogródku pod blokiem, to zdecydowanie odradzam szczeniaka! Dorastający piesek będzie bardzo aktywny i będzie potrzebował sporo ruchu. Na Twoim miejscu wzięłabym starszego, spokojnego psiaka i to najlepiej właśnie z domu tymczasowego, aby wiadomo było jaki ma temperament. Szkolenie jest bardzo dobrym pomysłem. Musisz też znaleźć bezpieczne miejsce, gdzie będziesz mogła psa puścić luzem, bo spacery wyłącznie na smyczy mu nie wystarczą. Mnie martwi bardzo ta zima. Jak sobie wtedy poradzisz ze spacerami? Nawet jeśli to będą tylko 3-4 dziennie. Przecież pies nie może przez całą zimę wychodzić tylko do ogródka. -
Osoba niepełnosprawna zastanawia się nad pieskiem...
joanna83 replied to Veza's topic in Wszystko o psach
Witaj, Pierwsza rzecz jaka przychodzi mi do głowy dotyczy zachowywania czystości przez szczeniaka. Nie wierzyłabym zapewnieniom, że 3 miesięczny szczeniak załatwia się tylko i wyłącznie na zewnątrz. Kolejna sprawa, to wiek psa. Nie wiem ile masz lat, ale weź pod uwagę to, że piesek pożyje jeszcze co najmniej kilkanaście lat. Czy będziesz w stanie zajmować się nim przez cały ten czas? Może pomyśl o przygarnięciu starszego psiaka na przykład z domu tymczasowego, który będzie już na pewno nauczony czystości i łatwiejszy w "obsłudze" niż szczenię. Tak szczerze mówiąc, to ta mieszanka shih tzu z kundlem wcale nie oznacza, że piesek będzie docelowo niewielki. Musisz też zastanowić się kto zajmie się psem w razie Twojej niedyspozycji, czy choroby. Z myślenia "jakoś to będzie" nic dobrego nie wynika. -
[B]Ma ktoś może do sprzedania Flexi taśmówkę dla małego psiaka i taką do 50 kg, najlepiej 8m, ale niekoniecznie??? Jak coś to proszę o PW. [/B]
-
Obawiam się, że metalowa klatka też nie wytrzyma uderzenia. One wcale nie są takie mocne, przecież celowo robi się je z lekkich materiałów.
-
Wrzuciłam Obamę do gazety. Piszę do Ciebie na gg, dlaczego się nie odzywasz???!!!
-
Super, dzięki Agnes :) W takim razie postanowione kupujemy nową obróżkę:) aha i jeszcze jedno. Gdzie zamawiacie Pitmany? Chętnie pooglądam sobie jeszcze inne.
-
Dzięki za odpowiedź :) Ja mam zamiar kupić czerwoną 5 cm szerokości. Miałam do tej dwie zwykłe czerwone taśmówki i każda z nich straciła momentalnie kolor. Jeszcze nie widziałam Snupa w 5 cm, ale myślę, że będzie ok. Teraz tylko muszę jakąś smyczkę dobrać do kompletu, ale tu już chyba się do Taks uśmiechnę :)
-
Powiedzcie mi czy obroże Pitmana są wytrzymałe i nie tracą koloru? Chcę kupić psu jakąś obrożę do śmigania na działce i kąpieli jeziorno-błotnych, więc musi się dobrze prać i nie tracić koloru. Znalazłam w sklepie niedrogie obroże właśnie tej firmy i stąd moje pytanie.
-
[quote name='marlenka']A to zdjecie dla joanny83 :loveu: [IMG]http://images41.fotosik.pl/308/3a717bf49457caf2.jpg[/IMG][/QUOTE] Moja kochaniutka!!!! Śliczna panienka. Nigdy nie zapomnę jak wiozłam Ci takiego zdechlaka... a teraz proszę! :)
-
Dobrze, że coś się rusza... Wrzucam Tuśkę znowu do gazety.
-
wynajem lokum za granicą z możliwością trzymania psa
joanna83 replied to pytajnik1234's topic in Zagranica
Mogę Ci napisać kilka słów o Irlandii, a dokładnie o Dublinie, bo trochę czasu tam spędziłam :) Generalnie sprawa jest dość trudna, bo ciężko jest znaleźć mieszkanie do wynajęcia, gdzie właściciel zgodzi się na trzymanie zwierząt. My mieliśmy dwa swoje koty plus różne tymczasy i to zawsze "nielegalnie" niezależnie czy mieszkaliśmy w centrum, czy na obrzeżach. Pocieszające jest to, że bum na Irlandię już minął i teraz łatwiej jest znaleźć mieszkanie w dobrej cenie, więc masz większą szansę. Możesz zrobić tak. Wynajmij cały dom z ogrodem (tylko upewnij się 10 razy,czy właściciel zgadza się na psa) i wtedy poszukaj sobie współlokatorów, którym podnajmiesz pojedyncze pokoje. Oczywiście są to spore koszta na początek,bo musisz zapłacić za miesiąc z góry+kaucja wysokości miesięcznego czynszu, a nie masz pewności kiedy znajdziesz pracę (z tym jest baaardzo ciężko teraz). Zerknij na to forum: gazeta.ie Poziom dyskusji tragiczny, ale może uda Ci się poznać kogoś, kto szuka "wspólnika" do wynajęcia domu. P.S. Ogrody w domach w Irlandii są najczęściej umieszczone za domem i odgrodzone od sąsiadów (często wysokim płotem z desek), więc pies spokojnie mógłby sobie pomieszkać tam w czasie Twojej nieobecności. -
Toyota czyli uważasz, że dry bed sprawdzi się jako podstawowe legowisko? Moje psy przyzwyczajone są do kanapy i foteli i nie chciałabym tam brutalnie ich "degradować" do spania na twardej podłodze ;)
-
Jesteśmy na etapie wyboru legowiska dla psów i przypadkiem trafiłam na wątek dry bedów. Powiedzcie mi proszę, czy można je stosować jako samodzielne legowiska na drewnianej podłodze? Moje psy są przyzwyczajone do spania na kanapie, więc zależy mi na czymś wygodnym dla nich (i zdrowym). Jak sprawdzają się dry bedy dla dużych psów? Czy nie są zbyt cienkie? Wyglądają na cieniutkie. Nie wiem, czy moje psy będą chciały na nich spać, bo na dosyć puchatym, złożonym na pół kocyku nie bardzo chcą leżeć i pakują się do łóżka.
-
[quote name='Pipi']Dziękuję Asiu,może masz rację.Już mi ktoś,nie pamiętam,ale chyba Randa,podpowiadała,żebym kał zawiozła do badania.Wyszło mi to z głowy.Tylko,czy jakby była zarobaczona,to nie pokazałyby się robale w kupce?.Sto razy oglądałam i patyczkiem dłubałam,nic nie widziałam.Żeby było jak najmniej po kosztach,to najpierw zawiozę kał.Potem się zobaczy.Podpowiedz kochana,gdzie to trzeba zawieźć? - do weta?[/QUOTE] Ja woziłam do zwierzęcego laboratorium na Zwycięstwa (obok Canvetu), ale powiedziano mi później, że oni nie są zbyt dokładni i lepiej zawieść do "ludzkiego" np na Warszawską. Najlepiej zrobić badanie kału w kierunku pasożytów i lambli. A co do widoczności robali w kupce, to chyba różnie bywa,czasem widać, czasem nie.
-
Pipi ja na Wesołej leczyłam przez pół roku moje psa, który się drapał. Wydałam kupę kasy, kupowałam karmę dla alergików i robiłam milion niepotrzebnych badań. Okazało się, że wystarczyło zrobić badanie kału w kierunku pasożytów. Pies miał robale, chociaż był odrobaczany kilka razy. w końcu udało się je wyplenić. Ostatnio miałam też szczeniorkę na DT i w Zwierzaku mi ja odpchlali 100 razy,bo się drapała aż strupy miała wszędzie. W końcu kazali robić testy na alergie, ale zanim zrobiłam zobaczyłam "makarony" w kupce i wszystko było jasne. Dodam, że była odrobaczana 2 razy ich drogimi specyfikami. Niestety tam nie ma zniżek na bezdomniaki i wychodzi bardzo drogo... Może faktycznie warto do Rudobielskiej zajechać. Ja dawno nie miałam z nią do czynienia,ale słyszałam dobre opinie.
-
Gremlin bulowata słodycz jak Reksio z kreskówki :D Już w DS
joanna83 replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
Jaanna czyli nie dzwonił nikt z Pupili? Szkoda... :( Pani od pupili dzwoniła do mnie w piątek i dopytywała o szczegóły o Gremlinku. strasznie się jej spodobał. Niestety o szczeniaki też nikt się do mnie nie odzywa... -
Meganka nie mogę się do Ciebie dodzwonić. Przykro mi z powodu Twojego psiaka. Jak on się czuje? Byłam dziś na tej stacji. Rozmawiałam z dwoma panami i dowiedziałam się, że psa nie ma. Podobno jakaś pani zabrała go do schronu w Warszawie (!). Pan dzwoniła do innej pracownicy, żeby dowiedzieć się szczegółów i po rozmowie z nią powiedział mi, że jakaś przejezdna pani zobaczyła tą psinę (twierdzą, że to suczka) i zabrała ją ze sobą do Suwałk, a docelowo do Warszawy do schronu dla onków (?). To była stacja w Bargłowie Kościelnym Statoil.Mieli tam na kartce zapisane numery telefonów, aby się w sprawie psa skontaktować , ale widocznie im się nie chciało. Wersja pierwsza była, że pies pojechał już 2 tygodnie temu. Powiedziałam, że to niemożliwe, bo Pipi dzwoniła niedawno i niby był na dniach w okolicy. Nic nie rozumiem. Nie miałam ze sobą nr Pipi, żeby się dopytać z kim ona rozmawiała. W każdym razie w okolicy też psa nie widziałam. Pan, z którym rozmawiałam (pracownik stacji) ma na imię Tomek, więc może spróbujcie jeszcze tam zadzwonić i potwierdzić, czy to o tego psa chodzi, bo Meganka pisała chyba, że to pies nie suka i Pipi powiedziano, że pies jeszcze kilka dni temu był...