-
Posts
2380 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by joanna83
-
[quote name='Onomato-Peja']Jeszcze niedawno twierdziłaś, że przesadnie szerokie obroże Cię śmieszą. ;) Nie chce byc złośliwa, ale jestem ciekawa - skąd ta zmiana?[/QUOTE] Chyba Ci się coś pomyliło! Mój duży pies ma tylko szerokie obroże i takie mi się właśnie podobają.
-
Szerokość obroży powinno dobierać się nie tylko do wielkości psa, ale też do długości szyji. Ja planuję Snupowi zakupić właśnie 6 cm niedługo i pewnie z los ferros.
-
Ale tutaj problem nie leży w psie, tylko w zachowaniu dziecka. Do czego chcecie psa przyzwyczaić? Do ściskania i przytulania przez niedelikatnego dzieciaka. To cud, że pies jeszcze nie ugryzł!
-
[B]Martens[/B] to pisze dziecko. Nie ma wpływu na to jak rodzice wychowują syna. A widać, że rodzice mają to głęboko w d...e co dzieciak wyprawia z psem. A jak pies w końcu ugryzie, to będzie cała afera, bo przecież "oni sie nie spodziewali", "pies był taki spokojny, łagodny", "kochał ich synka" itp. [B]Puli[/B] zastanowiło mnie to co napisałaś o upewnieniu psa, że warczenie przynosi dobre efekty. W takim razie jak reagować? Ja powiem szczerze, że robię właśnie tak, że kiedy pies warknie na córkę lub w inny sposób pokaże, że nie ma ochoty z nią teraz rozmawiać, to każę jej odejść. Warczenie jest wyraźnym sygnałem dla niej, że pies sobie nie życzy i utwierdzam ją w tym od dawna. Zwłaszcza, że ona ma dopiero 2,5 roku, więc ciężko jej odczytać inne sygnały dawane przez psa.
-
Sunia z ulicy czeka na dom!!! Potrzebne ogłoszenia !!!!
joanna83 replied to marlenka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kana']marlenka - masz zapchaną skrzynkę. Przepraszam że piszę tu - sprawa pilna. Mam pytanie bardzo istotne i od tego zależy los psa. Zgłosiłasię do mnie fantastyczna Pani która jest chętna do adopcji mojego psa na DT a konkretnie Amstaffki GRACJI. Czy pomogłabyś z wizytą przed adopcyjną?[/QUOTE] Kana, Marlena nie ma w domu netu. Jeśli jutro będzie w pracy, to na pewno się odezwie. Ja też muszę ją pomęczyć, bo potrzebuję wizyty przedadopcyjnej :) -
Wyżełek niemiecki długowłosy i wielka rozpacz
joanna83 replied to Marina_22's topic in Wyżeł niemiecki
[quote name='Marina_22']Meflo czuje się dobrze. Przyzwyczaja się co raz bardziej do nowych warunków. Zaczął tolerować psy mieszkające z nim i jest lepiej. Z jedną suczką wyżła- Leną ma wspaniały kontakt, razem śpią, jedzą, bawią się. Zaczął lepiej przychodzić na zawołanie. Myśliwy jest zachwycony perfekcjonizmem psa w wykonywaniu komend, a jednak moja praca nie poszła na marne. W ciągu najbliższych 2 miesięcy, kiedy zostanie skończony remont domu Meflo zamieszka w domu, a nie jak do tej pory w kojcu. Utrzymuje stały kontakt z opiekunem psa i w razie problemów jestem "pod telefonem". Dostałam na święta 2 kotki;) świetne są i bardzo urocze. Jeden kociak- samczyk to kot birmański o wdzięcznym imieniu Casimir, ma 3 miesiące, natomiast kotka jest rasy norweski leśny, ma cudowne zielone oczka i do tego piękne imię- Saathiya( satiyja) czyli po domowemu Saśka. Fajne słodkie maluchy, nigdy nie miałam kotów, ale tak naprawdę ledwo są zauważalne. Zazwyczaj większość czasu łażą i biegają po ogrodzie, albo strychu domu. Nigdy nie miałam kota w domu, to moje pierwsze takie stworzenie, ale nie żałuję. Fojbe ładnie bawi się z Małym i razem śpią, piękny widok, tym bardziej, że Saathiya jest biała, tak jak Fojbe, więc ładnie się uzupełniają. Na co szczepi się kociaki? bo nie mam pojęcia, a dostałam je zupełnie przypadkowo, nie chcę wnikać w szczegóły i nie znam się na nich Dziewczyno przerażasz mnie coraz bardziej! Odda Ty te biedne kociaki, bo za chwilę skończą tak jak Meflo! Zajmij się opieką nad suką i daruj już sobie ratowanie i przygarnianie innych zwierząt. Kompletny brak odpowiedzialności. A może to jakaś głupia prowokacja? Bierzesz kolejne zwierzaki i nie chce Ci się wnikać jak się nimi opiekować!!!:crazyeye: -
[quote name='Drama']Wybaczcie, ze tak późno pisze, ale uczyłam się i dopiero weszłam na forum aby przekazać wam, że psiaka już nie ma. Będąc dziś na spacerze widziałam jak jedna znajoma Pani zabiera pieska, widocznie nie tylko ja zainteresowałam się jednak tą sprawą. Tamta Pani oddała psa dla swojej koleżanki na wioskę. Pies ma zapewnione wszystko. Dach nad głową, jedzenie i wszystko co potrzebne ;) Pani poszukiwała dużego psa, który będzie pilnował domu bo mieszka sama.[/QUOTE] CUD! [SIZE=1]oby prawdziwy...[/SIZE]
-
[quote name='Drama']Myślę, że gimna ma umowę podpisaną z Suwałkami. Prosiłabym tylko o jedno aby nikt nie mówił, że to jakas dziewczyna zgłosiła tą sprawę z pieskiem, bo w Raczkach wszystko się szybko rozchodzi i potem będą jakieś ploty i wyrzuty. Na podwórku jest tragicznie, dojazdy zerowe.[/QUOTE] Skoro umowa jest z Suwałkami, to zadzwoń i zgłoś, że po wsi błąka się bezpański pies.
-
[quote name='jaanna019']A jak tak z trochę innej strony.. dlaczego gmina ma się nie zająć tym bezdomnym psem?[/QUOTE] Pewnie dlatego, że nikt im nie zgłosił. [SIZE=1]A tak poza tym to pewnie Radysy...[/SIZE]
-
Ja dodam (żeby nie było tak zupełnie nie na temat z tymi kotami), że Borys zaczął bardzo żywo interesować się kotami pani Basi. Konfrontacje wypadają pomyślnie, ale jak nikt nie patrzy, to Borysek gania jedną z kotek. Na wszelki wypadek jest zamykany w domku gościnnym na czas nieobecności państwa w domu, żeby mu głupoty do głowy nie przychodziły:)
-
Podczytuję wątek i tak sobie rozmyślam, że chyba powinnyśmy skupić się na pomocy innym psom, do których mamy bezpośredni dostęp zamiast tropić psa-widmo, którego być może dawno już tam nie ma. Drama jesteś nieodpowiedzialnym dzieckiem. Zawracasz nam głowę jakimś psem, któremu rzekomo chcesz pomóc, a później wypinasz na niego tyłek. Pomogłaś już dwóm i co? Limit dobrych uczynków wyczerpany? Tak uściślając to tamtym psom pomogły dziewczyny, Ty ograniczyłaś się do założenia wątku. Całą robotę odwalił ktoś inny. Zachary i tu nie chodzi nawet o to, że nie ma nikogo chętnego do pomocy. Ja pewnie mogłabym pojechać tam, ale "nie będę latać po wiosce i szukać psa", bo jakaś panieneczka wypatrzyła go w zaspie i życzy sobie, żeby KTOŚ mu pomógł, a sama palcem nie kiwnie. Drama Ty psa znalazłaś-Ty masz go na sumieniu. Twoje sumienie-Twoja sprawa.
-
[quote name='kaszanka']Słuchajcie a nei można tej akcji przeprowadzić za pomocą PKP? Nie jest tak strasznei zimno, a do Suwałk nie jedzie sie długo - pociąg zawsze bezpiecznejszy - dla pieska kaganiec i bilet , a tu na miejscu najwyżej ktoś autkiem wyskoczy? (bo rozumiem, że hotelik czy dt to w Białymstoku jest? tak? czy źle zrozumiałąm?)[/QUOTE] Pies musi mieć zaświadczenie o szczepieniu przeciwko wściekliźnie, żeby mógł jechać pociągiem. Zresztą to duży pies i nie wiadomo jak się w pociągu zachowa. Drama, a Ty nie masz nikogo znajomego z samochodem?
-
Ja też myślę, że pies jest już za TM, albo siedzi w schroniskowej klatce. Kobieta nie uzyskała rozgrzeszenia na forum, więc się zmyła stąd a swoje i tak zrobiła.
-
[quote name='kaszanka']słabe szanse na adopcje ze wzgledu na to że pies nie widzi, ale z drugiej strony jest nadzieja, bo to młoda psina i może jednak znajdzie sie ktoś, kto zechce dać temu psu trochę miejsce obok siebie.[/QUOTE] Borys ma sporą szansę na adopcję. To pies idealny, nie sprawia żadnych kłopotów wychowawczych-tylko brać i kochać. Wprawdzie nowemu domkowi stawiamy wysoko poprzeczkę i to eliminuje część chętnych, ale pies już tyle wycierpiał, że teraz musi trafić do odpowiedzialnego człowieka, który zapewni mu odpowiednie warunki.
-
[quote name='monia3a']I nic nie wyszło :P choć Asia nie napisała, że jeden domek tylko dla Heksy. Pierwszy domek był dla suni Ani ale niestety sunia nie została więc pojechałyśmy sprawdzić DS Heksy i niestety nie oddam tam psa. Modzi ludzie, chłopak miał wcześniej amstafa kilkanaście lat i na starość oddał do schroniska ponieważ zrobił się agresywny :o Mieli jeszcze suczke z rodowodem shar pei ale jak miała kilka lat i w trakcie cieczki wyleciały jej wnętrzności :o i niby ja ratowali ale się nie udało,aha i chłopak jak był młody to miał ON chłopaka, który odszedł ze starości, a miał 7 lat. Masakra jakaś, rozumiem, że nie każdy jest zamożny i nie każdy śpi na kasie ale po wyglądzie samego mieszkania załamałam się, a jak popatrzyłam na ludzi to słów brak, chłopak w porwanych skarpetkach, a dziewczyna w porwanej bluzie. W domu małe dziecko a temperatura może z 18 stopni. Nie oddam tam Heksy.[/QUOTE] Zapomniałaś jeszcze dodać, że mieszkanie wynajęte a za płotem wysokości 1,2 m miks asta-ludożerca (pogryzł brzuch dziewczynie).
-
Trzymajcie dzisiaj MOCNO kciuki. Mamy trzy wizyty przed....
-
Czyli to agresja lękowa skrupulatnie pogłębiana przez nieudolnych właścicieli. A teraz pies won. Standard!
-
Jak tam Heksa? Nie poszła dziś na wycieczkę? Widziałam jej ogłoszenia na BO. Może lepiej nie piszcie, że ona została wyrzucona itp. Ludzie boja się brać dorosłą ONkę z niewiadomego źródła.
-
Właśnie po co się tu rozpisywać-uśpij go. Ja też swojego uśpię jak jeszcze raz śmie warknąć na moją córkę, albo pokazać zęby. A co tam. Mniejsza z tym, że źle go wychowałam. Pogłaszczecie mnie po główce? Chyba rozumiecie, że nie stać mnie emocjonalnie na prostowanie zepsutego psa. Wezmę sobie drugiego, tyle ich czeka na domy.
-
Ja też polecam panią Alinę. Nie ma w naszym mieście więcej behawiorystów. I jeszcze napiszę, żeby Cię tylko żaden szatan nie skusił na konsultacje ze szkołą z Pieczurek:shake: Poszłam tam z psem niekoniecznie pozytywnie nastawionym do nowych sytuacji (początki agresji lękowej) i na dzień dobry pani szkoleniowiec uderzyła go ręka w głowę jak warknął na innego psa. Cud, że ta pani nie straciła ręki, bo pies nie miał kagańca, a to mix dobka :diabloti:
-
Kami81 a czy dziecko karmiło psa czekoladkami na Twoich oczach? Widziałaś ich wtedy? Dzieci są nieprzewidywalne i być może drażniło się z psem, albo dotknęło go w sposób, którego on nie lubi. Piszesz, że pies już dawno sprawiał problemy wychowawcze, wykazywał agresję. I tak beztrosko pozwalasz mu na niekontrolowane kontakty z dzieckiem? Przecież zaatakował już i Ciebie i męża. A teraz kiedy ugryzł dziecko zaczyna się poważny problem i próba wciśnięcia niewychowanego, agresywnego psa komukolwiek. Spotkaj się z dobrym behawiorystą, bo wydaje mi się, że to przede wszystkim Wasza rodzina potrzebuje szkolenia. A tak swoją drogą, to pies jest tylko zwierzęciem i nigdy nie będzie w 100 % bezpieczny dla dziecka i biorąc do domu psa trzeba się z tym liczyć.
-
niewidome nieszczęście na 3 łapkach - Jedzie do domuuuuuuuu
joanna83 replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
Anita błagam Cię nie pisz już takich rzeczy, bo ja siedzę i ryczę jak wariatka. Łapku oby Twoja Pańcia kochała Cię tak mocno przez całe Twoje życie :) -
[quote name='jaanna019']A może ten z Bielska ze stacji paliw?[/QUOTE] No właśnie. On tam koczuje już dobrych kilka miesięcy, a ifka pisała, że też ma uszkodzone oko...
-
Uwierzcie na słowo, że jest niskopodłogowy ;) Zdjęcie trochę przekłamuje, bo go skróciło. Moja mama mówi, że to pies kompletowany z kilku innych egzemplarzy długi, krzywe przednie łapki, za duża głowa i mordka podobna do szakala. Ale zakochała się w nim i chyba zostanie. Dlatego chciałabym zakupić mu jakieś śliczne szeleczki :) Tutaj są jeszcze dwie inne fotki (post 5273)[url]http://www.dogomania.pl/threads/57467-Bia%C5%82ystok-w%C4%85tek-zbiorczy-mamy-przepe%C5%82nione-DT.../page211[/url]