isabelle30
Members-
Posts
825 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by isabelle30
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
isabelle30 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
nie wysyla czy po prostu nie zauwazasz? (trudno cos zauwazyc czasem stojac za psem hehe). nie zatrzymuje sie z wyprostowanym ogonem? z wysoko podniesiona glowa? nie wysyla tylko co od razu robi? -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
isabelle30 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Fly goldki sa bardziej zrownowazone niz laby. Moj tak samo jak twoj. Podbiega, zatrzymuje sie i czeka wysylajac sygnaly i podchodzi powoli zgodnie z nytykieta psia. A jezeli suka bardzo pachnaca, niekoniecznie z cieczka - niektore tak maja cale zycie - to widzac ze zakochany na zaboj zabieram go na smycz i juz zeby nie molestowal zbytnio. Ale sa niektore psy ktore leca i od razu skacza bo natychmiast chca sie bawic. Ja mam to szczescie ze mam duzego psa wiec taki radosny podbiegacz nic mu nie zrobi a niechcacy moze oberwac (bardzo rzsdkie sytuacje). Brutus jest bardzo czujny i jak nie zna psa ktory leci do niego to od razu przybiera postawe stop albo poleca wiory. I najczesciej nic sie zlego nie dzieje. Wyjatek stanowi tylko nachalny i bezczelny podbiegacz ktory startuje do mnie lub do mojej corki. Wtedy nie ma wybacz, i generalnie wszystko odbywa sie bez jednego warkniecia. Jest tez duzo psiakow mlodych ktore podbiegaja i od razu liza niunka po pysku. Wtedy tez nie ma problemu. Ale jak juz kiedys pisalam Brutus ma swietnie opanowany jezyk psich sygnalow wlacznie z gestem rozdzielania. A co do niechamskich zachowan psiarzy...Jest gdzies po sasiedzku facet z ONKiem. Brutus jakos ich nie lubi, od razu sztywnieje. Nie chce zeby startowal do innych samcow, staram sie to hamowac i ogarniczac jak moge. Jak widze ze facet idzie z tym psem to biore Brutka na smycz, staje i czekam. Facet natychmiast idzie w bok i tez bierze psa na smycz a my mozemy sobie pojsc dalej. Ja mowie dziekuje on mi odpowiada prosze bardzo i jest git. Na mojej klatce schodowej mieszka suczka ONKa. Brutus tez poki jej nie znal to z daleka sie jezyl. Fatalna taka sytuacja i uciazliwa dla obu stron. Ktoregos dnia po prostu go pociagnelam na smyczy i podeszlam do babki z ta suczka. Powiedzialam "przepraszam ale taki stan jest dosc upierdliwy, moze cos z tym zrobimy?". Babeczka sie rozesmiala i odtad zaczela rzucac Brutusowi smaczki a ja podchodze i glaszcze jeje suczke. Brutus przestal na nia reagowac zle. Wiec sa tez fajni ludzie z ktorymi mozna sie dogadac i wspołistniec bezkonfliktowo na tyle na ile to mozliwe. Szczesliwego Nowego Roku! -
agresja do samcow pojawia sie tylko w obecnosci suczki - tej jednej specjalnej damy dla ktorej warto.... ale dosc zartow. przy dzieciach Brutus zachowuje sie wrecz wyjatkowo, to pies stworzony dla dzieci i do dzieci. przed rocznym maluchem potrafi sie polozyc. migdy podbiegajac do dziecka nie skoczyl, zawsze hamuje na czas i podchodzi z machajacym ogonem, przylegajac do ziemi, i czeka na glaskanie. nawet po buzi nie lize. on dzieci uwielbia i to widac golym okiem na odleglosc, a dzieci lubia jego. nie chce go ciachac. testosteron mu troszke szaleje tylko w okresie tych 4 szczytowych miesiecy w roku. i jak zauwazylam coraz mniej. jest jeszcze mlody, wiec istnieje duza szansa ze w koncu wydorosleje. u goldkow trwa to nawet do 3 roku zycia. mamy jeszcze czas. nie bede mu robic kuku tylko dla mojej wygody i mojego widzimisie
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
isabelle30 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
artykul stary jak swiat. zastanawia mnie tylko jedno. czy aby zawsze ten podbiegacz zachowuje sie tak jak to opisujecie? czy po prostu podbiega, zatrzymuje sie pol metra od naszego psa i jest wzajemne powitanie-nawiazywanie znajomosci. czy tez w kazdym przypadku gdy widzimy ze idzie do nas inny pies uniemozliwiamy naszemu psu komtakt z tamtym bo to "my sobie tego nie zyczymy " i decyzje podejmujemy za naszego psa. nigdy nie spotkalo mnie cos takiego ze obcy pies natarczywie wskakuje na mojego, obwachuje go od razu, pcha mu nos gdziekolwiek. zawsze gdy pies podbiega to nawet szczenior hamuje kilkadziesiat cm od Brutusa, a ten zawsze ma mozliwosc na luznej smyczy sie przywitac, puscic odpowiednie sygnaly itd. pomimo ze wiem ze czasem moze obcego samca potraktowac...ale dlatego jest na smyczy abym mogla zareagowac dopiero w takim momencie. gdy jest bez smyczy wogole nie zaprzatam sobie tym glowy o ile drugi pies tez nie jest zasmyczony. beda lazic kolo siebie nawet kilkanascie minut i strzelac pozy. i nic sie nikomu nie dzieje. no ale ja nie jestem z tych co sobie "nie zycza" kontaktu mojego psa z innymi.... to on decyduje czy bedzie wachanie, czy zabawa, czy zero kontaktu... -
te kosci o ktorych napisala Martens to takie kosci jak z kreskowek czyli dluga, gruba i ma na obu koncach duze glowki. Glowki te sa z chrzastki wiec sie daja obgryzc po wielu trudach. Samej kosci pies mniejszy od ONka raczej nie da rady rozlupac.
-
Ile i co dawać 5 miesięcznemu Długowłosemu Owczarkowi Niemieckiemu.
isabelle30 replied to nancy24's topic in Domowe jedzenie
jezeli pies jest po dlugiej glodowce to nic dziwnego ze w tej chwili zmiata wszystko razem z miska. do tego to przeciez dzieciak, rosnie, i jest zimno. Wiec ma wieksze zapotrzebowanie. Dawaj tyle ile teraz dajesz, ale tak jak radzi Martens skup sie na jednym rodzaju jedzenia. Odstawilabym suche na dobre. Jezeli dawkujesz mu dobrze to pies powinien byc utrzymywac swoja tusze. Jezeli za dwa tygodnie okaze sie ze sie zaokraglil to znaczy ze dajesz za duzo - ale pamietaj ze on rosnie wiec teraz lekko okragly a za chwile bedzie juz szczuplutki przy zalozeniu ze nie bedziesz zwiekszac porcji zywnosciowych. Jezeli za 2 tygodnie bedzie jeszcze chudszy to znaczy ze dostaje za malo - to zreszta mozesz zauwac szybciej. Pies dobrze utrzymany to taki ktoremu nie widac zeber ale jak poglaszczesz po boku lekko wyczuwasz ich obecnosc po centymetrowa warstwa tkanki podskornej. a jakie warzywa dajesz psu? moj po wiekszosci dostaje rewolucji, pozostaje nam tylko marchewka, pietruszka, seler i kawaleczek pora do wielkiego gara dla zapachu -
no niestety Filodendron, 200% samca, tak dzial restosteron. zaloze sie ze znow poziom przekracza norme... ale i tak tym razem jest lepiej niz te pol roku. dzis ladnie dawal sie zapracowywac na spacerze. inna sprawa ze dzis tak strzelaja ze wiekszosc ludzi boi sie z psami wychodzic na spacer do parku. na Brutusa strzaly i petardy nie dzialaja. patrzymy sobie razem w niebo i podziwiamy, a potem wracamy do naszych zajec
-
Brutus prezentuje podwyzszona agresje tylko jak sie nawacha. po miesiacu ciaglego niuchania jest juz tak naprany ze o krok od prawdziwego wybuchu.... tylko o ten kawalek agresji mi chodzi. jest tak 4 miesiace w roku. juz go troche poobserwowalam. wiele samcow znajomych w okolicy ma podobnie z tego co zauwazylam naocznie oraz z rozmow z wlascicielami
-
noooo, u nas w parku sa bachory wstretne wyjatkowo. chowaja sie po krzakach i rzucaja psom wieczorem pod lapy cos co stzrela. nie wiem co to jest, nie znam sie na tym. nie petarda, starczy rzucic o ziemie i buch. ostatnio akurat spotkalam znajomego z psem ktory jest panikarzem wybuchowym, byl na smyczy. ale po takim kawale wyszedl z obrozy i pobiegl do domu. dobrze ze miedzy parkiem a naszym blokiem nie ma zadnej ulicy ani samochodow. znajomy jak zlapal gnoja to myslalam ze mu nogi z du....powyrywa. ale nie wydaje mi sie zeby to jakies wrazenie szczegolne na tym dzieciaku zrobilo. nastepnym razem bedzie sie lepiej chowac. az trafi na psa ktory mu naprawde nogi od tylka odgryzie, bo zdarzaja sie i takie ktore ruszaja z piana na pysku
-
i wlasnie mi chodzi tylko o obnizenie libido psa tymczasowo. taks zle sie wyrazilam, na temat tej hormonopodobnej dzialalnosci desloreina oczywiscie nasladuje dzialanie hormonu. ale poprzez obnizenie uwalniania hormonow uwalniajacych dla testoronu daje tylko zmniejszenie poziomu uwalnianego testosteronu (teraz wyszlo mi maslo maslane). przez to dziala wlasnie na wyhamowanie produkcji nasienia i obnizenia libido. u spow majacych przerost libido - podwyzszony poziom testosteronu ten implant ma korzystne dzialanie. bo obniza tylko poziom tego hormonu troche ponizej dolnego progu normy, nie kasujac jego produkcji niemal do zera jak wprzypadku kastracji prawdziwej. i o to wlasnie chodzi - w naszym przypadku potrzebuj tylko zmniejszenia poziomu testosteronu a co za tym idzie obnizenia libido. pies mniej kochliwy to duza ulga. Brutus jest coraz starszy, dojrzewa chlopak, dorosleje. juz jest i tak lepiej niz pol roku temu ale nadal szuka, weszy, biegnie do psow i gluchnie na wolanie. no i jest teraz mniej tolerancyjny dla innych samcow co mi sie nie podoba po prostu. wiec jeszcze miesiac sie pomeczymy, a potem chce sprobowac jednoczesnie monitorujac poziom testosteronu. a nuz widelec sie uda? moze warto te szanse wyprobowac. bo moze wtedy uda mi sie potrenowac przywolanie w sytuacji najbardziej ekstremalnej czyli suka pachnaca Channel nr 5
-
no wlasnie, mam ten sam dylemat. wetka stwierdzila ze napewno warto sprobowac. wiec za jakis miesiac chyba sprobujemy, jak sie skoncza okoliczne cieczki a nasza tarczyca troche sie unormuje. suprelorin ma okres przejsciowy - ok 6 tyg kiedy pies moze zareagowac zwiekszona agresja, wiec wole to przeprowadzic juz po cieczkach bo teraz i tak mam psa nabuzowanego
-
suprelorin jest na polskim rynku. jest to implant niehormonalny wiec nie ma skutkow ubicznych typowych dla podawania hormonalnych srodkow. niestety nie zawsze dziala. ja zastanawiam sie tez od dlugiego czasu, bo moj pies wazy duzo.... wetka wczoraj stwierdzila ze jaknajbardziej by mu podala bo ciachac go szkoda...nie ma powodu zeby mu juz zaburzona gospodarke hormonalna jeszcze bardziej zaburzac
-
Myślistwo a bezpieczeństwo nas i naszych podopiecznych
isabelle30 replied to urwisek's topic in Myśliwi
oprocz mieszkancow miasteczek i wsi w poblizu lasow, tych chodzacych do lasu na spacery czy chodzacych przez las do babci, sporadycznie czy na codzien jest jeszcze grupa takich jak ja czyli mistowe co to lubia czasami wyjechac ze smierdzaxcej Warszawy i pooddychac swiezym powietrzem. Nie mam bladego pojecia na temat mysliwstwa, nie wiem kiedy sa okresy ochronne, i kiedy polwania sie odbywaja, nie wiem czy bezpiecznie w lesie jest jesienia, latem czy wiosna. Czy ja jako turysta tez musze zanim sobie cos poszukam, zarezerwuje noclegi, kupie bilety na pociag, mam sprawdzic dokladnie kto, kiedy i gdzie dokladnie bedzie polowac, zeby moje dziecjko ktorego na smyczy nie trzymam nie dostako kulki w glowke bo akurat postanowi udawac wielblada i zacznie chodzic po lesie na czworaka chowajac sie po krzakach? w 100% popieram Urwiska. Mam maly lasek niedaleko domu. Malenki malusienki, otoczony osiedlami mieszkalnymi. Kiedys nawet mialam ochote tam wybrac sie na spacer. Ale mi przeszlo jak sie dowiedzialam ze tam lesnicy maja w zwyczaju strzelac do psow, nawet na linkach bo przeciez z daleka nie widac czy kundel 2 metry od nogi jest zdziczalym kundlem czy psem idacym na smyczy. Padlo juz kilka ofiar. Dodam ze lasek pecznieje od zwierzyny,. Nawet populacji jezow tam nie ma.... No i tak sobie lasek istnieje a ludzie boja sie tam chodzic, bo ci sami lesnicy ktorzy prowadza odstrzal wszystkiego co sie rusza nawet okiem nie mrugna na pijaczkow, ktorzy podczas pijacich libacji trzaskaja butelkami po drzewach i do tego co napisala zmierzchnica dodam ze warto by ludzi edukowac ze pies to realne zagrozenie dla zwierzyny zyjacej na danym terenie, bo nawet szkolony moze ulec instynktowi mysliwskiemu. Ale moze by tak za przykladem naszych cywilizowanych sasiadow np Danii ustalic takie wlasnie laski i tereny gdzie zwierzyny nie ma jako miejsca gdzie mozna z pieskami pospacerowac? tam nawet takie tereny grodzi sie odpowiednio aby przypadkowa zwierzyna sie nie przyplatala i nie bylo tragedii. kolejna mrzonka , ale pomarzyc mozna -
no wlasnie bym sobie poszukala juz konkretnie na temat zaburzen gospodarki hormonalnej wywolanej kastracja konkretnie u suk i psow oraz ewentualnie dalej jakie to ma nastepstwa. mysle ze jezeli ktos znajdzie cos takiego w wersji niezaleznej i scisle naukowej to byloby najlepiej.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
isabelle30 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
male jest niegrozne bo dziurek po zabkach nawet nie widac, zupelnie jak wampir. tyle ze moze sprowokowac i niezle wkurzyc takiego duzego ktory w naglej potrzebie odreagowania zatopi kly w pierwszym lepszym co podlezie -
zadam jeszcze raz pytanie, czy jest tu ktos kto zajmuje sie medycyna lub naukami pokrewnymi i ma dostep do medline'a? ja juz niestety nie pracuje w swoim zawodzie a nie mam czasu jechac do znajomych na uniwerek zeby poszukac odpowiedniej literatury najnowszej, niestety
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
isabelle30 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
male wsciekle sa najlepsze. ja ostatnio chodze codziennie po pracy po corke do dziadkow z psem oczywista. no i spotykamy tam u nich pod blokiem ciekawe zjawisko. otoz maly york...prawdziwa bestia. jak widzi Brutusa to nie tylko drze ryja, rzuca sie na tej smyczy jak brytan lancuchowy, az sie pieni caly... w sumie fajny widok. Brutus juz wogole nie zwraca na niego uwagi - nie ten gabaryt, szkoda energii. za piewrszym razem stanal i patrzyl to na bestie to na mnie i mial taki wyraz twarzy jakby pytal "co to do cholery jest? mam to zjesc czy co? " albo "mamusiu czemu ta swinka morska tak sie dziwnie zachowuje?" (mamy taka bardzo kudlata swinke morska, bardzo rowniez duza ktora Brutus uwielbia lizac...mam takie wrazenie ze yorki mu sie wlasnie myla z Klebuszkiem bo ma taka sama ochote ...polizac) no ale ta sytuacja to juz nie chamstwo a raczej anegdotka :-) -
jezeli chodzi o badanie wplywu wszystkiego na fizjologie i dzialanie organizmu ludzkiego to wydaje sie ogromne ilosci kasy na to by zbadac wszystko co tylko sie da. bo za tym idzie kasa, kazda wydana zlotowka zwraca sie po stokroc. jezeli chodzi o psy czy inne zwierzaki to niszowe sprawy. badania kosztuja a zwrotu brak czyli nie da sie zarobic. zwroc uwage ze niezaleznych badan na temat wplywu np suchej karmy na psa wogole prawie nie ma. sa tylko artykuly publikowane przez koncerny produkujace sucha karme. a tym raczej trudno wierzyc. tak samo jest ze wszystkim innym. a przeciez czy to czlowiek, kot, pies to wszystko ssaki i ich fizjologia rozni sie tylko w malych szczegolach - dlugosc oraz czestotliwosc miesiaczek np. mechanizmy dzialania hormonow oraz mechanizmy ich produkcji, cala biochemia, ba nawet fizjologia poszczegolnych tkanek nie rozni sie wogole. tak samo wplywa na czlowieka hormon tarczycy lub jego niedobor, tak samo na psa itd. o tym sie zapomina. nie wolno zapominac ze my ludzie jestesmy takim samym zwierzeciem, kregowcem, ssakiem jak nasze psy. i naprawde nam blisko ze wzgledow fizjologii na tym najwazniejszym poziomie bo komorkowym i tkankowym do naszych pupili. bo na tym poziomie roznimi sie tytlko obecnoscia bialek specyficznych dla gatunku
-
suki nie przechodza menopauzy, oczywiscie. wymieniona przeze mnie analogia dotyczyla tylko braku czy niedoboru hormonow spowodowanym kastracja lub wlasnie menopauza a co do natury. natura czlowieka nie stworzyla jako dlugowiecznego stwora. to ze zyjemy coraz dluzej to raczej zasluga nie natury sale postepow w medycynie. gdy medycyny nie bylo kobieta rzadko kiedy dozywala okresu postmenopauzalnego.... kobietom nie wycina sie janikow ot tak sobie. ale czesto juz dwudziestoparoletnim czy 30letnim kobietom tak. sa to kobiety ktore juz maja dziecko i naleza do grupy wysokiego ryzyka. moja przyjaciolka w tej chwili ma malo czasu do namyslu-drugie dziecko czy operacja usuniecia macicy z przydatkami (jakies pol roku jej dali). po drugim dziecku od razu ciach. bo wlasnie nalezy do grupy tak wysokiego ryzyka ze na 90% za 10 lat zachoruje na raka, najpaskudniejszy typ....ktory najpierw pozbawi ja obu piersi razem z wezlami chlonnymi, a po chwili i tak da przezuty do macicy i jajnikow... smutna prawda. dziewczyna ma 30 lat i corke z takim samym obciazeniem
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
isabelle30 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
pudel kotem, ato ciekawe haha -
trzeba by poszperac w literaturze anglojezycznej. ma ktos dostep do medline'a? swoja droga to sie kupy trzyma... klimakterium czyli zaprzestanie produkcji estrogenow przyspiesza starzenie i sprzyja rozwojowi wielu schorzen. dlatego u kobiet stosuje sie suplementacje hormonana. w przypadku facetow po kastracji z roznych powodow zdaje sie ze tez takowa jest stosowana. w przypadku zwierzat ciach i juz, zadnej suplementacji....bo i po co? nie wiem dlaczego jest takie podejscie. pzreciez te hormony naprawde sa potrzebne nie tylko do rozrodu...
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
isabelle30 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
to niech zrobia plot na podmurowce, ciebie to nie powinno obchodzic. ty masz dowod w postaci pogryzionego psa oraz innych osob ktore tam byly. przeciez nie weszliscie na teren psow, tylko one wyszly do was. a to oznacza ze plot nie jest jednak dostatecznie zabezpieczony ja dzis mialam "fajna " przygode w przychodni. Poszlam z Brutusem i corka na kontrole. w poczekalni my, 2 koty, jakies male cos, i maly kundelek. wszystko samce. bylo obwachiwanie, potem kazdy wlazl pod swoje krzeslo i sie dalej trzasl. Brutus jako ze nie miesci sie pod krzeslem rozlozyl sie majestatycznie na srodku poczekalni. on generalnie ze stoickim spokojem znosi zabiegi u weterynarza wiec sobie spokojnie czekal na swoja kolej. drzwi sie otwieraja i wchodzi paniusia na szpilach z dobermanka. piekna suka. na dlugiej smyczy obeszla cala poczekalnie, podstawila tylek kazdemu psu do powachania i sie zaczelo! okazalo sie ze suka miala cieczke, paniusia nie raczyla sobie stanac w kaciku lub zglosic lekarzowi ze czeka na zewnatrz. puscila sucz zeby sobie pieski podraznila. no i cale pieklo. psy zaczely sie szarpac, skakac do suki i sobie do gardel. koty w jazgot. koniec swiata po prostu. moja corka schowana pod lada recepcji. wychodzi lekarka i pyta co tu sie dzieje - czesc sceny widziala na ekranie w gabinecie bo maja tam kamere zeby widziec co sie dzieje w poczekalni. pyta paniusie czy zdaje sobie sprawe co najlepszego narobila i czym to sie moglo skonczyc. paniusia na to " ale co pani ma na mysli?" wetka kazala jej wyjsc na dwor i tam czekac a paniusia na to "ale tam pada snieg, przeciez nie bedzie mi pies moknac..." wetka juz kategorycznie "prosze wyjsc z poczekalni, panstwa z kotami prosze do drugiego pomieszczenia" paniusia sie obrazila i poszla w cholere. niektorzy to maja....strusie piora zamiast mozgu -
zachraniarka w poscie nr 4 chyba napisala wszystko na ten temat. ja dodam tylko od siebie ze dobry przewodnik to taki ktorego pies sam by sobie wybral na przewodnika gdyby zyl w stadzie.... na taka pozycje trzeba umiec sobie zapracowac