Jump to content
Dogomania

isabelle30

Members
  • Posts

    825
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by isabelle30

  1. a jak to wymusic na jakimkolwiek ubezpieczycielu? np brak kaganca? czy sa jakies towarzystwa ubezpieczeniowe ktore maja taka klauzule i jakie to sa? podejrzewam ze skladka jest wtedy odpowiednio wieksza. w moim ubezpieczeniu pytano jakiej rasy pies w jakim wieku, bo od tego zalezala wysokosc skladki pytam grzecznie, kulturalnie, bez aluzji i komentarzy
  2. no coz, hodowca nie moze z cala pewnoscia stwierdzic ze szczeniak jest wolny od dysplazji - wolni moga byc jego rodzice a to bardzo malo znaczy co do nuzenca - wydacie znacznie wiecej, jest tu na dogomanii watek o niekonwencjonalnym leczeniu paskudztwa na dermatologii, wszyscy sobie chwala ze skuteczny, wiec polecam Hodowca nie musial wiedziec o istnieniu pasozyta, pies mogl sie zarazic juz po opuszczeniu hodowli, a preparaty na odrobaczenie nie dotycza tego typu pasozytow. Napewno nalezy zglosic problemy hodowcy, powinien on wiedziec ze z tego miotu szczeniak ma dysplazje, oraz ze wystapil problem nuzenca... co do kasy na zwrot chyba nie ma co liczyc, niestety chyba ze w umowie masz inaczej
  3. a nie da rady wezwac strazy miejskiej albo policji i podac im namiary na wlasciciela?
  4. isabelle30

    Furminator

    furminator ale zdlugimi zebami powinien pomoc...
  5. czyli linieje na potege. ja mam goldena wiec klaki dlugie i obfite, odkad zaczelam psu dawac algi przestal liniec, haha i mam spokoj, brak dywanu i koltunow na podlodze, coz za ulga
  6. pamietaj jednak ze slowo karany pozostanie w twoich papierach juz na zawsze i potem bedzie cholernie trudno to odkrecic... a przypadki czlowiekowi zdarzaja sie rozne
  7. oj nie przesadzaj, moja pralka juz ciagnie zaklaczone rzeczy poltora roku, a kocyki psa tudziesz szmaty lapkowe piore regularnie co 2 tygodnie. przeczyszczasz filtry i po klopocie..
  8. :placz:wszyscy czekaja....i czekaja...
  9. ale dlaczego? wygladaja na latwe do czyszczenia, i sa calkowicie rozbieralne, mozna zamowic dodatkowy pokrowiec i czesto prac
  10. tylko ze widzisz, moj nie ma opoznien w szczepieniu bo mi sie nie chce, bywamy na kontrolach rowniutko co dwa tygodnie, bo dawke euthyroxu nalezy odpowiednio ustawic oraz potrzebna jest dokladna kontrola stanu skory. jak tylko okaze sie ze pies wszedl w optymalna dawke a poziom hormonow sie unormowal bedzie mogl zostac zaszczepiony. dopoki to nie nastapi moze nastapic niepozadana reakcja ktora tylko zaburzy cala terapie - koronkowa terapie. W razie czego mam zaswiadczenie od weta ktore moge pokazac od reki, ksiazeczka do wgladu na kazde zadanie oraz telefon do weta takze
  11. swiecace sa obroze visiglo (visiglio?). poszukaj w wyszukiwarce internetowej. jest tez paru innych producentow. jednak musisz pamietac ze to nie jest obroza do pzrypinania smyczy - jak pies szarpnie to poprzerywa laczenia kabelkow. trixi tez robi takie opaski swiecace w ciemnosci dla malych psow.
  12. chocby dlatego ze kare juz poniosla. Dala babie kase zapewne przewyzszajaca koszty leczenia zadrapania. A szkod moralnych to ja tutaj nie widze, przynajmniej nie takich ktore dotycza baby. Szkody moralne to byly gdyby pogryzione zostalo dziecko, zostawiloby to na jego psychice trwaly i widoczny uraz. Szkody fizyczne to by byly gdyby baba spedzila w lozku pare tygodni, przeszla szycie, bolesne leczenie rehabilitacje. I zostalaby pogryziona przez psa swobodnie spuszczonego ze smyczy nie rozdraznionego w zaden sposob. Dorobello, to czy bylas karana czy nie ma ogromne znaczenie i nie wolno tego tak lekcewazyc. Spisywanie jakichkolwiek dokumentow na policji nie ma prawa odbywac sie na podstawie kopiuj-wklej. Uchybienia formalne tego kalibru sa bardzo powazne, nie sa zadnymi szczegolami. Tak samo jak fakt ze zrobili z ciebie recydywiste. Juz chocby fakt ze osoba karana za cos tam juz zawsze bedzie karana w przypadku wszelkich interwencji ktore dla osoby niekaranej moga skonczyc sie jedynie upomnieniem. Tego faktu nie wolno ci lekcewazyc. Nie wiem jakie sa procedury, ile masz czasu na odwolanie sie od wyroku, ale byc moze z pomoca prawnika na podstawie takiej niezgodnosci udaloby sie wogole uniewaznic wyrk sadu grodzkiego bo jest niewazny - opiera sie na falszywych nych pochodzacych z policji. Policja ma psi obowiazek dopelnic wszelkich formalnosci w sposob uczciwy
  13. bardzo fajne, bardzo podoba mi sie kanapa burta dla mojego psa. Nawet zaczelam sie nad nim zastanawiac... Dzieki za link
  14. z wycieta macica i jajnikami nie bedzie nic juz wydzielac. To fakt ze pare tygodni hormony jej beda szalec i wtedy moze byc bardzo atrkcyja kobuetka dla psow Ale potem wszystko sie normalizuje i suczka nie pachnie juz tak atrakcyjnie
  15. i wykorzystac czas aby fobrze sie przygotowac czyli wszystkie potrzebne przepisy wraz z komentarzami musisz miec w malym palcu, wszelkie notatki, swiadkow zachowan owej pani tudziez jej rozdziny wobec ciebie, twojego syna oraz psa. Jak rowniez dowody jakichs tam konkretnych sytuacji. Napewno takze konieczne beda wszelkie poswiadczenia dotyczace zdrowia dziecka i twojej sytuacji materialnej. Ja bym jeszcze podrazyla temat nieprawdziwosci w notatkach policji czyli fakt ze uczynili cie karana wczesniej choc karana nie bylas. to powazne przewinienie i zapewne mozna cos na tej podstawie wskorac. Czy masz jakiekolwiek potwierdzenie pisemne poswiadczajace uzasadnienie twojej nieobecnosci na sprawie w sadzie grodzkim?
  16. Grey, masz racje. Caly czas zastanawiam sie jak to zrobic aby Dorobella uniknela placenia za szkody moralne czyli aby sprawa cywilna zakonczyla sie dla niej pomyslnie. Zastanawiam sie czy nie skorzystac z pomocy forum prawnikow.... Pogryziona baba caly czas jojczy ze taka strasznie chora juz tyle miesiecy a jak Dorobelli nie ma w poblizu to zupelnie zdrowa. To mozna by jakos wykorzystac bo jezeli sprawa cywilna sie odbedzie to baba bedzie skmlec i lgac, a niestety faktu ze ja boli czy nie boli nie da sie potwierdzic u lekarza ani nigdzie indziej. I ten pies spuszczany ze smyczy.... Moze by nagrac pare razy taka scenke komorka? Nie jestem tylko pewna czy taki film moze byc brany pod uwage przes sad. Na prawnika Dorobelli nie stac. Ale ona potrzebuje pomocy prawnika jak nikt. W Warszawie jest Cntrum Praw Kobiet, fundacja zatrudniajaca takze prawnikow ktorzy udzielaja bezplatnych porad takze przez telefon. Nie wiem czy na Śląsku sa podobne instytucje Dorobella, potrzebni ci sa takze swiadkowie, bo baba nie zatrzyma sie przed niczym. Ja wiem ze ty nie chcesz znizac sie do jej poziomu ale pieniadze ktorych zada ta baba sa pieniedzmi odebranymi twojemu dziecku i musisz o tym pamietac. Kazda szlachetnosc ma swoje granice i nie ma na nia specjalnie miesca w przypadku gdy ten tysiac to pare godzin rehabilitacji i leki dla twojego syna. Tak naprawde powinno byc karane nekanie kobiety w takiej sytuacji jak twoja
  17. juz to posprawdzalam. gdy pies kogos ugryzie - a nie wykazuje zadnej agresji wobec ludzi, ludzi mija nie patrzac na nich albo sie wycofuje w przypadku zaczepek i omija, to mam mandat czy grzywne oraz badania krwi pod katem przeciwcial oraz standartowe procedury jak przy kazdym pogryzieniu. Zapytana po prostu przez patrol pokazuje im zaswiadczenie od weta i po klopocie. Moga jedynie zazadac tel do lekarza i tam sie dowiedza wiecej .... Rozmawialam juz nawet z policja na ten temat.
  18. cieszymy sie razem z wami :-)
  19. [quote name='mch']no wlasnie wiedzialam ze nie szuka bo ma d.... co robi jego pies , są takie trzy na moim osiedlu , i są wypuszczane zeby sobie same pobiegaly , i to ja mam sie martwic o nie ? a co z wlascicielem który nie raz mija swojego psa koczującego pod klatka schodową cieczkującej suki i nie czuje sie zainteresowany powyzszym ? sam fakt ze psy biegają cale dnie po okolicy za przyzwoleniem wlasciciela pokazuje jak odpowiedzilani są wlasciciele prawda ?[/QUOTE] tutaj sie ztoba zgadzam w 100%. ludzka glupota nie ma granic, nie wolno tak postepowac, biorac zywe zwierze do domu bierzemy pelna odpowiedzialnosc za nie. Ale jako osoba ktora darzy psy szczegolnym uczuciem zawsze mysle przechodzac przez ulice czy nie poleci za mna jakis nieszczesnik, wole sie zatrzymac i poczekac az zostanie zlapany - szczeniakom sie takie ucieczki zdarzaja, lub poczekac az jezdnia bedzie na tyle pusta aby i drugi pies przeszedl spokojnie i bezpiecznie. Zdarzylo mi sie raz na trasie torunskiej zatrzymac ruch bo przez jezdnie przechodzil .....jez, a ja mialam na sobie tylko cienkie ubranie i nie mialam go jak przeniesc. O ile nie mam pretensji do cieczkujacych suk na smyczach - taka fizjologia i trudno z tym dyskutowac, jeszcze dziekowac nalezy ze to ne tak jak u bab co miesiac. To mam pretensje do wlascicieli ktorzy taka suke spuszcaja ze smyczy - dzis mialam kolejne dwa przyklady takich myslacych inaczej...
  20. Codzienne zycie w bloku na jednym z warszawskich osiedli jest tematem w ktorym siedze "po uszy". Opisywane przeze mnie sytuacje sa normalnymi codziennymi sytuacjami z jakimi prawie kazdy ma stycznosc non stop. Pojscie na ugode waszym zdaniem to chodzenie po schodach choc place co miesiac calkiem spora kase za winde, zamiatanie klatki schodowej bo pies na lapach przyniosl piach choc w czynszu place rowniez za dozorce ktorego obowiazkiem jest sprzatanie. Pojscie na ugode to wysluchiwanie ze spuszczona glowa jakiego to ja mam wstertnego bydlaka i kto normalny takie bydle trzyma w domu zamiast na lancuchu.... i jeszcze pare innych, oczywiscie zawsze w obecnosci mojej coreczki, niech sie dziecko uczy ze tak trzeba, trzeba pozwalac kazdemu deptac sobie po kregoslupie, tak zeby wszystkim bylo wygodniej. Szkoda slow. a.piurek, potrfaisz tylko wymieniac kolejne artykuly, punkty i paragrafy. A co z ich interpretacja? Jak sie zachowywac w konkretnych sytuacjach kiedy nie ponosisz zadnej winy i nie chcesz brac odpowiedzialnosci za zachowania innych ludzi? Jak rozumiec wtedy prawo? Jak korzystac z tych wszystkich przepisow aby nie dawac sie terroryzowac zwyklym naciagaczom? Potrafisz cos konkretnego napisac? Bo do tej pory w temacie na ktorym sie podobno znasz nie znalazlam ani jednej sensownej wypowiedzi zawierajacej jakies wartosci merytoryczne. Malo tego, nie potrafisz nawet udowodnic ze czytasz wszystkie te posty z uwaga i zrozumieniem Dorobella, wierz mi, gdybym mogla mojego psa udzwignac to bym go nosila, ale wazy ponad polowe tego co ja... Jak ktos mi mowi, pani go zabierze bo ja sie boje psow to psa zabieram natychmiast. Jak mi tego nie powie, to o tym nie wiem, wrozka nie jestem. Zawsze wszytsko mozna powiedziec z zachowaniem zasad kultury, zamiast od razu wyzywac, wrzeszczec. Ja rozumiem ze ludzie teraz zyja zestresowani, w pedzie. Sama tak zyje. I nie zalezy mi na codziennych awanturach. Generalnie to nie zalezy mi na zadnych kontaktach z sasiadami. Zyja obok to niech sobie zyja, nie wdaje sie w zadne dyskusje, plotki. I moze to wlasnie moj blad bo jakas dziwna jestem, zajeta wylacznie soba, dzieckiem i psem. Jestem dziwna bo na terenie zielonym zanim ruszymy na spacer do parku trenuje z psem kilka razy przywolanie i chodzenie przy nodze zmieniajac co pare krokow kierunek. Jestem dziwna bo pozwalam dziecku bawic sie z watacha psow (w tym chart rozyjski i dog niemiecki) bez paniki. Jestem dziwna bo znam wszystkich (no prawie wszystkich) psiarzy w okolicy a sasiadow rzadko rozpoznaje. Jestem dziwna bo sprzatam kupy po swoim psie nie baczac na dziwne spojrzenia innych. I jestem dziwna bo mimo trudow zycia chodze usmiechnieta, spiewam na glos razem z dzieckeim durne piosenki o misiach i nie mam ochoty spuszczac glowy co chwila i przepraszac za to ze zyje. Moze wlasnie dlatego ze jestem taka dziwna mam sile na to zeby NORMALNIE zyc
  21. gameta jakiego masz pieska? odpowiedz prosze...wiesz cos o psach duzych masywnych? otoz tym psom nie wolno absolutnie chodzic po schodach, w wieku mlodzienczym bo dyspalazja (a Brutus nie skonczyl jeszcze 2 lat) w wieku pozniejszym zarowno ze wzgledu na stawy jak i na kregoslup. Napewno nie powinien chodzic po schodach kilka razy dziennie, bo pani/pan sasiadka musza stac tuz obok drzwi od windy. Z dzieckiem jak wychodze na spacer mam tez wysiadac na pierwszym pietrze i zapindalac po schodach zeby mialo przestrzen i miejsce i nie musialo przeciskac sie do wyjscia. Wszyscy znamy takich fajnych ludzi co to do autobusu musza wsiasc zanim jeszcze ktos zdazy wysiasc z niego. Wiesz co wtedy robie? Ide jak taran i nie obchodzi mnie czy ktos polecial na pysk, od czasu kiedy pewna staruszka skutecznie uniemozliwila mi wyjscie na przystanku i musialam pzrejechac pol Warszawy zanim autobus zatrzymal sie na nastepnym (autobus z serii E)
  22. Tak mch, sama napisalas ze czesto przechodzisz przez ulice by zmylic psy a jak ktorys wpadnie pod samochod to masz to w de... Nie dziw sie ze odbieramy cie wlasnie tak jak napisalysmy. I po raz kolejny dajesz temu przyklad. Nie przyszlo ci do glowy ze ten pies ktory ci siedzi pod oknem sie po prostu zgubil? Pobiegl za jakas spuszczona sucza z cieczka? I nie potrafi trafic do dmu? Nie potrafisz wykazac zero zainteresowania czy ma moze czip, czy ktos go gdzies szuka, czy placza za nim dzieci....Masz ochote walic w psa petardami....bo to pies winny, to on ma ponosic kare za glupote wlasciciela Skoro jestes taka za sterylka kazdego psa dlaczego swojej suczy nie wykastrujesz? Bedziesz miec klopot z glowy
  23. [quote name='mch'] jesli ktos patrzy na nas wilkiem to czekam na następną winde ,swiat nam sie od tego nie zawali . [/QUOTE] To ja wg takiego schematu mam nie wysiadac z windy tylko wracac na gore i tak sobie jezdzic az ludziom znudzi sie czekanie i pojda po schodach....haha mch, my tu rozmawiamy o zupelnie innych przypadkach. Zacznij czytac z uwaga kolejne posty
  24. no to zeby nas ta ciekawosc do piekla nie doprowadzila.... Bo moze sie okazac ze ow artykul ma juz interpretacje - a raczej napewno ma, tyle ze zupelnie inna niz ta ktora zaprezentuje komenda od jakiegos czasu nosze ze soba przepisy dotyczce psow w warszawie, wlasnie po to zeby w razie czego moc sie nimi podeprzec. Bo okazuje sie ze panowie z patrolu przepisow ni w zab, nie znaja
  25. Dziekuje za zwrocenie uwagi, postaram sie pisac bardziej zwracajac uwage na zachowanie zasad gramatyki. Moje panie, prawo jest jakie jest i mysle ze wszystkie te przytoczone tu paragrafy, artykuly oraz punkty napewno bardzo sie przydadza. One nawet logicznie brzmia. Problem tylko z ich interpretacja. Bo jezeli mowimy o zasadach wspolzycia spolecznego to dotycza one zarowno mieszkancow klatki schodowej posiadajacych dzieci, psy czy tez ludzi pozbawionych owych dwoch szczesc. I tak jak ma prawo ktos sie bac psow, lub nie zyczyc sobie ocierania psa o noge, wachania, tykania nosem oraz deptania po nogach, tak ktos inny ma prawo do mozliwosci spokojnego wyjscia z windy, niezaleznie od tego czy niesie ciezki wielki pakunek z ostrymi kantami, cos paskudnie brudnego, prowadzi psa, dziecko czy tez idzie sam. To samo dotyczy ludzi na ulicy. Jezeli idzie osoba z psem na smyczy a z naprzeciwka biegnie dziecko, ktore rzuca nam sie na psa, pelna odpowiedzialnosc za wszystko co z tego wyniknie ponosza rodzice lub opiekunowie owego dziecka. Pomyslmy co by bylo gdyby owe dziecko dostalo pozwolenie na bieganie po ruchliwej jezdni. Kare ponioslby kierowca ktory by to dziecko rozmaslil wyjezdzajac zza rogu? Czy tez kierowca ponosi odpowiedzialnosc za takie dziecko? A rodzice moga sobie bimbac. Co jezeli ide z psem a jakas baba albo facet zaczynaja mu wymachiwac parasolem przed nosem, bo mysla ze tak jest skutecznie, bo pies nie ma prawa isc chodnikiem, bo powinnam z nim przemykac bokiem zchodzac z drogi kazdemu? Co jezeli ten pies skoczy, trzasnie kagancem, podbije oko, czy co tam jeszcze? ja ponosze odpowiedzialnosc? Otoz nie, jest na to paragraf "ten kto swoim zachowaniem drazni zwierze...." I co z interpretacja? Otoz jakos nie slychac nigdy aby w takiej sytuacji zaplacil grzywne tych 1000zl przewidzianych jako kare za takie zachowanie ten kto drazni. Dlaczego? Bo nie wiedziec czemu wlasciciel psa zaczyna byc wylaczony z obowiazujacych zasad. Wlasciciel psa ma tylko obowiazki, zero praw. Ugoda? To jakas bzdura. Moja kolezanka ktorej syna pogryzl ONEk na smyczy (dzieciak trzymal na rekach yorka) - rozorana cala dlon, 10 szwow, bol, krew i lzy i szok. Wlasciciel dostal tylko mandat bo nie trzymal agresywnie zachowujacego sie zwierzaka w kagancu. Czytajac ten temat odnosze wrazenie ze owa kolezanka - takze samotna matka- nachodzac tych ludzi mogla wyszarpac calkiem niezla sumke....Napewno by sie kasa przydala, np na wyjazd zimowy syna. Jezeli dajemy takim ludziom przyzwolenie na takie zachowania, na takie wyludzenia, zgadzamy sie takze na interpretacje prawa w sposob pasujacy komus tam, kto akurat 1. nie zna przepisow, 2, nie lubi zwierzat itd I jeszcze dodam na zakonczenie. Szamanka slusznie zauwazyla ze prawo jest jakie jest i nie powinnismy tu dyskutowac o tym jakie by nam pasowalo. Ten watek ma sluzyc przede wszystkim edukacji nas wlascicieli psow pod katem roznych zycioych sytuacji oraz tego jak wybrnac z takowych. A stwierdzenie ze skoro mam psa to musze zaplacic zawsze i za wszystko, niezaleznie od tego czy to ja zawinilam czy ktos kto szedl z naprzeciwka, jest krotko mowiac ponizej wszelkiego poziomu i nie wymaga chyba specjalnego komentarza. Dla wszystkich ktorzy biora psa na tymczas, lub adoptuja psa ze schronu lub po jakichkolwiek przejsciach jest jedna rada plynaca z tego watku. Poniewaz nie wiadomo jak pies zareaguje na cokolwiek co go spotka na spacerze, zawsze zakladajmy takiemu kaganiec...
×
×
  • Create New...