-
Posts
10816 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by soboz4
-
Jak zawsze „uderzam” o pomoc! Mamy w schronisku białego pudelka. Odczytaliśmy jego tatuaż, wiem z jakiej hodowli pochodzi, znamy jego datę urodzenia, 07-02-2007 r., czyli pudelek ma 6 lat, ale tak zaniedbanych zębów, uszu, oczu można ze świeć szukać. Nie dowiedzieliśmy się od hodowcy jak ma na imię. Pani nie spisywała umów z osobami, które kupowały od niej szczeniaki i nie chciała ze mną za bardzo rozmawiać. Psa na pewno czeka leczenie, musi mieć zrobione zęby i to w trybie pilnym nie potrafi ugryźć nawet parówki. Uszy ma leczone od chwili przyjścia, ale cały czas trzepie głową, powinien być w domu, w cieple i na miękkiej i suchej podusi. Czy ktoś zlituje się nad nim i udzieli mu gościny? Choćby tymczasowej, to pozwoli nam doprowadzić psiaka do porządku. Piesek nie lubi słoty, dziś na spacerze ciągnął do pomieszczenia, jest grzeczny, nie zaczepia innych psów, ale jest bardzo zainteresowany suczkami. Bardzo lubi głaskanie, przytula się do człowieka. Dziś obcięłam mu pazurki, niestety jeden zbyt mocno, ale był bardzo dzielny, widać że nie przepada za obcinaniem, ale ni reagował ostro na dotykanie łapek. Może ktoś się zlituje nad nim? Przyznam szczerze, że myśleliśmy że ma przynajmniej 10 lat, to było wielkie zaskoczenie, gdy okazało się, że będzie miął dopiero 5 lat, doprowadzić psa do takiego stanu w jego wieku po prostu złości bardzo – delikatnie mówiąc… [B] Kontakt w sprawie pudelka: [U][COLOR=#0000cd]agn.smolinska@gmail.com[/COLOR],[/U] 607-460-714 [B][EMAIL="soboz4@gmail.com"] [/EMAIL][EMAIL="soboz4@gmail.com"]soboz4@gmail.com[/EMAIL], 503-364-290[/B] [URL]http://www.facebook.com/events/360488160723252/[/URL] [URL]https://picasaweb.google.com/118380588009733343934/Valentino21613Ur14052008R?noredirect=1#[/URL] [/B][B]Valentino potrzebuje pieniędzy na leczenie. Jeśli możesz -pomóż![/B] [B]Numer konta bankowego: [/B] [B] Fundacja"PRZYSTANEK SCHRONISKO"[/B] [B] UL.RYMERA 1A LOK.26,43-190 MIKOŁÓW [/B] [B] 67 1050 1243 10000090 3014 0421 [/B] [B]z dopiskiem "darowizna na psa Valentino"[/B] W związku z piosenką nazwałam go Valentino... Mały, biały pies bez łat, na imię miał on Valentino, w pysku trzymał kwiat... Zaginął mały, biały pies. Mały, biały pies bez łat miał w pysku pęk konwalii w pąkach, w życie moje wpadł, przybłąkał do mnie się ten pies. O, pani, przeczytałem w prasie anons twój dziś z żalem, zgubionego psa oddali ci. Motyw tego, to szlachetny zryw mój, ale skutek: smutek... Mały, biały pies bez łat, cóż ci się mam tłumaczyć gęściej? W pysku trzymał kwiat, to szczęście, co mi przyniósł je. O, pani, chyba pani widzi w oczach mych tę łezkę, to jest dla mnie cios rozstanie z nim, może więc byś mogła w życiu mnie wraz z pieskiem zmieścić, pieścić. Mały, biały pies bez łat, ten, który wam przynosi szczęście, w pysku trzyma kwiat najczęściej, mały biały kwiat, mały, biały kwiat najczęściej, mały, biały pies. [IMG]http://sphotos-h.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/69837_559488954085361_1841144368_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-g.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/598947_559488944085362_1533427174_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-c.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-frc1/576366_559488930752030_808863992_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-e.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/486039_559488980752025_1963764824_n.jpg[/IMG]
-
[quote name='maciaszek']Czy to jest pudliszonek o numerze 216/13? Jeśli tak to dlaczego schronisko zdjęło go ze strony?[/QUOTE] Bo na 1 dzień poszedł do domu, bo facet stwierdził, że to jego, ale potem powiedział, że pies go nie poznaje i to jednak nie jego pies, bardzo to dla mnie dziwne, ale nie powinnam się już chyba niczemu dziwić... wstępnie nazwałam go Valentino...
-
Jak zawsze „uderzam” o pomoc! Mamy w schronisku białego pudelka. Odczytaliśmy jego tatuaż,wiem z jakiej hodowli pochodzi, znamy jego datę urodzenia, 14-05-2008 r., czyli pudelek będzie miał 5 lat, ale tak zaniedbanych zębów, uszu, oczu można ze świecą szukać. Nie dowiedzieliśmy się od hodowcy jak ma na imię. Pani nie spisywała umów z osobami, które kupowały od niej szczeniaki i nie chciała ze mną za bardzo rozmawiać. Psa na pewno czeka leczenie, musi mieć zrobione zęby i to w trybie pilnym nie potrafi ugryźć nawet parówki. Uszy ma leczone od chwili przyjścia, ale cały czas trzepie głową, powinien być w domu, w cieple i na miękkiej i suchej podusi. Czy ktoś zlituje się nad nim i udzieli mu gościny? Choćby tymczasowej,to pozwoli nam doprowadzić psiaka do porządku. Piesek nie lubi słoty, dziś na spacerze ciągnął do pomieszczenia, jest grzeczny, nie zaczepia innych psów, ale jest bardzo zainteresowany suczkami. Bardzo lubi głaskanie, przytula się do człowieka. Dziś obcięłam mu pazurki, niestety jeden zbyt mocno, ale był bardzo dzielny, widać że nie przepada za obcinaniem, ale ni reagował ostro na dotykanie łapek. Może ktoś się zlituje nad nim? Przyznam szczerze, że myśleliśmy że ma przynajmniej 10 lat, to było wielkie zaskoczenie, gdy okazało się, że będzie miał dopiero 5 lat, doprowadzić psa do takiego stanu w jego wieku po prostu złości bardzo – delikatnie mówiąc… Kontakt w sprawie pudelka: [EMAIL="soboz4@gmail.com"]soboz4@gmail.com[/EMAIL],503-364-290 Za chwilę zrobię mu wątek... [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-QyN07mQdiME/UTjN3J8OX5I/AAAAAAACxjA/H_ywrYi9KAo/s720/IMG_2199.JPG[/IMG]
-
Kasiu, dawno nie byłam u Ciebie, a tu Bazyl chory? Dobrze, że masz windę w domu, przynajmniej nie musi chodzić po schodach!
-
Też się zawsze denerwuję o psiaki, zupełnie jakbym miała stadko dzieci (oprócz swojej dwójki), tym bardziej że psy nie potrafią nam powiedzieć co je boli i jak bardzo!
- 125 replies
-
- młody pies
- pies
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Jestem Kuba, kosmaty, rozczochrany ale nie bezdomny!
soboz4 replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
Kasiu, Twoje kciuki pomogły! Na taki domek warto było poczekać, jest świetny! Nawet Kubuś ma za płotem weterynarza, konia i owce... Warunki świetne, ludzie przesymaptyczni i Nina jest zachwycona domem! Kuba na pewno będzie tam szczęśliwy! Kubuś ma brzydkie ząbki, mają je wyczyścić, zajmą się tez chorą łapką (zapalenie międzypalcowe). Dla Psów w schronisku Pani przygotowała worek smacznej kramy! Dała tez na leczenie psów 50 zł! -
Całkiem zwykła Misia przegrała wyścig o życie TM
soboz4 replied to soboz4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziś za zdjęcie jest do zapłaty 40 zł i faktura za leki, jeszcze nie wiem ile Misia ma do końca życia brać Encorton, nie wiem jak długo antybiotyk (dostała Doxycylkinę), na razie ma ognisko zapalne w płucach i zajęte oskrzela, ma też skrzywioną tchawicę, która potęguje objawy chorobowe. Na razie jest poprawa, Misia raz nocy miała atak duszności i potem nad ranem, resztę czasu spała. Ma też bardzo duży apatyt. Ma jeść sporo kapusty kiszonej i ogórków kiszonych, które bardzo lubi. Ma nadal brać Enarenal i żyć długo i szczęśliwie! -
Maleńka Pysia ma dom, w którym zakochali się w niej!
soboz4 replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
Słodka ta Pysiulka, do nowej Pani tez mam nadzieję szybko przylgnie! Bardzo się cieszę, że to juz za dwa dni, im krótszy pobyt w dt tym lepiej! -
Czarek jest na okresie próbnym w nowym domu, bardzo bym chciała żeby to był jego ostatni dom i żeby był szczęśliwy, zadbany i kochany. Pozostaje mi mieć nadzieję, bo pewności nigdy nie mam i przy każdej adopcji mówię sobie, że ostatni raz podchodzę do tego emocjonalnie, niestety postanowienie "jest aktywne" parę dni...
-
Oj Karuzel! Widzę, że nadal Ci "figle" w głowie! Trzymam kciuki za zdrówko karuzela bardzo mocno.
- 125 replies
-
- młody pies
- pies
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Całkiem zwykła Misia przegrała wyścig o życie TM
soboz4 replied to soboz4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Oj, wszyscy dziś przeżywaliśmy, w pracy zużyłam paczkę chusteczek i dobrze że miałam niewielu lokatorów do południa bo co chwilę płakałam. Iwona zadzwoniła przed 7 rano , a że sama słyszałam jak Misia oddycha i przecież cały czas jest leczona, to byłam pewna, że nie ma ratunku. Tym razem przyjęła Misię właścicielka przychodni, ona stawia na eozynofilowe zapalenie płuc + migracje pasożytów do płuc, nie wiem, mówiąc szczerze głupia już jestem z tymi diagnozami Misi, dziś była też nieprzyjemna sytuacja bo pytała się kto leczył Misię, a przecież leczyła ją lekarka z jej własnej przychodni... Misia dostała sporo witamin, które ma brać w dużej ilości, cynk, pp, wit. C, E Miała zrobiony rozmaz i morfologię, wyniki rozmazu dopiero jutro Do zapłaty jest 142 zł, 70 złotych za wizytę i badania i 72 zł za leki Misia ma tez schudnąć, Iwona ma juz nie pozwolić jej jeść do woli, tylko ma wydzielać jedzenie. Nie wiem jak z lekiem na serce, bo nieco się już pogubiłam. Niemniej gdy Misia była leczona Encortonem w sporej ilości to rewelki nie było, przy żadnym z leków nie było rewelacji, choć teraz od piątku było gwałtowne pogorszenie, co mi tez nasuwało się z alergią bo sama mam problemy z oddychaniem od soboty - pylenie.. -
Całkiem zwykła Misia przegrała wyścig o życie TM
soboz4 replied to soboz4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Misia ma zmienione leczenie, dostał steryd w zastrzyku, po którym zaczęła oddychać. W sobotę ma mieć zrobione zdjęcie płuc, ma mieć też wprowadzony antybiotyk Doxycyklinę. Na razie ma odstawiony Furosemid (w wyniku badania krwi ma silne odwodnienie i leukocytozę), odstawione leki p. grzybicze, wprowadzony Acodin. Nowa diagnoza to choroba na tle immunologicznym, na razie stan Misi jest dużo lepszy. Mam jedynie nadzieję, że nie jest to chwilowy stan, bo bardzo nie chciałabym przysporzyć jej cierpienia. Teraz Misia jedzie do domu i Iwona stwierdziła, że skoro Misia „wstała z martwych” to znaczy się będzie długo żyła! I oby! -
Prezent od Eweliny! Bardzo Jej dziękuję!!! [url]http://tablica.pl/oferta/czarus-pinczerek-o-malym-cialku-i-wielkim-duchu-ID2qaCP.html[/url] [url]http://www.neeon.pl/552116-czarus-pinczerek-o-malym-cialku-i-wielkim-duchu.html[/url] [url]http://zoomia.pl/oferty/adopcje/oddam-psa/kundelek/czarus-pinczerek-o-malym-cialku-i-wielkim-duchu-l36646.html?me=1[/url] [url]http://alegratka.pl/ogloszenie/21887803.html[/url] [url]http://www.adin.pl/[/url] -> czeka na moderatora [url]http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Czarus-pinczerek-o-malym-cialku-i-wielkim-duchu!,84910[/url] [url]http://www.szarik.pl/adopcje_pies.php?id=6180[/url] [url]http://www.adopcje.org/edycja_adopcji-85328.html[/url] [url]http://www.morusek.pl/ogloszenie/155270/Czarus-pinczerek-o-malym-cialku-i-wielkim-duchu/[/url] [url]http://www.gumtree.pl/cp-psy-szczenieta/katowice/czarus-pinczerek-o-malym-cialku-i-wielkim-duchu-462345859[/url] [url]http://www.petworld.pl/ogloszenie/psy/czarus-pinczerek-o-malym-cialku-i-wielkim-duchu/57278[/url] [url]http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,71416,Lw==.html[/url] [url]http://katowice.olx.pl/czarus-pinczerek-o-malym-cialku-i-wielkim-duchu-iid-488621306[/url] [url]http://www.eoferty.com.pl/316341[/url] [url]http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/Czarus,-pinczerek-o-malym-cialku-i-wielkim-duchu-id60941.html[/url] [url]http://www.oglaszamy24.pl/ogloszenie/264937186/katowice-Czarus-pinczerek-o-malym-cialku-i-wielkim-duchu.html[/url] [url]http://www.kupsprzedaj.pl/[/url] -> czeka na moderatora [url]http://katowice.lento.pl/czarus-pinczerek-o-malym-cialku-i,888949.html[/url] [url]http://www.wstawaj.pl/ogloszenia.html?page=show_ad&adid=278532&catid=26&Itemid=11[/url] [url]http://zwierzeta.hiperogloszenia.pl/psy/ogloszenie/284329-czarus-pinczerek-o-malym-cialku-i-wielkim-duchu--oferta-slaskie/[/url] [url]http://polskastrefa.pl/katowice/zwierzeta/psy/czarus_pinczerek_o_malym_cialku_i_wielkim_duchu,92vw[/url] [url]http://e-zwierzak.pl/pl/ogloszenie/52415/czarus--pinczerek-o-malym-cialku-i-wielkim-duchu-/[/url] [url]http://www.anonse.pl/5618889[/url] [url]http://www.psy.elk.pl/ogloszenia/19916,Czarus,-pinczerek-o-malym-cialku-i-wielkim-duchu!.htm[/url] [url]http://owi.pl/ogloszenie/Czarus_pinczerek_o_malym_cialku_i_wielkim_duchu,796760[/url]
-
Całkiem zwykła Misia przegrała wyścig o życie TM
soboz4 replied to soboz4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Iwona na razie cały czas jest z Misią w przychodni, jeszcze próbują jednego leku i czekają na reakcję (około 1 godzina), w Iwonę wstąpiła nadzieja, a ja mam mieszane uczucia, pogodziła się już z decyzją, wet. chce ją ustabilizować i powoli przygotować do śmierci, trochę nie zgadzam się z takim kierunkiem, ale to decyzja weta i Iwony. najbliższa godzina pokaże czy będzie ją można ustabilizować i zmniejszyć jej cierpienie... -
Całkiem zwykła Misia przegrała wyścig o życie TM
soboz4 replied to soboz4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
autor nieznany: Śpij piesku, śpij… już odpocząć trzeba Może będziesz miał swój kawałek nieba Może będzie tam piękniej niż tu teraz Może spotkasz tych, których tu już nie ma… Śnij, piesku śnij… w snach jest zawsze pięknie Ciepły dom, miejsca dość na twe wierne serce Przyjdzie czas spotkać się potarmosić uszy lub razem na spacer znowu gdzieś wyruszyć Lecz dziś sobie śnij a czas łzy osuszy... -
zapisuję wątek
-
Maleńka Pysia ma dom, w którym zakochali się w niej!
soboz4 replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
Tak, Pysia od razu chwyta za serce! -
Całkiem zwykła Misia przegrała wyścig o życie TM
soboz4 replied to soboz4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziś wcześnie rano zadzwoniła Iwona, stan Misi w nocy gwałtownie się pogorszył, rano pojechała do weterynarza. Misia zostanie poddana eutanazji. Bardzo się już męczy, nie potrafi złapać oddechu i całą noc nie potrafiła zasnąć, na siedząco łapała oddech. Bardzo mi przykro, z tego powodu, choć wiadomo że najbardziej przeżywa Iwona, na razie nie chce żadnego tymczasowicza, musi wszystko przemyśleć i odpocząć, rozumiem ją i na pewno nie będę naciskać. Właśnie teraz jest z Misią u weterynarza i pomaga jej przejść za Tęczowy Most. Trzeba wielkiego hartu ducha żeby to zrobić, ręczę wam, że łatwiej dać życie i opiekę niż ukojenie w chorobie i pomoc w śmierci. Śpij więc malutka Misiu, całkiem zwykła, najzwyklejsza… Przez ostatnie 3 miesiące życia byłaś idealnym psem, takim o jakim opiekun marzy, bezkonfliktowym, cichutkim, przyjaznym, miziastym. Nie znam przyczyny, która mogłaby skłonić człowieka o normalnym sercu, na wyrzucenie swojego przyjaciela na ostatnie trzy miesiące życia, na skazanie go na ból, głód, zimno wtedy gdy najbardziej potrzebował opieki. W każdym razie życzę temu człowiekowi wesołych Świąt Wielkanocnych, w atmosferze miłości i przyjaźni również do braci mniejszych… A u nas, na stronie schroniska w katowicach przybyło znowu 3 linijki nowych psów. -
Tekst do ogłoszeń Kasiu, jego "rodowe" imię z poprzedniego domu to Czarek, więc wróciliśmy do znanego przez niego imienia Czaruś, pinczerek o małym ciałku i wielkim duchu! Czaruś był prezentem, nie wiem czy chcianym czy nie ale na pewno nietrafionym. Otrzymała go 3 lata temu starsza pani, która kochała go na swój sposób, ale nie dawała sobie rady z pełnym życia dominującym pieskiem. To nic, że Czaruś jest malutki (waży prawie 5 kg i ma 21 cm w kłębie), potrafi pokazać co chce, albo raczej czego nie chce. Czaruś to nie maskotka, tylko żywy, prawdziwy pies tylko małej wielkości. Jest śliczny, podpalany o brązowych wykończeniach łapek i pyszczku, z króciutkim ogonkiem i stojącymi, ostrymi uszkami. Prawdziwy piękniś, w czarnym, lśniącym jak lusterko futerku. Czaruś nie jest psem dla każdego. Na początku jest nieufny, po paru dniach otwiera się na opiekuna i wówczas prosi o pieszczotki, sam szuka kontaktu, a w nocy wtula się w człowieka. W ciągu dnia dopomina się o kontakt z opiekunem, rywalizując o względy z kotami i innym psem, ale nie jest agresywny, śmiało może mieszkać z kotami czy innym psem. To młodziutki pies, który lubi zabawę, nawet kota próbuje zachęcić je do zabawy. Mieszka również z dużym psem, dogiem argentyńskim, którego wcale się nie boi! Początkowo nie potrafił zachować czystości w domu, prawdopodobnie z powodu infekcji dróg moczowych. Obecnie siusia coraz rzadziej i znacznie mniej pije, co wskazuje wyłącznie na infekcję. Czarek to mądry pies i bardzo szybko się uczy, w ciągu paru minut nauczył się komendy siad. Wie już również, że po wieczornym spacerze należy się przysmak przed spaniem, wie gdzie są schowane wszystkie przysmaki i stoi po szafką dopominając się na dobranoc czegoś dobrego. We wcześniejszym życiu Czaruś jadł resztki ze stołu i czasami lubi się prosić, ale nie jest przy tym nachalny, delikatnie prosi łapką i wyczekująco patrzy. Czaruś na pewno nie nadaje się do domu gdzie są małe dzieci, nie lubi szarpania i robienia czegokolwiek na siłę. Wskazany jest również dom, w którym stale ktoś przebywa. Czarek lubi poszczekać jak zostaje sam, choć obecnie jest uczony samotności i całkiem nieźle mu idzie nauka. Bardzo ładnie chodzi na smyczy, ale nie chce lub nie umie chodzić po schodach. Przy adopcji Czaruś otrzyma kupon na bezpłatną kastrację, która jest warunkiem adopcji. Kontakt w sprawie adopcji: 507-872-082, [email]boguslawa.jedryczek@gmail.com[/email]
-
[quote name='malawaszka']no to ciekawe z tym Olkuszem... a dziewczyna z narzeczonym wiesz jak się nazywa? bo ja tam mam czarne sznaucerowe kwiatki...[/QUOTE] nie wiem niestety Dostałam maila: Dzień Dobry, piesek świetnie zniósł podróż tak że ma zadatki na podróżnika. Dostał nowe imię, wabi się teraz Nero. Jak tylko się na dobre zaaklimatyzuje postaram się zrobić trochę fotek w plenerze i prześlę je pani. Pozdrawiam.
-
Czaruś się klimatyzuje! Zaczyna mieć ochotę na zabawę,zaczepia staruszka Kacperka, który w ostateczności bawi się z kotem Rufusem, ale z psem?? To chyba byłaby hańba dla Kacpra.Rufus lubi psy i chętnie się z nimi bawi, więc Czarek musi poczekać Z sikaniem na razie bez zmian, dlatego bardzo trudno złapać mu odpowiednią ilość moczu do analizy, bo siusia po kropelce co chwilę, ale musi mieć zrobione badanie, żeby zróżnicować z chorobą nerek czy prostaty... Będziemy chcieli przy zdjęciu rtg go wykastrować i usunąć kamień nazębny, bo pomimo młodego wieku ma go bardzo dużo, pewnie w wyniku nieodpowiedniego jedzenia. Wczoraj brat uczył go „siad” na komendę i Czarek to zdolny facet, bo w mig załapał! Była też zabawna sytuacja, czarek poszedł wieczorem na dwór(musi chodzić co chwilkę, a Gaja chodzi tylko 3 razy dziennie, a zejście i wejście z 3 piętra to już wysiłek dla starowinki), w międzyczasie Gaja dostała wędzony przysmak. Czaruś jak wparował do mieszkania to nie chciał iść do pokoju do mamy tylko od razu na żebry do brata, że jak to Gaja dostała a on nie! Dosłał przysmak i dopiero się uspokoił i poszedł go obgryzać. Apetyt ma bardzo duży,ale najbardziej lubi jedzenie śmieciowe prosto z ręki, widać by karmiony kanapkami ze stołu, bo wtedy się bardzo prosi. Nie wiem czy to skutek rywalizacji z Kacperkiem o mamę, czy zaklimatyzowania ale Czaruś zaczął się kłaść mamie na klatkę piersiową, ulubione miejsce Kacperka, wcześniej zadowalał się miejscem w nogach… Dziś zrobię mu opis, mama tez ma zacząć ćwiczyć z nim zostawanie w domu bez szczekotów
-
Całkiem zwykła Misia przegrała wyścig o życie TM
soboz4 replied to soboz4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[video=youtube;HdTdJn-LjNQ]http://www.youtube.com/watch?v=HdTdJn-LjNQ&feature=youtu.be[/video]