-
Posts
10816 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by soboz4
-
chyba mam pomysł na wydarzenie, jak tylko odrobię się z fakturami to dam znać!
-
opatrunki tenderwet bazują na wiedzy o nowotworach, powodują ziarnienie tkanki nawet jak nie ma, byłam w szoku jak się o tym dowiedziałam, moja wiedza o opatrunkach zatrzymała się na gazie z jodyną... Musi być dobrze!!!
-
na pewno musi być zaszyta, tylko nie wolno kiedy jest ropa, przynajmniej mnie tak mówiono, bo może się wdać zakażenie bakteriami beztlenowymi, które sa bardzo trudne do pokonania, no i trzeba saczek żeby ropa miała odpływ. Skolik czasami robi takie wrażenie, ale jest dobrym diagnostą i na przykładzie nowotworu oka Igi chyba lepszy od nich, chodziłam do dziewczyn a one dawały coraz nowe leki, a on rzucił okiem przez 3 sekundy i powiedział żeby przyjść z nią na powtórny zabieg i po 3 latach wreszcie ma czyste oko... Ale on rzeczywiście jak uważa, że nic nie ma to tylko rzuca okiem, najdłużej zawsze bada Agnieszka (teraz na urlopie macierzyńskim) ale Karolina i Ania tez są bardzo staranne. Ale Skolik pomimo prędkości bardzo trafnie daje diagnozę i trudniejsze przypadki są kierowane do niego
-
niby tak... ale domu nie będzie jak ją nie wyleczymy bo umrze... zastanowię się jak będę miała chwilkę, bo teraz siedzę w fakturach za energię elektryczną myślę, że nie trzeba pisać o domu, tylko historię Alfy, może Ewelina pomoże??? A potem o sterylce i chorobie. Co do leczenia zachowawczego, Viki wet. schroniskowy od razu chciał robić zabieg i amputować łapę, inny mówił, żeby wyciąć chore tkanki, bo nie miały ukrwienia, część była zjedzona przez muchy, ale właśnie weci u Skolka walczyli i dostawała wyłącznie opatrunki tenderwet i antybiotyki a potem garnulofleks i antybiotyki, 3 tygodnie jej życie wisiało na włosku, ale żyje i ma łapkę a inni weci chcieli zabiegu by usunąć martwą tkankę i byłoby po łapce... Nie jestem wetm, ale mam zaufanie do nich bo niejednego psa mi postawili na łapy
-
Aga może zrobiłabyś jej zakładkę w cierpieniu pisanym i wydarzenie na Facebooku - Beata Choroba da Ci uprawnienia np. żebyś pisała jako schronisko???
-
Może by ktoś zrobił Alfie alarmujące wydarzenie na Facebooku??? Kasa bardzo by się jej przydała! Jako Fundacja albo Schronisko, nie jako prywatna osoba!
-
Do 17:00 będzie u weta. chce zrobić jej operację i wyciąć zakażoną tkankę i zaszyć dziurę, mam nadzieję że się uda, bo zaszyta tkanka z ropą to w konsekwencji sepsa i zgon... Dlatego większość wetów, woli podleczyć ranę na tyle by nie było ropy i dopiero potem szyć. Z drugiej strony, dobrze wykonany zabieg to szybszy powrót do zdrowia, tyle że okupiony większym ryzykiem. Koszt zabiegu to 150 zł, do tego musimy doliczyć koszty leków i wizyty u poprzedniego weta, kołnierz i mam nadzieję że to już wszystko... Może do 300 zł się zamknie???
-
[quote name='ania91sc']O rany! :( To bardzo przykra wiadomość... mam nadzieję, że jednak nie zostanie potwierdzona i najgorsze okażę się czymś zupełnie innym... Trzymam mocno kciuki za zdrowie Nuki.[/QUOTE] Z Nuką już lepiej! Zgrubienie okazało się ropniem, który teraz się otworzył, wieści od opiekunki Nuki!! [QUOTE]Witam Dziękuję za zainteresowanie Nusią po sobotnim zastrzyku z antybiotyku sytuacja się poprawia, z powstałego zgrubienia zaczęła się sączyć ropa. Pani weterynarz podała dziś drugi zastrzyk i po zbadaniu też się ucieszyła z samoistnego pęknięcia ropnia. Jutro następna wizyta i badanie krwi aby znaleźć przyczynę choroby. Poza jajowatym zgrubieniem brak innych objawów i mam nadzieję że nic gorszego się nie okaże a Nuka szybko się wyleczy Dziewczyna przytyła do 12 kg, energia ją nadal rozpiera,chodzenie na smyczy idzie jej już całkiem dobrze podobnie jak bieganie obok roweru /jak strzała/ Jedyny większy problem to jazda samochodem bo piszczy i wchodzi mi na kolana w czasie jazdy usiłując przytulić głowę do mojego policzka. Nuka ma bardzo dziwny nawyk ; notorycznie przegląda się w lusterkach samochodu zostawiając przy tym swoje odciski na karoserii. Podziękowania dla Pani Moniki za wspaniałą pracę z Nuką i gratuluję takiej wolontariuszki.[/QUOTE]
-
Kochający cały świat Melman już w nowym domku!!!
soboz4 replied to olka9628's topic in Już w nowym domu
zapisuję wątek -
Felek - młody, uroczy piesek, który ZNALAZŁ DOMEK :)
soboz4 replied to ania91sc's topic in Już w nowym domu
Świetne wieści -
Shira - żywiołowa czarnulka ze schroniska ZNALAZŁA DOM
soboz4 replied to aeriel's topic in Już w nowym domu
super wieści! -
Doris- duża, puszysta sunia MA DOM oby do końca życia!
soboz4 replied to madzia.uje93's topic in Już w nowym domu
Tylko czy nasza Doris się "zmieści"??? Ona jest jak ja z figurką na bakier... -
Doris- duża, puszysta sunia MA DOM oby do końca życia!
soboz4 replied to madzia.uje93's topic in Już w nowym domu
Jaka Gracja z Doris! -
Ale ślicznotka! [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-nVbXNmUvDGA/UUXriNsA2uI/AAAAAAAAFZQ/texJOE2BHGE/s699/2013-03-17+16.59.22.jpg[/IMG]
-
myślę, że na pewno dostała coś przeciwbólowego, bo to musi ją bardzo boleć Viki długo była na prochach jak leczyłam jej rany
-
Max znowu jest "WOLNY" - udało się znaleźć DOM!!!
soboz4 replied to ania91sc's topic in Już w nowym domu
Ania chce zachować tempo adopcji i dostać się do schroniskowej książki Guinnessa -
Oj Alfa! Ona sobie biedna nie zdaje sprawy, że jej życie jest mocno zagrożone! Uciekła kostusze spod kosy w ostatnim momencie! Tak bardzo się cieszę, że Agnieszka jest z nami! Nie wiem co byśmy zrobili bez Ciebie Agnieszko!!! Bardzo gorąco Ci dziękuję!
-
zapisuję wątek, Liwia ma mniejsze szanse na dom z uwagi na silny lęk separacyjny, słowo zwariowana może sugerować psa nie do okiełznania, a to bardzo grzeczna suczka, tylko boi się zostawać sama w domu, może użyj jakiegoś innego słowa(szybka, energiczna, aktywna, wesoła)???
-
dziś dostała dawkę kropelek na pchełki na dużego psa, nie ma siły żeby jakaś była, tak samo w ciągu 3 miesięcy nie powinna dostać
-
Widzę, że Alfa śmiało znalazłby się jako domowy pieszczoszek
-
Max znowu jest "WOLNY" - udało się znaleźć DOM!!!
soboz4 replied to ania91sc's topic in Już w nowym domu
zapisuję wątek -
na drugim zdjęciu dorobić rogi, dodać toreadora i mamy corridę!
-
Ninę już poinformowałam, że wyjazd Alfy przełożony, pamiętajcie że we wtorki i w czwartki Nina nie może jechać! Dajcie znać wcześniej żeby się przygotowała bo Nina zajmuje się wnukiem i musi wiedzieć z wyprzedzeniem. Ania wet. mówiła mi, że dawno nie widziała takiej rany po setrylce.
-
7 lat w szczęściu, potem schronisko, a teraz NOWY, lepszy dom:)
soboz4 replied to saphira18's topic in Już w nowym domu
Też mam taką nadzieję, wet. powinien powiedzieć, że nie wolno dawać nic do jedzenia po narkozie. Dobrze żeby wszyscy o tym wiedzieli.