-
Posts
10816 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by soboz4
-
Całkiem zwykła Misia przegrała wyścig o życie TM
soboz4 replied to soboz4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
jakość filmiku beznadziejna ale słychać trochę na nim jak oddycha Misia [video=youtube;29BtUFe-KAk]http://www.youtube.com/watch?v=29BtUFe-KAk&feature=youtu.be[/video] -
[quote name='Pysia']Napisałam pewnien tekst w wykonani Darmy. Może to wsadzic w ogłoszenia zamiast typowego? " Darma- mój los zależy od Ciebie.... Ja - Darma - opowiem Wam pewną historię: Urodziłam się bo człowiek chciał mieć szczeniaczki w domu. Potem problem, bo ja i moje rodzeństwo staliśmy się PROBLEMEM. Tak nas na początku nazwano. Otrzym,aliśmy jedno imie wszyscy: Problem.... Problemów ludzie się pozbywają. Wydano nas więc szybko i byle gdzie. Co dalej? Domyślacie sie? Kochałam, a moi ludzie nie potrafili tego odwzajemnić. Byłam workiem treningowym tak ręcznym jak i psychicznym. Moi ludzie nie byli ze mną szczęśliwi a ja nadal ich kochałam.... Ot durne psie serce. Aż przyszedl dzień kiedy mieli mnie już kompletnie dość- wywalili. Mimo tych wszystkich "przygód" w kwiecie wieku wyrzucona nadal kocham ludzi. Owszem- stałam się nieufna. Najpierw muszę kogoś troszeczkę poznać, ale jak już to zrobię to całym swoim jestestwem pokazuję jak jestem szczęśliwa ze TY człowieku mnie dotykasz, głaszczesz i poświęcasz mi swoją uwage. Raz potwornie skrzywdzony człowiek odwraca sie od innych ludzi już zawsze. Ja - pies- nadal jestem w stanie oddać Ci swoje psie serce bez pytania sie czy tego chcesz. Daj mi tylko szanse.... Mam około 8 lat. Jestem juz zbyt długo z dala od domu. Tak bardzo pragnę miłości ludzkiej. Tego zaangazowania uczuciowego i tej troski ludzkiej. Nigdy jej nie doświadczyłam, ale śni mi się po nocach. Mama mi opowiadała jak byłam całkiem malutka jak ludzie potrafia kochać. I wierzę jej. Nadal wierzę, chociaż nie powinnam. I znowu: Ot psia dusza... Mówią ze człowiek to Homo Sapiens. Myślący? No to moze ktoś pomyśli i otworzy swoje serce i swój dom dla mnie? Jestem efektem ludzkiej bezmyslności bo ktoś mojej mamy nie upilnował. A może chciał mieć kuleczki- zabaweczki w domu? I jestem oto ja. Darma. Czy ktoś mnie jeszcze pokocha i pokaże że mama mówiła mi prawdę? Wiele lat minęło a ja nadal czekam na to.... Pokochaj mnie człowieku. Co dostaniesz w zamian? Na pewno nie jestem pluszakiem. Na początku będę wymagała cierpliwosci i dania mi szansy. Abym uwierzyła. A potem zobaczysz jak psie serce potrafi kochać! Bezwarunkowo! Jestem wysterylizowana, wiec nie przyjdą w moim wykonaniu na świat kolejne PROBLEMY. Nie przyłożę do tego łapy ;) Jestem Darma. Mam 8 lat. I tylko psie serce do zaoferowania.... " Reszte można mówić jak już ktokolwiek zadzwoni ;) Co myślicie? Kika zwyczajna i nawet nie jakoś ładna " sprzedała" mi sie bardzo szybko i w wielkich ilościach na coś podobnego ;)[/QUOTE] Bardzo Ci dziękujemy Pysiu!
-
Maleńka Pysia ma dom, w którym zakochali się w niej!
soboz4 replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
Świetnie się nią opiekujesz, bardzo Ci dziękuję! -
[quote name='malawaszka']to ta pani co pisała, że nie ma jak dojechać z Olkusza do Tychów???[/QUOTE] Nie - to załatwiała córka, która mieszka w Dąbrowie, od początku nie móiwła o problemach z transportem. Zresztą adoptujący ma też samochód. Nie wiem dlaczego z Olkusza miałam 3 różne osoby do adopcji, była też dziewczyna z narzeczonym - oni chyba nie mieli transportu, pozostali mieli. Widać w Olkuszu lubią sznaucerki!
-
[IMG]http://sphotos-c.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/69265_557766247590965_609277606_n.jpg[/IMG] Mam zdjęcie Czarka i Kacperka (15 lat) na jednym łóżku, ale Kacperek zdecydowanie Czarka nie lubi. Teraz Kacperek jest sam, bo ma złe wyniki i musi jeść karmę weterynaryjna, drugi kot Rufus jest u córki na wygnaniu przez 2 tygodnie. Bardzo jestem ciekawa jak Rufus zareaguje na Czarka, moje psy Rufus ustawia, Viki na początku się go bała. Wszystkie ważą po 5 kg, i Kacper i Rufus i Czarek, jedynie Gaja 60 kg.
-
Jestem Kuba, kosmaty, rozczochrany ale nie bezdomny!
soboz4 replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
[quote name='saphira18']1.[URL]http://tablica.pl/oferta/jestem-kuba-kosmaty-rozczochrany-bezdomny-ID2o8ew.html[/URL] 2.[URL]http://zoomia.pl/oferty/adopcje/oddam-psa/kundelek/jestem-kuba-kosmaty-rozczochrany-bezdomny-l36576.html[/URL] 3.[URL]http://www.neeon.pl/538711-jestem-kuba-kosmaty-rozczochrany-bezdomny8230.html[/URL] 4.[URL]http://alegratka.pl/ogloszenie/jestem-kuba-kosmaty-rozczochrany-21862517.html[/URL] 5.[URL]http://www.adin.pl/[/URL] 6.[URL]http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Kuba,84571[/URL] 7.[URL]http://www.szarik.pl/adopcje_pies.php?id=6108[/URL] 8.[URL]http://www.adopcje.org/[/URL] 9.[URL]http://www.gumtree.pl/cp-psy-szczenieta/katowice/jestem-kuba-kosmaty-rozczochrany-bezdomny-460862808[/URL] 10.[URL]http://www.petworld.pl/ogloszenie/psy/jestem-kuba-kosmaty-rozczochrany-bezdomny/57132[/URL] 11.[URL]http://www.morusek.pl/ogloszenie/154419/Jestem-Kuba-kosmaty-rozczochrany-bezdomny8230/[/URL] 12.[URL]http://www.adopcjapsa.pl/[/URL] 13.[URL]http://katowice.olx.pl/[/URL] 14.[URL]http://www.eoferty.com.pl/jestem_kuba_kosmaty_rozczochrany_bezdomny_316075.html[/URL] 15.[URL]http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/Jestem-Kuba,-kosmaty,-rozczochrany,-bezdomny-id60643.html[/URL] 16.[URL]http://cwirek.pl/ogloszenie/jestem-kuba-kosmaty-rozczochrany-bezdomny,GaGj[/URL] 17.[URL]http://www.oglaszamy24.pl/ogloszenie/2063114446/katowice-Jestem-Kuba-kosmaty-rozczochrany-bezdomny.html[/URL] 18.[URL]http://www.kupsprzedaj.pl/polska[/URL] 19.[URL]http://katowice.lento.pl/jestem-kuba-kosmaty-rozczochrany,877506.html[/URL] 20.[URL]http://www.wstawaj.pl/ogloszenia.html?page=show_ad&adid=277807&catid=26&Itemid=11[/URL] 21.[URL]http://naszezwierzaki.info/15-oddam/6895-jestem-kuba-kosmaty-rozczochra.html[/URL] 22.[URL]http://iokazje.com/Zwierzeta/Psy/Jestem_Kuba_kosmaty_rozczochrany_bezdomny…_11533.html[/URL] 23.[URL]http://zwierzeta.hiperogloszenia.pl/psy/ogloszenie/283511-jestem-kuba-kosmaty-rozczochrany-bezdomny-85-oferta-katowice/[/URL] 24.[URL]http://polskastrefa.pl/katowice/zwierzeta/psy/jestem_kuba_kosmaty_rozczochrany_bezdomny,92n4[/URL] 25.[URL]http://e-zwierzak.pl/pl/ogloszenie/52169/jestem-kuba--kosmaty--rozczochrany--bezdomny---/[/URL] 26.[URL]http://www.anonse.pl/podglad_ogloszenia/5596513[/URL] 27.[URL]http://mamoferte.pl/ogloszenia,psy_koty,806,1,jestem_kuba_kosmaty_rozczochrany,50009.html[/URL] 28.[URL]http://www.psy.pl/adopcje/art15065,kuba.html[/URL] 29.[URL]http://www.katowiczak.pl/ogloszenie_katowice/46233/jestem_kuba_kosmaty_rozczochrany_bezdomny_[/URL] 30.[URL]http://owi.pl/ogloszenie/Jestem_Kuba_kosmaty_rozczochrany_bezdomny,793961[/URL] Powodzenia![/QUOTE] Aniu KOCHAM CIĘ!!!! Kubuś idzie w czwartek do domu, jedzie do Pszczyny, zawozi go Nina. Będzie miał dom z ogrodem i koleżankę 12 letnią rasową sunię owczarka niemieckiego! Kobieta bardzo miła, chciała przyjechać nawet po Kubę w piątek, ale lepiej żeby ktoś na miejscu zobaczył w czyje ręce Kubuś idzie. To wyjątkowo pogodny i sympatyczny pies i nie chciałabym żeby życie go "złamało". -
Tak, Basia stale rozmawia z domem, nawet sie na dniach wybiera, czy wybrała, bo nie dosłyszałam. Mówi, że fajny dom i bardzo troskliwi ludzie, że fen zachowuje się bardzo dobrze i jest zadowolona, że wszystko gra. Basia na bieżąco dzwoni do wszystkich swoich pociech, tylko mogłaby się trochę bardziej na forum udzielać... Coś mi mówiła o lekach, że chyba zawiozła albo ma zawieźć, stąd wiem o Fenie.
-
Szczenior już u siebie w domu, ludzie bardzo mili. Będzie mieszkał w Olkuszu wraz z Panem emerytem, żoną pana (pracująca) i synem tez pracującym. Ale ładnie zostawał sam, bez większych problemów, ma tez żyłkę kierowcy, bo lubi jeździć samochodem! Mam nadzieję, że teraz to już czekają go same radości! mam dostać zdjęcia za tydzień! na razie mam informację, że dojechał i lata po mieszkaniu i zwiedza i jest bardzo radosny i szczęśliwy. Opiekunowie dali mi do wpłaty na konto fundacji 50 zł.
-
Doris- duża, puszysta sunia MA DOM oby do końca życia!
soboz4 replied to madzia.uje93's topic in Już w nowym domu
zapisuję wątek -
Mama poszła z Czarusiem do weta. Zrobiono mu badanie moczuna szybko, morfologię i zbadano łapkę (na razie nie wykonano rtg bo trzeba mupodać narkozę, a był po śniadanku, ale w przyszłości musi być zrobione zdjęciełapki).. Po pierwsze Czaruś albo ma chore nerki albo pęcherz alboprostatę, w moczu ma sporo krwi, w morfologii dużo powyżej leukocytów, ogólniema gdzieś silny stan zapalny. U weta był horror, bo gryzł gdy ktoś spróbował go zbadać. Badaniemiał w kagańcu a i to próbował gryźć. Łapę ma chorą w stawie kolanowym, to stary uraz iprawdopodobne bóle reumatyczne na skutek wilgoci, gryzie gdy dotyka się go wokolicy prawej łapy. Na razie dostał zastrzyk, leczenie na stan zapalny pęcherza,jutro ma mieć zbadany mocz do bardziej szczegółowej analizy. Dostał środkiprzeciwbólowe na 4 dni. Japę drze jak zostaje sam strasznie… Jego leczenie obawiam się, że nas trochę pokosztuje….
-
Całkiem zwykła Misia przegrała wyścig o życie TM
soboz4 replied to soboz4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wczoraj zrobiłam Misiulce nowe zdjęcia, jest taka kochana, ale oddycha fatalnie, mam w domu nagranie na filmiku ale nie odsłuchiwałam go jeszcze czy coś słychać, bo biedna ma problemy z oddechem. Pogorszenie bardzo gwałtowne nastąpiło od piątku. Na sobotę Misię umówiłam na rtg płuc, zapadnie wówczas decyzja co dalej. Jeszcze mam nikłą nadzieję. Ale Misia jest szczęśliwa i nawet gdyby to były jej ostatnie miesiące to z całą pewnością można powiedzieć, że była wypieszczona, kochana i syta! -
Rozmawiałam z domem tymczasowym i największe zaskoczenie dla mnie, że Silver ani razu nie nasiusiał w domu! Nie pamiętam czy pisałam, podałam my kropelki na pchły, wyjątkowo po kąpieli, bo powinno się dwa dni później, ale miał tyle dzikich lokatorów, że nie mogłam inaczej. Dziś Iwona go odrobaczyła, na razie nie robił kupki, więc nie wiadomo jak z pasożytami. Mały to zadziora, obszczekał na spacerze goldena, broni miski przed Misia, człowiek może grzebać w misce ile chce! Iwona jest konsekwentna i nie pozwoliła mu wejść do łózka w nocy, trochę się oburzał i poszczekał, ale potem poszedł spać na posłanie. Piesek ma mocno dominujący charakter i absolutnie nie może być wychowywany jak „pluszak”, bo to prawdziwy facet, który niczego się nie boi! Kasiu, zobaczymy, mam umówione na dziś dwie osoby. jak nie wypali, to poproszę o wrzutkę na stronkę.
-
Wieści z domu tymczasowego: Niestety Czaruś ma prawdopodobnie zapalenie pęcherza, zbadał go wet., dostał już leki, mam nadzieję że szybo postukują, bo mały siusia co chwilkę. Prawdopodobnie przeziębił się w schronisku. Musi też jechać na rtg przedniej łapy, dziwnie ja stawia i co jakiś czas kuleje. Obiecałam mamie, że pojadę z nim dziś, ale nie wiem jak to zrobię. Do 16:00 w pracy, potem na spacer z moimi psami (mąż będzie późno) i jestem umówiona w Tychach na wizytę przedadopcyjną dla drugiej bidy zabranej ze schroniska. Jeżeli nie dam rady, to muszę po prośbie uderzyć do któregoś z wolontariuszy o wizytę w Tychach???
-
Maleńka Pysia ma dom, w którym zakochali się w niej!
soboz4 replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
Pysiu, nasi wolontariusze czytają, tylko się nie odzywają, przynajmniej mam taką nadzieję! -
zapisuję wątek
-
Takie wyznania!!!! Chyba się speszę!!! :cool3: To Iwonę musisz kochać, bo praktycznie postawiłam ją przed faktem dokonanym!
-
zapraszam na watek pieska w typie sznaucerka miniaturki [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/240693-Kiedyś-numer-205-13-teraz-Pan-Silver-szuka-domu-na-całe-życie!?p=20539036#post20539036[/url] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-6HIffid4vac/UTOOR78NJ5I/AAAAAAACvZc/ihDCngaKy08/s720/IMG_2135.JPG[/IMG]
-
Kiedyś numer 205/13 teraz Pan Silver szuka domu na całe życie! Jego historia jest taka jak większości psów w schronisku,choć może różni się trochę, bo jego bracia i siostry znalazły domy. Mama sznaucerka miniaturowa, ojciec nieznany. Ma już wszystkie zęby stałe, więc chyba skończył 6 miesięcy. W schronisku to przerażona kupka nieszczęścia w domu czupurek, który wszystko chce obwąchać i zobaczyć! Po raz pierwszy zobaczyłam taką metamorfozę ekspresową, to było jak cud, wystarczyło że wsadziłam go do samochodu a on się zmienił jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki! Wyglądał nieciekawie, całe futerko pokryte było sfilcowanymi kępkami sierści, na dodatek leżał we własnych odchodach, pazurki tez miał bardzo długie… Na brzuszku ma rany i wysypkę, przypuszczam, że z pcheł. Ale po kolei! Najpierw podróż samochodem, trochę popiskiwał, ale niezbyt głośno i potem zaczął zwiedzać tył samochodu, odgrodzony siatką od kierowcy. Po wysiadce od razu odważnie poszedł na spacer, już nie czołgał się, jak w schronisku tylko nawet poszczekiwał na psa w oddali. Niestety nic na dworze nie zrobił(załatwił się w domu…). Malec bardzo boi się schodów i windy, ale że mały i lekki to można zabrać na ręce. Pierwsze kroki skierowałam do wanny i zaskoczenie, malec uwielbia kąpiel, nie dość że stał grzecznie to cieszył się gdy był kąpany! Potem grzecznie poczekał aż go wysuszę ręcznikiem. Niestety strzyżenie trochę trwało, sierść miła jak na swój wiek wyjątkowo zaniedbaną. Musiałam wszystko zgolić do zera, najgorzej było z brzuszkiem i łapkami, bo filc był tak duży, że musiałam pomagać sobie nożyczkami. Do profesjonalnego obcięcia sporo mu brakuje, ale na pewno teraz pachnie ładnie, lepiej widzi na oczy i nic go nie ciągnie! W mieszkaniu jest bardzo radosny i wciąż chce się przytulać i uczestniczyć we wszystkich czynnościach, o dziwo nie bał się wcale odkurzacza. Nie prosi się przy jedzeniu (wszystko przed opiekunem…). Cały czas ciekawość go rozpiera, wszystko musi obwąchać i sprawdzić. O dziwo w stosunku do psów jest bardzo odważny i sporo szczeka, jak chce pokazać, że mu się coś nie podoba, np. Roksinka która nie chciała go wpuścić do swojej budy… Piesek jest śliczny i zaznaczam, że jest do adopcji, ale tylko takiej na całe życie!!!! Gdy zawoziłam go do Tychów do dt, w aucie siedział jak zawodowy kierowca, zero choroby lokomocyjnej, spokój i opanowanie! Teraz przebywa u Iwony w domu tymczasowym, tej która dała dt dla Misi! Wydarzenie na facebooku: [URL]http://www.facebook.com/events/391026697661247/?context=create#[/URL] Kontakt: [EMAIL="soboz4@gmail.com"]soboz4@gmail.com[/EMAIL],503-364-290 [URL]https://picasaweb.google.com/118380588009733343934/20513Pies45Miesiecy21022013#[/URL] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-5YNpRrClrwU/USjNwOPgP3I/AAAAAAACr_o/OXAfqI64D80/s720/IMG_0697.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-ktfIdXeAOic/UTOFuJakPyI/AAAAAAACuYk/V9ZhRZrSQhc/s720/IMG_1599.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-rAxlU968yMY/UTOF3mJeMBI/AAAAAAACuaI/8m7wyqPN3TE/s720/IMG_1612.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-uLxk9BE9jXI/UTOOCxwTyfI/AAAAAAACvWg/d-MMmHga-bc/s720/IMG_2102.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-6HIffid4vac/UTOOR78NJ5I/AAAAAAACvZc/ihDCngaKy08/s720/IMG_2135.JPG[/IMG]
-
Numerek już niepotrzebny, pinczerek jest w dt u mojej mamy, do Iwony pojechał przerażony szczenior z ranami na brzuszku. Nie wiem jak ja to wszystko zrobię, jak o 9:30 wyjechałam do schroniska, tak teraz jestem w domu z przerwami na kapanie i strzyżenie szczeniaka, a mam do obróbki 1600 zdjęć, napisanie i pinczerku i o szczeniaku i o Misi... Ale mam nauczkę, że nawet jak coś wygląda w schronisku potwornie źle to poza schroniskiem jest zupełnie inne. To tak o szczeniaku, który leżał w odchodach i był najbardziej przerażonym szczeniakiem jakiego widziałam bo nawet te dzikie były lepsze. Wystarczyło, że wsadziłam do go auta i zrobił się z niego normalny pies, pieszczotliwy i zwrócony na człowieka, będę dziś chciała zrobić o nim wątek, bo on musi szybko znaleźć dom, wcisnęłam go Iwonie na tydzień, bo ma L4, ale jak pójdzie do pracy będzie gorzej. Co do pinczerka to ma na imię Czaruś, był u pani która kompletnie nie dawała sobie z nim rady, miała albo 80 albo 86 lat, bo nie dosłyszałam. W każdym razie u niego jest zero agresji, to też schronisko tak na niego wpływało, teraz wraz z kotem Kacprem rywalizują o względy mojej mamy, niestety szczeka jak zostaje sam, ale jeszcze poobserwujemy go jak się zachowuje gdy jest sam. Ma apetyt, dwa raz nasiusiał w domu, ale chyba ze strachu, nie potrafi chodzić po schodach, na razie trzeba go nosić, no i ma 5 kg, jest większy od mojej Viki a ona bez problemu skacze przez stopnie, wiec on to leniuszek. Czaruś ma nieco krepą sylwetkę, bo lubi jeść, na razie nie jest wykastrowany, ale będzie! Za chwilę zdjęcia!
-
Bardzo Ci Beatko dziękuję za wieści!!!:loveu:
-
Całkiem zwykła Misia przegrała wyścig o życie TM
soboz4 replied to soboz4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wczoraj rozmawiałam z Iwoną i zapytałam dlaczego misia tak piszczy, czy coś chce, okazuje się, że Misia od kilku dni tak oddycha, same piski słychać. Nie wiem czy to skutek odstawienia antybiotyku, czy zmniejszenie encortonu. Tak jak 2 tygodnie temu miała poprawę w osłuchu tak od 3 dni nie oddycha a piszczy. Dziś będę się kontaktować z weterynarzem w sprawie powtórnego zdjęcia płuc, bo miało być za 2 tygodnie, czy może przyspieszyć ten moment??? W każdym razie jak okaże się na zdjęciu, że pomimo zmiany leczenia ognisk jest znowu więcej niz za drugim zdjęciem, będzie trzeba pomyśleć o eutanazji. Niestety wet powiedział, że jeżeli ogniska się znowu zwiększą to ma pewność, że jest to nowotwór płuc. Miałam nadzieję, że nawet przy najgorszej diagnozie misia pożyje z pół roku, ale wczoraj słyszałam na własne uszy jak ona ciężko oddycha. Iwona jest na L4 i mówi, że sama sobie nie zdawała z tego sprawy, bo wszystko po pracy robi się w pospiechu, a teraz jak razem leżą i się kurują to widać, że Misia cierpi. Misia jest na antybiotykach z 2 tygodniową przerwą (w XII 2012 r.) od 3 miesięcy. Na pewno taką decyzję podejmie weterynarz, nie my, no i przede wszystkim wówczas gdy potwierdzi się najgorsza z diagnoz. -
A jak ze sterylizacją Ewes? Bo pies po kastracji jeszcze przez parę miesięcy może mieć potomstwo...
-
Byłam z naszym konserwatorem adoptować psa i tak mówiąc szczerze nikt za wiele się nie pytał. Nikt też nie był sprawdzić warunków w jakich żyje pies. Mogę zaręczyć, że jest kochany jak dziecko, ale adopcje przebiegają podobnie jak u nas, jak przeprowadzone sa od A do Z przez wolontariusza to ma się kontakt z opiekunem i wieści, ale jak prosto z ulicy to na własnym przykładzie mogę powiedzieć, że nie. Zresztą podobnie jak u nas...
-
Elvis: spokojny, przyjazny kundelek o smutnych oczach błaga o dom
soboz4 replied to aeriel's topic in Już w nowym domu
Latający pies! To tylko u nas!