Jump to content
Dogomania

soboz4

Members
  • Posts

    10816
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by soboz4

  1. śliczne maleństwo! Aż się serce kraje jak na niego patrzę, obawiam się że wiek to ma nieco większy...
  2. Lenox został wczoraj adoptowany, zobaczyłam go wczoraj pierwszy raz i jestem w szoku jak można doprowadzić psa do takiego stanu, psa który jest w domu a nie błąkał się miesiącami po chaszczach. Zdjęcia musiały być robione jak był młodszy bo obecnie włosy które mu zostały były zbite w jeden filc, spod którego wychodziły różowe placki, oczy zaropiałe, silny kaszel. Pojechałyśmy z Panią, która adoptowała Lenoxa do weterynarza, który stwierdził bardzo silny stan zapalny (wyniki krwi złe - morfologia, bo wątroba, trzustka, nerki będą dziś rano). W buzi ma jedną ropę, która zresztą tak posklejała mu brodę, że nie dało się tego obciąć, może po odmoczeniu bo bałam się go skaleczyć. Na razie nie trzeba mu było psiego fryzjera, tylko obcięcie zdrowotne filcu, które usiłowałam zrobić, najgorzej z pyszczkiem, żeby przynajmniej trochę włosa mu zostało. W każdym razie różne bidy obcinałam w schronisku (długo błąkające się samotnie), ale on im w pełni dorównał. Na razie dostał antybiotyk i czekamy, ale doprowadzenie go do stanu, w którym nie będzie się męczył z bólu niestety potrwa. Choć właściciele zachowywali się sympatycznie i wyglądali na normalnych ludzi to uważam, że doprowadzenie psa do takiego stanu powinno być karane, bo to już nie jest zaniedbanie tylko maltretowanie w sposób ciągły, bo ten pies cierpiał z bólu już dłuższy czas... Ostatnie szczepienie było 2007 roku, pewnie też wtedy był ostatni raz u weterynarza...
  3. brak słów po prostu...
  4. zapisuję sunię
  5. Wilkowice są za Bielskiem, mam nadzieję że nie wezmą jej na łańcuch, bo niestety większość psów które obecnie widuję w górach to skazańcy za grzechy ludzi... To okropne, bo jak można trzymać psa na łańcuchu całą dobę - całe życie mając ogrodzony teren i miejsce do biegania. Wybaczcie ten pesymizm, ale górskie mieściny odebrały mi złudzenia o "oświeceniu" polskiej wsi
  6. na karmę dla chorego psa musimy mieć pieniądze! Nie możemy skupiać uwagi fundacji tylko na psach, które z jakiś względów zostały wyciągnięte ze schroniska, bardzo tylko żałuję że jak jest wyciągnięty pies ze schroniska to jest robiona "akcja" na szeroką skalę żeby sfinansować mu koszty poza schroniskiem, a jak chory biedak siedzi w schronisku to nie dość, że jest przytłoczony miejscem w którym przebywa to jeszcze brakuje na dobrą karmę i leczenie. Musimy to spróbować zmienić... W każdym razie na karmę muszą znaleźć się pieniądze! Na razie mamy pieniądze z puszki, ale cały czas nie uzbieraliśmy na szczepionki nawet połowy kwoty...
  7. Uwaga!!! Mam bardzo pilne zgłoszenie o dwóch yorkach (podobno całkiem rasowych - zdjęcia będę maiła wieczorem!) - dwa psy jeden ma 12 lat drugi 4 lata, są zaniedbane i ostatnimi czasy mało wychodziły z domu, są nauczone załatwiać się na dworze i na balkonie. Zostają bez problemu same w domu, są bardzo spokojne i przyjacielskie. Niestety ich opiekunowie wyjeżdżają za granicę 6 listopada, jeżeli nie znajdą domu do 1 listopada chcą je oddać do schroniska albo po prostu wyrzucić bo w schronisku jest opłata za przyprowadzenie swoich psów. Sprawa jest bardzo pilna! Od razu zaznaczam, że szukam domu, który przyjmie pod opiekę oba pieski, może to być dom na razie tymczasowy choć nie ukrywam, że wolałabym im zmniejszyć stres i znaleźć od razu dom stały! Proszę do mnie nie dzwonić tylko pisać na: soboz4@gmail.com albo zadzwonić godzinach od 18:00 do 20:00 (503-364-290). Preferowany dom w okolicy Katowic jak łatwiejszy do sprawdzenia.
  8. jestem u Bronki
  9. jestem u ślicznotki
  10. zapisuję wątek
  11. piękna sunia, myślę że szybko znajdzie dom, mam taką nadzieję
  12. Jestem u sunieczki
  13. jestem u czarnulki
  14. dziś złożyłam zamówienie na karmę, w środę powinna dojść do Frędzla
  15. Bardzo współczuję i drapię pod bródką...
  16. jetem u Tajsona
  17. W Katowicach między budynkami przy ul. Rożanowicza 1-17 i Daszyńskiego 15-21 błąka się śliczny pies, trochę przypomina doga lub boksera ale na znacznie wyższych łapkach, ma umaszczenie brązowe z białymi wstawkami, jest naprawdę urodziwy i bardzo przyjazny, podszedł do mnie, ale nie mogłam go zabrać, bo jestem w pracy i byłam z kierowniczką. Podszedł nieco bojaźliwie, ale jak stałam spokojnie to przyszedł i bez problemów dawał się głaskać, jest trochę wychudzony i mocno zdezorientowany, boję się o niego. Ma na sobie ciemnoczerwoną wpadającą w kolor bordowy materiałową obrożę, w czy ktoś z wolontariuszy mógłby tam podjechać, boję się ze jak zobaczy pracowników schroniska to ucieknie. A gdy go złapałam kierowniczka nie pozwoliła mi zadzwonić po nich… Martwię się o niego. Dajcie znać czy ktoś może pomóc!
  18. Misiu zginął tydzień temu w wypadku drogowym, swoja śmiercią ocalił życie swojemu opiekunowi. Był bardzo kochany przez całą rodzina, która jest jeszcze w szoku po wypadku, gdy najeżdżał na nich samochód Misiu ochronił sobą swojego opiekuna, niestety miał przerwany rdzeń i bardzo cierpiał, wet. musiał go uśpić. Jest mi bardzo przykro
  19. Zmarła nasza Blanka, Dorota dała jej 2,5 roku szczęśliwego życia! Miała białaczkę. Bardzo mi przykro!
×
×
  • Create New...