Jump to content
Dogomania

soboz4

Members
  • Posts

    10816
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by soboz4

  1. niestety Tlenek zachowywał sie agresywnie, nie muszę pisac co to znaczy, ale powiedziano mi że nie wykonają wyroku, Ola K. ma go zabrać w piątek na dt, może dopiero wtedy daj go na stronę, Ola go porządnie opisze i może będzie w końcu wiadomo jak się zachowuje, nie wiem też jak z badaniami, Ula w biurze miała zawał i nie wiem czy mieli "głowę" na badania Tlenka, choć szczepionki na kaszel kenelowy zamówili, więc może badania też ma zrobione.
  2. wrzucać, tylko mam sprzeczne informacje o jego charterze, nie wiem co o nim napisać
  3. do trzech razy sztuka, to już musi być koniec i jej dom na zawsze
  4. Tlenek ma numer 107/14 - na razie jest na kwarantannie do 14 lutego z powodu pogryzienia dziecka, ma wszystkie szczepienia ale po pogryzieniu wet. powiatowy nakazał izolację psa przez 14 dni. Niestety nie wygląda najlepiej, nadal jest bardzo szczupły i ma bardzo lichutką sierść, mocno też posikuje. Poprosiłam schronisko o komplet badań dla niego, szczególnie w kierunku nerek i pęcherza, muszę też zastanowić się czy nie zrobić mu badań trzustkowych, bo nic nie przybiera a wagę ma dalej dużo poniżej normy. Teoretycznie powinien być dany na stronę z możliwością adopcji, ale jego kondycja fizyczna nie jest dobra, fajnie by było gdyby ktoś go zabrał na dt żeby go dalej zdiagnozować, rok temu nic mu nie wyszło oprócz niedożywienia, ale po roku jest to już niepokojące, może mieć coś z przyswajaniem pokarmów. Jedno pozytywne, że jest cicho jak zostaje sam w domu, o ile wierzyć wszystkim domom, w których był..
  5. Iga przy tej pogodzie chodzi zdecydowanie gorzej, prawdopodobnie w poprzednim życiu miała strzaskany staw łokciowy, bo staw jest w fatalnym stanie, może jednak zrób jej rtg, choć wiem że to znowu koszty, popytaj gdzie jest najtaniej
  6. Tlenek jest to piesek charakterny, który wie czego chce, który potrzebuje konsekwentnego opiekuna, takiego który będzie przewodnikiem stada. Tlenek umie wykorzystywać okazje, żeby stanąć na czele stada i podporządkowywać domowników. Nie przepada za dziećmi w wieku przedszkolnym. To może brzmi bardzo groźnie, ale Tlenek to miły pies, tylko z uwagi na swoją wcześniejszą bezdomność jest bardzo zazdrosny o opiekuna, najchętniej chciałby go mieć tylko dla siebie. Nie jest to piesek rodzinny, raczej wolałby być z jedną osobą, którą pokocha całym sobą i odda za nią życie. Na dworze mocno reaguje na psy, ale jest to skutkiem tego, że broni swojej opiekunki przed innymi, powinien też zostać wykastrowany. To pies, który potrzebuje ruchu, jest jest jak Houdini i potrafi przejść przez każdą dziurkę, nawet taką, która wydaje się bardzo mała. Tlenek jest uroczym pieskiem i bez trudu można sie w nim zakochać, ale pamiętajcie trzeba uważać bo choć wygląda jak maskotka to jest psem z krwi i kości, wie do czego służą zęby i ma bardzo silny instynkt pilnowania opiekuna, za którego jest w stanie oddać życie. W czasie zabiegów pielęgnacyjnych jest bardzo grzeczny, ma długą, kręconą sierść wymagającą obcięcia co parę miesięcy. Przed adopcją prosimy o zastanowienie się, bo Tlenek obecnie Tolo jest psem po przejściach i zmiana powoduje u niego zamęt i negatywnie wpływa na jego psychikę. Idealnym domem byłaby osoba samotna, lub starsze małżeństwo.
  7. U Tlenka dwukrotnie był behawiorysta, problemy z nim zaczęły się natychmiast jak się zadomowił. Dom, który go adoptował teoretycznie był bez dzieci, ale Pani miała wnuki, które często u niej zostają. Tlenek niestety rzucał się na nie, doszło do tego, że jak były w pokoju to nie mogły przejść przez korytarz żeby Tlenek na nie warczał. Podobno był tez agresywny na dworze w stosunku do psów. pani odmalowała zupełnie inny obraz psa niż jak był w dt, czy to u Basi czy u Marysi. Nie wiem co o tym sadzić, wydaje mi się że problemy na pewno z nim były, ale dom raczej nie próbował z nimi walczyć i ćwiczyć. Tlenek musi szukać domu bez dzieci z osobą konsekwentną. Nie wiem też czy został w końcu wykastrowany, bo cały czas jego waga była za niska na zabieg.
  8. tak, wysłałam Ci teraz komplet, po prostu nie pamiętałam jakie dni Ci wysłałam, teraz masz chyba od 6 stycznia, 28 jest wpłata od Alicji Świtały 100 zł i Ewy Buczek 30 zł - na leczenie Frędzelka
  9. zapisuję psiura, fajny jest! Przypomina mi Hektorka, ten na szczęście juz 1,5 roku u nowej rodziny, odpukać w niemalowane...
  10. jestem na wątku, fajny psiur!
  11. zapisuję wątek
  12. Kasiu, mogłaś powiedzieć, znacznie lepiej jest kupić ciętą gąbkę i uszyć, to zawsze jest miękkie i sprężynuje, Gaja nawet na łóżku nie chce leżeć, Miętus tak samo, bo dla Miętusa tez uszyłam posłanie z gąbki. Gąbkę można kupić na allegro, a uszycie to pikuś, najgorzej się pakuje gąbkę do pokrowca...
  13. miałam tyle sterylizowanych suczek i nigdy nic takiego nie miały, ja jestem panikara i natychmiast lecę do weta, ale w tym wypadku to nawet bez panikarstwa trzeba iść
  14. Trzeba znaleźć kogoś na miejscu, kto realnie oceni sytuacje i zadecyduje czy psy mają dobre warunki
  15. [quote name='Patrycja*']Można by. Choć ja sama nie wiem co mam o tym myśleć. Z jednej strony szlag mnie trafia, że oddała psa w takim stanie, ale z drugiej ewidentnie zabrakło jej wyobraźni, przerosło ją to, bo dzwoniła do mnie z płaczem, że nie daje rady... i psa to ona już raczej nie weźmie... A niestety takich ludzi jest masa. Nie zdają sobie sprawy z tego, jaką odpowiedzialność biorą na siebie mając psa. Myślą, że jak wezmą taką biedę, dadzą jej ciepły kąt i pełną miskę to już wystarczy. A dobrze wiemy, że nie wystarczy... Szczególnie jeśli chodzi o te schroniskowe zwierzaki. Ja się strasznie ciesze, że leczenie Frędzla zaczyna przynosić efekty i to nasze jeżdżenie do weterynarza nie idzie na marne :) i mam nadzieję, że ten dom który na niego czeka będzie już tym właściwym. A czasu już niestety nie cofniemy.[/QUOTE] W pełni zgadzam się z Patrycją, to niestety kwintesencja naszych adopcji...
  16. Miętus ma Hillsa i surowe mięso w sporej ilości...
  17. Dlatego nie lubię dalekich adopcji, nie mamy jak skonfrontować uzyskanych informacji... [url]http://allegro.pl/kojce-dla-psow-panel-frontowy-z-drzwiami-i3879011756.html[/url]
  18. Rozmawiałam z opiekunką Rokiego i muszę sprostować zamieszczone informacje na szczęście jest inaczej Psy są wypuszczane w kagańcach gdy opiekunka wyjeżdża i muszą zostać same, sa zamykane wówczas w zagrodzie gdzie mają budy, to są krótkie okresy czasu, niestety nauczyły się pokonywać zagrodę i wychodzą na ulicę, oba wówczas muszą być w kagańcach, za bardzo bronią posesji Większość, szczególnie teraz są w domu Noce zawsze spędzają w domu Widze też wyjście, żeby zrobić bazarek na ten cel i spróbować na nasz koszt zrobić im kojec taki żeby nie mogły się z niego wydostać wtedy, gdy są na dworze, myślę, że zamknęłoby się to w kwocie 300-500 zł, ale nie mam rozeznania w cenie takich urządzeń...
  19. Dziękuję za życzenia Noworoczne i witam po sporej przerwie. Zazwyczaj piszę jak coś się dzieje i niestety dziś również dlatego. Bardzo nas dziś Iga wystraszyła na popołudniowym spacerze. Nagle się przewróciła i nie potrafiła iść dalej, zabrałam ją na ręce, co nie było łatwe bo w dłoniach miałam smycze z Roksią i Viki, ale na szczęscie daleko nie miałam. W domu jakoś się rozchodziła, ale łapa wyraźnie ją boli. Chyba ta wilgoć jej dokłada. dzwoniłam do weta, Iga jest na Trocoxilu, to bardzo silny lek, ale mogę jej jeszcze dołożyć 1/2 tabletki pyralginy... Staw w tej łapie ma w bardzo złym stanie, jest mocno zniekształcony i kiedyś musiał być strzaskany. Ogólnie Iga zrobiła się bardzo płaczliwa, piszczy i szczeka o wszystko, nawet o to że mnie w danym momencie nie widzi, a uważa że jak wrócę z pracy to powinna mnie mieć na oku. Nawet jak jestem w łazience to bardzo płacze, czasami wystarczy jak małżonek zabierze ją do swojego łóżka i zacznie głaskać a czasami muszę zadowolić się krótką kąpielą... Bardzo zastanawia mnie jej lizanie, od dłuższego czasu cały czas wylizuje wszystkie kołdry, koce, posłania, wszędzie gdzie sie kładzie wylizuje bardzo dokładnie i z przesadą, traw to przynajmniej kilkanaście minut. O tyle jest to ciekawe i mnie interesuje, że Besia na starość robiła to samo, a mieliśmy ją od szczeniaczka. też zastanawialiśmy się dlaczego tak wylizuje wszystko gdzie leży, dopiero jak straciła kontakt z otoczeniem to przestała. Zaczyna być widać wiek po Idze, źrenice oczu zrobiły się mocno niebieskie, też mnie to zastanawia jak ona mnie widzi z takimi oczami, a chodzi za mną krok w krok i od razu wie, że gdzieś poszłam. A przecież bardzo źle już słyszy, czy węch ma tak doskonały, że od razu wie że wyszłam z pokoju???? Rano powarkuje na męża, wieczorem też jak ją wyciąga na spacer, Iga mogłaby spać do 12:00 i najchętniej korzystałaby z ubikacji żeby tylko nie iść na spacer... Viki zrobiła się tak zaborcza w stosunku do mnie, że chyba bardziej nie można, jest też mocno agresywna w stosunku do każdego kto przechodzi. Jak szybko nie zareaguję i nie skrócę smyczy to dopada do kostek i mocno szczeka, mam szczęście że jest taka mała i jak na razie każdy się z tego śmieje a ja przepraszam. Jak idzie z mężem jest spokojniejsza, ale gdy jest ciemno to obojętne z kim wychodzi szczeka na każdego intruza. A Roksia jest bardzo przyjazna, biegnie do każdego żeby się przywitać i na szczęscie nie szczeka na ludzi, bo na psy przy Viki już też zaczęła, ale tylko jak jest na smyczy! Stan Gai jest już bardzo ciężki, bierze morfinę i na sapery wychodzi na szybki "sik" i sama chce od razu wrócić. Nie wiem jak sobie poradzą z jej odejściem, szczególnie że Miętus dostał lęku separacyjnego jak nie ma Gai i szczeka... Jak zostaje w domu z Gają i z kotami jest cichutki, ale jak idzie do dziewczyny brata i tam zostaje sam niestety ma wszystkie objawy lęku separacyjnego, pomimo że tam też są dwa koty... Żartowałam, że następnego psa da się szybko załatwić, ale oczywiście o tym nie ma mowy. Mają też problemy z załatwianiem się Miętusa, ciągle zdarza mu się załatwiać w domu. W ogóle to wydaje mi się, że za często robi kupę, bo żaden z moich psów nie załatwia się 6--7 razy dziennie jeżeli chodzi o kupę... Rozpisałam się, wybaczcie... [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-KJ-J4can27w/Utiw7Dhg9sI/AAAAAAAAbdY/KHWBJoCKVWg/s912/_DSC0003.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-Mn_tjRcbkGI/Utiw71f4RsI/AAAAAAAAbdg/AheZof9Ao24/s912/_DSC0004.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-TTxYa3a0bjQ/Utiw-uCNmrI/AAAAAAAAbd4/2Nzy3NdFg-E/s912/_DSC0016.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-spiKoJL6IOM/UtixBwRlHQI/AAAAAAAAbeY/1lRCW6NR_CY/s912/_DSC0028.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-hthwEO4VHS8/UtixDbZN51I/AAAAAAAAbes/-bpbx6uZ6rE/s912/_DSC0042.JPG[/IMG]
  20. [quote name='choba']Czy suczka 38/14 to nie jest czasem Santa? [URL]https://picasaweb.google.com/107884554228522367261/Santa986124Lata11Kg32Cm18102012RWiktoriaDubarekADOPTOWANA?noredirect=1#[/URL][/QUOTE] mam nadzieję, że nie i wydaje mi się, że Santa miała nieco wyższe łapki, ta jest mocno niskopodłogowa
×
×
  • Create New...