Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20040
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    53

Everything posted by mari23

  1. zaglądam po przerwie i i leczę zbolałe serce balsamem, którym są Ludzie i psiaki z tego wątku
  2. https://www.olx.pl/d/oferta/mlodziutka-radosna-cyntia-szuka-czlowieka-do-pokochania-na-zawsze-CID103-IDNbsOT.html?bs=olx_pro_listing U mnie Cynka ma wyróżnione do końca lutego ( bez zniżki) a reszta ogłoszeń też czeka na zniżkę, której już daaawno nie było Może zmienić miasto? Tylko na jakie?
  3. no właśnie Kubuś... Kama.... Suvi SERCE PĘKA Z ŻALU Tak bardzo zasługiwały na długie szczęśliwe lata życia.... jedyna pociecha to myśl, że nie odchodziły samotne, że poznały, co to miłość i troska człowieka, że odeszły kochane i szczęśliwe... Jaaga - to dzięki Tobie ta biedna sunieczka nie umarła tak, jak spędziła większość życia opieka nad tak trudnym przypadkiem nie była łatwa, ale zrobiłaś wszystko, co w Twojej mocy by odmienić jej los i przełamać strach. Suvi nie może tego powiedzieć, ale my wszystkie w jej imieniu mówimy Ci : DZIĘKUJĘ !!!
  4. Z całego serca dziękuję Wam, że jesteście Wciąż nie potrafię się otrząsnąć z tej najstarszej trójki - Kubunio, Miluś i Kajtuś - to Kubuś był najbardziej aktywny, po niedawnej wizycie u kardiologa i badaniach - najzdrowszy.... nic nie zapowiadało tragedii, rano wyszedł na podwórko ze wszystkimi, wrócił do michy, dreptał dziarsko, nie kaszlał nawet, cieszyłam się, że lek na stawy tak dobrze na niego działa.... przed 14-tą nagle upadł... a po 16.30 już podreptał za tęczowy Most Najprawdopodobniej zator lub pęknięcie tętniaka aorty, może bardzo silny atak padaczkowy lub udar - trudno dokładnie określić dlaczego odszedł tak nagle. Przez ponad 2,5 godziny patrząc, jak gaśnie powoli, trzymałam mu tlen przy nosku, a wetki robiły co w ich mocy, żeby Kubunia zawrócić z drogi za TM.... nie udało się "Wielkieś mi uczynił pustki w domu moim, Mój Kubusiu kochany, tym zniknieniem swoim! Pełno nas, a jakoby nikogo nie było: Jedną maluczką duszą tak wiele ubyło. (...) Z każdego kąta żałość człowieka ujmuje, A serce swej pociechy darmo upatruje." Niech mi wybaczy Jan Kochanowski, On pisał z żalu...ja też
  5. podoba mi się to określenie :)
  6. Z domowych wieści - psiaczków jest już aż 13 Majeczka już przestała wyć i szukać pana, choć widok starszego mężczyzny idącego chodnikiem powoduje jej ogromne zainteresowanie. Borysek powolutku nabiera ciała, choć gdyby miał przytyć wg ilości zjadanych puszek z ryżem i ilości zbieranych koop - powinien mieć nadwagę...a tymczasem ledwie żebra przestały sterczeć i sierść zaczęła lśnić, jednak to wciąż chudzinka straszna. Daje się głaskać i dotykać, ale tylko w okolicy głowy, dotyk tułowia spotyka się z kłapaniem zębami. Z badaniami czekam, aż trochę dojdzie do siebie Borys...i ja też Kajtuś ma problemy nie tylko z wątrobą, bardzo bolą go łapy, od tygodnia nie schodzi po schodach, często załatwia się w domu. Boję się, że wkrótce tak samo będzie z Kubusiem i Milusiem.... niestety nic na te moje schody nie poradzę Pytałam wetkę o możliwość podania Librelli Kubusiowi, ale ona jest bardzo ostrożna przy staruszkach, na razie dała takie tabletki do żucia, po połowie dostają Kubuś i Kajtek - i poprawa błyskawiczna, bo obaj śpią na boku, a nie w "pozycji bólowej", jak ostatnio było. Kubunio lepiej też chodzi, jakby mniej kuleje, Kajtuś niestety słabiej na lek zareagował. Reszta psiaczków w miarę ok, kolejno odwiedzamy gabinet i szczepimy kompletem, bo akurat termin już, no i zastanawiam się nad tym, co wybrać na ich odrobaczenie i zabezpieczenie od pcheł/kleszczy. Rudy[*] jest u mnie...w pięknej, drewnianej urnie, gmina zapłaciła za indywidualną kremację. Nie mogę się zdecydować, jak i gdzie go upamiętnić. Jest ogłaszana tu lokalnie ufundowana przez kilka osób nagroda w wys. 3.500 złotych za pomoc w ujęciu mordercy Rudego. Policja jeszcze nie przesłuchiwała ani mieszkańców, ani osoby, która znalazła Borysa i ciało Rudego...nie spieszy im się
  7. ech, Asiu..... za co??? Postaram sie pomóc wpłatą na leczenie, strasznie dużo mam deklaracji i "moje" zaczęły chorować zły czas jakiś nastał i Suvi chora
  8. Trochę mnie nie było, więc nie zdążyłam napisać, że ten piękny szal kupiony na bazarku przekazuję na kolejny bazarek dla biedaka....może go znów "odkupię"
  9. wpłat ciąg dalszy: 25,- Monika z Katowic (03.02.) 50,- ranias (04.02.) 20,- GatoNegro22 (07.02.) 30,- Marek M. (07.02.) 20,- zachary (08.02.) 1.265,- stan konta Argusia w SHA na dzień 08.02.2022 Argo dziękuje
  10. To znów ja z prośbą o pomoc dla kolejnego biedaka w dramatycznym stanie, spędził w schronisku 11 lat pobyt w hoteliku to 15 zł/doba, a patrząc na tego biedaka nie sposób nie przewidywać ogromnych kosztów weterynaryjnych oto jego wątek:
  11. Tak, już na koncie! Nadziejce i wszystkim kupującym podziękowania przesyłają starowinki Kubuś i Borysek Dotarło 110,- złotych dnia 03.02. Dziękuję !!!!
  12. Jest na koncie, dotarło 03.02. Dziękuję !!!!
  13. Zmieniłam, mam nadzieję, że po numerze telefonu nie "namierzą" Micha moderatorzy OLX
  14. Argo bardzo dziękuje Aldrumce i wszystkim kupującym na tym bazarku. Nasz dogo-weteran wzbogacił się dzięki Wam o 255,- złotych, potwierdzam wpływ na konto Argo.
  15. Na Wrocław to moje, zmieniłam dzielnicę i zdjęcie główne, bo bardzo podobne było do innego ogłoszenia
  16. Kolejne wpłaty dla Argusia: 25,- mtf zalesie ( 13.01.) 20,- dorota1 ( 14.01.) 100,- AgusiaP (24.01.) 100,- Figunia (27.01.) 255,- Aldrumka (31.01.) 500,- od Ibiska [*] (02.02.) 1.120,- stan konta Argusia w SHA na dzień 02.02.2022 Argo dziękuje
  17. Pieniążki dla Argo już na koncie SHA, potwierdzam wpłatę 500 złotych. Smutno mi bardzo, Ibisek był mi bliski....
  18. Pieniążki dla Argo już na koncie. Ze łzami potwierdzam wpłatę - pomoc od Ibiska [*] dla drugiego "dogo-weterana". Dziękuję
  19. Z dwóch bazarków Jo37 Kubunio otrzymał 32 zł + 76,50 zł - razem 108,50 złotych na konto SHA. Dziękuję Jo37 Patrząc w jaki sposób Kubuś wstaje i kładzie się rozważam podanie mu Librelli. Koleżanka zastosowała u swojego staruszka i po drugiej dawce leku poprawa ogromna. Poprosiłam wetkę, żeby sprawdziła, jaki to koszt, bo Kubusia bardzo boli ten kręgosłup "Nowy" dostał imię Borys ( matką chrzestną została ta, która mu życie uratowała zabierając z drogi) ma wilczy apetyt, kupiłam mu puszki Brit Veterunary Recovery, dwie pochłania i czeka na "jeszcze" suchą karmę też wymiata, wciąż potwornie chudy, robale wybite i poczekam trochę z badaniami, niech dojdzie do siebie.
  20. Rozmawiałam z koleżanką, która ma psa staruszka na tej kuracji i jest zachwycona efektem, który widać było dopiero po drugiej dawce podanej 4 tygodnie później. Po pierwszej prawie nic się nie poprawiło, ale jeśli dopilnuje się terminu podania drugiej dawki - efekt naprawdę bardzo dobry.
  21. Jaki on słodki, rozczulający....tylko kochać i tulić widać, że szczęśliwy
×
×
  • Create New...