-
Posts
20040 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
53
Everything posted by mari23
-
KONIEC KSIĄŻKI DLA ZAMOJSZCZAKÓW, ZAPRASZAMY DO 03.03.DO 21.00
mari23 replied to Tola's topic in Zakończone
jeszcze się rozejrzę :) -
KONIEC KSIĄŻKI DLA ZAMOJSZCZAKÓW, ZAPRASZAMY DO 03.03.DO 21.00
mari23 replied to Tola's topic in Zakończone
nr 14 poproszę i koniecznie nr 19 - żebym z moją "hodowlą" nie zwariowała KT oczywiście :) -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Przybłąkała się kilka dni temu do wsi na obrzeżach naszej gminy i siedzi przy dwóch psach pani, która do mnie dzwoniła. Nr telefonu pani oczywiście z naszego urzędu dostała, więc wszelkie koszty z sunią związane pokryje gmina, nie będzie potrzebna pomoc finansowa. Jeszcze jej nie widziałam, pani pracuje po południu, ja - rano, więc umówiłyśmy się na sobotę rano, zanim pani do pracy pojedzie. Sunia się boi, nie daje się głaskać, może do soboty się trochę oswoi. Ogłosiłam ją na Fb, mam nadzieję, że znajdzie się właściciel. -
Dla mnie zawsze przy adopcjach najgorszy jest ten moment, gdy odjeżdżający z cudowną rodziną pies patrzy przez szybę samochodu z rozpaczą w oczach, długo mam ten "obrazek" w sercu.... dobrze, że są też "zdrajcy" co się za mną nawet nie obejrzeli Fotka z domku Maro cieszy, bo zamiast strachu w oczach jest apetyt do żarełka :) życzę szczęścia temu przepięknemu psu
-
Asiu, ty wiesz, jak poprawić nastrój zdołowanemu Ja też uwielbiam frytki i w ogóle ziemniaki pod każdą postacią ( byle nie z mięsnym dodatkiem, brrr!) A do imion dodam jeszcze: Nina Znam jedną słodziutką Ninę (vel Marchewę ze względu na kolor włosów), w marcu skończy 4 latka, mam tyle prześmiesznych filmików z jej udziałem, że w telefonie pamięci zabrakło ;))
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
-
KOREK- smutny, młody pies wyrzucony z samochodu- DOCZEKAŁ SIĘ! MA DOM
mari23 replied to kiyoshi's topic in Już w nowym domu
dzisiaj wieje, więc pewnie drużyna w komplecie okupuje dywan lub kanapę :) miło patrzeć na fotki szczęśliwych psiaków, serce się cieszy -
rudy szczekający być może "wyszczekał" sobie dom.... niestety takie są "pożądane" do stróżowania na łańcuchu oby tak nie było...
-
i ten biedak? nie ma go w boksie ogólnym czy "tylko" leży gdzieś w hangarze.... bo ten skazany na dożywocie wciąż tkwi na "swoim" miejscu
-
tego biedaka nie widziała Tola ostatnio w schronisku To nie los, a zły człowiek skazał tego i wiele innych cudownych psich stworzeń na cierpienie i często okrutną śmierć Cudownie, że Maro udało się uratować, a radość mąci niestety świadomość, ile ich tam jeszcze czeka....i się nie doczeka
-
mam nadzieję, że to Pręgusek..... staram się trzymać tej nadziei.....Pręgusek zapadł mi w serce i bardzo bym chciała, żeby to był on..... ja też mam za sobą nie przespaną noc..... i przepłakany dzień.....
-
Mam od 9 lat Morelkę, która podobnie jak Pikselek nie nadaje się do adopcji z powodu lęku przed obcymi, u niej jest to podłoże neurologiczne i psychiczne, prawdopodobnie pourazowe, ma między innymi nadwrażliwość na dotyk. Akceptuje mnie i moją Kasieńkę tylko, ma lepsze i gorsze dni. Tak pomyślałam, że może lęk Pikselka też wiąże się z jakimś problemem zdrowotnym....choć weterynarz by to zauważył raczej. Stwierdzenie, że nie zawsze akceptuje Szafirkę skojarzyło mi się po prostu z zachowaniem Morelki.
-
Kciuki za Maro i jego rodzinę
-
Strrrrasznie mi się podoba, wszystkie piesy kocham, im biedniejsze, tym bardziej....a ona i biedulka, i "mój typ", tylko sporo większa. Tuliś szczęśliwy, bardzo go kochają i z wielką wzajemnością, na święta dostałam życzenia ze zdjęciem - nie widać, żeby za mną tęsknił od pierwszego dnia zdrajca nie tęsknił, w przeciwieństwie do mnie. Ech, żeby dla Gobi taki domek się znalazł, jaki Tulisiowi się trafił...
-
Borys odszedł. Kiedyś znowu się spotkamy Skarbie
mari23 replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Dostałam 50% promocyjnej zniżki na OLX więc znów wypromowałam ślicznego Borysa w opcji MAXI na miesiąc. Mam nadzieję, że Borys się o tym nie dowie -
Anastazja!!! Ilością "a" chyba bije wszystkie inne na głowę mamy w rodzinie Anastazję, bardzo rezolutną 13-latkę :) w ostatnie wakacje zostawiła u mnie chomika, gdy jechali na 2 tygodnie nad morze całą rodziną, na drugi dzień dzwoni i pierwszym pytaniem sprawiła, że zamarłam: - Ciocia, czy mój chomik jeszcze żyje? ( poczułam, że robi mi się słabo) - Dlaczego miałby nie żyć? - pytam przerażona - No bo wiesz, on jest już stary - pada odpowiedź - Ile ma lat? - dopytuję - 3 miesiące - brzmi odpowiedź ech..... chomik oczywiście ma się dobrze do dzisiaj :) Imię Anastazja oczywiście proszę dopisać do rachunku :)