Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20040
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    53

Everything posted by mari23

  1. fundacja tylko cegiełkowe robiła - pisałam tekst, Monia nasza zrobiła allegro, a adopcyjne zrobiła mu takie świetne - Bjuta... tylko dawno i chyba już "wyszło"... chyba trzeba ogłoszenia robić, jak najwięcej ogłoszeń, to taki wspaniały psiak, szkoda, że tak długo nie ma swojego ludzia ! postaram się po tych wszystkich moich bilansach też nauczyć się jak i gdzie robić ogłoszenia, bo jeszcze nie potrafię:oops:
  2. jak znam Stefana - pewnie nie zechce... albo przeznaczy na inne... ona ma tam dobrociniaki, za które fundacja odmawia dalszego płacenia i jeszcze wiele innych... to nie tylko dobry lekarz, to także dobry człowiek!:loveu: dobrze, że to on - taki ciepły i serdeczny przyjaciel psich istot - był przy Amisiu w jego ostatnich chwilach...:-(:-(:-(
  3. jestem i ja.... wracam nareszcie po "przejściach" i mogę posiedzieć chwilkę przy komputerze i "odwiedzić" mojego kochanego Budynia...:loveu: mam nadzieje, że podobnie, jak mój Misiek - po kastracji Budyń będzie spokojniejszy i łagodniejszy (choć i tak Misiek "po" jest większym szczekaczem niż Budyń "przed":evil_lol:) co do aut - jego lęk w samochodzie -takie przerażenie wielkie i to rzucanie się na nadjeżdżające samochody... mnie się jakoś razem łączy w jedno - ktoś go skrzywdził w samochodzie (może przed wyrzuceniem ?), dlatego szczeka na nadjeżdżające auta, bo boi się, że znów go wpakują i skrzywdzą... choć ja go na rękach 4 razy wnosiłam prawie do samochodu - ostatni raz z mężem elisse - bał się, ale przecież nie warczał nawet,a jak już zobaczył, że nie robią krzywdy, to się uspokajał potem... on chyba się boi - przy swojej pani czuje się bezpieczniej, kiedy do niego mówi - wie, że nie pozwoli go skrzywdzić, dlatego nie atakuje zbliżającego się "niebezpieczeństwa"... tak myślę... nie jestem fachowcem - to serce mi tak podpowiada... Agatko - jesteś wspaniała i cudowna,:loveu: Budyń to czuje i wie, on tylko musi się odnaleźć i "poukładać" sobie wszystko, tyle na niego "spadło" ostatnio dobrego, ale i wcześniej złego...
  4. taki śliczny, taki milutki i grzeczny... i nikt go nie chce.... biedny Kuba.....
  5. może to taki "szok powypadkowy"...słyszy się o tym przy wypadkach... tego niewidomego Czarusia, o którym czerda wspominała straż miejska zabrała z zupełnie innej strony miejscowości niż dom pieska - może i ten zawędrował gdzieś dalej od domu i potrącił go samochód... spróbować nie zaszkodzi - ja w ogloszeniach zawsze piszę na końcu - a może ktoś przygarnie pieska - to takie podwójne ogłoszenie - poszukiwawczo-adopcyjne... jak się własny domek nie znajdzie, to może nowy... rozmawiałam przed chwilą z doktorem Stefanem - nie jest tak tragicznie - powiedział ciepło... jak zdiagnozuje - obiecał zadzwonić...
  6. [quote name='Energy'][COLOR=#9932cc]CZESIO MA PRZYJACIELA[/COLOR]:loveu::loveu::loveu: [url]http://img402.imageshack.us/img402/4782/czesio1.jpg[/url] [url]http://img217.imageshack.us/img217/4184/czesio2.jpg[/url] cudne zdjęcia:lol:[/QUOTE] to nie jest przyjaciel... ;)tylko przyjaciółka... Misia! :loveu:
  7. może ta kobieta go tylko potrąciła i dlatego przyniosła... ale może rzeczywiście to właścicielka znalazła sposób na pozbycie się staruszka... czasem myślę sobie, że ja się do tego świata nie nadaję...coraz częściej tak myślę...
  8. a jak się niedawno zgubił po raz drugi - już bez ogłoszeń "odnalazłam" Czarusiowi dom - on już recydywista;) czerda ma rację - dobrze byłoby w tej okolicy rozwiesić ogłoszenia - często ludzie szukają pieska, a te niedowidzące to tak idą przed siebie... trzeba pilnować, żeby potem nie szukać (mam w domu i takiego staruszka - ślepcia ) takie biedactwa najchętniej wszystkie bym do domu zabrała...:-(
  9. Dzięki ogromne! Przekażę pani Hannie... ona bardzo tęskni za małą, ale nie mogła jej zostawić - ma 2 duże psy i 4 koty (wszystko przygarnięte) pani Hanna próbowała się tu zalogować, ale się jej nie udało...
  10. jakich obcych???? my tutaj - jedna rodzina..... tak się tu czuję ! A Amiś jedzie do wspaniałego człowieka - o dobrym sercu !!!
  11. ja też co miesiąc wpłacam na konto TOZ-u, ale jeśli tak lepiej - mogę zmienić i wpłacać na konto Asi.... Czuczek ma... kolegę.... http://www.dogomania.pl/threads/182108-SparaliA-owany-AmiA-wyrzucony-na-ulicAE-pomoc-pilnie-potrzebna
  12. leni, dziękuję za chęć pomocy!!! dzwoniła pani Hanna... drżącym głosem podziękowała za pomoc wszystkim, Klara dzisiaj pojechała do Warszawy - do nowego domku!!! adoptowali ją państwo, którym umarła 18 letnia jamniczka... pani Hanna trochę smutna.... znam to skądś...
  13. taka wioska to my nie jesteśmy, rolnika mamy jednego tylko i to poza miejscowością prawie :) ale mojego Misia znalazlam pobitego bardzo, może jakieś pijackie towarzystwo spod sklepu mu krzywdę zrobiło, albo wszedł na czyjeś podwórko i "pogonili"... Budyń też miał ranę na boku - podli ludzie przeganiają błąkające się psy... myślę, że razem z czerdą się tam wybierzemy....
  14. jaki słodziutki maleńki Kazio!!! będzie dobrze, bo u dobrych ludzi pieski są! Buziaczki dla Ciebie i całej rodziny, dla Kazika i Budynia też !!!!!
  15. to buziaczki serdeczne dla całej czwórki !!! i czekamy na cudne fotki :)
  16. pamiętacie Bysia? mam nie najlepsze wiadomości.... on nie za bardzo sie sprawuje w tym swoim domku - nie ma dla niego płotu nie do przeskoczenia, ucieka z domu ciągle i łazi po miejscowości, wokół domu kopie straszliwe doły, teraz w te silne mrozy wzięli go z kojca do garażu.... to, co on tam zrobił nie da się opisać... zdemolował cały garaż, a jak został w domu (na ganku) - to samo... pani przyszła do mnie.... z prośbą o zabranie go z powrotem do schroniska, bo mają już dość... pies przybiegł za nią - bardzo jest lękliwy, boi się... pan mówi, że on się tak zachowuje, jakby się czegoś bał... i to po nim widać... za swoją panią wprost przepada - jak tylko ona wyjdzie na zakupy - Puszek - bo tak ma teraz na imię - robi wszystko, żeby uciec i do niej dołączyć, jednak biega po jezdni i nie za bardzo słucha, jak go wola... ale ucieka też, kiedy ona jest w domu... nie wiem, jak pomóc temu ślicznemu psiakowi, jest jeszcze młody - jak będzie tak uciekał - w końcu pod samochód wpadnie... oni mówią, że na początku był bardzo grzeczny, a od kilku miesięcy tak się zachowuje... nie jest zbyt posłuszny, sama widziałam... w domku obok mają jamnika - fajny piesio, wesolutki (to 2 domki na 1 wielkiej działce), przecież on ma i psie, i ludzkie towarzystwo - czemu tak ucieka ??? (kastrowany jest - ma wpis w książeczce ze schroniska) co im poradzić? żal mi go, naprawdę lękliwy jest, dał mi się pogłaskać, ale bardzo się bał... poprzedniego psa mieli ci ludzie 18 lat, to raczej dobrzy ludzie, nie krzywdzą zwierząt... może ktoś ma jakąś dobrą radę...
  17. [quote name='leni356']Jutro będę kupować dla swoich więc mogę wysłać dla Klary też, tylko proszę adres[/QUOTE] już podaję na PW pani Hanna ma problemy z komputerem, ale spróbuje sie jutro zalogować i dołączyć do nas :)
  18. noooooooooooo, jak się Budyń z Kazikiem wybiorą na spacer z dziewczynami elisse, to dopiero będzie burza hormonalna !:evil_lol::evil_lol::evil_lol: ja też myślę, że wszystko będzie dobrze, przecież żaden z psów nie ma agresywnych zamiarów, tylko się dzieciaki "docierają"...;) może oni tak, jak dzieciaki w szkole... właśnie koleżanka z pracy ma "problem", bo 12-letni syn wrócił ze szkoły z podbitym okiem, kolega ma rękę złamaną, a trzeci jeszcze jakiś uraz....bójka o jakiś drobiazg, a w szkole wszyscy twierdzą, że się nie bili - jeden upadł, drugi o drzwi się uderzył, trzeci siniaki miał już dawno:evil_lol:.....jednym słowem, "kto się lubi, ten się czubi" :) no i "jeden za wszystkich, wszyscy za jednego";)
  19. [quote name='kizimizi'][IMG]http://img80.imageshack.us/img80/9207/dsc0761r.jpg[/IMG] Jaki Kazan jest szczęśliwy![/QUOTE] a jak to szczęście go zmieniło!!! nie poznałabym Kazanka, którego tak długo przecież odwiedzałyśmy, woziłyśmy, ogłaszałyśmy...
  20. Wczoraj dzwoniła do mnie pani Hanna - wysłałam Jej link do wątku, ale chyba nie udało się zalogować... sytuacja się nie zmieniła, sunia jest pełna energii, chętna do zabawy i radosna, tak więc wskazany domek, gdzie aktywny właściciel wykorzysta te zalety psineczki :) w okolicy miejsca zamieszkania pojawiły się kleszcze - czy mógłby ktoś pomóc wysyłając środek na kleszcze dla sunieczki ? przyda się pewnie na wszelki wypadek także na inne "szkodniki" - wiosna idzie...
  21. [quote name='kizimizi']dziewzcyny chciałąm sie zaoferować w allegro i gumtree dla sun gdy juz gotowe będą.[/QUOTE] myślę, że już gotowe... jak się patrzy na fotki Zuzi - inaczej myśleć nie można... Zuziu - Ty wiesz najlepiej - czy sunieczki można ogłaszać ?
  22. nie tylko Kazan z Mają są szczęśliwi... ja też, czytając relację i oglądając fotki ! Florentynko - bardzo, bardzo, bardzo dziękujemy!!!!!!
  23. [quote name='aisai']Ale dobre wieści z nowego domu... Apaczu, miałeś farta nie ma co. Ciesz się że czerda przejeżdżała niedaleko, inaczej Twe życie by sie nie odmieniło... Cieszę się bardzo! aisai[/QUOTE] pojechałyśmy odebrać szkielet bokserki Hery od właściciela, a tu nagle czerda wypatrzyła jeszcze jedno nieszczęście psie w tym domu... znaczy na podwórku... pokochała go od pierwszej sekundy ! ...i tak jej zostało :) ale wywalczyła dla niego wspaniałe życie - życie charta wolnego i szczęśliwego ! teraz to aż trudno uwierzyć, że te pierwsze zdjęcia to też Apacz...
  24. [quote name='agiojoj']Witam! Dostałam dziś linka tej stronki od elisse...nie wiedziałam,że Budyń jest taki medialny ;)) Zostałam nowym,szczęśliwym opiekunem Budynia.To bardzo mądre psisko! Uczy się szybko i jest ogrrrrromnie przywiązany oraz wdzięczny...co prawda jest bardzo zazdrosny o mniejszego Kazika i czasem trzeba ingerować w ich "zażyłe" stosunki,ale z dnia na dzień takich akcji jest mniej....myślę,że chłopaki szybko się dogadają i będzie można wyjść z nimi razem jednocześnie. Na razie dwie osoby wychodzą z domu biorąc po jednym piesku. Dziś mamy spotkanie z Panią od szkolenia czworonogów i rozwiązywania m.in. naszych problemów dotyczących relacji między pieskami.Mamy nadzieję,że korepetycje będą owocne....głównie dla mnie,bo muszę się wiele nauczyć,by pomóc kumplom żyć w zgodzie.POZDRAWIAM wszystkich,którzy trzymali kciuki za Budynia,a w szczególności tym,dzięki którym Budyń trafił do naszej "pełnej chaty" :))[/QUOTE] ojojoj!!!! :multi::crazyeye: a któż to do nas zawitał !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:loveu: i Budyń z Kazikiem na fotce! :loveu: witaj, wspaniała niewiasto wśród "psich szaleńców" :) :evil_lol: ja wciąż na pocztę wchodzę i wyglądam wieści od Ciebie, a tu taka miła niespodzianka!:multi: bardzo jestem ciekawa, jak tam dzisiejsze "korepetycje" i Kazikowo- Bydyniowe układy... Budyń jest cudowny, Kazik też.... musi być dobrze!
  25. [quote name='elisse']mari a moze juz czas wyrzucic banerek Budynia z podpisu,ten - mieszkam na ulicy....bo to juz nie aktualne! :) no i trzeba poprosic moda o przeniesienie tematu do - mają dom ja w sobotę muszę emocje na wodzy trzymać,bo zawożę Mery do Katowic[/QUOTE] oby nie było, jak ze mną i Budyniem... banerka ciągle nie wyrzucam.... bo choć na fotkę patrzę... strasznie tęsknię za nim.... mam nadzieję, że wszystko pięknie się ułoży i zakończenie "żyli długo i szczęśliwie" będzie na tym wątku ostatnim postem.... od dnia, jak Charlie wrócił z adopcji po 3 miesiącach - jakoś ostrożnie się cieszę...
×
×
  • Create New...