Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20040
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    53

Everything posted by mari23

  1. [quote name='malawaszka']piękność!!! wstawiłam ją na wątek kudłaczy[/QUOTE] dziękuję bardzo, bardzo, bardzo!!!! jest młodziutka i śliczna, mam nadzieję, że szybko domek znajdzie
  2. elisse, kochana! dziękuję!!!:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: ja nie piszę, bo wciąż ryczę:-(
  3. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/181770-Wyrzucona-z-pociAE-gu-Dramat-mlodziutkiej-suni-pomocy?p=14292342#post14292342[/URL] dramat!!! :-( dostałam prośbę o pomoc i przekazuję tu, bo to mix pudelka [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images42.fotosik.pl/183/be123425e144be33med.jpg[/IMG][/URL]
  4. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/268/c033bb064b1bc508med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images36.fotosik.pl/158/165f57dd823cb35bmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/272/e830cbc50fae0f9amed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/267/e93d185fcc2f206dmed.jpg[/IMG][/URL]
  5. Klara - Tusia ma domek! pojechała w sobotę do stolicy, jej państwo są na emeryturze (ale młodzi jeszcze całkiem emeryci:)) sunia nie będzie więc całymi dniami sama w domu... państwo stracili niedawno sunię (jamniczkę) - odeszła po prawie 18 latach... teraz nasza malutka czarnulka zapełni im tę pustkę. Pani Hanna smutna, tęskni, ale też cieszy się szczęściem swojej pupilki... tak to jest być DT -przy adopcji radość przeplata się ze łzami... Wątek zakładam, aby pomóc osobie, która jeszcze tego zrobić nie potrafi, na pytania więc odpowie pod podanym numerem telefonu lub mailowo, zaloguje się też na dogo i dołączy tu do nas. Mam nadzieję, że dogomania nie zawiedzie - pomoże ślicznej psince i jej opiekunce... [SIZE=2]potrzebna pilnie pomoc dla suni KLARA przebywającej u Pani Hanny w Sulejówku. [/SIZE] [SIZE=2]BARDZO PILNIE POTRZEBNY DOM DLA SUNI WYRZUCONEJ Z POCIĄGU !!! Klara, cudowna młoda sunia, którą ktoś wyrzucił z pociągu na stacji w Sulejówku koło Warszawy. Gdy ją zobaczyłam przyklejoną z przerażenia do peronu, nie mogłam pozostać obojętna na cierpienie i tragiczny los tego stworzenia. Z relacji osób stale przebywających na dworcu dowiedziałam się, że to biedactwo pozostawione na pastwę losu spędziło bez jedzenia i wody ponad dobę na peronie w nadziei, że jej pan po nią wróci. Przygarnęłam ją na krótki czas do siebie mimo swojej ciężkiej sytuacji życiowej (straciłam pracę). Na dodatek w domu mam już dwie przygarnięte sunie i cztery koty.W imieniu Klaruni błagam o pomoc kogoś, kto by mógł ją zaadoptować. U mnie nie może już dłużej przebywać a na myśl o oddaniu jej do schroniska serce mi pęka. Za wszelką cenę nie można do tego dopuścić. Tam czeka ją cierpienie i następna trauma a psina już tyle złego w swym krótkim życiu przeszła. Sunia ma ok. 7 miesięcy. Jest zdrowa, łagodna i niezwykle urocza. Wygląda na mix sznaucera z pudlem, więc jej sierść wymaga strzyżenia. Wielkość średnia.Ladnie chodzi na smyczy i zachowuje czystość w domu. Świetnie dogaduje się z moimi dorosłymi suczkami i kotami również. Jest radosnym, przytulaśnym i bardzo żywym jak iskierka psiakiem. Idealna dla ludzi aktywnych, kochających długie spacery i zabawy ze swoim pupilem.Wszelkie informacje można uzyskać pod numerem telefonu: 608 628 809 lub mail: [EMAIL="widomska1@op.pl"]widomska1@op.pl[/EMAIL][/SIZE] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images42.fotosik.pl/183/be123425e144be33med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/267/ffb017a87178b47dmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images44.fotosik.pl/271/ea94793733d9c4a5med.jpg[/IMG][/URL]
  6. [quote name='Bjuta']Ja tu wchodzę, by zgodnie z obietnicą poogłaszać, a tu trzeba trzymać kciuki! No to trzymam!![/QUOTE] Bjutko, trzymaj mocno! i zaglądaj, bo następny się błąka podobny, ale mloda dziewczynka chyba... "odłowimy" chyba dzisiaj albo jutro - i do naszego.... azylu... chyba już tej budzie przy barakach takie miano przysługuje... a może ktoś chce bezdomną kotkę i 3 kociątka? są tam w baraku - w azylu... :)
  7. Gosiu kochana! dziękuję naprawdę, już się nie boję, tylko uśmiecham :) byłam jednak dzisiaj u weta z nim - ma niecały rok, zamiast szczepień dostał... antybiotyk ( rana na boku jest ropna, wycięli sierść i przemyli Rivanolem) był dzielny, choć i do samochodu, i do lecznicy trzeba go była prawie na rękach wnosiliśmy (w drodze powrotnej już mu się nawet spodobało w aucie i bardzo się przymilał do kierowcy, czyli mojego syna :)) pani zgadza się na sterylizację i wizytę poadopcyjną, słucha dobrych rad elisse (razem po niego dzisiaj przyjadą) pies jest naprawdę kochaniutki, jak go zastrzyki bolały to zapiszczał i lizał po rękach (mój Charlisio ślepy to gryzie!:evil_lol:), jakiś rotwailerowaty (w kagańcu na smyczy) straszliwie się do niego rzucał pod lecznicą, a on tylko z zaciekawieniem się mu przyglądał, nie odwzajemnił agresji... wspaniały pies... szkoda, że nie mogę sama go przygarnąć... a nasza buda na pkp pusta nie postoi... już następny biedak - podobny do tego - biega- tym razem po naszym osiedlu...:shake:
  8. domek sprawdzony, pani - zakochana w piesku - chciała koniecznie dzisiaj pociągiem po niego przyjechać, argumenty, że piesek dopiero znaleziony i nie sprawdzony są "unicestwiane" zapałem, radością i optymizmem przyszłej właścicielki.... udało się zorganizować transport samochodowy - kochana elisse i Jej wspaniały Grzegorz - przyjadą z panią i zabiorą rudzielca do Poznania... zaraz pojadę psiakiem do weta, żeby go chociaż obejrzał - odrobaczenie i komplet szczepień dostanie ode mnie, choć pani chce wszystko SAMA, byle tylko go mieć... nie jest to łatwe...:shake: cieszę się bardzo, ale i pełna obaw jestem.... on taki duży - bardziej chyba do domu z ogrodem się nadaje niż do mieszkania na piętrze w kamienicy, z innym pieskiem i małymi dziećmi (on dzieci kocha:)) ..... tylko.... miłość i empatia tej pani chyba bardziej jest biedakowi potrzebna niż luksusowa willa - tam już był, wyrzucono go z lśniącego czarnego BMW z przyciemnionymi szybami, wśród pięknych domków dwa tygodnie się błąkał, a otrzymał - ranę i niejednego pewnie kopniaka... a co myślą o tym bardziej doświadczone, mądrzejsze ode mnie - nowicjuszki cioteczki? do popołudnia czasu mało...
  9. pani chce już w sobotę po niego pociągiem przyjechać !!!!! zakochała się, jak dostała fotki... właśnie gorączkowo szukam kogoś do wizyty przedadopcyjnej na dziś... napisałam maila do elisse... na razie nie odpowiedziała... może znacie kogoś z Poznania, kto domek sprawdzi... choć myslę, że to wspaniały dom będzie, jednak wszystkie formalności muszą być do końca załatwione, żebym mogła spać spokojnie...
  10. [quote name='Agucha']...a może by tak zmienić już tytuł wątku i przenieść naszego chłopaczka do odpowiedniego działu?:)[/QUOTE] prosimy jego założycielkę - szczęśliwą bardzo czerdę - o szczęśliwe zmiany w 1 poście i tytule wątku :)
  11. niestety los Krecika jest niepewny, muszę szybko znaleźć jakąś pomoc dla niego... MA_LA - piszę do Ciebie na PW jako wolontariuszka fundacji, pod której opieką Krecik się znajduje - wyjaśniam finanse Krecika...
  12. ponieważ czekacie z niecierpliwością, a czerda albo nie ma czasu, albo dogo tak działa, że tu nie dotarła, przekazuję Wam wiadomość, jaką od Niej dostałam drogą mailową- najpiękniejsza i wymarzona wiadomość od czerdy: "Apacz jest najszczęśliwszym psem na świecie !!! pani Iwona mówi , że dopiero teraz rozumie czym jest wolność jak patrzy na niego zawojował ich serca swoją radością i łagodnością , mimo , że wokół domu jest pół hektara chodzą na spacery po polach i do lasu , bo widok , jak się tam Apacz cieszy jest niezwykły, rozbiega się i wraca w całym pędzie , zaprasza ich do zabawy , biegnie z taką lekkością i tak szybko i cieszy się tym , bawi się swoją wolnością , zaraża ich swoją radością i chęcią życia naprawdę są zachwyceni i nie mogą uwierzyć że miał łańcuch u szyi Apacz jest szczęśliwy !!!!!!!!!!! " :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:
  13. od czego by tu zacząć, żeby nie zapeszyć.... otóż domek zainteresowany bardzo Apaczem.... zakochał się w naszym rudzielcu... zaproponowałam "zamiast", wysłałam fotki..... ....pani chce z Poznania po niego przyjechać jak najszybciej... jeszcze tylko sprawdzimy, jak reaguje na dzieci i inne psy (mieszkańcy chwalili, że łagodny)... jakoś to do mnie jeszcze nie dociera..... że ja się zakochałam w nim - to oczywiste, ale taka "miłość od pierwszego... zdjęcia" ?
  14. [quote name='UBOCZE']Na jednym z profili n-k znalazłem zdjęcie Cyganka. Nikt nie dopisał tam domowego happy endu, więc ja to zrobiłem z datą taką, jak na wątku. Był to z mojej strony radosny news, troszkę też opóźniony, z odesłaniem do wątku, uwiarygodniony zdjęciami psa, bo nikt sprawy nie aktualizował od września. Jest to mój sposób propagowania wysiłku , determinacji dogomaniaków i możliwych szczęśliwych zakończeń. Może ktoś dotarł do podpisu i źle odczytał moje intencje? Jeśli tak, przepraszam za nieporozumienie i zamieszanie. Wpis mogę w każdej chwili usunąć. Mogę też, jeśli taka potrzeba, dodać coś wyjaśniającego... [url=http://nasza-klasa.pl/profile/25348617/gallery/album/2/3]Logowanie do nasza-klasa.pl[/url] Pozdrawiam Cię, Cyganku, a także wszystkie dobre duszyczki, którym zawdzięczasz udaną drogę do domu...:lol: Bo przecież wiem, jak wiele dla niego zrobiłyście...:lol:[/QUOTE] to my "znajomi" z naszej-klasy... żółwik mi się zawsze podobał, ale nie wiedziałam, kto się za nim kryje :) u mnie Cyganek oczywiście od razu przeniesiony do działu szczęśliwców :) ale fotki rzeczywiście by się przydały, żeby oko i serce ucieszyć :)
  15. [quote name='filcant']nie ma sprawy, ja do ozłocenia zawsze chętnie ;) też dziś wypijemy za Antosia, by szczęśliwy był i psie 100 lat żył! (chyba mój pierwszy toast w życiu :) )[/QUOTE] to ja idę szukać jakichś złotych kolczyków i ogłaszam zrzutę na ozłocenie! :razz::multi: no i samo życie niech Cię ozłoci za to Antosiowe szczęście!!!:loveu:
  16. [quote name='blacky764']Nie będziesz inny od wszystkich też masz banerki ! :D [URL="http://www.dogomania.pl/threads/181626-Dwa-tygodnie-na-ulicy-wyrzucony-z-samochodu-czy-znajdzie-dom-i-miA-oA-AE"][IMG]http://www.fotoszok.pl/out.php/t14627_80e1b22bae5ed3c3med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/181626-Dwa-tygodnie-na-ulicy-wyrzucony-z-samochodu-czy-znajdzie-dom-i-miA-oA-AE"][IMG]http://www.fotoszok.pl/out.php/t14628_91d91b2e05e983efmed.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] bardzo, bardzo dziękuję !!! a jeszcze bardziej dziękuje ten biedaczysko!
  17. Z ulicy to zabierałam go dosłownie, na ręce słonia wielkiego i ciężkiego wzięłam, żeby do auta zapakować, tak bardzo bał się wsiąść... co ten biedak musiał przeżyć, że aż tak się bał...:-( Wiktoria (kierowca) delikatnie popychała go z tyłu i szybko zamykała drzwi swojego audi, a ludzie zza firanek tylko zaglądali... dość długo to trwało, bo nie chciałam psa jeszcze bardziej wystraszyć... jak już był ze mną w samochodzie - jedna kobieta wyjrzała i zapytała, czy do schroniska zabieramy... "no, nareszcie, bo biedny tu się błąkał tak długo" - tak litościwie :shake: skomentowała potwierdzającą odpowiedź Wiktorii... wcześniej kilka osób prosiłam o przygarnięcie psa...chętnie, bo milutki i piękny, ale za duży - prawie identyczne były odpowiedzi trzech rożnych pań...:-( Jest już bezpieczny, ale to nie jest spokojne miejsce dla wystraszonego psa... Przenieśliśmy budę do tyłu, za baraki, bo on może się bać ogromnych maszyn, które rano "odpalą" pracownicy na tym placu.... i jeszcze jednego się boję.... jakby się "uwolnił"... na tory kolejowe ma kilka metrów... kupię mu dziś porządną obrożę, bo wszystkie z domu już wydałam, jakie były, ta - ostatnia - niezbyt pewna, Dolar-uciekinier trochę wygiął jej zapięcie, jak "dawał nogę"... wciąż czuję jego dotyk, takie bardzo, bardzo mocne przytulenie, z całych sił... młodziutki jest,, jakby mamy szukał jeszcze.... ech, już ryczę:-(
  18. [quote name='Bjuta']Pomogę ogłaszać, ale dopiero w weekend.[/QUOTE] kochana jesteś!!!!!!!!!!
  19. przedstawiam wam "bratnia duszę" Apacza - tak samo łagodny i kochany, tylko wilczur... widać za łagodny charakter miał dla właściciela czarnego BMW, bo wyrzucono go z samochodu jak niepotrzebnego śmiecia... [url]http://www.dogomania.pl/threads/181626-Dwa-tygodnie-na-ulicy-wyrzucony-z-samochodu-czy-znajdzie-dom-i-miA-oA-AE?p=14275899#post14275899[/url]
  20. Dolara na razie nie widać, może siedzi w domu, bo się przeraził, że na ulicy "łapią" :) :) ale zobaczcie, kto zajął dzisiaj jego miejsce... prawdziwe cudo!!!! za łagodny chyba dla właściciela czarnego BMW, to na ulicy wylądował... [url]http://www.dogomania.pl/threads/181626-Dwa-tygodnie-na-ulicy-wyrzucony-z-samochodu-czy-znajdzie-dom-i-miA-oA-AE?p=14275899#post14275899[/url]
  21. Gosiu, piszę do Ciebie na PW, bo wiem, że wilczury kochasz, ale nie chce mi się wysłać, choć kilka razy próbowałam... więc tu proszę o pomoc http://www.dogomania.pl/threads/181626-Dwa-tygodnie-na-ulicy-wyrzucony-z-samochodu-czy-znajdzie-dom-i-miA-oA-AE?p=14275899#post14275899
  22. [SIZE=4][COLOR=#ff0000]styczeń 2014: w związku z powrotem Budynia z adopcji post ten będzie rozliczeniowym[/COLOR][/SIZE] [B]deklaracje stałe:[/B] 10,- Bjuta 10,- mari23 [B]wpłaty:[/B] 50,- Joanna K. ze Środy Śląskiej (27.01.) 20,- mari23 (03.02.) 100,- Anita G. na transport (08.02.) 20,- Agata L. (14.12.) [B]wydatki:[/B] 100,- transport Poznań - Wrocław (08.02.) [URL="http://www.fotosik.pl"] [/URL]
  23. 22.01.2014 Budyń pilnie szuka hoteliku ze szkoleniowcem albo DT dom nie radzi dobie z negatywnymi zachowaniami psa:-( 08.02.2014 Budyń opuścił dom po 4 latach od adopcji, trafił do hoteliku ze szkoleniem ( pod Wrocławiem) [COLOR=#ff0000]pomoc dla Budynia na konto: [/COLOR] Stowarzyszenie Help Animals ul. Sienkiewicza 10A 55-320 Malczyce BS Środa Ślaska 85 9589 0003 0007 2023 2000 0010 ______________________________________________________________________ 10.03.2010 otrzymaliśmy zawiadomienie, że w pewnej wsi od dwóch tygodni błąka się duży wilczur,jedni go karmią, inni przeganiają, pies krąży od podwórka do podwórka, wychodzi na jezdnię, podchodzi do dzieci, a one się go boją.... tak bardzo w tej wsi przeszkadzał, że aż ranę ma na boku - ewidentnie od uderzenia... Pies jest cudny!!! Trudno znaleźć słowa, żeby opisać jego urodę i łagodność... Jednak bardzo się boi, do samochodu nawet na kiełbasę nie dał się zwabić, ale do głaskania i przytulania garnie się bardzo...:loveu: nie ma w nim cienia agresji - siłą wsadziłam go do auta - zaskomlił cichutko, bał się straszliwie, ale nawet nie warknął... w samochodzie przerażony był bardzo i mocno do mnie się tulił, chyba jazda samochodem to dla niego koszmarne wspomnienia... a ten samochód to podobno było to czarne BMW, pani to widziała, ale byt szybko odjechało, nie zdążyła numerów zapisać... pewnie pies za łagodny się okazał dla "potrzeb" właściciela, więc po prostu go wyrzucił....:angryy::mad::mad: ten cudny, młody psiak ma niezwykły kolor dość długiej sierści, taki pomarańczowo-rudy, zaniedbany oczywiście, ale po wykapaniu i czesaniu będzie z niego ozdoba niezwykłej urody.:loveu: Pies jest dość duży, ma grube, "niedźwiedziowate" przednie łapy, może mieć około roku albo i troszkę mniej... popatrzcie tylko ("na żywo" jest ładniejszy!) czy ktoś pomoże znaleźć wspaniały dom dla tego cudnego misiaczka?:-( [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images36.fotosik.pl/157/006d2cd180b62e13med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"] [/URL]
  24. to nic nie da niestety, napisałam prośbę o pismo - zgodę na przewiezienie Krecika do kikou, dostałam takiego maila, że jeszcze dzisiaj źle się czuję... jeśli ktoś zamiast serca ma portfel - nic do niego nie trafi ! NIKT z zarządu nawet nie zapytał o pieski, najważniejsze są dla nich... pieniądze... gdybym nie miała już tylu przygarniętych psiaków - Krecik nie szukałby domu i pomocy... ale nie mogę go wziąć...
  25. [quote name='marta23t']tak pojechał dotego super domku do Gdyni. Państwo w nim zakochani a ja zakochana w nich i w pudelku. Zresztą po fryzjerze go nie poznałam. brykał jak szczeniak. jest przekochany, bardzo żywotny- nie ten psiak co w schronie. musiał być nauczony jak zachowywać się u fryzjera bo był idealny, znosił wszystko dzielnie:) no i wie do czego służy kanapa i kolanka- u mnie w mieszkanku od razu wskoczył na poduchę. super chłopak z niego:) martwi mnie tylko jego kaszelek- oby to był tylko katar a nie nic więcej / kaszlał po piciu min/. no i może chodzić tylko na szelkach bo na obroży się dusi / na szelkach chodzi świetnie/. nie boi się ludzi, aut jest idealny:)[/QUOTE] właśnie dostałam maila z Gdyni od znajomej - Czesio wskoczył jej na kolana i prawie sprawdzał, co do mnie pisze! trafił cudownie! ależ się cieszę jego szczęściem! Naprawdę ma cudowny domek!!! a kaszlek... może być też krążeniowy,cardiomiopatia - tak się to chyba nazywa - choroba małych i średnich staruszków - powiększone serce uciska na krtań, stąd kaszel i obroża też drażni... skąd wiem? mam 14-latka ze schronu od czerwca u siebie w domu.... Vetmedin pomaga, ale nie jest tani... ale może Czesio ma jeszcze trochę czasu na takie choroby...
×
×
  • Create New...