Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20040
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    53

Everything posted by mari23

  1. dzisiaj zapytałam właściciela, czy szuka swojego białego psa... ze śmiechem mi odpowiedział, że nie szuka, bo i tak ucieknie... ten łobuz mu wciąż ucieka, przeskakuje 2-metrowy płot, a od dwóch tygodni zagląda do domu tylko na chwilę co 2-3 dni (nic dziwnego, jadło miał u mnie )wpadał coś przekąsić i znów go nie było.... nawet łapę miał złamaną, siedział wtedy grzecznie w domu, ale mu się zagoiło i znów ucieka... lekko utyka, zauważyłam to już pierwszego dnia... a dzisiaj z tym przegryzionym sznurkiem był w domu! :):evil_lol: umówiliśmy się z panem na jutro na odbiór psiaka... a jak znalazłam właściciela? nieoceniona nasza-klasa ! wczoraj wrzuciłam zdjęcie do galerii z prośbą o informację - czy ktoś go szuka... no i dzisiaj był odzew, okazało się, że nawet znam trochę właściciela... ;) dobrze, że szczęśliwie kończy się historia tego przemiłego psiaka... może ktoś doradzi, jak takiego łazika oduczyć ucieczek.... kastrację już doradzałam, ale może coś jeszcze...
  2. [quote name='czerda']smutne to że on musi byc teraz na łańcuchu , nie mamy innego miejsca! prosimy o pomoc....[/QUOTE] nie tylko smutne... jest problem - psiak szczeka i wyje, sąsiadka się wścieka... :( Beata jest w pracy, więc wzięła go do baraku -niestety on piszczy pod drzwiami... za to z kotką się już "dogadują" tylko on nie chce być na uwięzi... rano Beata zadzwoni z informacją, jak noc minęła... może się biedak przyzwyczai do tego miejsca... pewnie chce biec - szukać pana....
  3. jeszcze jego wyślij - młody, cudowny charakter... jak ktoś mógł go wyrzucić????? [URL]http://www.dogomania.pl/threads/181083-A-nieA-ek-biaA-y-szkielet-bA-aga-o-serce?p=14227125#post14227125[/URL] zadzwonił dzisiaj mój telefon - głos w słuchawce: ja w sprawie ogłoszenia... ale o którego pieska chodzi - pytam.... ....ale ja... o mieszkanie do wynajęcia w Gdyni chciałam zapytać...... ...i moja nadzieja trwała tylko kilka sekund...
  4. [url]http://www.dogomania.pl/threads/181083-A-nieA-ek-biaA-y-szkielet-bA-aga-o-serce?p=14227125#post14227125[/url] na miejsce Kazana mamy tu kolejną biedę, szkielet psa...
  5. Ten piękny, przeraźliwie wychudzony pies od dłuższego już czasu biegał po ulicach mojej miejscowości w poszukiwaniu jakiegokolwiek jedzenia. Nakarmiłam go kilka razy, nie pozwolił jednak się dotknąć, uciekał z parówkami w zębach... jednak dzisiaj nie uciekł... z pomocą wspaniałej Wiki udało mi się zrobić mu zdjęcia i umieścić tymczasowo w bezpiecznym miejscu... jednak nie jest to dom i nie może on tam długo zostać... Śnieżek jest młody, łagodny, spragniony przytulania i głaskania. Ma bardzo przyjazne, miłe spojrzenie. Nie ma w nim cienia agresji - pomimo strachu dał się "zapakować" do samochodu, dał sobie przestawić miskę z jedzeniem, na kotkę, która podeszła bardzo blisko tylko spojrzał z zaciekawieniem, nie zareagował, kiedy podeszła mu do miski... sterczą mu żebra i kręgosłup, jest brudny - a mimo to - piękny... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/263/de3061d76dcba19emed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/263/cad3974664058246med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images36.fotosik.pl/154/4f59d811c003d236med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/267/9145600471a6393dmed.jpg[/IMG][/URL] może znajdzie dom....
  6. [quote name='wenia41']I ja jestem wskoczyłam tu od Dylanki !!!! W domu swoim nie mam miejsca dla wszystkich bied świata ale w sercu moim jest go wiele i tam wszystkie zamieszkują jak tylko się pojawiają na dogo. Łez mi już w oczach brakować zaczyna, a co nowa bieda się pojawia to płakać od nowa zaczynam. Chyba na jakiś czas dam sobie spokój z tymi stronkami bo inaczej w deprechę wpadnę. Po nocach mi się to wszystko śni, w dzień tylko myslami jestem z Wami i kombinuję jakby sprawdzić co nowego u jednego czy drugiego bidaka slychać, a jak patrzę na moje futerkowe łapki to aż mi krew się ścina w żyłach, że niedaj Boże jego mogłoby coś takiego spotkać w dalszym życiu gdyby i mnie zabrakło. Całe szczęście mam dzieci - one się futrzakami zajmą - Chyba tam myślę??? bo w życiu nigdy nic nie wiadomo, a jak synowa np. kiedyś tam jakaś powie, że nie chce futrzaka.!!!!! To co wówczas się stanie z moimi serduchami kochanymi ???? Tylko w Was wówczas nadzieja cała - CIOTECZKI KOCHANE !!!!![/QUOTE] jak tu pięknie moje myśli, obawy i uczucia opisane... ...na dodatek moja synowa nie lubi zwierząt :( kocham staruszki, więc jestem i trzymam kciuki... Antosiu, sierotko kochana - znajdziesz domek...:loveu:
  7. a zapytanie o psa i wzmianka o fotkach... delikatnie mówiąc entuzjazmu nie wzbudziło... na stronie hotelu są też psy pod ich opieką - Apacza tam nie widziałam... szkoda... Marniko ! Dzięki za tyle ogłoszeń !!!!!
  8. nic nie napiszę bo mnie zamurowało...no i łzy kapią na klawiaturę...
  9. Kazan od soboty jest prawdziwym KRAKUSEM ! ma domek i wszystko jest wspaniale - czas zmienić tytuł wątku...
  10. [quote name='xmartix']śliczny! nie pamiętam, on ma jakies ogłoszenia?[/QUOTE] chyba nie, tylko allegro cegiełkowe For Animals
  11. [quote name='zerduszko']I to wystarczy żeby pies pobudził się i reagował na każdą sukę, nawet te aktualnie nie cieczkujace.[/QUOTE] też o tym myślałam... Luna ma cieczkę - ten fakt ma wpływ na psiaki mieszkające na tej posesji i pewnie jeszcze troszkę dalej ... ale ... są tam jeszcze dwie inne sunie, a te łobuzy za Korą tylko biegają, więc... jest nadzieja... w najbliższych dniach to się wyjaśni, a ostateczny głos w tej sprawie ma doktor Stef - fachowiec od takich problemów
  12. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images42.fotosik.pl/178/205906ade3752a0fmed.jpg[/IMG][/URL] oto Rufus w całej swojej krasie... a widzicie ogon? tak szybko nim merdał (stojąc pionowo) że prawie go nie widać :)
  13. [quote name='Kenzo']Mari... z tego, co obserwowałam mojego meza to on reaguje bardzo ostro...pokazuje palcem jak Miłka chce szczeknac i mówi-nie wolno albo NIE SZCZEKAC MI TU:D:D:D ale działa jak ona juz sie zanosi:D albo wystarczy sam palec:D Ja nie wiem jak on to robi-hihihihih:) Z Kenzo jest to samo-mąż kiwnie palcem a ten pokorny jak ciele:D Na spacerach Kenzo chodzi nim przy nodze bez smyczy, ze mna to jest nie mozliwe-tylko go spuszcze-juz zasuwa pod bloki na "kolacje"...naje sie i wraca:D z moim mezem taka sytuacja nigdy nie miala miejsca!! Ma w sobie cos takiego, ze budzi respekt, ale nie tylko zwierzat, ludzi też:D:D:D[/QUOTE] a mnie tu psiarnia na głowę włazi, kota nie wyłączając.... :):evil_lol: z Misiem moim to jest tak,, że znalazłam go bardzo pobitego, skopanego, on dlatego biedak taki nerwowy... ale... nawet milczka Charliego szczekać nauczył :placz: a męża masz po prostu wspaniałego ! nie tylko pozwolił Miłeczkę przygarnąć, ale jeszcze ją pokochał! tylko pogratulować... i pozazdrościć :cool3: bo o tym, że śliczna z Was para to chyba dobrze wiesz...:loveu:
  14. z kotkiem - nie ma problemu, jeśli znajdzie dom - to super, koło mojego domu mieszka parę dzikich, bezdomnych kotów, jednej kotki nie udało się złapać do sterylizacji, to wkrótce jakieś maleństwa się znajdą pewnie, więc domek u siostry poczeka :) a Miłeczka... jak mój mały Kilusiek... niby kastrowany, a "podlewa" mi wciąż meble i doniczki...albo w nocy, albo, kiedy nie ma mnie w domu...:mad: tylko on ma padaczkę, więc nawet go nie karcę, czasem coś tam "groźnie" powiem, to obsika drugą doniczkę, nie tą, przy której myłam ostatnio...mądry, wie, że TU nie wolno, więc zmienia miejsce :evil_lol: a czy ja mogę Ci mojego Miśka podesłać, żeby go Twój wspaniały małżonek szczekać bez potrzeby oduczył??? :evil_lol::evil_lol::evil_lol: będę wdzięczna i ja, i moi sąsiedzi :) :) :):evil_lol:
  15. wczoraj odwiedziłyśmy Krecika i resztę - malucha zastałyśmy wygrzewającego się słodko w słoneczku, ale kiedy tylko Kora wybiegła z domu - dziadziuś się ożywił bardzo... :cool3:
  16. [quote name='iwlajn']Murko, filmiki są rewelacyjne!!! Super, że je wstawiłaś. Niesamowite jak Łatek na Ciebie reaguje. I łapkę daje i piłeczkę wypuści:) Świetnie radzi sobie w terenie. Ale najlepsze jest jego szczekanie - widać jaki czuje się ważny. Łatuś rządzi!![/QUOTE] i ja tak myślę... i cieszę się, że kochany Łatus tak sobie radzi i jest szczęśliwy!:loveu:
  17. odwiedziłyśmy wczoraj Rufusa - jest zdrowy, radosny, pełen energii... domu nie tylko można, ale trzeba pilnie szukać... zobaczcie, co ten cudak potrafi zrobić, aby dostać smaczny kąsek: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/266/dfc43eb375592d93med.jpg[/IMG][/URL] zdjęcia nie najlepsze, bo ostre słońce było (i fotograf-amator :evil_lol:) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/262/13a81c820c0f2983med.jpg[/IMG][/URL]
  18. malawaszko - chyba mam dla Ciebie dobrą wiadomość... Kora najprawdopodobniej ma cieczkę, zobacz tylko,jak Krecik ją "adoruje", staruszek dziarski :evil_lol: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/262/713686f59faab8bamed.jpg[/IMG][/URL] a oto Kuba: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images44.fotosik.pl/266/843d6490aa5a23bbmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/262/9bd6ac6400940605med.jpg[/IMG][/URL]
  19. oto sunia... prawie się do mnie przytuliła, ale bardzo się boi:loveu: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/261/89fdbab1b6bdad8cmed.jpg[/IMG][/URL] i słodki ślepcio::loveu: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/267/f23bc635a1ede235med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"] [/URL]
  20. ma zarezerwowane miejsce u kikou.... chyba deklaracje zaczniemy zbierać na ten cel... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/261/89fdbab1b6bdad8cmed.jpg[/IMG][/URL] sunia odżyła, spaceruje sobie, ale na widok ludzi chowa się, z nosem wciśniętym w kąt, po chwili jednak odwróciła się do mnie i prawie się przytuliła biedulka... kiepski ze mnie fotograf... ...trzecia sunia - z przepukliną tak szybko biegała, że nie udało mi się jej złapać w kadr...;) słodka przytulanka z niej, jest milutka i śliczna, po wyleczeniu chyba szybko znajdzie domek... mam nadzieję...
  21. zaraz poproszę kogoś o zamianę allegro Kazana na Apacza... przyniosło szczęście Kazankowi, może i Apacz się "załapie"... lecę pisać!
  22. umieszczenie kopii maili fundacji na wątkach psów pod jej opieką miało być tylko alarmem w ich obronie - szukajmy domu, sytuacja się skomplikowała - taki był ich cel, naprawdę dobro psów, a na tym wątku Apacza - jest najważniejsze. dla mnie Apacz też nie jest jedynym podopiecznym jest "jednym z wielu", niektóre mam w domu - bez kosztów... staram się pomagać, a dom dla przecudnego i prze-kochanego Apacza spędza mi sen z powiek... niestety nie mogę go wziąć na DT, choć bardzo bym chciała - mam naprawdę duży "sierociniec" dla psiaków, staruszków i chorych, i jeszcze kotka bez łapki... ale pytam, proszę.... Kazan się doczekał, może i na Apacza czeka ten jeden jedyny, cudowny i wymarzony domek...
  23. [quote name='MilenaDz']Nie jest prawdą to co napisala Mari23 ze fundacja nie placila za hotel Apacza. To mam na mysli mowiac ze wypowiadajace sie tu osoby nie maja pelnego obrazu sytuacji i raczej mowia co wiedza niz wiedza co mowia... Hotel Psia Sfora. Faktury w wysokosci 252zl za 2tyg byly oplacane z konta fundacji. Podliczanie zadluzenia wszystkich psow, a w tym Apacza, jest nadal w trakcie. Wierzcie lub nie ale jest to ogromna praca dla jednej osoby skoro - jak sie okazalo - nie bylo to kontrolowane na biezaco przez koordynatorke.[/QUOTE] oczywiście przepraszam - o tym nie wiedziałam, to pewnie ostatnio dopiero, bo Apacz już długo jest w hotelu a na jego pobyt wpłaciła pieniądze osoba prywatna, potem zgłaszano jakiś dług... sprawdzę i sprostuję swój błąd... Oczywiście nadal brak jest jakiegokolwiek porozumienia i współpracy z osobami, których sprawa dotyczy, stąd moje niedoinformowanie, a przecież proponowałam pani Joannie swoją pomoc i współpracę dla dobra i psów, i fundacji... podałam swoje dane i nr telefonu, nie jestem anonimowa osobiście zajmowałam się tylko kilkunastoma psami z naszego terenu, wszystkie chyba miały allegro, a nie wszystkie koszty, większość krótko czekała na domy, więc moja działalność strat raczej nie przyniosła, a koszty drukowania zdjęć, plakatów, karmy, transportu i telefonów.... nigdy nie będę ich podliczać, bo z serca to robiłam i nie to jest dla mnie ważne... a co do opinii fundacji - broniłam jej na wątku Dejli i nie tylko, proponowałam także swoją pomoc... została odrzucona...
  24. [quote name='czerda'] Mari nie martw sie , złap białego pieska i weż do pani która nie ma z kim chodzic na spacer![/QUOTE] ależ oczywiście!!! figurkę 16-tki będzie miała i słodyczami do woli objadać się będzie mogła...:evil_lol: trudno będzie go złapać, bo piesek bardzo się boi - mam nadzieje, że jeszcze przyjdzie, głód go do mnie przyprowadzi... chudy i brudny, z daleka wygląda jak biały husky, ale pyszczek taki delikatnie "amstafowaty" oczywiście późnym wieczorem mój "niezawodny" Misio narobił jak zwykle straszliwego jazgotu, reszta za nim - wyglądam, co się stało.... ech, serce pęka...:-(
×
×
  • Create New...