Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20040
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    53

Everything posted by mari23

  1. napisałam na próbę do czerdy... poszło! do xmartix... też poszło.... :cool3:
  2. jestem, Kasiu... Bettinka śliczna! zgryz ma taki, jak moja Pusia - słodka biedulka... wydrukuję kilka "plakatów", rozwieszę, może ktoś się znajdzie...
  3. [quote name='Bjuta']Musi! Przyszła dyszka od Małgosi z Brzegu Dolnego. Dziękujemy!!! (Np. z Brzegu Dolnego do Wieliczki jest tylko 326 km...) :lol:[/QUOTE] Małgosia to moja znajoma z n-k, więc może we dwie się wybierzemy :) powinna wpaść dodatkowa kasa od pani Ani - podałam jej dzisiaj nr konta, bo wzruszyły ją fotki na moim profilu... tak jak ja - najchętniej by ich adoptowała, ale już ma sporo psiaków ze schroniska w domu (trojkę chyba... malutko, nie? )
  4. [quote name='malawaszka']wg mnie brak odpowiedzi oznacza, że badanie nie było zrobione - obydwie prowadzące wątek były na dogo po tym jak zadałam pytanie - rodzina, która się do mnie zgłosiła weźmie innego sznupka prawdopodobnie ja się poddaję bo nie lubię być oszukiwana i prosić się o wszystko - tylko psów szkoda... niby fundacja nie ma pieniędzy, ale jak są pytania o konkrety to już odpowiedzi brak[/QUOTE] ostatnie problemy z fundacją sprawiły, że wizyta na dogo to właśnie załatwianie tego problemu, ja przez ostatni tydzień prawie tylko tym się zajmuję, bo niestety może się okazać, że dalsze utrzymanie i badania piesków staną pod znakiem zapytania... na razie "wynegocjowałam" że fundacja zajmie sie pieskami, które już ma pod opieka i nie wycofa się... ale czy dotrzyma słowa...:-( miałam dziś telefon - pytanie o pudelka Kubę... niestety pani potrzebuje młodego pudelka... od strony zaś "medycznej" się nie wypowiadałam, bo to czerda i dr Stefan wiedzą lepiej ode mnie, przecież oboje - to lekarze... ;)
  5. I ja rozmawiałam z panią Joanną, po moim mailu zadzwoniła do mnie - mówiła same dobre rzeczy, czyli, że oczywiście zajmą się psami dotąd objętymi opieką, tylko nowych już nie wezmą, bo maja duży dług za pieski z Szydłowca wzięte. Zszokowały mnie te wieści - i czerda ma rację, że pan prezes powinien jasno uzgodnić z nami wszystko, a nie pani zmieniając zdanie każdemu co innego mówi, tak to z naszych ustaleń wynikałoby. Zrobiłam "inwentaryzację" wszystkich psiaków pod opieką fundacji, podałam wątki do każdego z nich - pani obiecała zapoznać się i skontaktować. Nie dzwoniła więcej, więc chyba zapoznaje się z watkami psiaków, a jest ich kilkanaście.... Zabrać pieski to mogą do domu stałego po jego sprawdzeniu, a nie "w nieznane" ...byle tylko "NIE GENEROWAĆ KOSZTÓW"... nasze pieski i dochody generowały, bo Monika robiła allegro dla nich, kalendarze sprzedawałyśmy... Nie zostawimy Zuzi bez zapłaty - pani obiecała i zapłaci - musimy uzgodnić tylko za jaki okres (do kiedy) i zbierać deklaracje - nie wstecz, ale od daty wycofania się fundacji, jeśli taką datę wyznaczą... choć mam nadzieję, że jednak nie...
  6. pismo wysłałam przed chwilą do xmartix, do demi wysyłałam już wcześniej, na ten prywatny adres mailowy, a gminy spróbuję "rozruszać" przez odpowiednio groźnie dla nich brzmiącą instytucję zwaną RIO czyli Regionalna Izba Obrachunkowa - to oni sprawują nadzór nad prawidłowością wydatków budżetowych...
  7. [quote name='Kenzo']Foty chcemy!!!;)[/QUOTE] oj, nie tak łatwo fotki jej zrobić - skoczna taka i ruchliwa, że zadanie to ciężkie :evil_lol: w poniedziałek jak z nią pojadę - spróbuję pstryknąć... dwa dni po zabiegu jechałyśmy na zastrzyk i do kontroli... właścicielka ledwie ją utrzymała, koniecznie na półkę z tyłu i na deskę rozdzielczą wskoczyć chciała :mad::) no i dowiedziałam się, że zabrało jej trochę czasu nauczenie się, że potrzeby to na spacerku trzeba załatwiać... w końcu wcześniej nie miała możliwości tego się nauczyć...
  8. tu nie chodzi o czas pobytu, a raczej o finanse na jego opłacenie... najchetniej zabrałabym maluszka do siebie, ale nie mogę, za dużo już psiaków przygarnęłam, a i kotek trójłapek sie trafił... a Krecik cudny jest, zdjęcia nie oddają jego uroku - on tak słodko drepcze i poszczekuje, ślepcio maleńki kochany....
  9. najgorsze jest to, ze fundacja, pod której opieką są pieski nie jest w najlepszej sytuacji finansowej.... mam nadzieje, że pieski znajdą domki....
  10. sunieczka już po sterylizacji, w poniedziałek jedziemy na zdejmowanie szwów... Imię miała Gafa (tak wpisał właściciel na zrzeczeniu się praw na rzecz fundacji For Animals, która suni pomaga) wołają ją ładniej : Misia milutka jest bardzo ta Misia !
  11. ot i zagrzęźlim, a czort karty rozdaje.... jakby niezapomniany Pawlak powiedział... i co będzie z naszym Kazankiem?
  12. przystojniaczek wspaniale czuje się w hoteliku.... ale jak długo może tam zostać? sytuacja robi się ... smutna...
  13. czy pamiętacie Czarusia? Czaruś to już ekskluzywny, zagraniczny piesio.... ma dom w Holandii !!!!! Oczywiście ten dom to zasługa Stefana - właściciela hoteliku w Obornikach - dziękujemy !!!!!
  14. [quote name='AlfaLS']Na razie tylko zaznaczam, muszę przeczytać całość bo mam słabość do starowinek:lol:.[/QUOTE] zaznacz koniecznie, bo jeśli fundacja nie dotrzyma słowa.... ale mam nadzieję, że jednak dotrzyma obietnicy...
  15. jakby tak się dogadać w piątkę na jedno auto....nawet niedrogo by wyszło... i na prezenty dla chłopaków by zostało, zwłaszcza na ciasteczka dla Kajtusia, żeby pomiziać się dał :)
  16. [quote name='Bjuta']Wymówkę i to słabą mają tylko Ci zza Atlantyku! ):[/QUOTE] czy Dolny Śląsk się kwalifikuje... podobno za Atlantykiem leży, ale atlas zgubiłam... :)
  17. [quote name='lena13']Bardzo łatwo jest zgnębić człowieka, oczernić, zdeptać o wiele trudniej psa, pies nawet do kata macha ogonem, wybacza. Naprawdę warto otworzyć serce na zwierzęta uczą nas wiele. Są fora gdzie naprawdę można czuć się jak w domu, pomagać i być szanowanym ja osobiście nigdy nie umiałam odnaleźć się tutaj. Przyzwyczajona byłam do for fundacyjnych i tam bywają konflikty ale tak jakby na poziomie. Jednocześnie dogomania jest wyjątkowa bo nie liczy się pomoc psu danej rasy ale tym najbardziej potrzebującym tu nie ma barier rasowych tu są ludzie o wielkich sercach bez których psiaki nie miały by szans, to jest piękne a konflikty jak w życiu są wszędzie. Ja bardzo wiele w życiu przeszłam nigdy życie mnie nie rozpieszczało a teraz jakaś taka wyciszona jestem, choć rani mnie nie jedna sytuacja ale nie zabija i nie jest w stanie mnie zmienić. Asiu nie rezygnuj, odpocznij odreaguj, pamiętasz co mówiłam gdy rzuciłaś wszystko i przyjechałaś do mnie by być ze mną gdy zostawiła mnie Dżina. Jesteś wyjątkową osobą o wielkim sercu.[/QUOTE] i ja się pod tym podpisuję obiema rękami... oczywiście dołączam 24 psie i 3 kocie łapki moich domowników ! "nowa" tu raczej jestem i czasem przykro mi, kiedy czytam niektóre posty, choć mnie bezpośrednio nie dotyczą... ale zwierzaki potrzebują naszej pomocy, nas wszystkich !!! (i tak nas za mało na ten ogrom nieszczęścia...)
  18. Zuziu, wczoraj w odpowiedzi na mojego maila pani Joanna oświadczyła w rozmowie telefonicznej, że pieski, które już są pod opieką fundacji pozostaną nadal, tylko nowych na razie nie wezmą pod opiekę, więc faktura za pobyt powinna być na fundację (takie były zresztą nasze wcześniejsze ustalenia) powiedziałam jej także o tych dwóch... Jeśli możesz - podaj mi na PW datę ich przybycia i koszty - obiecałam pani Joannie zestawienie piesków i kosztów...
  19. mam pytanie o sunię nr 12 - czy ona wciąż tam jest ? próbuję przekonać TŻ, żeby ją na DT wziąć ( może się nie doliczy, bo troje identycznych po domu już biega:):evil_lol::evil_lol:)... ale na poważnie - pokryłabym nawet koszty sterylizacji i szczepień, wciąż szukam jej domu... w jakim ona jest stanie? na zdjęciach wygląda dobrze, pewnie niedawno tam trafiła... tylko, czy na "domowa", czy z podwórka... nie wiem, jakiego domku szukać... tylko DT może uzyskać odpowiedź, wiem, ale może coś dało się zaobserwować... wiem, że macie tam mnóstwo biedactw, brak Wam czasu, niestety na razie nie mogę tam pojechać, ale może za około dwa tygodnie... to zależy od mojej pracy, mam nadzieję, że będę mogła pomóc, tylko, czy ona może tam tak długo czekać?:-(
  20. koleżanka uczy w szkole i tam wieszamy fotki piesków... jakaś dziewczynka bardzo płakała czytając ogłoszenie Barneya, wzięła do domu pokazać mamie.... i ...TYLKO TYLE..... biedny Barney...:-(
  21. [quote name='feliksik']tu jest nowe cafeanimal Kuby nr 12 [URL]http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Kuba,9437[/URL] zostawiłam stare też na wszelki wypadek - nie zaszkodzi, a nóż kogoś ruszy, jak był zabiedzony[/QUOTE] i ja bardzo dziękuję!!! I "melduję",, że jak dotąd nikt nie dzwonił w jego sprawie, za wyjątkiem..... byłej właścicielki... chyba jednak przykro jej jest, bo pytała o psiaki, była zdziwiona problemami zdrowotnymi Kory (towarzyszki Kuby), myślę (mam nadzieję), że nie ze złej woli,a raczej nieświadomie tak te pieski zaniedbali...
  22. nie uwierzycie.... zadzwoniła do mnie pani,to znaczy - była pani piesków... pytała, co u nich, czy maja nowy dom i gdzie może je w internecie zobaczyć.... nie podpowiedziałam jej, że tutaj.... żal mi jej się zrobiło jednak... może nie jest aż tak nieczuła, skoro zadzwoniła...
  23. [quote name='Dogo07'][B]Czy numer konta podany na początku wątku jest aktualny ?[/B] Pytam ponieważ chciałam wpłacić moją deklarację za 3 miesiące.[/QUOTE] nie jest :) ja wysyłałam i wróciło, mam aktualny i wyślę Ci na PW
  24. [quote name='pini1']Fundacja For Animals do dnia wczorajszego nie miała pojęcia ze opiekuje sie psami szczegolnie w ilości 28 sztuk. Fundacja w zaden sposob nie moze przejąc opieki na żadna iloscia psow na ta chwile , z powodu braku wystarczajacych srodkow finansowych. osoby deklarujace pomoc robiły to bez porozumienia z zarzadem fundacji .Sprawa jest w trakcie wyjasniania. prosze organizatorow ratowania psow o kontakt ze mna joanna zaremba w imieniu zarzadu fundacji 0501420905[/QUOTE] to żart jakiś?????:crazyeye::crazyeye::crazyeye: kilka dni nie miałam możliwości tu zajrzeć.... nie do wiary!!!:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Przecież ja sama osobiście kilkanaście psów woziłam, sterylizowałam, leczyłam, zawoziłam do domów..... faktury były na fundację For Animals... i są zapłacone! ponad pół roku już jestem wolontariuszka tej fundacji.... jestem w szoku!!!!!:angryy::angryy::angryy: od lat zajmuję się księgowością, ale NIGDY nie słyszałam, żeby zarząd nie wiedział o zapłaconych (niemałych!) fakturach i nie mniejszych wpływach z allegro cegiełkowego dla tych zwierzaków... miałam zamiar ludzi, którym liczę PIT-y gratis prosić o 1% na tę fundację, ale... podobnie, jak przed rokiem zrobię to w takim razie znów dla TOZ Wrocław ! a co do fundacji.... pomyślę jeszcze, bo na razie szok mi zablokował tę funkcję w mózgu...
×
×
  • Create New...